Opony zimowe, letnie i wielosezonowe – ważne informacje [wywiad]

Opony zimowe lepiej założyć uprzedzając śnieżną aurę. Fot. Goodyear

Z Tomaszem Drzewieckim, dyrektorem ds. rozwoju sieci detalicznej Premio Opony-Autoserwis na Czechy, Słowację, Polskę, Węgry i Ukrainę rozmawia Tomasz Czarnecki.Tomasz Czarnecki: Według bardzo wielu publikacji,sezonowej wymiany opon należy dokonać, jeśli na termometrach systematycznie będzie się pojawiać temperatura poniżej 70Celsjusza. Jednak śnieg nierzadko spada znienacka. Może więc jednak lepiej wymienić opony w połowie listopada i nie czekać na kaprysy aury?

Tomasz Drzewiecki: – Rzeczywiście temperatura otoczenia to najlepszy i najprostszy wskaźnik sugerujący potrzebę wymiany opon – letnich na zimowe. Kiedy systematycznie spada poniżej +70C to sygnał, że czas pojechać do serwisu. Dodatkowymi czynnikami są m. in. jakość dróg, po których zazwyczaj podróżujemy, ukształtowanie terenu, typ posiadanego ogumienia, rodzaj auta i doświadczenie kierowcy. Jedno jest jednak pewne, lepiej wymienić opony na zimowe za wcześnie niż za późno.

Jak pan ocenia wiedzę kierowców na temat bezpieczeństwa zapewnianego przez sprawne opony?

– Większość kierowców zdaje sobie sprawę ze znaczenia posiadania sprawnego ogumienia. Jednak jak pokazuje codzienna praktyka serwisantów Premio, wciąż nie brakuje jeszcze użytkowników, którzy ryzykując bezpieczeństwo swoje i innych jeżdżą na mocno zużytych, bądź niedopasowanych do sezonu oponach.

Opony zimowe a wysoka temperatura

Może zatem przypomnimy w kilku słowach czym skutkuje jazda na niewłaściwych lub zużytych oponach?

– Opony to jedyna część samochodu mająca bezpośredni kontakt z drogą. Od ich stanu technicznego i dopasowania do auta niewątpliwie zależy bezpieczeństwo podczas jazdy oraz zachowanie pojazdu na drodze.Kierowcy powinni być świadomi, że użytkując samochody wyposażone w wyeksploatowane ogumienie mogą łatwiej wpaść w poślizg, gdyż takie produkty nie zapewnią już odpowiedniej przyczepności i są bardziej podatne na aquaplaning. Ponadto droga hamowania pojazdu będzie zdecydowanie dłuższa, a reakcja na manewry kierowcy słabsza, co może skutkować nawet wypadnięciem z drogi. Kolejną wada takich opon to wyższe opory toczenia, które wpływają na większe zużycie paliwa i w konsekwencji powodują zubożenie portfela kierowcy. Niewłaściwie dobrane lub zużyte opony emitują też więcej hałasu odczuwalnego zarówno na zewnątrz, jak i w kabinie pojazdu, przez co podróż staje się zdecydowanie mniej przyjemna.

Trzeba też pamiętać, że każda opona musi być wyselekcjonowana pod kątem rozmiaru dostosowanego do posiadanego przez nas auta oraz stylu jazdy kierowcy. Producenci ogumienia mają w swoim portfolio opony kilku marek dedykowanych różnym wymaganiom klientów. Na przykład w skład Grupy Goodyear wchodzą produkty Goodyeara, Dunlopa, Fuldy, Savy lub Dębicy. Umożliwia to dobranie odpowiedniego ogumienia do naszych wymagań, zarówno technicznych, jak i finansowych.

Co się dzieje z oponami zimowymi, jeśli jeździmy nimi w temperaturze powyżej 70Celsjusza? Jak bardzo się niszczą i jak to wpływa na bezpieczeństwo?

– Na początku należy uświadomić sobie różnicę w budowie opon letnich i zimowych, które determinują zachowanie ogumienia na drodze w określonej temperaturze. Mieszanka produktów przeznaczonych na zimę jest bardziej miękka, zawiera więcej naturalnej gumy i krzemionki, dzięki czemu nie twardnieje przy niższych temperaturach, co znacznie podnosi bezpieczeństwo jazdy chłodniejszą porą. Przez krótki okres, jazda na oponach zimowych w nieco wyższych temperaturach nie będzie mieć negatywnych konsekwencji dla produktu i naszego bezpieczeństwa. Przykładowo, jeśli kierowcy nieco wcześniej wymienią opony na zimowe, a temperatura znowu wzrośnie do około 100Celsjusza, nie ucierpi na tym bezpieczeństwo. Na „zimówkach”nie powinno się jednak jeździć przez cały rok. Użytkowanie ich w wysokich temperaturach powoduje szybsze zużywanie, znaczne obniżenie parametrów jazdy oraz gorsze prowadzenie pojazdu na drodze. Podsumowując, by opony zachowały swoje optymalne właściwości powinny być użytkowane zgodnie z przeznaczeniem do sezonu.

Tomasz Drzewiecki. Fot. Goodyear

Opony budżetowe kontra ogumienie premium

W wielu komunikatach prasowych czytam „nowa opona lepsza o x procent od poprzedniczki”. Jak wielki postęp w aspekcie bezpieczeństwa i ekonomii jazdy dokonano w ciągu ostatnich 10 lat i czym to się objawia dla użytkownika?

– Każda generacja ogumienia jest inna od swojego poprzednika. Inżynierowie między innymi z Centrum Innowacji Goodyear w Luksemburgu nieustannie pracują nad rozwojem produktów firmy. Nowe rozwiązania technologiczne wpływają choćby na efektywność paliwową, poziom hałasu, trwałość danego ogumienia. Początkowo wiele z nich pozostaje niewidocznych, gdyż wynikają np. z różnej mieszanki wykorzystanej do produkcji ogumienia. Przykładowo ostatnia innowacja Goodyeara – wykorzystanie oleju sojowego w mieszance bieżnika – poprawia osiągi opon na suchych i mokrych nawierzchniach, jak również oddziałuje na lepsze zachowanie ogumienia w warunkach zimowych. Zmiany widoczne „gołym okiem” dostrzeżemy m. in. w budowie rzeźby bieżnika. Początkowo tego typu modyfikacji mogą dla wielu osób nie być efektowne, ale w znaczący sposób przekładają się na aspekty, które doceniamy np. dopiero w momencie awaryjnego hamowania na autostradzie lub na mokrej nawierzchni. Wtedy skrócona o kilka metrów droga hamowania uratuje nas przed stłuczką.

Na rynku są opony segmentu budżetowego, ale i ogumienie segmentu Premium, za które zapłacimy 2, 3 razy tyle. Czym, z punktu widzenia jazdy, takie opony się różnią?

– Cena opony to wypadkowa wielu czynników takich jak koszty produkcji, w tym wykorzystane surowce, a przede wszystkim zastosowane technologie. Ogumienie bazujące na  innowacyjnych rozwiązaniach jest najdroższe w realizacji. Zastosowane technologie mają bezpośrednie przełożenie na lepszą przyczepność, krótszą drogę hamowania, wytrzymałość ogumienia czy zwiększenie efektywności paliwowej, a co za tym idzie na realne oszczędności użytkowników. W ostatnich miesiącach obserwujemy wzrost potencjału w segmencie premium. Przemawia za tym również zmieniająca się świadomość klientów, którzy coraz częściej i chętniej przy zakupie ogumienia kierują się wysoką jakością produktów i gwarancja wysokich osiągów, a nie jak dotychczas ich ceną. Nabywcy widzą też, że opony premium – choć droższe w zakupie – finalnie dają niższy koszt w przeliczeniu na jeden kilometr, co szczególnie z perspektywy flot jest bardzo ważne.

Jeśli mamy wątpliwości co do wyboru opon, lepiej zasięgnąć porady profesjonalisty, biorącego pod uwagę nasz styl jazdy, rodzaj samochodu i warunki korzystania z ogumienia.Przed zakupem opon, warto też porównać oferty serwisów, konstruujące promocje najbardziej odpowiadające potrzebom klientów. Wśród znanych już „gratisów”, pojawiają się bardziej dostosowane do specyfiki produktu oferty. Przykładem akcja zorganizowana wspólnie przez sieć Premio oraz firmę AXA Assistance – zakup opony z ubezpieczeniem przypisanym do zakupionego pakietu ogumienia. Otrzymany w salonie certyfikat wraz z kompletem naklejek na felgi potwierdzają jego posiadanie. Warunkiem jest dokonanie montażu w jednym z serwisów sieci Premio. Zakres ochrony to przede wszystkim organizacja i pokrycie kosztów pomocy: zmiana koła na drodze, holowanie pojazdu do serwisu, naprawa szkody. W przypadku braku możliwości naprawy, pakiet pokrywa całkowite lub częściowe koszty wymiany opony.

Kiedy warto stosować ogumienie wielosezonowe

Z mojego doświadczenia jazda na wielosezonowych oponach pojazdem kompaktowym, głównie po mieście, jest bardziej korzystna niż na dwóch parach opon.

– Opony całoroczne przeznaczone są dla kierowców, którzy nie chcąc wymieniać opon letnich i zimowych szukają kompromisowego rozwiązania. Specjalny skład mieszanki oraz konstrukcja bieżnika i bocznych części opony sprawiają, że zimą takie ogumienie zapewnia lepszą przyczepność niż opony letnie, natomiast latem nie zużywają się tak szybko jak „zimówki”. Jednak najlepsze osiągi chłodną porą zapewnia ogumienie zimowe, przy wyższych temperaturach zaś ogumienie letnie. Opony całoroczne stanowi więc rozwiązanie dla samochodów rzadziej używanych, pokonujących mniejsze dystanse. Polecane są kierowcom poruszającym się głównie w mieście, z niewielkimi rocznymi przebiegami, gdzie drogi są zwykle odśnieżone.

To dobry pomysł, by opona wielosezonowa nie nadająca się już do jazdy zimą posłużyła komuś jako letnia? Czasami też stare „zimówki” są wykorzystywane jako letnie, kolejny „domowy” zwyczaj to przekładanie ogumienia między osiami…

– Kierowcy, którzy decydują się na takie kroki narażają siebie i innych użytkowników dróg na realne zagrożenie. W sytuacji, gdy stwierdzimy, że przynajmniej jedna z naszych opon posiada zbyt niską głębokość bieżnika lub jest już zbyt wiekowa na bezpieczną eksploatację, nie należy ryzykować i próbować „przeczekać” jeszcze jednego sezonu. Według obowiązujących w Polsce przepisów minimalna głębokość bieżnika może wynosić 1,6 mm. Jednocześnie producenci opon rekomendują, żeby ten wskaźnik zużycia nie był niższy niż 3 mm (w przypadku opon letnich) i 4 mm (w przypadku opon zimowych), gdyż przekłada się to bezpośrednio m. in. na przyczepność i drogę hamowania pojazdu.

Tagi: AXA Assistance, bieżnik, Dębica, Dunlop, Fulda, Goodyear, głębokość bieżnika, mieszanka w ogumieniu, opony dla floty, opony letnie, opony premium, opony wielosezonowe, opony zimowe, Premio, producenci opon, Sava, zimówki