Największym zagrożeniem na drodze jest inny kierowca [wywiad]

Prezes EcoCar liczy, że auta ekologiczne w korporacji przekonają klientów do działań przyjaznych środowisku. Fot. EcoCar.

Robertem Radoszewskim, prezesem EcoCar, rozmawia Tomasz Czarnecki.

Tomasz Czarnecki: O kierowcach taksówek jest potoczna opinia, że jeżdżą niebezpiecznie, wymuszą pierwszeństwo, nie zachowują się fair play na drodze. Czy to tylko stereotyp?

Robert Radoszewski: – Rzeczywiście, funkcjonuje taka opinia o kierowcach taksówek. Przypadki niepoprawnego zachowania prowadzących pojazdy zdarzają się u nas na szczęście dosyć rzadko i każdy jest wnikliwie analizowany. Kierowcy są wówczas dodatkowo szkoleni. Jeśli nie ma poprawy, spotyka się to z naszą reakcją, bowiem nie akceptujemy niewłaściwego zachowania na drodze.

Co państwo robią, by pasażerowie czuli się bezpiecznie w taksówce? Może np. na drzwiach taksówek są przypomnienia o zapinaniu pasa przez pasażera? Prawo do tego nie zmusza, ale nawet z punktu widzenia kierowcy bezpieczniej jest, gdy pasażerowie mają zapięte pasy.

– Flota EcoCar jest nowa, bezpieczna, samochody w doskonałym stanie technicznym. Naturalnie działa obowiązek licencyjny, kierowcy posiadają stosowne uprawnieniami, są przeszkoleni. W niektórych taksówkach można spotkać takie, o których pan wspomniał. Do zapinania pasów czasami zachęcają także sami kierowcy. Dbamy o bezpieczeństwo dzieci oferujące bezpłatne foteliki i boostery (podstawki), mimo że prawo nas do tego nie obliguje – w taksówce nie ma obowiązku przewozu dziecka w foteliku. Większość naszych kierowców została przeszkolona z udzielania pierwszej pomocy. Ruch taksówek na mieście jest też monitorowany a sam przejazd ubezpieczony. Poza tym jesteśmy otwarci na sugestie i szczerze zachęcamy klientów do dzielenia się opiniami o poziomie usług, a wręcz każdym przejeździe naszą taksówką.

Stawiamy na ekologię

Sprawdzacie umiejętności kierowców przed przyjęciem do korporacji?

– Nie przeprowadzamy jazd próbnych. Kierowca musi mieć prawo jazdy kat. B minimum od trzech lat. Podczas rozmów rekrutacyjnych poznajemy doświadczenie kierowcy.

EcoCar jak sama nazwa wskazuje stawia na ekologię. Skąd taki pomysł na prowadzenie korporacji?

– Jeśli czegoś oczekujemy od innych, najpierw zaczynamy od siebie, stąd auta hybrydowe w naszej flocie. Moim zdaniem gdyby każdy do tego podchodził w ten sposób, mielibyśmy mniej zanieczyszczone powietrze, a także większą świadomość tego, że sami kształtujemy środowisko, w którym żyjemy. To my musimy o nie dbać. Nawet poprzez tak błahe z pozoru sprawy, jak wybór taksówki – można jechać Dieslem lub zadzwonić do korporacji, która ma hybrydy. Wszystko jest w naszych rękach. Decyzje pozostawiamy oczywiście klientom, choć wierzymy, że coraz więcej z nich, podobnie jak my, stawia na ekologię.

Wspomniane strategie mają wpływ na ceny usług?

– Cena stanowi wypadkową wielu czynników. Oczywiście z naszego punktu widzenia ten biznes musi być rentowny, z kolei klient chciałby jeździć jak najtaniej. Z drugiej strony, coraz więcej pasażerów jest w stanie zapłacić nieco więcej za kilometr, jeśli zaoferuje mu się również wyższy standard, kulturę pracy kierowców czy poczucie bezpieczeństwa. A to są właśnie nasze wartości, sposób działania.

Uciekający klienci

Patrząc z boku, zawód taksówkarza jest profesją podwyższonego ryzyka. Mam na myśli nie tylko sytuacje drogowe, ale ryzyko napadu, wymuszeń, itp. Jak pan ocenia bezpieczeństwo kierowców pod tym względem?

– Oczywiście zdarzają się takie sytuacje, o których pan wspominał, ale na szczęście jest ich coraz mniej. Na bezpieczeństwo taksówkarzy ma również wpływ ogólne bezpieczeństwo miasta, w jakim pracują, w tym technologie dzisiejszego, inteligentnego miasta. Monitoring wizyjny, większa liczba patroli na ulicach, mniejsza znieczulica społeczna, dostęp do różnego rodzaju aplikacji i mediów społecznościowych – to wszystko skutkuje powoduje, że ryzyko skutecznych napadów czy wymuszeń jest znacznie mniejsze niż jeszcze kilka lat temu. Po prostu to zbyt ryzykowne dla osób ze środowiska przestępczego. Poza tym w naszych samochodach można płacić aplikacją czy kartą zatem kierowcy nie wożą ze sobą wiele gotówki. Większym problemem są uciekający klienci, ale z tym też sobie radzimy.

Jakie narzędzia, procedury stosujecie, by to bezpieczeństwo podwyższyć?

– Pomagają nam w tym technologie. Sama możliwość zamawiania kursu przez aplikację czy dokonanie płatności za jej pomocą powoduje, że kierowca nie jest już tak łakomym kąskiem dla złodziei. Posiadamy też wiedzę o pasażerach, którzy z nami jeżdżą. Możliwość skontaktowania się z bazą poprzez radio to wciąż ogromna zaleta i niebywała siła taksówkarskiej społeczności. Oczywiście nie spoczywamy na laurach i cały czas śledzimy rozwój i dostęp do narzędzi, które mogą poprawić bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i samych pasażerów. Część z nich z pewnością będziemy wdrażać.

Zdaniem prezesa EcoCar, klienci są w stanie zapłacić nieco więcej za jakość obsługi. Fot. EcoCar.

Ograniczyć ruch w centrum miasta

Jak pan ocenia bezpieczeństwo na drodze? Z racji profesji większość czasu kierowcy taksówek spędzają na terenie miasta, ale tutaj też dochodzi do kolizji, wypadków.

– To bardzo dobre pytanie. Generalnie z bezpieczeństwem na polskich drogach i ulicach dużych miast jest znacznie lepiej, niż na przykład w miastach Europy Wschodniej, jednak też nie powinniśmy popadać w samo zachwyt, bo zawsze jest coś do poprawy. Czynnikiem, który zazwyczaj najbardziej zawodzi, to wyobraźnia i doświadczenie innych kierowców. A jeżeli dodać do tego czasami trudne warunki atmosferyczne, stres związany z opóźnieniami, wówczas o kolizję nietrudno. Na szczęście coraz więcej samochodów ma na wyposażeniu różnego rodzaju systemy bezpieczeństwa, a to z pewnością stanowi jeden z elementów prowadzących do zmniejszenia liczby wypadków i kolizji.

Które przepisy drogowe można by zmienić, by było jeszcze bezpieczniej?

– Wzorem niektórych stolic europejskich, można by ograniczyć wjazd do centrum dużych miast. Na przykład tylko dla mieszkańców oraz komunikacji miejskiej, w tym taksówek. To z pewnością z jednej strony rozładowałoby korki np. w Warszawie, a z drugiej poprawiło wskaźniki bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że wciąż największym zagrożeniem na drodze jest inny kierowca. Jak pokazują badania, najwięcej zatorów i kolizji tworzą ludzie poszukujący wolnych miejsc parkingowych. Zatem im mniej w tych rejonach kierowców i samochodów, tym z pewnością będzie bezpieczniej.

Kierowcy uczestniczą w zajęciach z doskonalenia jazdy?

– Kierowcy przechodzą szkolenie wprowadzające, w tym również z jazdy samochodem hybrydowym oraz ekonomicznego i bezpiecznego poruszania się po drodze. Co jakiś czas organizujemy we współpracy z naszymi partnerami szkolenia z doskonalenia bezpiecznej jazdy na profesjonalnym torze szkoleniowym. Ostatnie odbyło się rok temu, ale planujemy więcej takich zajęć.

Tagi: Auta ekologiczne, bezpieczeństwo w mieście, bezpieczeństwo w taksówce, doskonalenie jazdy, ecocar, ecotaxi, ekojazda, fotelik dla dziecka w taksówce, hybrydy, Hyundai, kierowca taksówki, korporacja taksówkowa, płacenie kartą w taksówce, taksówkarz, taxi, zapinanie pasów w taksówce