Piesi nie dostaną pierwszeństwa przed wejściem na pasy!

 

Choć posłowie przegłosowali poprawki do ustawy Prawo o ruchu drogowym, mające dać pieszym pierwszeństwo w momencie podejścia do przejścia i zasygnalizowania zamiaru przejścia, to Senat nie przyjął tego projektu.

Przypominamy, że chodzi o zmianę mającą dać pieszym pierwszeństwo gdy zbliżą się do przejścia dla pieszych i dadzą wyraźny sygnał do zamiaru przejścia przez jezdnię. Pieszy, według nowych przepisów przegłosowanych przez Sejm byłby zobowiązany do zatrzymania się przed przejściem i upewnienia, czy przejście przez jezdnię jest bezpieczne. Kierowca widząc pieszego byłby zobowiązany do przepuszczenia go na przejściu. Długo trwały konsultacje ze specjalistami z zakresu bezpieczeństwa i ostatecznie Sejm przegłosował takie zapisy w ustawie. Jednak Senat nie przyjął tego projektu, a co ciekawe zaważył tylko jeden głos.

Eksperci z dziedziny bezpieczeństwa twierdzą, że taki zapis prawa spowodowałby zamieszanie i dezorientację, w efekcie powiększyłaby się liczba potrąceń na pasach, choć rząd planował przed wprowadzeniem w życie nowej ustawy długotrwałą kampanię informacyjną. Niektórzy twierdzili, że poza wzrostem ryzyka wypadku, nowe przepisy spowodowałyby większe zakorkowanie dużych miast, ponieważ kierowcy częściej musieliby się zatrzymywać przed przejściami bez sygnalizacji świetlnej.

7 odpowiedzi na “Piesi nie dostaną pierwszeństwa przed wejściem na pasy!”

  1. Maciej S napisał(a):

    Jednak senat jest przydatny czasami. Generalnie mądrzejsi ludzie niż w sejmie tam siedzą.

  2. mmbork napisał(a):

    Na zachodzie Europy takie prawo jest od lat i jakoś armagedonu na przejściach nie zanotowano..

    • domino napisał(a):

      Na zachodzie piesi mają mózgi. Polaczki wejdą na przejście bezpośrednio przed samochodem, nawet wbiegną. Zresztą pieszy zatrzyma się w miejscu a nawet się cofnie – żaden pojazd tego nie potrafi !!!

    • robokop11 napisał(a):

      „Na zachodzie Europy takie prawo jest od lat” – czyli tak jak w Polsce było kilka lat temu

      jak zdawałem na prawojazdy było właśnie takie prawo że trzeba ustąpić przynajmiej ja tak uczony bylem na kursie (inna sprawa że nawet bez zmiany prawa kierowca może ustąpić pieszemu)

      dopiero jak o tym tak rozprawiaja w mediach dowiedziałem się że dopiero (według prawa) „wtargnięcie”/wejście na jezdnie zobowiazuje kierowcę do zatrzymania (na przejściu a poza pasami tylko do uwagi aby zachować bezpieczeństwo wrazie ktoś nieprawnie wtargnie na jezdnie na pas którym porusza się samochód)

      to że zmienili to kiedyś uważam że na lepsze

      potwierdzam to co napisali przedmówcy

      Kierowca a czasem pieszy: „spora grupa pieszych mogła pomyśleć, że potrącenie jest tylko i wyłącznie winą kierowcy. A co za tym idzie – że są bezkarni na jezdni.”

      pieszy potrącony na pasach w sądzie domaga się odszkodowania nie dlatego że ktoś go uszkodził że na miesiąc wylądował w szpitalu ale dlatego że według prawa mógł wtargnąć na jezdnie bez obowiązku uważania (nikt nawet mu nie udowadnia że się nie rozglądał) bo ten obowiązek opserwowania otoczenia drogi spoczywa na kierowcy bo porusza się szybciej

      poza pasami zwykle nadal jest sugestia że niezachował należytej uwagi kierowca (a nie pieszy)

      (takie automatyczne domniemanie winy kierowcy)

      a na piratów nic nie poradzę oni i tak jadą nie 50Km/h a 70-90 i więcej (bo da rade)

      tacy co jeżdzą szybko i tak najmniej wypadków powodóją niż ci co maja opuźniony zapłon albo ci co chcą zaszaleć, się popisać lub śpieszą się na złamanie karku na określoną godzine

      zgadzam się z 

      Luke: „jezdnia jest dla pojazdów a chodniki dla pieszych i niech tak pozostanie”

      gorsze zamieszanie narobili z roweżystami bo większość nowszych dróg niema pobocza a scieszki robione są z obszaru chodnika i z kostki chodnikowej więc pieszy niewidzi powodu dlaczego niema kożystać z całości kostki chodnikowej (niedziwie się)

      tam gdzie niema ścieszki rowerowej zapłaci się mandat jadąc po kostce tam gdzie jest zapłaci się mandat jadąc po jezdni

      tam gdzie niema pobocza zapłaci się mandat jadąc po jezdni (a nie zapłaci wtedy na chodniku „pieszych chodniku”)

      takie prawo do obowiązku ustąpienia pierwszeństwa jest w obszarze za znakiem „strefa zamieszkania” oraz coraz częściej w centrach miast np starówkach „droga dla pieszych” czyli można wjechać (niema zakazu wiazdu) ale jest się intruzem

      wystarczy zwiększyć liczbe ulic z znakiem strefa zamieszkania lub naustawiać znaków uwaga pieszy i mamy to samo bez zmiany ponownej prawa

      o wiele bardziej skuteczne rozwiązanie ograniczające liczbę wypadków z udziałem pieszych wprowadzono w minimum w jednym miescie w polsce czyli usuneli całkiem pasy dla pieszych i statystyki pokazały że liczba wypadków drastycznie spadła (chyba o 60%-70%)

      kilka osób przestało myśleć że wszyscy muszą im ustępować bo są na pasach

  3. gośka napisał(a):

    „Kierowca widząc pieszego byłby zobowiązany do przepuszczenia go na przejściu”,
    jakaś bzdura,chyba byłby zobowiązany do ustapienia pieszemu ,zezwalając tym samym na przejscie

    ,bo jezeli byłby wg takiej słownej interpretacji j.w. to kierujacy juz by potrącił pieszego na przejsciu:)

  4. Luke napisał(a):

    w końcu jezdnia jest dla pojazdów a chodniki dla pieszych i niech tak pozostanie, tak jest normalnie. to tak jak tory są dla pociągów i to im ustępują pojazdy na przejazdach.

  5. Kierowca a czasem pieszy napisał(a):

    Pamiętacie kampanię „10 mniej ratuje życie”? A pamiętacie kampanię „Przed przejściem rozglądnij się – przeżyj”? Oczywiście, że nie. Bo kampanii dla pieszych nie ma. A patrząc na przepisy i realia – od podstawówki nam wbijają – przed wejściem na jezdnię popatrz w lewo, potem w prawo, potem w lewo i jak można iść to idź… Ja rozumiem, że pieszy może być zamyślony, zmartwiony, lub może go dopaść inna dolegliwość ograniczająca jego myślenie. Ale czy to jest powód na to, żeby jego bezmyślnością obwiniać kierowcę jadącego 10 więcej??? Prawda jest taka, że jakby piesi dostosowaliby się do tych wskazówek – nie byłoby wypadków i nie mielibyśmy o czym dyskutować. A teraz drugi temat. Dlaczego o tym pisze zwykły szary Polak a nie jakiś poseł czy senator? I czy do takich (moim zdaniem jasnych) spraw jest potrzebny senat? Czy ktokolwiek? Puśćcie kampanię „Wchodzisz na jezdnię – uważaj” i wtedy wszystko będzie zgodnie z przepisami i ludzie piesi też pomyślą. Po „10 mniej ratuje życie” spora grupa pieszych mogła pomyśleć, że potrącenie jest tylko i wyłącznie winą kierowcy. A co za tym idzie – że są bezkarni na jezdni. Dla kogo to jest dobre? Dla nikogo. Bo jeśli dojdzie do wypadku – Ani pieszy nie będzie zdrowszy, ani kierowcy nie będzie łatwo. Podsumowując – dla uczestników ruchu i dla ludzi tworzących kampanie życzę logicznego myślenia…

Tagi: czy pieszy ma pierwszeństwo, kto ma pierwszeństwo, pierwszeństwo, pierwszeństwo dla pieszych, pierwszeństwo pieszych, piesi, sejm przegłosował, senat nie przyjął