NIK surowo ocenia bezpieczeństwo ruchu drogowego w Polsce

Najwyższa Izba Kontroli ujawnia opracowanie na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Surowa ocena wynika z wielu błędów, złej organizacji ruchu, infrastruktury oraz braku jednej instytucji odpowiadającej za bezpieczeństwo na drogach.

NIK wymienił i opisał kilka obszarów, w których musi się coś zmienić jeśli mamy oczekiwać poprawienia bezpieczeństwa na polskich drogach:

  1. Infrastruktura drogowa – drogowcy nie nadążają z poprawą jakości dróg. Polaków stać na coraz lepsze i coraz więcej samochodów, a transport poważnie obciąża polską sieć dróg. Zdecydowanie brakuje dróg szybkiego ruchu, a na jednojezdniowych brakuje oznaczeń, skrzyżowań bezkolizyjnych, chodników i ścieżek rowerowych oraz sygnalizacji świetlnej na przejściach dla pieszych. 20 % dróg wymaga remontu. Większość zarządców dróg nie wywiązuje się z obowiązku utrzymania ich w dobrym stanie technicznym. Brakuje przeglądów i budżetów na naprawy.
  2. Organizacja ruchu – brakuje planów organizacji ruchu, na których powinny być oznaczone miejsca postawienia znaków drogowych i urządzeń bezpieczeństwa ruchu. Na polskich drogach mamy nadmiar znaków drogowych.
  3. Drogówka – 40 % funkcjonariuszy drogówki nie przeszło specjalistycznych szkoleń w zakresie ruchu drogowego. Wynikiem tego jest pojawianie się w kartach zdarzeń drogowych i w Systemie Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWIK) błędnych danych, na podstawie których planowane są później zmiany w przepisach i ruchu krajowym.  Tylko garstka policjantów ukończyła nieobowiązkowe szkolenia dotyczące wybranych istotnych zagadnień w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Kurs doskonalenia techniki jazdy radiowozem przeszło tylko 15 % funkcjonariuszy, a 530 policjantów zostało przeszkolonych do jazdy motocyklem, choć w służbie polskiej Policji jest 730 jednośladów. Ponadto 30 % pojazdów jest znacznie wyeksploatowanych i nadaje się do wymiany.
  4. Główny Inspektorat Transportu Drogowego – tu pojawia się kilka zastrzeżeń do obsługi fotoradarów. NIK wykazał, że GITD jest bardzo pobłażliwe dla kierowców, ponieważ najczęściej fotoradary rejestrują przekroczenia prędkości o 25-35 km/h, a nie 11 km/h, czyli tak jak być powinno. Ponadto GITD nie zajmuje się każdym wykroczeniem. Inspektorat od czerwca 2011 roku do września 2013 roku nie nałożył 72 tys. kar o szacunkowej wartości około 19,5 mln zł. W 40 % przypadków przekroczenia prędkości sprawca nie został ujawniony i tym samym ukarany. Funkcjonariusze również niechętnie pełnią służbę w dni wolne i w godzinach nocnych.
  5. Straże miejskie i gminne – NIK ujawnił, że Straż miejska lub gminna traktowana jest jako instytucja do zarabiania pieniędzy, a fotoradary są podstawowym narzędziem do tego celu. O ile do umiejscowienia fotoradarów stacjonarnych NIK nie ma większych zastrzeżeń, to już z przenośnymi jest zupełnie inaczej. Strażnicy uzgadniają z policją miejsce lokalizacji, ale i tak ustawiają je tylko tam, gdzie można zrobić więcej zdjęć. Ponadto pieniądze z mandatów są w sposób niejasny rozdysponowane. Powinny zostać przeznaczone na poprawę infrastruktury drogowej, a z ewidencji księgowej trudno uzyskać informacje, na co zostały ostatecznie wydane.
  6. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego – to organizacja, która ma mocno ograniczony zakres kompetencji. Rada nie ma możliwości egzekwowania jakichkolwiek zaplanowanych działań. NIK proponuje, by zamiast KRBRD powołać przy MSW nowy, kompetentny organ z uprawnieniami do realizacji założonych celów.
  7. Brak pieniędzy  zapowiedzi, kampanie i obietnice to wszystko co udaje się skutecznie zrealizować. Środków jest niewiele, zostają rozproszone i w rzeczywistości nie wiadomo na co. Podmioty, które rozdysponowują  pieniądze, nie potrafią jednoznacznie określić, czy pieniądze zostały przeznaczone na poprawę bezpieczeństwa.

NIK wysunął następujące wnioski i sugestie:

  1. Powołanie Systemu Zarządzania i Kontroli Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, którego skład byłby następujący:
  • minister właściwy do spraw wewnętrznych oraz podległe mu Policja, Straż Pożarna i jednostki systemu ratowniczo – gaśniczego oraz Straż Graniczna,
  • minister właściwy do spraw infrastruktury oraz transportu oraz podległa mu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
  • minister właściwy do spraw zdrowia oraz podległe mu jednostki  Państwowego Ratownictwa Medycznego,
  • marszałkowie województw,
  • wojewodowie,
  • organy zarządzające ruchem na drogach krajowych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych,
  • zarządcy dróg krajowych, wojewódzkich, powiatowych i gminnych,
  • jednostki organizacyjne oraz organizacje pozarządowe których statutowy zakres działalności obejmuje sprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
  1. Zapewnienie spójnego systemu finansowania przedsięwzięć dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego.
  2. Włączenie funkcjonariuszy GITD do struktur Policji.
  3. Odebranie Straży Miejskiej przenośnych fotoradarów.

Jak widać, według NIK-u musi nastąpić wiele zmian, aby można było poprawić bezpieczeństwo na drogach. Są to zmiany wieloetapowe, wymagające czasu, ale i konsekwencji ze strony władz.

Jedna odpowiedź do “NIK surowo ocenia bezpieczeństwo ruchu drogowego w Polsce”

  1. CentrumSprzegla.com napisał(a):

    Oby tylko nie skończyło się na przedwyborowym wymienianiu błędów w systemie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Tagi: bezpieczeństwo ruchu drogowego, najwiższa izba kontroli, NIK, ocena bezpieczeństwa w polsce