ogranicznik-predkosci-w-samochodzie

Zgodnie z przepisami na terenie zabudowanym w Polsce nie można jechać więcej niż 50 km/h. Na różnego rodzaju drogach obowiązują inne limity prędkości. Kierowcy jednak nie zawsze się do nich stosują, a zwykle przekraczają dozwoloną prędkość – w terenie zabudowanym o średnio 9 km na godzinę. Wkrótce jednak łamanie przepisów może się zakończyć dzięki wdrożeniu w nowych samochodach osobowych takich rozwiązań jak ograniczniki prędkości. Czym one są i jak działają?

Europejskie rozwiązania

Na początku 2019 roku Komisja Europejska, Parlament Europejski oraz przedstawiciele państw członkowskich wyrazili poparcie dla zmiany unijnych przepisów w zakresie wyposażenia nowych samochodów. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to już w 2022 roku jednym z obowiązkowych elementów wyposażenia nowych modeli aut będzie ISA, czyli Intelligent Speed Assistance, inaczej system ograniczania prędkości, nazywany powszechnie ogranicznikiem prędkości w samochodach. Od 2024 roku ma on znaleźć się na standardowym wyposażeniu wśród systemów bezpieczeństwa, jakie będzie musiało mieć każde nowe auto.

Podstawowe zadanie ogranicznika prędkości

System ISA, czyli ogranicznik prędkości, ma utrudniać, a w niektórych przypadkach nawet uniemożliwiać kierowcom przekraczanie dozwolonej prędkości. To element zwiększania bezpieczeństwa na europejskich drogach. Komisja Europejska szacuje, że dzięki wprowadzeniu ISA m.in. ulegnie zmniejszeniu liczba śmiertelnych wypadków, nawet o 20 proc.


Zniżka -15%

Oblicz składkę ubezpieczenia OC


Jak działa ogranicznik prędkości?

Mechanizm funkcjonowania ograniczników nie jest zbyt skomplikowany. System uzyskuje informacje dotyczące aktualnego limitu prędkości na drodze oraz ogranicza moc silnika odgórnie, by kierowca jechał cały czas zgodnie z przepisami. Ograniczniki prędkości na drodze są wyposażone w GPS, dzięki czemu mogą łatwo czerpać informacje o dozwolonej prędkości z danych map do nawigacji samochodowych oraz z układu rozpoznającego graficzne znaki drogowe zainstalowanego w aucie.

Ogranicznik prędkości na podstawie odczytu danych z GPS-a lub odczytu z systemu rozpoznawania znaków drogowych wyświetli np. na monitorze na desce rozdzielczej auta kierowcy informację o przekroczeniu dozwolonej prędkości. Prowadzący będzie mieć kilka sekund na właściwą reakcję, czyli wciśnięcie hamulca, a jeśli tego nie zrobi, system autonomicznie zmniejszy prędkość i nie pozwoli na przyspieszenie.

W jakich samochodach działa już system ISA?

Ograniczniki prędkości na drodze nie są nowością. Znajdują się one na wyposażeniu niektórych modeli pojazdów takich marek, jak:

·       Honda,

·       Citroen,

·       Peugeot,

·       Volvo,

·       Ford.

Jednak istnieje fundamentalna różnica pomiędzy projektowanym w UE systemem bezpieczeństwa, a ogranicznikami prędkości, które koncerny motoryzacyjne już montują w swoich autach. Przede wszystkim obecnie takie systemy można dezaktywować. To kierowca decyduje, czy ogranicznik prędkości działa w czasie jazdy, czy też nie. Kiedy jednak unijne przepisy ostatecznie wejdą w życie, systemy te nie będą już posiadać funkcji wyłączenia przez prowadzącego auto.

Problemy dotyczące działania ograniczników prędkości na drodze

Niestety zarówno informacje z GPS-a, jak i z systemu rozpoznawania znaków drogowych są czasem niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Trzeba wziąć pod uwagę to, że nawigacje GPS w samochodach działają z pewnym marginesem błędu, dlatego system ogranicznika prędkości na drodze nie będzie mógł dysponować w pełni właściwymi danymi. Pomyłka może wystąpić, kiedy wzdłuż drogi szybkiego ruchu będzie biegła droga miejska – system może odczytać prędkość z tej drugiej drogi, wymuszając na kierowcy hamowanie. Rozpoznawanie znaków także może być zawodne, np. wtedy, gdy jedziemy po autostradzie prosto, a system zarejestruje znak na zjeździe z drogi.

Kierowcy pytają także o to, jak miałaby wyglądać kwestia wyprzedzania na drogach z ograniczeniem prędkości? Jeśli system, niezależnie od woli kierowcy, nagle zacząłby hamować, stworzyłoby to ryzyko wypadku. Okazuje się jednak, że twórcy ograniczników prędkości biorą takie sytuacje pod uwagę – systemy ISA mają zezwalać na chwilową szybszą jazdę. Kierowca będzie mógł zatem przyspieszyć, jeśli mocniej wciśnie pedał gazu. Jednak jeżeli po wykonaniu manewru wyprzedzania nie zacznie zwalniać, ogranicznik wyda sygnały ostrzegawcze, by upomnieć go o przekraczaniu prędkości.

Na nieprawidłowości w funkcjonowaniu inteligentnych ograniczników prędkości zwracało uwagę Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA). Organizacja ta przestrzega przed włączeniem ISA w poczet obowiązkowych elementów wyposażenia samochodów, z uwagi na niedopracowanie tego rozwiązania i wynikające z tego niebezpieczeństwo.

Nadmierna prędkość przyczyną wypadków

Dane Komendy Głównej Policji za 2019 rok pokazują, że najwięcej wypadków wydarzyło się przy dobrych warunkach atmosferycznych, kiedy to kierowcy czują większy komfort jazdy i rozwijają duże prędkości. To prowadzi do tragicznych w skutkach wypadków. Jeśli chodzi o zdarzenia, do których doszło z winy prowadzących pojazdy, to najczęstszą ich przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, natomiast drugą pozycję zajęło niedostosowanie prędkości do warunków jazdy. Ogółem było to przyczyną 23,6 proc wypadków, ale biorąc pod uwagę zdarzenia, które zakończyły się śmiercią, to było to aż 34,6 proc. przypadków. Wprowadzenie skutecznych ograniczników prędkości mogłoby zmniejszyć ryzyko takich zdarzeń, ale również zdecydowanie zmniejszyć wysokość odszkodowań wypłacanych przez towarzystwa ubezpieczeniowe w ramach ubezpieczenia OC sprawcy.