Opony, na których można jechać po przebiciu

Mając założone opony run on flat teoretycznie nie trzeba wozić ze sobą koła zapasowego. Tego typu ogumienie ma jednak szereg wad.

Opony run on flat (lub po prostu run flat, w wolnym tłumaczeniu „jedź na kapciu”) nie są nowym wynalazkiem. Pierwsze próby stworzenia takiego ogumienia podejmowano już w latach 30. XX w. Za przełomową datę uznaje się 1987 r., kiedy to opony run on flat zaczęły być instalowane w Porsche 959.

Jednym z producentów stosujących omawiane ogumienie na szerszą skalę jest BMW. Część firm motoryzacyjnych, np. Renault, z niego zrezygnowało lub postanowiło oferować je jako opcję w wybranych modelach.

Spotkać się można z różną nomenklaturą. Goodyear swoje opony, na których można jechać po przebiciu zwie RunOnFlat, Bridgestone Run Flat Tire, Continental Self Supporting Runflat, a Michelin Zero Presure.

Czym właściwie są opony run on flat? Zanim się tym zajmiemy, trzeba krótko omówić kwestię tego, jak działa opona. De facto to nie ona utrzymuje ciężar samochodu, a wypełniające ją powietrze pod ciśnieniem. Po przebiciu powietrze ucieka i robi się „kapeć”. Opona Run Flat pozwala kontynuować jazdę bez powietrza, ale z ograniczoną prędkością (zazwyczaj do 80 km/h) i na określonym dystansie (od 80 do 200 km w zależności od produktu).

Istnieje kilka rodzajów opon run flat. Opony samouszczelniające mają po wewnętrznej stronie warstwę uszczelniacza. Jest ona umieszczona między bokami opony, wzdłuż bieżnika. Rozwiązanie to nie zdobyło popularności ze względu na znaczną wagę opon i problemy z wyważaniem kół.

Podobnie stało się z oponami ze specjalnym pierścieniem wewnątrz opony. W razie usterki ogumienia przejmuje on na siebie ciężar, a ponadto zapobiega zsuwaniu się opony z felgi. Bodaj najbardziej znanymi oponami z pierścieniem nośnym były Michelin PAX. Wysokie ceny, spora masa i duże problemy z montażem (Michelin i producenci stosujący ogumienie PAX musieli nawet mierzyć się z procesami sądowymi wytoczonymi przez niezadowolonych klientów) spowodowały, że francuska firma postawiła w końcu na opony run flat ze wzmocnioną konstrukcją.

Wspomniane w ostatnim zdaniu rozwiązanie jest najpowszechniejsze. W bocznych ściankach opony znajduje się gumowa wkładka wzmacniająca. Zapobiega ona osiadaniu opony w razie utraty ciśnienia. W związku z tym, że moment przebicia może być dla kierowcy niezauważalny, opony run flat montuje się w autach z czujnikami ciśnienia w oponach.

Niewątpliwą zaletą opon run flat jest możliwość dużo łatwiejszego zapanowania nad pojazdem w razie awarii ogumienia. Ponadto nie trzeba wymieniać koła na poboczu drogi, co bywa niebezpieczne. Oszczędza się czas. Nie zawsze ma się na sobie odpowiednie do takich czynności ubranie. W teorii dzięki run flat zyskuje się dodatkową przestrzeń w bagażu w związku z brakiem konieczności wożenia koła zapasowego.

Z drugiej strony po dotarciu do wulkanizatora może się okazać, że w serwisie nie ma odpowiedniego sprzętu do wymiany opony run flat. Ponadto producenci nie zalecają ich reperacji, tylko kupno nowych. W związku z tym najpewniej trzeba będzie wymienić od razu dwie opony, ponieważ ogumienie na tej samej osi powinno być w podobnym stanie. Opony run on flat są nawet o 50% droższe od zwykłych i nie zawsze są dostępne od ręki.

W związku z tym, że są sztywne i cięższe o 10-15% od standardowych, nie zapewniają też takiego komfortu i mogą podwyższyć zużycie paliwa. Problemem może być przestawienie się na normalne ogumienie. Samochody z seryjnymi oponami run flat mają nieraz inaczej zestopniowane zawieszenie. Użytkownicy skarżą się, że montaż normalnych opon sprawia, że pojazd zachowuje się niestabilnie.

Jacek Rink, Starszy Specjalista ds. Ubezpieczeń w AXA DIRECT:

W razie awarii ogumienia z pomocą może przyjść ubezpieczenie assistance lub tzw. ubezpieczenie opon. Często w rozbudowanych wariantach assistance ubezpieczyciele gwarantują pomoc przy wymianie uszkodzonego koła lub holowanie do warsztatu wulkanizacyjnego. Ponadto AXA DIRECT oferuje ubezpieczenie opon, gdzie od kilku do kilkunastu złotych rocznie mamy zagwarantowaną nie tylko pomoc przy wymianie uszkodzonego koła, czy holowanie do warsztatu, ale również pokrycie kosztów naprawy uszkodzonej opony.

Czy mieliście do czynienia z oponami run of flat?

2 odpowiedzi na “Opony, na których można jechać po przebiciu”

  1. DuckDynasty napisał(a):

    Gdyby to było rzeczywiście przełomowe rozwiązanie, to już byłoby standardem.

  2. heresjohnny napisał(a):

    Lepiej rzeczywiście je ubezpieczyć i dbać regularnie.

Tagi: ogumienie, opony, opony run flat, opony run on flat, PAX, system PAX