Komentarze wyłączone

Odcinkowy pomiar prędkości nie przeszedł testu. Co dalej?

Podczas badań prowadzonych w okresie wakacji GITD wraz z dostawcą urządzeń, firmą Sprint, sprawdzał skuteczność działania systemu odcinkowego pomiaru prędkości. Testy wykazały pewne braki.

Badany przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego system odcinkowego pomiaru prędkości firmy Sprint nie przeszedł testów pomyślnie. Urządzenie nie zarejestrowało liczby wszystkich przejeżdżających pojazdów. Poza tym Sprint nie dostarczył wymaganej dokumentacji zarejestrowanej próby testowej, przez co nie można było określić liczby wykroczeń drogowych, skuteczności rozpoznawania tablic rejestracyjnych ani rodzajów pojazdów. Tym samym GITD nie mógł stwierdzić, czy urządzenia spełniają stawiane wymogi.

Powód niedostarczenia dokumentacji i tym samym wszystkich problemów okazał się banalny. W urządzeniu zepsuł się dysk, na którym nie zapisała się jedna z sesji testowych. Ponadto w niektórych pojazdach nie dało się odczytać numerów rejestracyjnych, ale przedstawiciel dostawcy Rafał Ogonowski poinformował, że zostało to już naprawione i że Sprint jest gotowy do kolejnych testów. Warto zaznaczyć, że testy były prowadzone w innych warunkach niż te przewidziane dla funkcjonowania urządzenia. Chodzi m.in. o zasilanie z agregatu prądotwórczego zamiast z sieci.

W związku z powyższym procedura wyłonienia dostawcy urządzeń zostanie powtórzona. Na razie wiadomo o wpłynięciu jednego zgłoszenia. Łatwo się domyślić, o którą firmę chodzi, choć oficjalnie nikt nic nie potwierdza.

Tagi: odcinkowy pomiar prędkości, odcinkowy pomiar prędkości w polsce, Sprint