Obniżone zawieszenie – umiar w modyfikacjach gwarancją bezpieczeństwa

Obniżone zawieszenie sprawia, że samochód wygląda bardziej rasowo i pewniej się prowadzi. Jednak na polskich drogach niskie podwozie może przyprawić kierowcę o ból głowy i skutecznie odchudzić jego portfel.

Obniżenie i utwardzenie „zawiasu” ma kilka niezaprzeczalnych zalet. Przede wszystkim auto lepiej trzyma się drogi, zwłaszcza na zakrętach, co daje większą frajdę z jazdy. Ponadto samochód wiszący nisko nad ziemią po prostu dobrze wygląda, oczywiście jeśli nie przesadzimy. Koła, które wchodzą pod błotniki, nie tylko przywodzą na myśl „agrotuning”, ale też sprawiają, że jazda staje się niebezpieczna. Częstym zabiegiem jest też montowanie dodatkowej listwy poniżej progu, która ma imitować obniżone zawieszenie.

Fani modyfikacji mogą zacząć od samej wymiany sprężyn. Podstawowy komplet renomowanego producenta to wydatek rzędu 600-700 zł. Do tego trzeba doliczyć do 500 zł za wymianę. Rozsądne obniżanie za pomocą sprężyn kończy się na 40 mm. Kolejnym etapem jest zakup nowych amortyzatorów, co już bardziej odbije się na kieszeni. W tym wypadku trzeba się liczyć z minimalną ceną na poziomie 700 zł – nie za zestaw, ale za sztukę. Im droższy samochód, tym większe wydatki, więc w przypadku Audi czy BMW amortyzator może kosztować ponad 3000 zł.

Warto sobie jednak zadać pytanie, czy w ogóle warto obniżać zawieszenie. Miłośnikom komfortowej jazdy możemy odpowiedzieć od razu: nie. Reszcie polskich kierowców polecamy zapoznać się z raportem Najwyższej Izby Kontroli na temat polskich dróg. Wynika z niego, że na co drugim kilometrze naszych tras są koleiny o głębokości powyżej 2 cm, a co czwartym – powyżej 3 cm. W wielu krajach taki stan nawierzchni kwalifikuje trasę do zamknięcia. W Polsce taka metoda pociągnęłaby za sobą wyłączenie z użytku połowy dróg.

Problemem są nie tylko koleiny. W miastach dochodzą do tego wysokie krawężniki i brak wydzielonych torowisk tramwajowych, a wszędzie – liczne dziury w jezdni, zwłaszcza po zimie. Kierowcy decydujący się na obniżenie zawieszenia w swoich samochodach, muszą liczyć się z ryzykiem urwania zderzaka, miski olejowej bądź innego uszkodzenia samego podwozia.

Jeśli przy dozwolonej prędkości wpadnie się w dziurę i zniszczy zawieszenie, można dochodzić swoich praw od zarządcy drogi. W tym celu trzeba zabezpieczyć się na wszystkie możliwe sposoby. Najlepiej znaleźć świadka zdarzenia, uzyskać jego dane i numer kontaktowy. Trzeba też zrobić zdjęcie uszkodzonej nawierzchni i auta. Wreszcie – wezwać na miejsce policję, ew. straż miejską, która sporządzi notatkę ze zdarzenia. Niestety, często wypłata odszkodowania zależy od dobrej woli urzędników. Jeśli zarządca feralnej drogi nie jest skory do zapłacenia za szkody, sprawa może rozbić się o kilka sądowych instancji, a to może kosztować więcej niż obniżenie zawieszenia.

Oczywiście tuningowanie samochodu i obniżanie jego zawieszenia to nic złego. Warto jednak robić to w specjalistycznych zakładach pod okiem fachowca. Domowe zmiany w wyglądzie auta są po pierwsze niebezpieczne, po drugie – niezbyt trwałe.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy zdarzało się Wam samodzielnie tuningować swoje auto?

12 odpowiedzi na “Obniżone zawieszenie – umiar w modyfikacjach gwarancją bezpieczeństwa”

  1. AUTOFAN napisał(a):

    Moim zdaniem obniżone zawieszenie nie jest na polskich drogach dobrym pomysłem, no chyba że ktoś chce zgrzytać zębami po każdej większej dziurze, w którą wpadnie:) Mi zdarzyło się rozerwać oponę na dziurze (taka opona nie nadaje się do wulkanizacji), więc traktuję to jako naszą smutną codzienność…

  2. AUTOFAN napisał(a):

    Moim zdaniem obniżone zawieszenie nie jest na polskich drogach dobrym pomysłem, no chyba że ktoś chce zgrzytać zębami po każdej większej dziurze, w którą wpadnie:) Mi zdarzyło się rozerwać oponę na dziurze (taka opona nie nadaje się do wulkanizacji), więc traktuję to jako naszą smutną codzienność…

  3. By7 napisał(a):

    ja mam już 3 auto na sport zawiasie. Fakt komfort ustępuje ale prowadzenie auta i wygląd rekompensuje wszystko. A do obniżonego zawieszenia trzeba sie przyzwyczaic i nauczyc jeżdzic ostrożnie a to też w pewnym stopniu jakiś plus

  4. By7 napisał(a):

    ja mam już 3 auto na sport zawiasie. Fakt komfort ustępuje ale prowadzenie auta i wygląd rekompensuje wszystko. A do obniżonego zawieszenia trzeba sie przyzwyczaic i nauczyc jeżdzic ostrożnie a to też w pewnym stopniu jakiś plus

  5. Gosc napisał(a):

    Trzeba uważać na nasze polskie, beznadziejnie wysokie progi zwalniające.

  6. Gosc napisał(a):

    Trzeba uważać na nasze polskie, beznadziejnie wysokie progi zwalniające.

  7. Zadrapany wydech napisał(a):

    Oczywiście, że warto! Dowodem niech będzie ten film http://www.youtube.com/watch?v=iFx59s71eww

  8. Zadrapany wydech napisał(a):

    Oczywiście, że warto! Dowodem niech będzie ten film http://www.youtube.com/watch?v=iFx59s71eww

  9. Low&Slow napisał(a):

    Ale głupoty gadacie. Obniżenie zawieszenia może i wpływa negatywnie na komfort bo czuje się każdą nierówność na drodze ale prowadzenia auta jest po prostu genialne a to że jest tak nisko wymusza na kierowcy przepisową jazdę i uważanie na wszystko a nie jak czasem się widzi baby zapieprzające po dziurach prochach i krawężnikach aż się serce kraja co tacy ludzie robią z autami. Podczas robienia prawa jazdy powinno się jeździć obniżonymi autami może by to nauczyło dbania o auto i przestrzeganie przepisów

  10. Tomek Butkiewicz napisał(a):

    mam fiata cinquecento sporting,autko miałem zamiar obniżyć o 4 cm jednak stwierdziłem,że będzie to za dużo i na szczęście znalazłem amortyzatory wraz ze sprężynami które obniżą samochód o 2 cm.Fakt,że też trochę boję się tego,ale całe zawieszenie mam do zrobienia,stwierdziłem,że jak już zakładać to sportowe.Dokładnie rzecz ujmując chodzi o MTS Technik.Pewnie bym się w to nie bawił gdyby nie fakt,że auto ma przeze mnie zrobione zewnętrzne modyfikacje takie jak sportowe zderzaki z przodu i tyłu + progi pod drzwiami.Po zamontowaniu samego zderzaka przedniego autko już jest niżej a jak do tego dojdzie jeszcze MTS – 2 cm no zobaczymy.Przy obecnym zawieszeniu miałem problem z wjazdem na krawężniki przy np parkingach sklepów,jednak przy minimalnej prędkości udawało się.Nic,poczekamy,zobaczymy jak będzie 🙂

  11. benek napisał(a):

    Mam daewoo lanosa zawieszenie mts -60mm i wgl dla mnie seryjne zawieszenie nie nadaje się do niczego nie lubię gdy samochód stoi wysoko jak koza, obniżanie samochodu wg mnie to minimum 40mm inaczej nie warto nawet się w to bawić nawet gdy miał bym mieć 2 rodzinny samochód pewnie i tak dostał by minimum springi -40.. mam ten zawias rok czasu lanos ma wszystko wysoko nic nie urwałem każde progi da się pokonać nawet polna droga przez las w zimę nie była przeszkodą 😉

Tagi: amortyzatroy, bezpieczeństwo, jak obniżyć zawieszenie, niskie zawieszenie, obniżone zawieszenie, Tuning, zawieszenie, zderzaki