Opony zimowe obowiązkowo od listopada?

 

Opony zimowe od listopada

Na taki pomysł wpadła grupa posłów. Ich zdaniem zmiana opon z letnich na zimowe powinna być obowiązkowa w okresie od 1 listopada do 31 marca. Czy przepis wejdzie w życie jeszcze w tym roku?

Jest to prawdopodobne, ale pewności oczywiście nie ma. Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wysunął taką propozycję i na razie zbierane są opinie ekspertów. Za niezastosowanie się do tego przepisu groziłaby kara w postaci mandatu w wysokości 500 zł. Czy to faktycznie dobry pomysł? Zdania są podzielone.

Opony zimowe od listopada

Zdaniem Michała Kijanki z kieleckiego serwisu, który jest również kierowcą wyścigowym, to dobre rozwiązanie. Podobnie myśli Janusz Kaszuba, mistrz Polski kierowców autobusów oraz instruktor szkoły jazdy w Kielcach. Obaj panowie przytaczają argumenty dotyczące budowy opon letniej i zimowej, różnic w prowadzeniu i przede wszystkim tego, jak znacznie wpływają na bezpieczeństwo.

Opona zimowa zbudowana jest z miększej mieszanki. W niskich temperaturach sprawuje się ona znacznie lepiej niż twarda letnia opona, która traci dobry kontakt z podłożem w takich warunkach. Zalety opon zimowych są oczywiście niepodważalne, z czego większość kierowców zdaje sobie sprawę.

Opony zimowe od listopada

Problemem jest natomiast kapryśna pogoda w Polsce. Wystarczy spojrzeć na poprzedni rok i temperatury w listopadzie, które były dość wysokie. Jeśli temperatura nie przekroczy 10 stopni Celsjusza, to oponom zimowym raczej nic złego się nie stanie. Jednak powyżej 15 stopni Celsjusza opona zimowa nagrzewa się bardzo szybko, co oczywiście wpływa na jej charakterystykę i np. drogę hamowania.

Sam pomysł wydaje się dobry, sztywne daty proponowane w przepisie najpewniej okażą się zbyt rygorystyczne. A jakie jest Wasze zdanie na temat obowiązkowej zmiany opon letnich na zimowe? Macie jakieś alternatywne pomysły?

51 odpowiedzi na “Opony zimowe obowiązkowo od listopada?”

  1. Sgt7 napisał(a):

    Podane sztywne daty to zły pomysł, ale alternatywnie od 1- go grudnia do końca lutego to już bardziej prawdopodobne daty i chyba bardziej akceptowalne przez wszystkich kierowców i OPONY 🙂

    • gość napisał(a):

      Jestem za obowiązkową wymianą opon, ale okres od 1 listopada do 31 marca powinien być skrócony tak jak piszesz początek grudnia – koniec listopada. Pogoda u nas bywa kapryśna. W zeszłym roku do połowy grudnia była ciepła jesień, jeżeli wprowadzą obowiązek wymiany opon ze sztywną datą 1 listopad to kolejki do wulkanizacji powinny się robić najmniej od połowy października żeby wszyscy zdążyli. A kto w połowie października będzie wymieniał opony kiedy temperatury w tym okresie mogą być dość wysokie?

  2. Sgt7 napisał(a):

    Podane sztywne daty to zły pomysł, ale alternatywnie od 1- go grudnia do końca lutego to już bardziej prawdopodobne daty i chyba bardziej akceptowalne przez wszystkich kierowców i OPONY 🙂

    • gość napisał(a):

      Jestem za obowiązkową wymianą opon, ale okres od 1 listopada do 31 marca powinien być skrócony tak jak piszesz początek grudnia – koniec listopada. Pogoda u nas bywa kapryśna. W zeszłym roku do połowy grudnia była ciepła jesień, jeżeli wprowadzą obowiązek wymiany opon ze sztywną datą 1 listopad to kolejki do wulkanizacji powinny się robić najmniej od połowy października żeby wszyscy zdążyli. A kto w połowie października będzie wymieniał opony kiedy temperatury w tym okresie mogą być dość wysokie?

  3. krus napisał(a):

    Pomysł jest dobry, natomiast wymaga dopracowania. Nie zawsze śnieg pojawia się w listopadzie, czasem nawet w połowie grudnia. Moja propozycja: każdy powinien mieć opony zimowe, kiedy śnieg się pojawi, i czas na zmianę ogumienia będzie wynosił, załóżmy, 3-4 dni od pierwszego opadu.

    I jak najbardziej stanowcze TAK dla obowiązkowych opon zimowych! Wiadomo, że to kosztuje i jest to wydatek dla niektórych pewnie niemały (również dla mnie), ale cóż, kupujesz samochód = musisz liczyć się z różnymi wydatkami. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to przezorności nigdy za wiele. Opony to moim zdaniem kwestia pierwszorzędna. W końcu to one mają kontakt z podłożem.

    • Anonim napisał(a):

      Tyle że zimowe opony nie działają tylko wówczas, gdy śnieg na drodze leży, ale przedewszystkim w temperaturze poniżej 7st. nawet wtedy gdy śniegu nie ma.
      Taka temperatura większościowo występuje w terminie od 1 listopada do 31 marca.

      • Maciej S napisał(a):

        Nie prawda, na suchej nawierzchni skuteczniejsze są opony letnie, nawet przy kilkustopniowym mrozie. Na mokrym, przy dodatniej temperaturze, też letnie radzą sobie lepiej.

        • Slomek23 napisał(a):

          Mylisz się, mnóstwo materiałów, testów itp. ale niektórzy jak widać wiedzą lepiej… Czytając takie komentarze może lepiej, żeby przepisy regulowały zmianę opon bo część osób żyje w błędnym przekonaniu o bezpieczeństwie…

    • Ozy122 napisał(a):

      No i powiedzmy sobie szczerze, jeżeli od pierwszego opadu każdy z kierowców będzie miał kilka dni na wymianę to w kolejce u wulkanizatora będziemy stać 3 dni…

      • krus napisał(a):

        Mieszkam w małej miejscowości i w pobliżu mam tyle punktów, w których można sobie wymienić opony, że nie sposób ich zliczyć. Na pewno jest ich przynajmniej 10.
        No ale tak, Polacy zawsze wszystko robią na ostatnią chwilę i potem są kolejki. Nawet jakby punktów było ze 100 to i tak będą kolejki, jeśli ktoś coś robi na ostatnią chwilę. A Polacy to mają we krwi.

  4. krus napisał(a):

    Pomysł jest dobry, natomiast wymaga dopracowania. Nie zawsze śnieg pojawia się w listopadzie, czasem nawet w połowie grudnia. Moja propozycja: każdy powinien mieć opony zimowe, kiedy śnieg się pojawi, i czas na zmianę ogumienia będzie wynosił, załóżmy, 3-4 dni od pierwszego opadu.

    I jak najbardziej stanowcze TAK dla obowiązkowych opon zimowych! Wiadomo, że to kosztuje i jest to wydatek dla niektórych pewnie niemały (również dla mnie), ale cóż, kupujesz samochód = musisz liczyć się z różnymi wydatkami. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to przezorności nigdy za wiele. Opony to moim zdaniem kwestia pierwszorzędna. W końcu to one mają kontakt z podłożem.

    • Anonim napisał(a):

      Tyle że zimowe opony nie działają tylko wówczas, gdy śnieg na drodze leży, ale przedewszystkim w temperaturze poniżej 7st. nawet wtedy gdy śniegu nie ma.
      Taka temperatura większościowo występuje w terminie od 1 listopada do 31 marca.

      • Maciej S napisał(a):

        Nie prawda, na suchej nawierzchni skuteczniejsze są opony letnie, nawet przy kilkustopniowym mrozie. Na mokrym, przy dodatniej temperaturze, też letnie radzą sobie lepiej.

        • Slomek23 napisał(a):

          Mylisz się, mnóstwo materiałów, testów itp. ale niektórzy jak widać wiedzą lepiej… Czytając takie komentarze może lepiej, żeby przepisy regulowały zmianę opon bo część osób żyje w błędnym przekonaniu o bezpieczeństwie…

    • Ozy122 napisał(a):

      No i powiedzmy sobie szczerze, jeżeli od pierwszego opadu każdy z kierowców będzie miał kilka dni na wymianę to w kolejce u wulkanizatora będziemy stać 3 dni…

      • krus napisał(a):

        Mieszkam w małej miejscowości i w pobliżu mam tyle punktów, w których można sobie wymienić opony, że nie sposób ich zliczyć. Na pewno jest ich przynajmniej 10.
        No ale tak, Polacy zawsze wszystko robią na ostatnią chwilę i potem są kolejki. Nawet jakby punktów było ze 100 to i tak będą kolejki, jeśli ktoś coś robi na ostatnią chwilę. A Polacy to mają we krwi.

  5. Espio napisał(a):

    Mam takie pytanie… Jeżeli mam w samochodzie zamontowane opony uniwersalne to także będę musiał kupić opony zimowe???

  6. Espio napisał(a):

    Mam takie pytanie… Jeżeli mam w samochodzie zamontowane opony uniwersalne to także będę musiał kupić opony zimowe???

  7. Dbx napisał(a):

    Beznadziejny pomysł. Każda regulacja ze strony państwa wiedzie na manowce, jakakolwiek by nie była wspaniała w zamierzeniach.

    1. Dyskusyjny moment zmiany i spowodowane tym kolejki w warsztatach

    2. Co to jest opona zimowa? Kto o tym będzie decydować? Komisja? Ministerstwo? Widzimisię ustawodawcy? Będzie jak z lekami – ceny pójdą w górę, łapówki itp.

    jedno wielkie nie dla tej bzdury. Ludzie nauczcie się myślenia i odpowiedzialności za siebie a nie patrzcie tylko na to państwo jako źródło wytycznych w swoim życiu.

    • Łuk napisał(a):

      Popieram tę wypowiedź.
      Dodam tylko, że sam jeżdżę na zimówkach od jesieni do wiosny. Moi wszyscy znajomi też tak robią. Ktoś wcześniej napisał, że tylko ok. 5% kierowców tego nie robi, więc moim zdaniem problem nie istnieje. Po co więc tworzyć jakieś regulacje tam gdzie są one niepotrzebne? Tworzenie problemu tam gdzie go nie ma.
      Poza tym jeżeli panowie w rządzie chcąc wprowadzić taki przepis, powinni go czymś poprzeć, w tym przypadku jakąś statystyką, a nie wprowadzać sobie, o bo tak nam się wydaję. W ten sposób można nam każdy „racjonalny” przepis wcisnąć. Samo mówienie, że walory zimówki są niepodważalne moim zdaniem nie wystarcza, bo to jest stwierdzenie zbyt ogólnikowe i nie daje żadnej miary. Powinny być konkretne liczby.

  8. Dbx napisał(a):

    Beznadziejny pomysł. Każda regulacja ze strony państwa wiedzie na manowce, jakakolwiek by nie była wspaniała w zamierzeniach.

    1. Dyskusyjny moment zmiany i spowodowane tym kolejki w warsztatach

    2. Co to jest opona zimowa? Kto o tym będzie decydować? Komisja? Ministerstwo? Widzimisię ustawodawcy? Będzie jak z lekami – ceny pójdą w górę, łapówki itp.

    jedno wielkie nie dla tej bzdury. Ludzie nauczcie się myślenia i odpowiedzialności za siebie a nie patrzcie tylko na to państwo jako źródło wytycznych w swoim życiu.

    • Łuk napisał(a):

      Popieram tę wypowiedź.
      Dodam tylko, że sam jeżdżę na zimówkach od jesieni do wiosny. Moi wszyscy znajomi też tak robią. Ktoś wcześniej napisał, że tylko ok. 5% kierowców tego nie robi, więc moim zdaniem problem nie istnieje. Po co więc tworzyć jakieś regulacje tam gdzie są one niepotrzebne? Tworzenie problemu tam gdzie go nie ma.
      Poza tym jeżeli panowie w rządzie chcąc wprowadzić taki przepis, powinni go czymś poprzeć, w tym przypadku jakąś statystyką, a nie wprowadzać sobie, o bo tak nam się wydaję. W ten sposób można nam każdy „racjonalny” przepis wcisnąć. Samo mówienie, że walory zimówki są niepodważalne moim zdaniem nie wystarcza, bo to jest stwierdzenie zbyt ogólnikowe i nie daje żadnej miary. Powinny być konkretne liczby.

  9. skibina napisał(a):

    a jak pierwszy śnieg spadnie DOPIERO 15 STYCZNIA ?!
    pytam się ja … :l

    • Rikger napisał(a):

      To do czerwca na zimówkach. 6 miechów musi być zrobione. Jak w ogóle nie spadnie, to całe lato.

    • Truten23 napisał(a):

      Kolego, nie chodzi o to czy jest śnieg, czy go nie ma. Chodzi o temperaturę otoczenia. od ok. 7″C w dół opona zimowa zaczyna mieć większą przyczepność do podłoża niż letnia, bo letnia mieszanka gumy robi się na tyle twarda że nie dopasowuje się już tak dobrze do nierówności asfaltu.

  10. skibina napisał(a):

    a jak pierwszy śnieg spadnie DOPIERO 15 STYCZNIA ?!
    pytam się ja … :l

    • Rikger napisał(a):

      To do czerwca na zimówkach. 6 miechów musi być zrobione. Jak w ogóle nie spadnie, to całe lato.

    • Truten23 napisał(a):

      Kolego, nie chodzi o to czy jest śnieg, czy go nie ma. Chodzi o temperaturę otoczenia. od ok. 7″C w dół opona zimowa zaczyna mieć większą przyczepność do podłoża niż letnia, bo letnia mieszanka gumy robi się na tyle twarda że nie dopasowuje się już tak dobrze do nierówności asfaltu.

  11. Janek napisał(a):

    głupi kretynski pomysl. Znow wymyslaja cos, zeby zdzierac kase na ludziach. 500 zł mandat za cos takiego ? to się w głowie nie miesci

    • Autohert napisał(a):

      kretynizm ?
      a może bardziej troska o bezpieczeństwo na drogach ?
      a może próba wyeliminowania z ruchu niedzielnych kierowców, którzy na letnich oponach w zimie jadą 15km/h wstrzymując ruch ?
      sam z pewnością spotkałeś takich osobników i bluzgałeś ich ze swojego auta !

      wymiana opon od 1 listopada ? to głupota ! obowiązek jazdy przez grudzień – luty.
      w pozostałych miesiącach pozostawiłbym dowolność i czas na wymianę ogumienia.

  12. Janek napisał(a):

    głupi kretynski pomysl. Znow wymyslaja cos, zeby zdzierac kase na ludziach. 500 zł mandat za cos takiego ? to się w głowie nie miesci

    • Autohert napisał(a):

      kretynizm ?
      a może bardziej troska o bezpieczeństwo na drogach ?
      a może próba wyeliminowania z ruchu niedzielnych kierowców, którzy na letnich oponach w zimie jadą 15km/h wstrzymując ruch ?
      sam z pewnością spotkałeś takich osobników i bluzgałeś ich ze swojego auta !

      wymiana opon od 1 listopada ? to głupota ! obowiązek jazdy przez grudzień – luty.
      w pozostałych miesiącach pozostawiłbym dowolność i czas na wymianę ogumienia.

  13. 19mar napisał(a):

    pomysł nie jest zły, tylko te daty wprowadzenia trzeba dopracować, oczywiści zamiast mandatu powinno być np. zobowiązanie do kupna i założenia zimówek (oczywiście nie koniecznie nowych, bo można znaleźć całkiem dobre używki)

  14. 19mar napisał(a):

    pomysł nie jest zły, tylko te daty wprowadzenia trzeba dopracować, oczywiści zamiast mandatu powinno być np. zobowiązanie do kupna i założenia zimówek (oczywiście nie koniecznie nowych, bo można znaleźć całkiem dobre używki)

  15. Jacek Klimkowicz napisał(a):

    A co z tymi, którzy jeżdżą mało (<5000 km rocznie), tylko w mieście i wybierają porządne opony wielosezonowe/całoroczne? Sam chociażby należę do tej grupy i do mojego małego auta klasy B kupiłem komplet Goodyearów Vector4Seasons (175/65R14).

    W testach przeprowadzanych przez niemiecki ADAC wypadają w warunkach zimowych podobnie jak zimówki z tego przedziału cenowego (i dużo lepiej niż wszystkie letnie). Dostały też taką samą ocenę końcową jak 10 z 14 testowanych zimówek.

    Sam jestem z nich zadowolony, spisują się w mojej ocenie odczuwalnie lepiej niż moje poprzednie zimówki, które były niewiele tańsze. Jeżdżę przepisowo, dostosowując prędkość do warunków panujących na drodze. Nie mam kasy ani miejsca na drugi komplet opon.

  16. Jacek Klimkowicz napisał(a):

    A co z tymi, którzy jeżdżą mało (<5000 km rocznie), tylko w mieście i wybierają porządne opony wielosezonowe/całoroczne? Sam chociażby należę do tej grupy i do mojego małego auta klasy B kupiłem komplet Goodyearów Vector4Seasons (175/65R14).

    W testach przeprowadzanych przez niemiecki ADAC wypadają w warunkach zimowych podobnie jak zimówki z tego przedziału cenowego (i dużo lepiej niż wszystkie letnie). Dostały też taką samą ocenę końcową jak 10 z 14 testowanych zimówek.

    Sam jestem z nich zadowolony, spisują się w mojej ocenie odczuwalnie lepiej niż moje poprzednie zimówki, które były niewiele tańsze. Jeżdżę przepisowo, dostosowując prędkość do warunków panujących na drodze. Nie mam kasy ani miejsca na drugi komplet opon.

  17. lechu napisał(a):

    kolejny bat na dupe kierowcow, wyłudzanie kasy, chory kraj.

  18. lechu napisał(a):

    kolejny bat na dupe kierowcow, wyłudzanie kasy, chory kraj.

  19. Maniek napisał(a):

    Ja od kilku lat jeżdżę w zimie na oponach letnich. Samochód prowadzę bezpiecznie dostosowując go do warunków. Żadnych głupich manewrów czy ścigałek. W razie czego pomaga ASR i ESP więc dla mnie stosowanie opon zimowych po części mija się z celem.

    • Truten23 napisał(a):

      Co Ci da ABS, ASR, ESP kiedy opona i tak nie trzyma się nawierzchni? Nie denerwuje Ciebie to, jak ktoś objeżdża Cie jakimś struclem z zimówkami w śniegu, a Ty buksujesz kołami próbując ruszyć, a komputer ASR poci się nad ograniczeniem poślizgu Twoich śliskich kół? A co podczas nagłego hamowania? jedziesz sobie (jak to napisałeś) bezpiecznie a tu Ci jakiś zwierzak wybiega, albo dziecko z jakiegoś podwórka. Twoje auto zamienia się wtedy w duże sanki. Abs sprawi tylko że zachowasz resztki kierowalności.

      Do licha ciężkiego. Ludzie piszący takie rzeczy: czy Wy na prawdę nie wiecie nic o siłach tarcia, zwiększającej się twardości mieszanek gumy ze spadkiem temperatury, czy choćby nie możecie kierować się zwykłym zdrowym rozsądkiem?
      Jaki jest koszt nowej opony klasy średniej: Średnio około 250zł/szt. (klasa bydżetowa jest tańsza…) czy to taki problem dla właściciela auta z ABS, ESP, ASR wydać na opony np. 800-1000zł i cieszyć się nimi te 3-4 lata?
      No rany Boskie!..

  20. Maniek napisał(a):

    Ja od kilku lat jeżdżę w zimie na oponach letnich. Samochód prowadzę bezpiecznie dostosowując go do warunków. Żadnych głupich manewrów czy ścigałek. W razie czego pomaga ASR i ESP więc dla mnie stosowanie opon zimowych po części mija się z celem.

    • Truten23 napisał(a):

      Co Ci da ABS, ASR, ESP kiedy opona i tak nie trzyma się nawierzchni? Nie denerwuje Ciebie to, jak ktoś objeżdża Cie jakimś struclem z zimówkami w śniegu, a Ty buksujesz kołami próbując ruszyć, a komputer ASR poci się nad ograniczeniem poślizgu Twoich śliskich kół? A co podczas nagłego hamowania? jedziesz sobie (jak to napisałeś) bezpiecznie a tu Ci jakiś zwierzak wybiega, albo dziecko z jakiegoś podwórka. Twoje auto zamienia się wtedy w duże sanki. Abs sprawi tylko że zachowasz resztki kierowalności.

      Do licha ciężkiego. Ludzie piszący takie rzeczy: czy Wy na prawdę nie wiecie nic o siłach tarcia, zwiększającej się twardości mieszanek gumy ze spadkiem temperatury, czy choćby nie możecie kierować się zwykłym zdrowym rozsądkiem?
      Jaki jest koszt nowej opony klasy średniej: Średnio około 250zł/szt. (klasa bydżetowa jest tańsza…) czy to taki problem dla właściciela auta z ABS, ESP, ASR wydać na opony np. 800-1000zł i cieszyć się nimi te 3-4 lata?
      No rany Boskie!..

  21. Otemkot napisał(a):

    To raczej tylko lobby produdenckie. Panowie posłowie, nie wstyd Wam? Precz z rękami od kieszeni kierowców

  22. Otemkot napisał(a):

    To raczej tylko lobby produdenckie. Panowie posłowie, nie wstyd Wam? Precz z rękami od kieszeni kierowców

  23. Hardkorowy napisał(a):

    No dobra ale się skończy na 500zł czy po zatrzymaniu przez drogówkę i stwierdzeniu że masz niewłaściwe opony to co dalej? Auto na lawete i do serwisu z oponami? DR zabierają?
    Wg mnie każdy powinien pamiętać o zmianie opon we własnym zakresie a nie jakieś przymuszenia paragrafami. Będą wyższe ceny za opony i usługę wymiany no i kolejki do serwisu… Z tego co się orientuje w Niemczech jest nakaz jazdy na właściwych oponach może by tak zachodnich sąsiadów zapytać jak z tym żyją.

  24. Rafał Drużbiński napisał(a):

    No dobra ale się skończy na 500zł czy po zatrzymaniu przez drogówkę i stwierdzeniu że masz niewłaściwe opony to co dalej? Auto na lawete i do serwisu z oponami? DR zabierają?
    Wg mnie każdy powinien pamiętać o zmianie opon we własnym zakresie a nie jakieś przymuszenia paragrafami. Będą wyższe ceny za opony i usługę wymiany no i kolejki do serwisu… Z tego co się orientuje w Niemczech jest nakaz jazdy na właściwych oponach może by tak zachodnich sąsiadów zapytać jak z tym żyją.

  25. Hardkorowy napisał(a):

    No dobra ale się skończy na 500zł czy po zatrzymaniu przez drogówkę i stwierdzeniu że masz niewłaściwe opony to co dalej? Auto na lawete i do serwisu z oponami? DR zabierają?
    Wg mnie każdy powinien pamiętać o zmianie opon we własnym zakresie a nie jakieś przymuszenia paragrafami. Będą wyższe ceny za opony i usługę wymiany no i kolejki do serwisu… Z tego co się orientuje w Niemczech jest nakaz jazdy na właściwych oponach może by tak zachodnich sąsiadów zapytać jak z tym żyją.

  26. Rafał Drużbiński napisał(a):

    No dobra ale się skończy na 500zł czy po zatrzymaniu przez drogówkę i stwierdzeniu że masz niewłaściwe opony to co dalej? Auto na lawete i do serwisu z oponami? DR zabierają?
    Wg mnie każdy powinien pamiętać o zmianie opon we własnym zakresie a nie jakieś przymuszenia paragrafami. Będą wyższe ceny za opony i usługę wymiany no i kolejki do serwisu… Z tego co się orientuje w Niemczech jest nakaz jazdy na właściwych oponach może by tak zachodnich sąsiadów zapytać jak z tym żyją.

  27. Rafał Drużbiński napisał(a):

    No dobra ale się skończy na 500zł czy po zatrzymaniu przez drogówkę i stwierdzeniu że masz niewłaściwe opony to co dalej? Auto na lawete i do serwisu z oponami? DR zabierają?
    Wg mnie każdy powinien pamiętać o zmianie opon we własnym zakresie a nie jakieś przymuszenia paragrafami. Będą wyższe ceny za opony i usługę wymiany no i kolejki do serwisu… Z tego co się orientuje w Niemczech jest nakaz jazdy na właściwych oponach może by tak zachodnich sąsiadów zapytać jak z tym żyją.

  28. Rafał Drużbiński napisał(a):

    No dobra ale się skończy na 500zł czy po zatrzymaniu przez drogówkę i stwierdzeniu że masz niewłaściwe opony to co dalej? Auto na lawete i do serwisu z oponami? DR zabierają?
    Wg mnie każdy powinien pamiętać o zmianie opon we własnym zakresie a nie jakieś przymuszenia paragrafami. Będą wyższe ceny za opony i usługę wymiany no i kolejki do serwisu… Z tego co się orientuje w Niemczech jest nakaz jazdy na właściwych oponach może by tak zachodnich sąsiadów zapytać jak z tym żyją.

  29. Pawel napisał(a):

    W większości krajach europejskich są do tego stosowne rozporządzenia, więc i u nas tak powinno być. Od 1 listopada do końca marca zimowe opony, a w pozostałym okresie letnie. A dla osób mało jeżdżących lub głównie w mieście to wielosezonowe.

Tagi: Kara, obowiązek, obowiązkowa zmiana opon, od listopada, opony letnie, opony uniwersalne, opony zimowe, parlamentarny zespół ds bezpieczeństwa ruchu drogowego, przepis, Przepisy, zmiana opon