Polska korkami stoi

korki

Firma doradcza Deloitte i Targeo.pl przeprowadziły analizę problemów transportowych 7 największych miast w Polsce. Niemal równocześnie TomTom opublikował ranking 50 najbardziej zakorkowanych miast w Europie. W obu zestawieniach Warszawa i Wrocław są w niechlubnej czołówce.

Stoisz – tracisz
Według Deolitte i Targeo.pl mieszkańcy największych miast w naszym kraju tracą rocznie 4,2 mld zł z powodu korków. Jest to suma równa rocznemu budżetowi Polski przeznaczonemu na edukację. Koszt korków przypadający na statystycznego mieszkańca-kierowcę wynosi prawie 3000 zł rocznie. Najbardziej zakorkowanym miastem w Polsce i drugim w Europie jest Warszawa, Wrocław zajmuje drugie miejsce w Polsce i czwarte w Europie. Jedyną polską metropolią, w której ruch odbywa się bez tzw. wąskich gardeł, są Katowice.

Miejskie dżungle, czyli miasta dla cierpliwych
W Warszawie poranny szczyt trwa od 7.30 do 9.30.
Pokonanie w tych godzinach 10-kilometrowego odcinka trwa średnio 15 minut dłużej. Trzygodzinny szczyt popołudniowy zaczyna się o 15.00 – przejechanie 10 km zajmuje wówczas 13 minut dłużej. Rano najgorzej jest na Al. Krakowskiej między ul. Falencką a Kościuszki. Popołudniem najwięcej czasu w korkach warszawiacy spędzają na ul. Łopuszańskiej, między Orzechową a Alejami Jerozolimskimi.

We Wrocławiu szczyt poranny przypada na 7.30-8.00. Przejechanie 10-kilometrowej trasy zajmuje kierowcom średnio 15 minut dłużej, a największe utrudnienia w ruchu występują wówczas na ul. Hallera, między Kreślarską a Grabiszyńską. To także najbardziej zakorkowany odcinek podczas popołudniowego szczytu, który we Wrocławiu trwa od 15.00. do 17.30. Podróż do domu wydłuża się o 16 minut (10 km).

W Gdańsku wg Targeo.pl największy ruch przypada na godziny 7.30-9.00 oraz 14.30-17.30, a najwięcej samochodów znajduje się wtedy na ul. Łostowickiej. W Krakowie królowa korków to ulica Nowohucka, intensywny ruch panuje też na ul. Radzikowskiego i Conrada. Poranny szczyt w grodzie Kraka obejmuje godziny 7.30-9.30, a popołudniowy – 15.00-18.00.

Dojedziesz szybciej
Na tle najbardziej zatłoczonych polskich miast całkiem nieźle wypadają Łódź i Poznań. W Łodzi w porannych i popołudniowych korkach kierowcy tracą mniej więcej 7 minut na 10 km, w Poznaniu – 11 minut, z wyraźnym zaznaczeniem, że po stolicy Wielkopolski o wiele gorzej jeździ się po południu.

Katowice to z kolei jedyne z siedmiu największych miast w Polsce, w których korki jako takie zdają się nie występować. W porannym szczycie, który w tym mieście przypada na godziny 7.30-10.00, kierowcy tracą 4 minuty na 10 km, a po południu, w godzinach 15.00-17.00, czas ten zwiększa się o minutę.

Natężenie korków możemy sprawdzać słuchając lokalnych rozgłośni radiowych. Z reguły co pół godziny są w nich serwisy dotyczące natężenia ruchu. Niedawno w Warszawie padł pomysł stworzenia serwisu internetowego zbierającego informację o korkach, ale jeszcze nie doszło do jego realizacji. Niezawodne wydaje się być CB radio i informacje przekazywane przez samych kierowców.

A jakie są Wasze doświadczenia z korkami? Jak radzicie sobie z ich omijaniem, a jeśli już w nich stoicie to czy macie jakieś sposoby na ich przetrwanie? Zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami.

4 odpowiedzi na “Polska korkami stoi”

  1. MixKolanko napisał(a):

    Ja na co dzień radzę sobie z korkami jadąc metrem pod nimi:) A w trasie staram się omijać korki jadąc choćby polnymi trasami – byle do przodu. Przy okazji można Polskę zwiedzić… 🙂

  2. malek napisał(a):

    Metrem rzeczywiście lepiej. A co do jeżdżenia polnymi drogami- jak to mówiła babcia- kto drogi prostuje ten w domu nie nocuje. 🙂

  3. Tom napisał(a):

    Ostatnio również Google w swoich mapach udostępniło śledzenie korków w mieście, a od wczoraj mapy google mają też opcję nawigacji GPS (na Androidzie). Myślę, że całkiem przydatne:)

    • MixKolanko napisał(a):

      Ciekawi mnie, skąd google bierze informacje o korkach? Czy jest to jedno źródło, czy np. kilka? Coś słyszałem, że informacje są wysyłane przez androidy użytkowników, ale czy jest ich dostatecznie dużo, by śledzenie korków tylko w ten sposób było wiarygodne?

      P.S. Teraz google będzie jeszcze wiedział, gdzie każdy z nas się znajduje – wielki brat PATRZY:))

Tagi: gdańsk, katowice, korki, korki uliczne, kraków, natężenie ruchu, nawigacja, nawigacje, poznań, ruch samochodowy, targeo, tomtom, warszawa, wrocław, łodź