fot. lublin.naszemiasto.pl

Prokurator generalny Andrzej Seremet złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem stosowane obecnie przepisy, nakładające na właściciela pojazdu obowiązek podania danych kierującego w momencie wykroczenia, są sprzeczne z konstytucją.

We wniosku skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Seremet wskazuje na art. 96 ust. 3 Kodeksu wykroczeń, który wg niego jest niezgodny z konstytucją. Wspomniany zapis mówi, że „tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”. Jeśli okaże się, że Andrzej Seremet ma rację, decyzja sędziów Trybunału Konstytucyjnego może doprowadzić do paraliżu systemu fotoradarów w Polsce.

Sprawa jednak komplikuje się nie tylko w przypadku przekroczenia dozwolonej prędkości. Bezkarnym może również pozostać sprawca wypadku, który zbiegł z miejsca zdarzenia, a świadkowie zapamiętali tylko numery rejestracyjne samochodu. On także nie będzie miał obowiązku wskazania danych kierującego.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy zostanie ogłoszona decyzja Trybunału Konstytucyjnego. Wniosek został złożony w połowie lutego. Czy podzielacie zdanie prokuratora generalnego?