Najwięksi producenci samochodów przejdą na napęd elektryczny. Tak wyglądają ich plany

Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL przyjrzało się branży motoryzacyjnej, która od pewnego czasu upatruje przyszłość w napędzie elektrycznym. Okazuje się, że wiele koncernów planuje prawdziwą ekspansję na rynek pojazdów napędzanych prądem.

Największe koncerny takie jak Toyota, Volkswagen, PSA, FCA, Hyundai-Kia, BMW, Renault-Nissan-Mitsubishi, Jaguar Land Rover czy Volvo planują w najbliższych latach znaczne poszerzenie swojej gamy modelowej aut elektrycznych i hybrydowych. Wszystkie zaprezentowały już swoje plany w tym zakresie na najbliższe 10-15 lat. Oto jak sprawa wygląda.

Niemiecki Volkswagen zamierza do 2030 roku mieć w swojej gamie znanych modeli po jednej wersji elektrycznej oraz odrębne auta zaprojektowane jako elektryczne. Do 2025 roku niemieckie BMW ma zamiar wprowadzić do sprzedaży 25 aut z napędem elektrycznym lub zelektryfikowanym (hybrydy). Obejmuje to także marki należące do koncernu, czyli Mini i Rolls-Royce, a nawet sportową submarkę BMW M.

Z Niemcami graniczą Francuzi. Co u nich? Grupa PSA, do której należą takie marki jak Peugeot, Citroën, DS i Opel zapowiedziała obszerną gamę aut hybrydowych, a także elektrycznych. Nawet przejęty niedawno niemiecki Opel ma mieć model Grandland X z napędem hybrydowym, choć mają już w swojej historii oraz współczesnej ofercie auta elektryczne.

Do 2022 roku alians składający się z marek Renault, Nissan oraz Mitsubishi ma zaprezentować 12 nowych modeli z napędem hybrydowym i elektrycznym, choć każda z nich jest już znana jako producent samochodów zeroemisyjnych.

Z europejskich producentów mamy należący do indyjskiego koncernu TATA Jaguar Land Rover. Brytyjskie samochody już powoli przechodzą na napęd hybrydowy, a w 2020 roku pojawi się pierwsze auto napędzane wyłącznie silnikiem elektrycznym. Natomiast szwedzkie Volvo z chińskim kapitałem zapowiedziało, że od 2019 roku każdy nowy model będzie hybrydowy lub elektryczny.

W Japonii mamy potężną Toyotę, która jest bodaj najbardziej kojarzącą się z napędami alternatywnymi marką samochodową świata. Producent zadeklarował, że do 2022 roku wprowadzi klasyczne auto elektryczne z nowatorskim rodzajem baterii. Współpracująca z tym producentem Mazda, znana jako marka idąca własną, zawsze odmienną drogą, ma nieco dalej odłożone w czasie plany elektryfikacji. W latach 2030-2035 wszystkie ich modele będą zasilane prądem.

Honda nie od dziś pracuje nad napędami alternatywnymi i odnosi sukcesy, ale ich samochody w Europie to modele głównie spalinowe. Ale to się zmieni. Każdy nowy model ma mieć napęd choć częściowo elektryczny.

Z Azji pochodzi gigant w postaci koncernu Hyundai-Kia. Tu intensywny rozwój samochodów elektrycznych i hybrydowych, a także zasilanych wodorem, trwa od lat. Koreańczycy nie zamierzają zwalniać tempa i składają śmiałą deklarację – do 2020 roku mają być drugim największym na świecie producentem pojazdów z napędem zelektryfikowanym.

Lecimy za Ocean. W USA mamy wielkich graczy, a największym jest Ford. Ten zapowiedział 13 nowych modeli zelektryfikowanych do 2022 roku. Amerykańsko-włoska grupa FCA ma podobne plany z datą na 2022 rok.

Jak więc widać, najwięksi gracze w branży sugerują jasno, że to napęd elektryczny jest przyszłością motoryzacji. Miejmy nadzieję, że branża energetyczna będzie na to gotowa. Na razie nie jest.

Tagi: marki, napęd elektryczny, plany, Producenci, przyszłość, samochody elektryczne, samochody hybrydowe