Ograniczyć liczbę zabitych o połowę [wywiad]

W 2012 roku koszty wszystkich zdarzeń drogowych wyceniono na 34,5 mld złotych – mówi Agata Foks, Sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

W jakim celu została powołana Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, na czym polegają jej główne zadania?

KRBRD to organ pomocniczy Rady Ministrów w sprawach związanych z bezpieczeństwem na polskich drogach. Proponuje kierunki i koordynuje działania administracji rządowej w sprawach bezpieczeństwa ruchu drogowego (dalej BRD). Przewodniczącym KRBRD jest minister właściwy ds. transportu – obecnie Minister Infrastruktury i Rozwoju Maria Wasiak.

Na mocy ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, do głównych zadań KRBRD należy m.in. proponowanie kierunków polityki państwa w zakresie bezpieczeństwa ruchu na drogach. KRBRD przedstawiła tu m.in. Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013 – 2020, czyli wieloletnią krajową strategię poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach.

KRBRD odpowiada też za koordynowanie działań administracji rządowej w sprawach BRD poprzez nadzorowanie wdrażania i wykonania przez członków KRBRD zadań wskazanych w Programach Realizacyjnych (dokumentach wykonawczych do strategii). Za ich przygotowanie i opracowanie odpowiada Sekretariat KRBRD, obecnie funkcjonujący jako jedna z jednostek organizacyjnych  MIiR. Priorytetowe obszary interwencji na lata 2014-2015 to zarządzanie prędkością oraz ochrona pieszych.

Ponadto Rada zleca badania naukowe w zakresie BRD. m.in. dzięki wysiłkom Sekretariatu KRBRD w ostatnim czasie po raz pierwszy od 6 lat wznowiono ogólnopolski monitoring zachowań uczestników ruchu drogowego. Dzięki wynikom tych badań, umożliwiających śledzenie zmian zachowań w  czasie, dowiemy się o tym, jak skuteczne są nasze działania podejmowane na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

KRBRD inicjuje współpracę zagraniczną z instytucjami, które są jej odpowiednikami za granicą. Sekretariat współpracuje obecnie m.in. z Bankiem Światowym, UN Global Compact, ETSC (European Transport Safety Council), IRTAD Group (International Traffic Safety Data and Analysis Group) oraz Komisją Europejską (HLG on Road Safety). Współpraca ta opiera się na wymianie doświadczeń i dobrych praktyk, opracowywaniu badań, raportów i analiz dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce.

Zadanie polegające na inicjowaniu działań edukacyjno-informacyjnych w zakresie BRD  realizujemy poprzez współpracę z  instytucjami pozarządowymi reprezentującymi sektor NGO i właściwymi organizacjami społecznymi  i zaangażowanymi w działania na rzecz poprawy BRD (organizacja wspólnych akcji, wydarzeń, eventów). Odpowiadamy ponadto za inicjowanie szkoleń kadr bezpieczeństwa ruchu drogowego, prowadzenie ogólnopolskich kampanii społecznych, m.in. obecnej pt. „10 mniej. Zwolnij!” oraz już archiwalnych „Prędkość zabija. Włącz myślenie”, „Ostatni Wyskok”, „Nie jedź na kacu. Włącz myślenie” i wielu innych. Szczegóły w zakresie  działań  prowadzonych przez Sekretariat można znaleźć na stronie internetowej www.krbrd.gov.pl oraz w mediach społecznościowych KRBRD (Twitter: @KrajowaRadaBRD, Facebook: Włącz Myślenie) oraz kanale KRBRD w serwisie YouTube.

Jakie wg Państwa są największe problemy związane ze stanem bezpieczeństwa na polskich drogach? Zachowania kierowców, edukacja, stan infrastruktury?

Dwa największe problemy w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce to nadmierna prędkość i bardzo duża śmiertelność niechronionych uczestników ruchu drogowego w tym szczególnie pieszych.  W ostatnich latach niedostosowanie prędkości było najczęstszą przyczyną wypadków ze skutkiem śmiertelnym, a liczba pieszych, którzy ponieśli śmierć w wypadkach drogowych stanowiła ok. 1/3 wszystkich ofiar tych wypadków. W związku z powyższym zarządzanie prędkością i ochrona pieszych uznano za priorytetowe obszary działań w przyjętym w tym roku przez KRBRD Programie Realizacyjnym na lata 2014-2015.

Przeprowadziliście Państwo badania na temat kosztów związanych z wypadkami drogowymi w Polsce. Jakie są społeczne i gospodarcze skutki zdarzeń drogowych w naszym kraju?

W 2012 roku koszty wszystkich zdarzeń drogowych wyceniono na 34,5 mld złotych. Skutki wypadków drogowych oszacowano na 29,4 mld złotych, zaś kolizji na 5,1 mld złotych. Łącznie w 2012 roku koszty te stanowiły 1,9 % PKB kraju, przy czym zdarzenia drogowe stanowiły 85%, zaś kolizje 15% ogółu wydatków.

Oszacowanie kosztów jednostkowych dotyczy wyceny takich kategorii kosztów generowanych przez zdarzenia drogowe, jak koszty pracy służb operacyjnych, w tym policji i straży pożarnej, koszty udzielenia pomocy medycznej na miejscu i leczenia w szpitalu, sekcji zwłok i pochówku, procesów karnych i pobytu w więzieniach sprawców, rent i jednorazowych odszkodowań  dla ofiar, koszty pracodawców. Do tego dochodzą wartość szkód w pojazdach oraz straty w budżecie kraju z powodu zmniejszenia produkcji i konsumpcji.

Największy udział w strukturze kosztów miały koszty rannych (49%), zaraz za tym koszty ofiar śmiertelnych (27%). Najmniejszą część stanowiły kolizje (15%) i straty materialne wypadków drogowych (9%).

Wszystkie prowadzone przez Sekretariat KRBRD działania mają na celu spadek liczby wypadków drogowych oraz liczby ofiar śmiertelnych i rannych w ich wyniku, co przekłada się na niższe koszty społeczno-ekonomiczne. Im mniej wypadków i ich ofiar tym większe oszczędności dla budżetu państwa i portfeli obywateli.

Państwa badania dotyczyły też m.in. zapinania pasów bezpieczeństwa, stosowania fotelików dziecięcych i noszenia kasków. Czy polscy uczestnicy ruchu mają problem z korzystaniem z tego typu zabezpieczeń?

Z badań przeprowadzonych na zlecenie Sekretariatu KRBRD wynika, że stosowanie kasków wśród motocyklistów i motorowerzystów jest na bardzo wysokim poziomie, niemal każdy z uczestników ruchu drogowego stosuje się do tego obowiązku. Sytuacja wygląda optymistycznie także w przypadku przewożenia dzieci w urządzeniach ochronnych – ok. 9 na 10 dzieci jest w ten sposób zabezpieczonych. To nad czym musimy popracować, szczególnie na tle innych krajów UE, to stosowanie pasów bezpieczeństwa. Mimo iż wśród kierowców i  pasażerów siedzących z przodu odsetek osób zapinających pasy wynosi w Polsce ok. 84% to dla porównania np. w Czechach odsetek ten wynosi aż 97%, zaś w Niemczech 98%.

Celem poprawy obecnej sytuacji Członkowie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) w dniu 15 lipca br. przyjęli uchwałę w sprawie przyjęcia rekomendacji dotyczących zwiększenia liczby osób stosujących pasy bezpieczeństwa.

Rekomendacje KRBRD dotyczą promowania wyposażenia wszystkich nowo wyprodukowanych samochodów sprzedawanych na terenie Polski zarówno w wizualne, jak i dźwiękowe urządzenia sygnalizujące niezapięcie pasów bezpieczeństwa na każdym zajętym miejscu w pojeździe; dalszej intensyfikacji działań Policji w odniesieniu do sprawdzenia obowiązku stosowania pasów bezpieczeństwa podczas każdej kontroli, w szczególności na drogach powiatowych i gminnych oraz w samochodach ciężarowych; podniesienia dotychczasowych sankcji za naruszenie przepisów prawnych dotyczących stosowania pasów bezpieczeństwa.

Jak pani wspominała, Krajowa Rada przyjęła w 2013 r. Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013 – 2020. Jakie są główne filary tego programu? Jak według założeń ma wyglądać bezpieczeństwo na polskich drogach w 2020 r.?

W nawiązaniu do ustanowionej przez ONZ Dekady Działań na rzecz Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Strategii Rozwoju Transportu do roku 2020, Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020 i jego struktura oparta została się na pięciu filarach. Pierwszy to Bezpieczny człowiek – celem projektu jest kształtowanie bezpiecznych zachowań uczestników ruchu drogowego oraz ochrona jego uczestników. Drugi nosi nazwę Bezpieczne drogi – główne priorytety to wdrożenie standardów bezpieczeństwa ruchu drogowego eliminujących największe zagrożenia w ruchu drogowym oraz rozwój systemu zarządzania bezpieczeństwem infrastruktury drogowej.

Następny filar to Bezpieczna prędkość – najważniejsze cele to kształtowanie zachowań kierowców w zakresie jazdy z bezpieczną prędkością, oraz usprawnienie systemu zarządzania prędkością. Dalej mamy Bezpieczny pojazd. W tym przypadku priorytetowe kierunki działań skupiają się na usprawnieniu dotyczącym kontroli stanu technicznego pojazdów oraz doskonalenia systemów bezpieczeństwa w pojazdach. Filar piąty to Ratownictwo i opieka powypadkowa, czyli integracja i rozwój Krajowego Systemu Ratownictwa oraz usprawnienie systemu pomocy ofiarom wypadków drogowych.

Dodatkowo w Programie Realizacyjnym na lata 2014 – 2015 wprowadzono dwa dodatkowe obszary: legislacja (ponieważ w każdym z filarów realizowane są zadania z obszaru legislacji oraz system zarządzania BRD (ponieważ usprawnienie systemu zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego warunkuje skuteczną realizację zadań w pozostałych filarach).

Należy również podkreślić, iż jako krok w kierunku realizacji wieloletniej wizji przyjęto dwa główne cele do osiągnięcia przez Polskę w 2020 r.: nie więcej niż 2000 zabitych, czyli ograniczenie rocznej liczby zabitych o co najmniej 50%, oraz nie więcej niż 6900 ciężko rannych, czyli ograniczenie rocznej liczby ciężko rannych o co najmniej 40%..

Na przestrzeni lat Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przeprowadziła szereg kampanii społecznych. Jak wygląda realizacja najnowszej, czyli „10 mniej. Zwolnij!”?

Druga edycja rozpoczętej w ubiegłym roku przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego kampanii społecznej na rzecz ograniczania zjawiska nadmiernej prędkości oraz zwiększenia bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu „10 mniej. Zwolnij!” ruszyła 17 czerwca. Emisja kampanii w stacjach telewizyjnych i radiowych będzie trwała aż do Światowego Dnia Ofiar Wypadków Drogowych, który w tym roku przypada na dzień 16 listopada.

W tegorocznej edycji, oprócz spotów znanych z ubiegłego roku – pierwszy prezentujący wypadek z udziałem pieszego wskazujący różnicę pomiędzy skutkami zderzenia z pojazdem jadącym 60km/h i 50 km/h, oraz drugi, w którym występują rodziny ofiar pieszych, którzy zginęli potrąceni przez kierowców przekraczających dozwoloną prędkość – zaprezentowany został nowy spot pokazujący różnicę pomiędzy skutkami jazdy z prędkością 60 km/h i  50km/h w momencie gdy na drodze dochodzi do niebezpiecznego zdarzenia i  konieczności gwałtownego hamowania. Ekspertem objaśniającym sytuację jest urzędujący policjant – biegły sądowy z Komendy Stołecznej Policji. Warto podkreślić, że spot przedstawiający rodziny ofiar pieszych (a więc drugi spot z ubiegłego roku), przedstawia autentyczne historie rodzin ofiar wypadku drogowego i będzie szczególnie eksponowany w  listopadzie, ze względu na przypadający Światowy Dzień Ofiar Wypadków Drogowych.

W 53% kampania była emitowana w głównych stacjach telewizyjnych (tj. TVP, Polsat, TVN) w tzw. Prime Time, czyli paśmie charakteryzującym się najwyższymi wskaźnikami oglądalności podczas doby, co sprawia, że przekaz dociera do większego grona odbiorców. W 90% kampania była emitowana w głównych stacjach radiowych (tj. RMF FM, Radio Zet, I Programie Polskiego Radia) w godzinach 6.00-19.00, czyli w okresie największej słuchalności.

Potwierdzeniem, że kampania przebiega pomyślnie są dane wskazujące, że w okresie od 17 czerwca do 30 września br. zasięg efektywny w zależności od medium wyniósł od 77,5% do 93,82%. Kampanię przynajmniej raz słyszało 24 988 000, a widziało 29 182 711 osób. Przynajmniej trzykrotnie miało z nią styczność za pośrednictwem radia 23 539 000 osób, zaś telewizji 26 912 046 osób.

Czego dotyczyły szkolenia samorządowców i tzw. szkolenia szwajcarskie?

Szkolenia samorządowców zorganizowane na zlecenie Sekretariatu KRBRD w 2013 r. w ramach projektu „Zorganizowanie i przeprowadzenie kursu szkoleniowego z zasad uspokajania ruchu w obszarach zabudowanych na drogach samorządowych” dotyczyły pogłębienia wiedzy w zakresie planowania, wdrażania oraz promowania zasad  uspokajania ruchu na drogach publicznych za pomocą fizycznych środków technicznych. Uczestnikami byli przedstawiciele zarządców dróg: pracownicy powiatowych zarządów dróg, zarządów dróg miejskich i zarządów dróg wojewódzkich oraz organów zarządzających ruchem: pracownicy starostw powiatowych.

W sumie w 2013 r. w  Puławach odbyło się pięć  zjazdów szkoleniowych dla 150 osób reprezentujących kadry zarządzające BRD wszystkich 16 województw. Natomiast tzw. „szkolenia szwajcarskie” organizowane były przez Komendę Główną Policji we współpracy z Sekretariatem, który wspierał KGP w określeniu założeń merytorycznych szkoleń.

Szkolenia te dotyczyły m.in systemowego podejścia do bezpieczeństwa ruchu drogowego, prezentacji Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, roli systemu monitorowania zmian bezpieczeństwa na szczeblu krajowym i regionalnym, roli badań naukowych w systemie zarządzania BRD, prawnych aspektów zarządzania bezpieczeństwem ruchu na drogach publicznych, systemu szkoleń, edukacji i komunikacji ze społeczeństwem, zagadnień inżynieryjnych (kształtowanie bezpiecznej sieci drogowej, środki ITS w zarządzaniu BRD) oraz ratownictwa i opieki powypadkowej.

7 odpowiedzi na “Ograniczyć liczbę zabitych o połowę [wywiad]”

  1. Geniodekt napisał(a):

    50 km/h i więcej może osiągnąć bez problemu przeciętny kolarz na przeciętnej szosie (rowerze szosowym). Teoretycznie więc piratem drogowym mogę zostać na rowerze. I do tego być bezkarnym, bo rower nie ma licznika i rowerzysta nie ma obowiązku kontrolowania prędkości z jaką się porusza.

    Dwa, ta reklama ze starą Octavią (pewnie wolnossący diesel+ bębny hamulcowe z tyłu) to przejaw najgorszego kretynizmu. Brodaty debil o twarzy nieskażonej myślą wchodzi sobie tak po prostu na pasy nie oglądając się w żadną stronę. Po prostu święta krowa.
    Druga przedstawia Forda Mondeo, który na dwupasmówce jedzie sobie 60 km/h. Na pierwszy rzut oka widać, że kierowca jest słaby. Albo kierowca ciężarówki wcisnął na wstecznym gaz do dechy, skoro zdążył w takim czasie, niezauważony przejechać bramę i 6 metrów chodnika, albo nasz pan od Mondeo był ślepy i miał w danej chwili lepsze zajęcia niż baczne obserwowanie drogi. No i ta „mamuśka”. „Kochanie, nie jedziesz za szybko ?” Borrzzze ! Co za czysta, destylowana propaganda.
    Pozostaje jeszcze jedna kwestia: czemu do reklamy wybrano akurat Mondeo, a nie Porsche 911 Carrera ? Dobra, przesadziłem. Mogli dać chociaż ST220, w którym nawet taki beznadziejny driver zdążyłby wyhamować z palcem w dópje. Może warto uczyć, że dobry kierowca potrafi dostosować prędkość do stanu technicznego, jego możliwości, warunków pogodowych, widoczności na drodzie i przede wszystkim: własnego samopoczucia w danej chwili. W tej chwili mamy bezmyślny reżim. Kierowca Mitsubishi EVO, który będzie jechał na danym odcinku 60 km/h dostanie taką samą karę, jak małolat w 20-letniej, przerdzewiałej do cna Hondzie Civic, choć tak naprawdę nawet nie zbliżył się do granicy jakiegokolwiek niebezpieczeństwa.
    Prędkość nie zabija. Zabija prędkość + nieodpowiednie warunki do jej rozwijania.
    Pieszy, który bez zastanowienia wskakuje na pasy jest idiotą, który powinien być wyeliminowany z puli genetycznej wedle zasady doboru naturalnego. 10 mniej ratuje życie takim osobnikom. I to jest chyba wystarczający powód, aby jeździć szybciej.

    • Wojtek napisał(a):

      Wybacz, ale pasy są dla pieszych, piesi jedynie nie mogą wbiegać na przejście, wchodzić mogą bez patrzenia. To kierowcy mają uważać. Na pasach to samochód jest gościem, a nie człowiek pieszo.

      Najbardziej w Polsce mnie wk… że po autostradach/drogach ekspresowych większość nawet 140 kmh nie jedzie, za to w miastach piesi muszą czekać na przejście bo wszyscy tak rozpędzeni, że nie wyhamują.

      Na Zachodzie jest zupełnie na odwrót. Gdy pieszy będzie mógł wejść na przejście dla pieszych bez patrzenia, będzie to oznaczało, iż żyjemy na prawdziwym Zachodzie.

      Ale czytając takie komentarze jak powyżej, widzę, że jeszcze trochę poczekamy.

      Inna sprawa, że w Warszawie jest już naprawdę nieźle. Im większa dziura, tym gorzej, już w Krakowie życie pieszego jest mniej widać cenne.

      • Misio napisał(a):

        Muszę cię zmartwić, ale pieszy włażący bez patrzenia ma spore szanse załapać się na paragraf pt. wtargnięcie na jezdnię.

        Po drugie, samochód pociągowi ustępuje, więc nie rozumiem, dlaczego pieszy, który może stanąć w miejscu, ma mieć większe uprawnienia.

        Po trzecie, przestańcie się podniecać zachodem a zobaczcie jak to wygląda w Grecji czy w Turcji. I przestańcie narzekać.

  2. 10 więcej napisał(a):

    Powinni przede wszystkim uświadamiać kierowcom że bardzo ważny jest stan techniczny samochodu i odpowiednie ogumienie bo to 10 mniej na pewno dużo pomoże jak ktoś będzie jechał w lecie na łysych zimówkach i z hamulcami które nadają się tylko do wyrzucenia… a niestety takich samochodów jeździ masa…

  3. Taki_Tam napisał(a):

    Akurat ostatnia kampania z 10 mniej i ciężarówką wjeżdżającą na drogę, kompletnie nie trafia do mnie. Po pierwsze, gdyby kierowca jechał jeszcze o 30 km/h więcej to by przeleciał, zanim ciężarówka się wytoczy z bramy. Po drugie, jakim trzeba być idiotą, żeby cofać ciężarówką bez odpowiedniego zabezpieczenia drugiej osoby ?
    Co do pieszego włażącego na przejście bez rozglądania się, to są na to przepisy, że pieszy ma się upewnić, czy może wejść inaczej jest to traktowane jako wtargnięcie i nie uczcie pieszych takich zachowań, bo zamiast zmniejszyć to tylko zwiększycie ilość ofiar, bo jeden z drugim będą myśleli, że auto z 50 km/h zatrzyma się na przestrzeni 2 m. „On ma pasy, jemu wolno”

    I na koniec, nie porównujmy się do zachodu, bo nam bliżej do wschodu. Nasza kultura niestety pozostawia sporo do życzenia i dodatkowo cwaniactwo na drogach.

Tagi: bezpieczeństwo, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, KRBRD, wywiad