Choć posłowie przegłosowali poprawki do ustawy Prawo o ruchu drogowym, mające dać pieszym pierwszeństwo w momencie podejścia do przejścia i zasygnalizowania zamiaru przejścia, to Senat nie przyjął tego projektu.

Przypominamy, że chodzi o zmianę mającą dać pieszym pierwszeństwo gdy zbliżą się do przejścia dla pieszych i dadzą wyraźny sygnał do zamiaru przejścia przez jezdnię. Pieszy, według nowych przepisów przegłosowanych przez Sejm byłby zobowiązany do zatrzymania się przed przejściem i upewnienia, czy przejście przez jezdnię jest bezpieczne. Kierowca widząc pieszego byłby zobowiązany do przepuszczenia go na przejściu. Długo trwały konsultacje ze specjalistami z zakresu bezpieczeństwa i ostatecznie Sejm przegłosował takie zapisy w ustawie. Jednak Senat nie przyjął tego projektu, a co ciekawe zaważył tylko jeden głos.

Eksperci z dziedziny bezpieczeństwa twierdzą, że taki zapis prawa spowodowałby zamieszanie i dezorientację, w efekcie powiększyłaby się liczba potrąceń na pasach, choć rząd planował przed wprowadzeniem w życie nowej ustawy długotrwałą kampanię informacyjną. Niektórzy twierdzili, że poza wzrostem ryzyka wypadku, nowe przepisy spowodowałyby większe zakorkowanie dużych miast, ponieważ kierowcy częściej musieliby się zatrzymywać przed przejściami bez sygnalizacji świetlnej.