[poradnik] Jaką skrzynię wybrać: automatyczną czy ręczną?

Jaką skrzynię wybrac?

Przekładnia automatyczna czy manualna? Które rozwiązanie jest wygodniejsze i bardziej wydajne? Poznajcie kilka faktów i mitów dotyczących obu rodzajów przekładni.

Gdybyśmy żyli w Stanach Zjednoczonych, odpowiedź na postawione pytanie byłaby oczywista. Za wielką wodą olbrzymia większość aut jest wyposażona w automatyczne skrzynie biegów. Z czego to wynika? Z wygody tamtejszych kierowców? A może z powodu niższych cen paliwa? (Według stereotypów, automaty palą więcej niż ich manualne odpowiedniki).

Zaraz, zaraz, czy faktycznie automatyczna przekładnia negatywnie wpływa na średnie zużycie paliwa? Nowoczesne konstrukcje, zoptymalizowane pod każdym względem, zdecydowanie temu przeczą, a niektórzy producenci chwalą się nawet, że dana skrzynia automatyczna zużywa mniej paliwa od swojego tradycyjnego odpowiednika.

Oczywiście w starszych, mniej ”inteligentnych” konstrukcjach podwyższone zużycie paliwa jest na porządku dziennym, chociaż jak to zwykle bywa, to, ile paliwa pochłonie auto, zależy wyłącznie od stylu jazdy kierowcy.

Czy osoby lubiące dynamiczną czy wręcz sportową jazdę powinny szerokim łukiem omijać skrzynie automatyczne? Niezupełnie. Duże znaczenie, tak jak w przypadku średniego zużycia paliwa, mają wiekowość konstrukcji oraz jej zaawansowanie.

Automaty sprzed kilkunastu lat bardzo często cierpią na syndrom spóźnionej reakcji. Od momentu gwałtownego wciśnięcia pedału gazu musi minąć odpowiednio długa chwila, aby skrzynia dobrała właściwe przełożenie i auto zaczęło nabierać prędkości.

Na drugim końcu skali znajdują się współczesne konstrukcje dwusprzęgłowe, które są w stanie zmienić bieg w ułamku sekundy. Auta z takimi przekładniami bardzo często mają lepsze, chociaż minimalnie osiągi od tych samych samochodów wyposażonych w ręczne skrzynie biegów.

Jaką skrzynię wybrac?

Niekwestionowaną zaletą skrzyń automatycznych jest wygoda użytkowania. Poruszając się w korku, nie trzeba tracić niepotrzebnej energii na nerwową zmianę biegu z jedynki na dwójkę i z powrotem. Lewa stopa także nie męczy się ciągłym wciskaniem sprzęgła. Automat robi to za kierowcę i chwała mu za to.

Miejskie korki to tylko przykład sytuacji, w których skrzynia automatyczna staje się najlepszym przyjacielem kierowcy. Czy jeśli ktoś od czasu do czasu lubi sam dobierać przełożenia, musi rezygnować z komfortu, jaki daje automat?

Niekoniecznie, ponieważ niektóre konstrukcje umożliwiają również ręczną zmianę przełożeń za pomocą pchnięcia/pociągnięcia lewarka lub chociażby łopatek umieszczonych przy kolumnie kierownicy.

Skrzynie automatyczne to jednak nie tylko same plusy w porównaniu z manualnymi przekładniami. O co chodzi? Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze. Co prawda zaawansowane elementy konstrukcyjne przekładni automatycznej oraz jej prawidłowa eksploatacja nie powinny przysporzyć problemów, ale jeśli już przytrafi się jakaś usterka, jej naprawa będzie na pewno bardziej kosztowna niż w przypadku skrzyni manualnej. Samochód z automatem jest również droższy od tego samego modelu wyposażonego w tradycyjną skrzynię biegów.

Skrzynie automatyczne nie są adresowane wyłącznie do wygodnych czy wręcz leniwych osób. Bywa, że nowoczesne konstrukcje doskonale sprawdzają się także w samochodach o sportowym zacięciu. Wyższa cena zakupu oraz koszty ewentualnych napraw starają się przechylić szalę zwycięstwa na korzyść tradycyjnych, manualnych przekładni, jednak jeśli ktoś może dołożyć parę groszy, popularny automat na pewno zaspokoi jego oczekiwania.

Jakie są Twoje doświadczenia z automatyczną skrzynią biegów? Czy rozważasz zakup samochodu z automatem w przyszłości?

44 odpowiedzi na “[poradnik] Jaką skrzynię wybrać: automatyczną czy ręczną?”

  1. Jakub napisał(a):

    Kto to pisał? Automat w każdym wypadku lepszy od ręcznej? Prócz ceny? Nie na tym świecie. Po 1 dwu-sprzęgłowe skrzynie montowane są do nowych i drogich samochodów, to nie wiąże się z dorzuceniem kilku groszy, tylko kilku/kilkunastu tysięcy. Manetki przy kierownicy to samo co wyżej, a zmiana biegów z pchnięciem lewarka jest niewygodna. Wyobraź sobie, ze w mieście musisz zredukować z 4 na 1, to co 3 razy musisz pchać lewarek w tył. Po za tym zmiana biegów według mnie przynajmniej, daję większą radość z jazdy i integracje z samochodem. Pozdrawiam.

    • Pawel Kaczor napisał(a):

      „Manetki przy kierownicy to samo co wyżej, a zmiana biegów z pchnięciem lewarka jest niewygodna” – jazda przy użyciu manetek przy kierownicy sprawia często większa frajdę niż mieszanie zwykłym lewarkiem. Pomijam już fakt, że w ten sposób biegi zmienia się szybciej

      „Wyobraź sobie, ze w mieście musisz zredukować z 4 na 1, to co 3 razy musisz pchać lewarek w tył.” – w mieście korzysta się z trybu automatycznego i ma sie zmiane przełożeń w czterech literach a jeśli już w korku chcesz jezdzic w trubie ręcznej zmiany przełożeń to wiedz, że nowoczesne automaty same redukują bieg aby nie zdławić silnika.

    • Agnostic35 napisał(a):

      Bzdura – ale niestety tak to jest jak wypowiada się ktoś kto nie jeździ automatem

    • Kdkdkdk napisał(a):

      nawet w przypadku gdy sam dobierasz biegi w automacie to i tak redukcja odbywa się sama buraku…

  2. Jakub napisał(a):

    Kto to pisał? Automat w każdym wypadku lepszy od ręcznej? Prócz ceny? Nie na tym świecie. Po 1 dwu-sprzęgłowe skrzynie montowane są do nowych i drogich samochodów, to nie wiąże się z dorzuceniem kilku groszy, tylko kilku/kilkunastu tysięcy. Manetki przy kierownicy to samo co wyżej, a zmiana biegów z pchnięciem lewarka jest niewygodna. Wyobraź sobie, ze w mieście musisz zredukować z 4 na 1, to co 3 razy musisz pchać lewarek w tył. Po za tym zmiana biegów według mnie przynajmniej, daję większą radość z jazdy i integracje z samochodem. Pozdrawiam.

    • Pawel Kaczor napisał(a):

      „Manetki przy kierownicy to samo co wyżej, a zmiana biegów z pchnięciem lewarka jest niewygodna” – jazda przy użyciu manetek przy kierownicy sprawia często większa frajdę niż mieszanie zwykłym lewarkiem. Pomijam już fakt, że w ten sposób biegi zmienia się szybciej

      „Wyobraź sobie, ze w mieście musisz zredukować z 4 na 1, to co 3 razy musisz pchać lewarek w tył.” – w mieście korzysta się z trybu automatycznego i ma sie zmiane przełożeń w czterech literach a jeśli już w korku chcesz jezdzic w trubie ręcznej zmiany przełożeń to wiedz, że nowoczesne automaty same redukują bieg aby nie zdławić silnika.

    • Agnostic35 napisał(a):

      Bzdura – ale niestety tak to jest jak wypowiada się ktoś kto nie jeździ automatem

    • Kdkdkdk napisał(a):

      nawet w przypadku gdy sam dobierasz biegi w automacie to i tak redukcja odbywa się sama buraku…

  3. Anonim napisał(a):

    Sam jezdze stara audica z 3 biegowym automatem, ktorego dla osob oszczednych ni ch.j nie polecam. Jednak moment, w ktorym jedzie sie ze swoja druga polowka i ma sie wolna jedna reke, bo nie trzeba zmieniac biegow, wygrywa wszystko.

  4. Anonim napisał(a):

    Sam jezdze stara audica z 3 biegowym automatem, ktorego dla osob oszczednych ni ch.j nie polecam. Jednak moment, w ktorym jedzie sie ze swoja druga polowka i ma sie wolna jedna reke, bo nie trzeba zmieniac biegow, wygrywa wszystko.

  5. Gość napisał(a):

    Ale żenada. Niech autor się trochę podszkoli z techniki samochodowej, bo nie każde cudo które samo zmienia biegi jest automatem. Patrz DSG – zautomatyzowana skrzynia mechaniczna.

    • Marcin Łobodziński napisał(a):

      Jak coś się dzieje samo to jest automat, a w trybie automatycznym DSG jest automatem. Nie trzeba się doszkalać, tylko logicznie myśleć

      • Szymonowicki napisał(a):

        Nie do końca, główną różnicą jest sposób przełączania biegów.
        DSG ma więcej wspólnego z manualem niż z automatem.

        • Marcin Łobodziński napisał(a):

          Gdyby tak było, miałbyś nad nim całkowitą kontrolę. Oczywiście sam uważam taką skrzynię za półautomat, ale myśląc o działaniu odczuwalnym dla kierowcy, DSG jest automatem. I o tym myślał autor

    • Ghhhhgf napisał(a):

      dsg to zautomatyzowana mechaniczna??? dobrze wiedzieć bo cały świat wmawiał mi że to jest 2-sprzęgłowa . Ale widać wiesz lepiej matołku 🙂

  6. Gość napisał(a):

    Ale żenada. Niech autor się trochę podszkoli z techniki samochodowej, bo nie każde cudo które samo zmienia biegi jest automatem. Patrz DSG – zautomatyzowana skrzynia mechaniczna.

    • Marcin Łobodziński napisał(a):

      Jak coś się dzieje samo to jest automat, a w trybie automatycznym DSG jest automatem. Nie trzeba się doszkalać, tylko logicznie myśleć

      • Szymonowicki napisał(a):

        Nie do końca, główną różnicą jest sposób przełączania biegów.
        DSG ma więcej wspólnego z manualem niż z automatem.

        • Marcin Łobodziński napisał(a):

          Gdyby tak było, miałbyś nad nim całkowitą kontrolę. Oczywiście sam uważam taką skrzynię za półautomat, ale myśląc o działaniu odczuwalnym dla kierowcy, DSG jest automatem. I o tym myślał autor

    • Ghhhhgf napisał(a):

      dsg to zautomatyzowana mechaniczna??? dobrze wiedzieć bo cały świat wmawiał mi że to jest 2-sprzęgłowa . Ale widać wiesz lepiej matołku 🙂

  7. K Christoph napisał(a):

    Robie w roku 50 tys km wiec tylko automat !!!
    Automat nigdy mnie nie zdradzil a autko ma juz 480 000 , mam go 20 lat !!! W 124 250 D !!!

  8. K Christoph napisał(a):

    Robie w roku 50 tys km wiec tylko automat !!!
    Automat nigdy mnie nie zdradzil a autko ma juz 480 000 , mam go 20 lat !!! W 124 250 D !!!

  9. M21w2s napisał(a):

    Co do automatu, to oprócz minimalnie wyższego zużycia paliwa dochodzą jeszcze inne koszta. O ile skrzynie manualne są praktycznie bezobsługowe, tak w automacie należy regularnie wymieniać olej, wraz z filtrem. Co do wygody faktycznie w mieście bajka, jednak w trasie zwłaszcza długiej nie robi wielkiej różnicy. Pozdrawiam.

  10. M21w2s napisał(a):

    Co do automatu, to oprócz minimalnie wyższego zużycia paliwa dochodzą jeszcze inne koszta. O ile skrzynie manualne są praktycznie bezobsługowe, tak w automacie należy regularnie wymieniać olej, wraz z filtrem. Co do wygody faktycznie w mieście bajka, jednak w trasie zwłaszcza długiej nie robi wielkiej różnicy. Pozdrawiam.

  11. cin napisał(a):

    Co to ma być? „dana skrzynia automatyczna zużywa mniej paliwa od swojego tradycyjnego odpowiednika.” Skrzynia biegów zużywa paliwo, hahahah, Boże, co za brednie. Pisał to ktoś kto automaty zna chyba tylko ze słyszenia.

    • Szymonowicki napisał(a):

      Skrót myślowy, automatyczna skrzynia biegów powoduje zwiększenie zużycia paliwa.

  12. cin napisał(a):

    Co to ma być? „dana skrzynia automatyczna zużywa mniej paliwa od swojego tradycyjnego odpowiednika.” Skrzynia biegów zużywa paliwo, hahahah, Boże, co za brednie. Pisał to ktoś kto automaty zna chyba tylko ze słyszenia.

    • Szymonowicki napisał(a):

      Skrót myślowy, automatyczna skrzynia biegów powoduje zwiększenie zużycia paliwa.

  13. Grubas Bart napisał(a):

    sasiad narpawił automat, za 6 tysięcy, Koniec tematu.

  14. Grubas Bart napisał(a):

    sasiad narpawił automat, za 6 tysięcy, Koniec tematu.

  15. Facecik1 napisał(a):

    Dokładnie, biada temu, kto ma manuala i gorącą dziewczynę na siedzeniu pasażera, podczas jakiejś trasy…:D Kocham mieć wtedy wolną rękę;)
    Automaty zdecydowanie FTW czego najlepszym dowodem są amerykanie. Tam jakoś od ponad 50lat jak nie lepiej, 90% turla się automatami i jakoś żyją. Powód jest prosty – WYGODA, jest to wynalazek ułatwiający życie, więc już dawno i w Polsce powinien bardziej się spopularyzować. Oczywiście polaczki czereśniaczki tego nie są w stanie zrozumieć i wolą turlać się swoimi super sportowymi dwulitrówkami używając manuala bo to przecież lepiej się czuje auto i w ogóle full sport, gdzie przez 80% roku i tak klną w korkach na bolącą lewą nogę…:)
    A czasy kiedy automat oznaczał muła w przyśpieszaniu i pijawkę na paliwo dawno odeszły do lamusa. Owszem jest to drogi sprzęt, ale raczej niezawodny. W lwiej części przypadków wystarczy używać go zgodnie z przeznaczeniem i serwisować. No panowie.. niestety, nie radzę automatem przedłużać swojego penisa ruszając z piskiem spod świateł:) Szczególnie automaty montowane w latach 90 są strasznie wytrzymałe i bezobsługowe pod warunkiem właściwej obsługi. Owszem są to jeszcze lekkie muły, ale serio ta 1s do setki więcej w porównaniu z manualem świata nie zmienia. Za przykład podam vectre b 2.0 w naszej rodzinie, która ma już jakieś 300k przebiegu i skrzynia dalej hula jak nowa. Śmiem twierdzić, że gdyby to był manual, to przynajmniej sprzęgło byłoby wymieniane co najmniej kilka razy, jeśli nie cały układ… Wiadomo, że jak już coś się zjebie to daje to po kieszeni ostro, ale to jest swojego rodzaju luksus, a za to zawsze trzeba płacić.

    • Krzysio97 napisał(a):

      „Szczególnie automaty montowane w latach 90 są strasznie wytrzymałe i bezobsługowe pod warunkiem właściwej obsługi. ” hahahah brawo Facecik1 jesteś mało inteligentny jeździsz automatem bo w manualu biegow nie potrafisz znaleść!! brawo

  16. Facecik1 napisał(a):

    Dokładnie, biada temu, kto ma manuala i gorącą dziewczynę na siedzeniu pasażera, podczas jakiejś trasy…:D Kocham mieć wtedy wolną rękę;)
    Automaty zdecydowanie FTW czego najlepszym dowodem są amerykanie. Tam jakoś od ponad 50lat jak nie lepiej, 90% turla się automatami i jakoś żyją. Powód jest prosty – WYGODA, jest to wynalazek ułatwiający życie, więc już dawno i w Polsce powinien bardziej się spopularyzować. Oczywiście polaczki czereśniaczki tego nie są w stanie zrozumieć i wolą turlać się swoimi super sportowymi dwulitrówkami używając manuala bo to przecież lepiej się czuje auto i w ogóle full sport, gdzie przez 80% roku i tak klną w korkach na bolącą lewą nogę…:)
    A czasy kiedy automat oznaczał muła w przyśpieszaniu i pijawkę na paliwo dawno odeszły do lamusa. Owszem jest to drogi sprzęt, ale raczej niezawodny. W lwiej części przypadków wystarczy używać go zgodnie z przeznaczeniem i serwisować. No panowie.. niestety, nie radzę automatem przedłużać swojego penisa ruszając z piskiem spod świateł:) Szczególnie automaty montowane w latach 90 są strasznie wytrzymałe i bezobsługowe pod warunkiem właściwej obsługi. Owszem są to jeszcze lekkie muły, ale serio ta 1s do setki więcej w porównaniu z manualem świata nie zmienia. Za przykład podam vectre b 2.0 w naszej rodzinie, która ma już jakieś 300k przebiegu i skrzynia dalej hula jak nowa. Śmiem twierdzić, że gdyby to był manual, to przynajmniej sprzęgło byłoby wymieniane co najmniej kilka razy, jeśli nie cały układ… Wiadomo, że jak już coś się zjebie to daje to po kieszeni ostro, ale to jest swojego rodzaju luksus, a za to zawsze trzeba płacić.

    • Krzysio97 napisał(a):

      „Szczególnie automaty montowane w latach 90 są strasznie wytrzymałe i bezobsługowe pod warunkiem właściwej obsługi. ” hahahah brawo Facecik1 jesteś mało inteligentny jeździsz automatem bo w manualu biegow nie potrafisz znaleść!! brawo

      • QVX napisał(a):

        Z twego nicka wygląda, że masz 16 latek. To niestety widać. Jak dorośniesz, to zrobisz prawko, ale będzie cię co najwyżej stać na manuala wyprodukowanego, zanim się urodziłeś. I to są powody twoich bzdur. 🙂

  17. Siema napisał(a):

    A potem taki hamburger z ameryki nie potrafi prowadzić zwykłego samochodu z manualną skrzynią 🙂

  18. Siema napisał(a):

    A potem taki hamburger z ameryki nie potrafi prowadzić zwykłego samochodu z manualną skrzynią 🙂

  19. Mantis napisał(a):

    Ja jako osoba niepełnosprawna wolę na 100% automat i wystarczy mi tylko przystosowanie ręcznby gaz i hamulec i jazda a nie zmiana biegów łapą. Tak wszyscy się chwalą że ręczną skrzynią szybciej przełożą itp. Guzik prawda. Jak kierowca jest d..a to zostaje w tyle. Wiele razy sod świateł ja ruszalem moim Kangoo a obok mnie stały audi albo inne lepsze fury ale zanim kierowca zatrybił że jż żółte, zanim włożył bieg a potem drugi po kilkudziesięciaciu metrach to ja go widziałem w lusterku 🙂 Bo prawda taka że w mieście automat to rewelka wciskasz gaz i już startujesz spod świateł.

  20. Mantis napisał(a):

    Ja jako osoba niepełnosprawna wolę na 100% automat i wystarczy mi tylko przystosowanie ręcznby gaz i hamulec i jazda a nie zmiana biegów łapą. Tak wszyscy się chwalą że ręczną skrzynią szybciej przełożą itp. Guzik prawda. Jak kierowca jest d..a to zostaje w tyle. Wiele razy sod świateł ja ruszalem moim Kangoo a obok mnie stały audi albo inne lepsze fury ale zanim kierowca zatrybił że jż żółte, zanim włożył bieg a potem drugi po kilkudziesięciaciu metrach to ja go widziałem w lusterku 🙂 Bo prawda taka że w mieście automat to rewelka wciskasz gaz i już startujesz spod świateł.

  21. SteelRat napisał(a):

    w USA autmaty to normalka, tak, bo tlumoki nie umieja jezdzic manualami, bo im to zbedne.
    ale… od pewnego czasu poszli po rozum do glowy, manualne skrzynie zapewniaja nizsze stawki ubezpieczen.

    jezdze roznymi automatami od kilku ladnych lat, starsze, no coz, maja spozniona reakcje, ale nowiutki Lancerek ze skrzynia CVT? bajka…

    automat w miescie bedzie palic wiecej, bo musi, w koncu stoimy na hamulcu, przerzucenie na neutral od razu na komputerze pokladowym widac…

    • QVX napisał(a):

      O tych stawkach to pewnie twoi kolesie Zenek i Hanio Ci powiedzieli?
      A przełączanie na N to skrajna głupota.
      Po prostu żal Ci, że nie stać cię na nic lepszego od pełnoletniego manuala.

  22. SteelRat napisał(a):

    w USA autmaty to normalka, tak, bo tlumoki nie umieja jezdzic manualami, bo im to zbedne.
    ale… od pewnego czasu poszli po rozum do glowy, manualne skrzynie zapewniaja nizsze stawki ubezpieczen.

    jezdze roznymi automatami od kilku ladnych lat, starsze, no coz, maja spozniona reakcje, ale nowiutki Lancerek ze skrzynia CVT? bajka…

    automat w miescie bedzie palic wiecej, bo musi, w koncu stoimy na hamulcu, przerzucenie na neutral od razu na komputerze pokladowym widac…

    • QVX napisał(a):

      O tych stawkach to pewnie twoi kolesie Zenek i Hanio Ci powiedzieli?
      A przełączanie na N to skrajna głupota.
      Po prostu żal Ci, że nie stać cię na nic lepszego od pełnoletniego manuala.

  23. robert napisał(a):

    witam. zastanawiam się nad kupnem samochodu z automatyczną skrzynią biegów, konkretnie chodzi o BMW330d z 2012 roku. jedyny automat jakim do tej pory jeździłem to passat 1.9tdi z bodajże 2002 ale wiadomo że od tego czasu technologia poszła sporo do przodu. jeżdżę bardzo dynamicznie(dlatego 3.0d) i w passacie nie do zaakceptowania było dla mnie zachowanie się samochodu w zakręcie. wiadomo że w zakręcie używam gazu, passat nie reagował na dodanie gazu w zakręcie, robił to zdecydowanie bardzo bardzo późno i redukował ze 2 biegi, bez sensu. silnik diesla ma to do siebie że mając 2.5tys obrotów i chcąc zdecydowanie choć nie maksymalnie przyspieszyć nie ma potrzeby redukcji. taka bardzo późna reakcja na gaz przy 200km/h wiadomo że może zakończyć się nieciekawie. 330d ciężko spotkać w manualu więc rozważam zakup automatu ale chciałbym poznać opinię użytkownika ośmiobiegowej skrzynie bmw, jak samochód zachowuje się w opisanej przez mnie sytuacji. dla mnie to jedyna rzecz mająca znaczenie przy wyborze skrzyni

Tagi: automat, automatyczna skrzynia, dsg, manual, manualna skrzynia, minusy, plusy, poradnik, ręczna przekładnia, s-tronic, skrzynia biegów, tct, tipctronic, wady, zalety