Piesi z pierwszeństwem jeszcze przed przejściem?

Przejście dla pieszych

Według Polskiej Agencji Prasowej Platforma Obywatelska złożyła projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym. Dotyczy on kolejnych przywilejów dla pieszych.

Zdaniem polityków z Platformy Obywatelskiej piesi powinni mieć pierwszeństwo nie tylko wtedy, kiedy znajdują się na przejściu przez jezdnię, ale już w momencie oczekiwania przed nim. Jak zaznaczyła posłanka PO Beata Bublewicz, powodem proponowanych zmian jest ochrona zdrowia i życia ludzi. Podobne przepisy są stosowane i z powodzeniem sprawdzają się w innych państwach: Wielkiej Brytanii, Czechach, krajach skandynawskich.

Jako uzasadnienie projektu partia polityczna przedstawiła statystki policyjne, według których w 2011 roku doszło do 3678 wypadków na przejściach dla pieszych w naszym kraju. To ok. 9% wszystkich zdarzeń, z czego aż w 2493 przypadkach bezpośrednią przyczyną było wejście pieszego na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem.

Czy uważacie, że kierowcy powinni mieć obowiązek zatrzymywania się przed przejściem dla pieszych, jeśli ktoś przed nim oczekuje?

11 odpowiedzi na “Piesi z pierwszeństwem jeszcze przed przejściem?”

  1. szewczenko napisał(a):

    a skąd mam wiedzieć, że oczekuje, a nie np. stoi, jak c*pa i gada przez komórkę?!
    może piesi powinni też mieć jakieś obowiązki na przejściach np. podniesienie ręki sygnalizując chęć przejścia?

    • Kuba napisał(a):

      Piesi powinni mieć zakaz stania w odległości mniejszej niż np. 3 metry od przejścia, jeżeli nie mają zamiaru po nim przechodzić. Stoją dosłownie stopami na krawężniku i sobie pogawędki ucinają, a kierowca ma być jasnowidzem i wiedzieć o co im chodzi…To co w myśl tych nowych przepisów mam tracić czas i pieniądze przez jakiegoś kretyna co się nie potrafi zachować na drodze?

  2. esse napisał(a):

    Bzdura. Nijak nie podnosi to bezpieczeństwa pieszych, może jedynie oszczędzi trochę ich czasu a będzie prowokować wiele niebezpiecznych sytuacji. Co cwansi piesi będą włazić na pewniaka na pasy nawet gdy kierowca nie ma juz szans się zatrzymać (‚bo przecież mam pierwszeństwo’), co bardziej nadpobudliwi kierowcy będą hamować nawet jak pieszy dopiero zbliża się do przejścia, a nagłe hamowanie będzie powodem kolizji. Totalna bzdura.

  3. bss napisał(a):

    Pomysł dobry, ale raczej nie sprawdzi się w praktyce. Na zachodzie to funkcjonuje i zdaje się nikt na to nie narzeka, ale biorąc pod uwagę kulturę większości polskich kierowców to wątpie czy u nas się to sprawdzi.

    • Forest napisał(a):

      Nie kulturę polskich kierowców tylko jakość infrastruktury… W Polsce nie ma dróg a jest coraz więcej samochodów, które same sobie utrudniają jazdę, wpuścić jeszcze pieszego na jezdnię będzie się wiązało tylko i wyłącznie z większą ilością wypadków i to śmiertelnych…

      • bss napisał(a):

        Poruszam się zarówno pieszo jak i samochodem. W tej pierwszej sytuacji zawsze irytuje mnie, że z jadącego sznura samochodów nikt nie raczy się zatrzymać i przepuścić paru pieszych, więc nie wiem skąd tutaj związek z infrastrukturą. Natomiast podczas jazdy samochodem staram się zatrzymywać przy przejściach w miarę możliwości, gdyż sam jestem niejednokrotnie w sytuacji takiego pieszego. Zresztą jak już napisałem, w krajach zachodnich kierowcy się zatrzymują przed przejściami i jakoś nikt nie ma z tym problemu, więc skoro oni mogą to dlaczego my nie?

        • Forest napisał(a):

          Związek jest taki, że im więcej dróg i to dobrych dróg tym mniej aut tłoczących się po przejściach. Wiem, że z kulturom Polskich kierowców najlepiej nie jest, ale chyba wymuszanie kultury nie jest najlepszym pomysłem, szczególnie jeśli chodzi o ludzkie życie. Po za tym ja twierdzę, że jeśli będą porządne drogi to i będzie kultura na drodze. W Polsce poruszając się po drodze musisz uważać na wszystko, inne pojazdy, innych wariatów na drodze, dziury w jezdni, wysokie krawężniki, słupki, pachołki, meteoryty spadające z nieba, więc dobrze by było jakby kierowcom ulżyli chociażby tym, by nie wprowadzać tego absurdalnego (na dzień dzisiejszy) przepisu. Już nie mówię o tym jak łatwo jest się zatrzymać pieszemu niż pojazdowi, potem na nowo auto rusza, spala paliwo, CO2, smog itp tematy.
          Na prawdę jest to według mnie temat do grubych zastanowień a nikt się nie martwi i kierowców którzy tkwią np. w Warszawie 1,5h dziennie w korkach i do kogo mają się zgłosić z tym problemem, że ruch nie jest płynny?

          • bss napisał(a):

            Ja to widzę tak, że jeśli jedzie kilka lub kilkanaście samochodów ze stosunkowo niedużą prędkością to jednak mógłby się któryś zatrzymać, żeby pieszych przepuścić. Natomiast jeśli ktoś jedzie szybko lub pozbawiony jest towarzystwa innych samochodów to zatrzymywanie się w tym przypadku jest faktycznie bezsensowne.
            Apropo dróg to owszem, idealnie nie jest, ale da się zauważyć jakąś poprawę w stosunku do tego co było jeszcze kilka lat wcześniej. Powoli ale jakoś idziemy do przodu.

  4. MahoRR9 napisał(a):

    Skoro znaczną większość wypadków powodują piesi wymuszający pierwszeństwo, to może należy zadbać o ich edukacje a nie dawać jeszcze większe prawa? Przecież jak taki jeden z drugim pomyśli że ma pierwszeństwo już w okolicach przejścia to wymuszeń będzie jeszcze więcej.

  5. MotoCentrum napisał(a):

    Nie wiem na jakiej zasadzie ma to działać prawidłowo w innych krajach, ale u nas dobrze jest tak jak jest. Jak sobie wyobrazić sytuację, gdy na odcinku 1km ruchliwej, trzypasmowej drogi są trzy przejścia dla pieszych i każdy z nich ma pierwszeństwo? Bo przepis będzie obowiązywał wszędzie..

  6. gosc napisał(a):

    Popieram! W U.K tak jest i to mi sie podoba! Takie przejscia nie sa wszedzie oczywiscie…Moim zdaniem poprawiaja bezpieczenstwo bo ten przepis bedzie zmuszal kierowcow do wolnej jazdy i znajduja sie blisko sklepow,urzedow itp. Wiec nie zadna bzdura tylko KULTURA !!! Poganie ze wschodu!

Tagi: bezpieczeństwo pieszych, pierwszeństwo dla pieszych, Platforma Obywatelska, przejście dla pieszych, przepisy ruchu drogowego