Polski sen o superaucie – Arrinera [wideo]

Arrinera

Kiedy w 2008 roku pojawiły się pierwsze informacje o supersamochodzie z Polski, branża motoryzacyjna nie potraktowała ich poważnie. Jednak 3 lata później pomysłodawcy projektu Veno (dziś znanego pod nazwą Arrinera), Łukasz Tomkiewicz i Arkadiusz Kuich, udowodnili sceptykom, jak bardzo się mylili. Polskie superauto – Arrinera – ma konkurować m.in. z pojazdami Lamborghini i Ferrari.

Ojcowie projektu i obrotni przedsiębiorcy już w 2007 roku sformułowali pierwsze założenia i przeprowadzili analizę rynku. Na początku 2008 roku zaczęli opracowywać główne elementy konstrukcyjne, a rok później, w maju, skupili się na dopracowaniu detali. W listopadzie 2010 roku do grona ekspertów pomagających tworzyć Arrinerę dołączył znany brytyjski inżynier i konstruktor, Lee Noble, który swoim ogromnym doświadczeniem wspomógł rozwój projektu. Noble jest także udziałowcem i członkiem rady nadzorczej spółki Arrinera Automotive.

Arrinera

Pod względem stylistycznym Arrinera nawiązuje do potentatów rynku samochodów sportowych – głównie do charakterystycznych linii Lamborghini. Niskie nadwozie wykonano z lekkiego i bardzo wytrzymałego włókna węglowego oraz kevlaru, a jednostkę napędową umiejscowiono centralnie. Jest to motor zapożyczony od koncernu GM – 6,2-litrowy silnik w układzie V8, który generuje około 640 KM i 820 Nm momentu obrotowego. Oficjalne osiągi samochodu nie zostały jeszcze oficjalnie podane, jednak spodziewana wartość przyśpieszenia od 0 do 100 km/h nie powinna wynieść więcej niż 3,5 sekundy. Arrinera powinna także bez problemu przekroczyć magiczną granicę 300 km/h.

Producent szacuje, że pierwsze dostawy do klientów rozpoczną się pod koniec roku 2012 lub na początku roku 2013. Spodziewana cena to około 500 000 złotych. Wydaje się, że to rozsądna kwota za supersamochód o takich osiągach. Szefostwo Arrinera Automotive jest przekonane, że produkcja pojazdu bez większych problemów może się odbywać w Polsce. Obecnie trwają już rozmowy z potencjalnymi polskimi podwykonawcami.

Czy pojazd ma szansę konkurować z najlepszymi supersamochodami świata? Zapraszam do dyskusji.

17 odpowiedzi na “Polski sen o superaucie – Arrinera [wideo]”

  1. Pełen Nadziei napisał(a):

    Ech, żeby tylko nie skończyło się na pięknych planach i efektownym prototypie…

  2. ACAB napisał(a):

    Niby fajnie, ale nie kupił bym tego auta, bo bał bym się, że firma splajtuje po X latach, i gdzie tu dostać części?

    • dobriden napisał(a):

      Przypuszczam, że większość części będzie pewnie pochodzić od innych producentów, nie wyobrażam sobie żeby wszystkie podzespoły projektowali od zera… A może się mylę?

  3. maciej napisał(a):

    kolo jest spalony na maxa az mu sie jezyk placze

  4. Azielok napisał(a):

    Bardzo fajny samochód, ciekawe kiedy będzie w Top Gear?

  5. Misi0 napisał(a):

    Co za wstyd, czemu musili uzywać kalki (lambo) Juz lepiej jak by nic nie zrobili…

  6. Azielok napisał(a):

    Czemu kalka Lambo? Mi to dużo samochodów przypomina, przód Ferrari, dach Koenigsegg, dalsza część Bugatti i tył Lamorghini 🙂

  7. marcel napisał(a):

    to lambo przypomina arrinere :d
    troche patriotyzmu ludzie. dobre bo w koncu polskie.
    chociaz i tak mnie nie stac XD

  8. Przemek napisał(a):

    Myślę, że to fajny pomysł i ciekawa alternatywa dla Polski.
    Pytanie tylko czy nie skończy się wszystko na prototypie, w sumie i tak mnie nie stać 🙁 ale gdyby wszedł do seryjnej produkcji to przyjemnie by było 🙂

  9. Marcin napisał(a):

    Lambo jak nic, Włosi będą z nas dumni

  10. Kot napisał(a):

    niezorganizowany, mało inteligentny, ględzący, tłusty PRREZES wizytówką firmy.

  11. Kot napisał(a):

    niezorganizowany, mało inteligentny, ględzący, tłusty PRREZES wizytówką firmy.

  12. Ja72 napisał(a):

    Niezły start… jak taka będzie dalsza kolej rzeczy, to gratuluje.. wg mnie takierzeczy są niedopuszczalne, żeby nie było wszystko przygotowane na ostatni guzik.. każdy chce być prezesem – mój szwagier też :D)))) tylko to do czegoś zobowiązuje
    pozdrav

  13. Ja72 napisał(a):

    Niezły start… jak taka będzie dalsza kolej rzeczy, to gratuluje.. wg mnie takierzeczy są niedopuszczalne, żeby nie było wszystko przygotowane na ostatni guzik.. każdy chce być prezesem – mój szwagier też :D)))) tylko to do czegoś zobowiązuje
    pozdrav

Tagi: arrinera, arrinera automotive, polski samochód sportowy, polski supersamochód, polskie superauto, prezentacja arrinery, veno, video, wideo