Pierwszeństwo dla pieszych – zmiany w przepisach

Do Sejmu trafił projekt zmian w Ustawie Prawo o ruchu drogowym, dzięki którym piesi będą mieli pierwszeństwo już w momencie, gdy znajdą się przed oznakowanym przejściem, oczekując na wejście na pasy. W chwili obecnej piesi są uprzywilejowani dopiero, gdy znajdą się na przejściu dla pieszych.

Obecne przepisy mówią, że pieszy zawsze ma pierwszeństwo, gdy tylko znajdzie się na przejściu dla pieszych, pod warunkiem, że tego pierwszeństwa nie wymusił. Komisja Infrastruktury przegłosowała jednak zmiany w tej kwestii. Jeżeli nowe prawo wejdzie w życie, pieszy będzie miał pierwszeństwo już wtedy, gdy znajdzie się przed przejściem dla pieszych i zdradzi chęć przejścia przez ulicę, oczekując na wolną drogę. Przed przejściem będzie zobowiązany do zatrzymania się i upewnienia, że kierujący zbliżających się do przejścia pojazdów zamierzają go przepuścić. W związku z tym kierowca będzie zobowiązany do zatrzymania pojazdu przed przejściem, kiedy pojawi się tam oczekujący pieszy. Obowiązkiem kierującego będzie zachować w taki sposób, by pieszy mógł skorzystać z przejścia, nie powodując przy tym zagrożenia dla pieszego.

Początkowo zmiany miały być jeszcze bardziej radykalne, ponieważ zakładano, że kierowca będzie zobowiązany do zatrzymania pojazdu przed przejściem, gdy w jego pobliżu znajdą się piesi, ale ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu. Pierwszeństwo ma zatem pieszy oczekujący na wolną drogę, a nie pieszy dochodzący do przejścia.

18 odpowiedzi na “Pierwszeństwo dla pieszych – zmiany w przepisach”

  1. niezle jaja napisał(a):

    Będzie jak w Rosji… czyli rzucanie się pod samochód na pasach i wyłudzanie łapówek

    • Marzyciel napisał(a):

      Ja sam z niecierpliwością czekam na te przepisy. Zawsze marzyłem o tym, by rzucić się pod samochód a po przejechaniu wyłudzić łapówkę

      • Kierowca też bywa pieszym napisał(a):

        Nie polecam, bo:
        1. Możesz tego nie przeżyć
        2. Możesz być kaleką do końca życia
        3. Możesz mieć problemy, gdy kierowca udowodni Ci, że to zdarzenie było zamierzone i doszło do niego z Twojej winy (na szczęście dużo kierowców ma wideorejestratory)
        4. Sytuacja może się odwrócić i być może – w ramach kontynuacji pkt 3 – sam będziesz musiał wypłacić odszkodowanie kierowcy i/lub właścicielowi samochodu za powstałe uszkodzenia w aucie i/lub za uszczerbek na zdrowiu kierowcy/pasażerów w związku z tym zdarzeniem. Kierowca może chcieć Cię ominąć podczas takiego zdarzenia, wjedzie w inny samochód, a zdarzenie nabierze o wiele większych rozmiarów. Chcesz tego?

        To jest blog dla kierowców, więc domyślam się, że sam jesteś kierowcą. I naprawdę dziwi mnie, że piszesz takie rzeczy. Sam chciałbyś, żeby Tobie ktoś się rzucił pod koła?

        Poza tym kulturalny kierowca, widząc stojących ludzi przed przejściem dla pieszych, zatrzyma się, aby mogli bezpiecznie przejść.
        Nie zapominajmy, że każdy kierowca bywa również pieszym. Chcielibyście stać przed przejściem i czekać pół godziny, aż ktoś Was łaskawie przepuści? A co, jeśli przechodzicie, pchając przed sobą wózek z dzieckiem? Macie przemykać między autami?
        Do tej pory nie rozumiem, jak to się dzieje, że na przejściach dla pieszych dochodzi do wypadków. Tak być nie powinno.

        Pozdrawiam,
        Kierowca, który również bywa pieszym.

    • vito napisał(a):

      Na calym ,cywilizowanym swiecie ruch sie zatrzymuje,gdy tylko ktos zblizy sie do pasa.I to jest oczywiste i nikomu do glowy nie przyjdzie zeby wisywac takie brednie jak niektorzy na tym forum.
      kazdy z was jest co chwila pieszym,czy to do was nei dociera ?

    • Marcin Mikula napisał(a):

      Albo jak w Niemczech, kulturka

  2. alk80 napisał(a):

    to trzeba też uświadomić społeczeństwo że najbliższa okolica przejścia dla pieszych nie jest po to żeby sobie stać i rozmawiać ze znajomymi bo akurat się spotkali, spotykam to nagminnie i krew mnie zalewa, bo zatrzymuję się a ci mi pokazują że mam sobie jechać
    !!!!!!!

  3. Realista napisał(a):

    Kompletny idiotyzm, ludzie wymyślający te przepisy nie myślą logiczniie! W jakim celu to pieszy miałby mieć pierwszeństwo? Wszystko przemawia za sytuacją wprost odwrotną. Chodzi pewnie o zyski ze spalonego paliwa, każde zatrzymanie i rozpędzanie samochodu powoduje najwyższe spalanie w trakcie jazdy. Co do kwestii bezpieczeństwa, samochód madłuższą drogę hamowania, więc pieszy przekonany o pierwszeństwie wchodząc na pasy może się przeliczyć, dwa, samochód jest oświetlony, duży i hałasujący można go łatwo dostrzec (choć i tak są tacy, którzy pakują się wprost pod koła, bo sobie rozmawaiają przez telefon lub są zamyśleni). Pieszego zwłaszcza o zmiarzchu czy noca dostrzec trudno, nie zawsze kierowca go zauwży bo przecież ma mnustwo innych rzeczy do obserwowania, a pieszy wierząc, że ma pierwszeństwo może iść sobie spokojnie i zostac rozjechany (a może chodzi o jeszcze większe zmiejszanie populacji?). Kiedyś nas uczono że po dościu do pasów trzeba się porządnie rozejrzeć i sprawdzić zcy nic nie jedzie, to chyba logiczne, chodzi przecież o nasze życie, no ale rozumiem że bardziej odpowiedzialnym jest zaufać nieznajomemu kierowcy… to że ktoś przed przejściem się zatrzymuje to miło, jest to jak najbardzeij w porządku zwłaszcza w ruchliwych miejscach, ale to nie znaczy że pierwszeństwo pieszego ma jakiś sens, może on poczekać nawet 5 min, nic się nie stanie, przecież światł na prejściach czasami trzymają dłużej. Czy przechodząc przez dwupasmową jezdnię, gdy jeden samochód się wam zatrzyma nie macie obawy przechodząc iż z drugiego pasa może ktoś tego nie zrobić? Nie upewniacie się że nic nie jedzie? Ja tak robie, lepiej sprawdź dwa razy zamiast potem cierpieć. Przepis idiotyczny i nie rozumiem dlaczego go ktoś promuje, lepije zlikwidowali by drzewa przy drogach, zwłaszcza na zakrętach, uratowłoby to setki istnień. Proponuje przemyśleć!

    • HWG napisał(a):

      O tak zgadzam sie ze wszystkim.

    • Kierowca i pieszy napisał(a):

      Od kiedy to drzewa zabijają ludzi? Na zakrętach są zazwyczaj znaki ograniczające odpowiednio prędkość i pokazują jak szybko można przejechać bezpiecznie.

      Co do pieszych, to się zgadzam. Problemem jest jedynie to, że w niektórych miejscach trzeba czekać po kilka minut, żeby przejść przez pasy.

  4. Franek Meksyk napisał(a):

    1-szy projekt rzeczywiście jakaś dziennikarska farsa, ale 2gi dobrze,bardo dobrze. do Realisty: kierowcy muszą się stosować do Realnych znaków drogowych,więc chyba bez komentarza, no naprawde, hehe..nota bene jaka średnia w terenie zabudowanym? zonk!!

    • Realista napisał(a):

      Co ma piernik do wiatraka? Są eksperymenty pokzujące na jakie punty zwracają kierowcy uwagę podczas jazdy, nie sa to z pewnością znaki. Każdy niby widzi przejście dla pieszych, ale nie koniecznie pieszego przy nim, bywa tak że kierowca jest zmęczony, lub jest juz ciemno… w takic sytuacjach pchanie się pieszego pod koła nie jest bezpieczne ani dla jednego ani dla drugiego. Nie lepiej się zatrzymać i upewnić że jest się bezpiecznym? Niby jak taki projekt ma zwiększyć bezpieczeństwo? Jeśli nie widziałeś pieszego to tymbardzije go rozjedziesz, a jeśli widziałeś to pieszy jest bezpieczny i projekt nie jest potrzebny. Uważam ze obecne przepisy sa jak najbardziej ok, choć pieszy powinien mieć obowiązek upewnienia się że nie wymusza pierwszeństwa i że jest bezpieczny. Niby tak trochę jest, ale pieszy często o tym nie wie. Światła nie służą niskiej średniej, a jak jeszcze na odcinku między nimi zatrzymasz się 3 razy to z pewnością będzie sporo wyższa. I kasa się będzie zgadzała, tak koncernów jak i państwa. A niby walczą o ekologie i z globalnym ociepleniem…

      • Ja napisał(a):

        Przesiąść się na rowery, obstawiam ze przynajmniej połowa aut które jeżdżą po drogach w dużych miastach mogłaby stać w garażu. Oszczędność duża a i na zdrowiu wszyscy zyskają 🙂
        Osobiście popieram przepis w proponowanej formie. Jest przecież wyżej napisane:

        Przed przejściem będzie zobowiązany do zatrzymania się i upewnienia, że kierujący zbliżających się do przejścia pojazdów zamierzają go przepuścić.

  5. Jasiu napisał(a):

    Jest bardzo proste i sprawdzone rozwiązanie na pieszych chcących przejść na przejściu … W Kanadzie jest zwyczaj by stojąc przed przejściem wyciągnąć przed siebie rękę do poziomu w kierunku ulicy – w ten sposób dają znać, że chcą przejść jak widzą jadące samochody. Dodatkowo, przejścia są dobrze oświetlone więc nawet nocą widać przechodzącego.
    Kierowca w ten sposób widzi wyraźnie chęć przejścia przez ulicę (a nie tylko pogaduszki przy przejściu) ale też pieszy czeka aż go puszczą – np. jak jedzie jeden rozpędzony samochód nocą to nie ma sensu by się zatrzymywał ale jeśli jest i tak korek to kierowcy to nie przeszkadza i się zatrzyma.

  6. Mundi napisał(a):

    Popieram Pana poniżej, bardzo często spotykam się z sytuacją, gdzie nasi „Piesi” jak najbardziej tylko mogą stoją praktycznie aż na karwężniku i najnormalniej w świecie dyskutują ze znajomymi. Ten przepis, który chcą wprowadzić jest jak najbardziej nie realny. Policja musiała by znajdować się na każdym przejściu dla pieszych i pilnować kierowców, aby ci przestrzegali rzekomego przepisu 😉

  7. Luke napisał(a):

    Jezdnia jest dla pojazdów, dla pieszych chodniki i tak jest naturalnie. Jak pociąg ma pierwszeństwo na przejeździe, tak pojazdy na jezdni, a piesi na chodnikach i żadne patafiany od ustaw nie powinny tego naturalnego podziału zmieniać. Sama fizyka pokazuje że z racji różnicy mas i prędkości pieszy na jezdni nigdy nie będzie uprzywilejowany. Poniżej ktoś napisał słusznie też o ogromnej ilości energii marnowanej na wyhamowanie i rozpędzenie 1000kg każdego pojazdu.

  8. ted napisał(a):

    Wybitnie mądre władze i posłowie os….. oszczędzają na bezpiecznych przejściach na sygnalizacji i ratują budżet większym zużyciem paliwa potrójnie opodatkowanego.

Tagi: nowe przepisy, pierwszeństwo na przejściu, pierwszeństwo pieszych, pierwszeństwo przed przejściem