Komentarze wyłączone

Podsumowanie październikowych wydarzeń w motoryzacji

Wrześniowe targi we Frankfurcie już za nami, warto zatem zejść na ziemię i sprawdzić, co w świecie motoryzacji przyniósł zaskakująco ciepły październik. Tegoroczna jesień zdaje się świetnym czasem dla fanów marki BMW, mile będą ją wspominać również właściciele aut z LPG.

Jak to zwykle bywa, pierwsze kilka tygodni po dużym salonie samochodowym nie obfituje w wiele ciekawych informacji i interesujących debiutów. Ten rok nie jest wyjątkiem, w październiku odbyła się bowiem tylko jedna istotna premiera. Niezależnie jednak od targowego kalendarza wiele dzieje się w biurach firm, pracowniach projektantów oraz polskich ministerstwach.

Premiery na świecie

Niewątpliwie najważniejszą październikową premierą było BMW serii 2. W zeszłym miesiącu bawarski producent dokonał szybkiej podmiany aut w salonach: wycofał poprzednią generację serii 1 w odmianie coupé i zastąpił ją nową dwójką. Najmniejsze dwudrzwiowe BMW w chwili wejścia do sprzedaży będzie dostępne w 3 wersjach silnikowych, z których najmocniejsza – M235i – osiąga pierwszą setkę w równe 5 s.

Sporo ciekawych wydarzeń miało miejsce w Szwecji. Wykupione przez chiński koncern Geely Volvo ruszyło z produkcją  nowych jednostek napędowych do swoich aut. Producent z Göteborga jest jedną z ostatnich firm, która rozpoczęła swoją przygodę z downsizingiem i postanowiła obciąć cylindry swoich topowych silników. Wybór padł na rzędową szóstkę o oznaczeniu T6 oraz pięciocylindrowe diesle o symbolach D3 i D4. 3-litrowy benzyniak stracił 1/3 swojej pojemności, jednak dzięki pomocy turbosprężarki i kompresora może pochwalić się mocą 306 KM. Jednostki wysokoprężne zastąpił czterocylindrowiec o mocy 181 KM, który podobno ma się zadowalać zaledwie 3,8 l oleju napędowego na każde przejechane 100 km.

Wydarzenia na świecie

Jakie jest najdroższe auto na świecie? Jak się okazuje, już od ponad miesiąca tytułem tym może się poszczycić zabytkowe Ferrari 250 GTO z 1963 roku. Samochód ten pobił rekord należący do innego 250 GTO, które było niegdyś własnością samego sir Stirlinga Mossa. Wtedy właściciel zapłacił za niego 35 milionów dolarów. Cena egzemplarza sprzedanego w październiku osiągnęła pułap 52 milionów dolarów.

Dobre wiadomości napływają również z siedziby Alfy Romeo. Jeżeli wierzyć obietnicom szefa ekipy odpowiedzialnej za budowę modelu 4C, auto już wkrótce otrzyma nowe przednie światła. Jest to o tyle istotna informacja, że ich wygląd w obecnie oferowanym modelu znacząco odbiega od stylistyki, do jakiej przyzwyczaiła nas Alfa Romeo. Pierwsze plotki wskazują na to, że reflektory będą bardzo zbliżone do tych, jakie można było oglądać w wersji koncepcyjnej auta.

[blo-link-inner href=”http://www.smartdriver.pl/sprzedaz-nowych-samochodow-w-europie-w-2013-roku”]Sprzedaż nowych samochodów w Europie w 2013 roku[/blo-link-inner]

Z Włoch napływają również nieco mniej optymistyczne wiadomości. Wrześniowe plotki mówiące o tym, jakoby Abarth miał się zająć budową własnego auta, okazały się nieprawdziwe. Mówiło się, że włoski tuner zdecyduje się na wyprodukowanie lekkiego torowego wozu, który mógłby z powodzeniem konkurować z takimi maszynami jak Caterham czy Lotus. O decyzji firmy poinformował jej główny menedżer – Marco Maganini.

Polskie premiery

W październiku do polskich salonów wjechał nowy Hyundai i10. Głównym zadaniem samochodu ma być walka z liderami segmentu A, do których można zaliczyć m. in. Toyotę Aygo czy Škodę Citigo. Auto podczas pierwszych testów zebrało świetne opinie, zarówno za niezły wygląd, jak i spory skok jakościowy w porównaniu z samochodami produkowanymi przez Hyundaia nie tak dawno temu. Ceny rozpoczynają się od niecałych 36 tysięcy złotych. Nie jest to wprawdzie kwota zaporowa, ale jest wyraźnie wyższa od cen wyżej wspomnianych konkurentów. Najbardziej wybredni klienci mogą zostawić w salonie koreańskiej marki nawet 50 tysięcy złotych.

Wydarzenia w Polsce

Nowelizacja ustawy budżetowej na pierwszy rzut oka nie ma wiele wspólnego z motoryzacją, ale po wczytaniu się w nią można się dowiedzieć kilku ciekawych rzeczy. Najważniejszy fragment dotyczy wpływów z mandatów, które nie okazały się tak wysokie, jak zakładał minister finansów Jacek Rostowski. Ministerstwo spodziewało się zysku w wysokości 1,5 miliarda złotych, jednak była to kwota niemożliwa do uzyskania, dlatego w aktualnej wersji budżetu zakładany zysk wynosi „zaledwie” 86 milionów złotych.

Dobra wiadomość dla osób mających auto z instalacją LPG: można już samodzielnie tankować gaz na stacjach benzynowych. Rozporządzenie podpisane w sierpniu przez ministra gospodarki i ministra transportu weszło już w życie. Warto pamiętać, że własnoręczna obsługa pistoletu nie jest koniecznością, a jedynie możliwością.

[blo-link-inner href=”http://www.smartdriver.pl/pieniadze-z-fotoradarow-nie-trafia-do-budzetu-panstwa”]Pieniądze z fotoradarów nie trafią do budżetu państwa[/blo-link-inner]

Październik był bardzo pracowitym miesiącem dla Ministerstwa Transportu. Poza wprowadzeniem w życie rozporządzenia dotyczącego tankowania gazu zajęło się ono kwestią wysokości polskich mandatów. Pojawia się coraz więcej opinii, że kwoty, jakie płacą kierowcy, którzy popełnili wykroczenie, powinny być współmierne do ich zarobków. Taki system byłby bardziej sprawiedliwy, a przy właściwym doborze stawek również korzystniejszy dla budżetu. Taka ewentualność jest obecnie weryfikowana przez ministerstwo. Wiele wskazuje na to, że wprowadzenie nowego taryfikatora jest całkiem prawdopodobne.

Tagi: alfa romeo 4C, bmw serii 2, budżet, Ferrari 250 GTO, fotoradary, Hyundai i10, miesiąca, października, podsumowanie, polskie salny, premiery, rostowski, wydarzenia