Nagrywanie kamerą samochodową jest dowodem w sądzie [wywiad]
Nagrywanie kamerą samochodową jest dowodem w sądzie [wywiad]
2017-06-04 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/nagrywanie-kamera-samochodowa-jest-dowodem-w-sadzie-wywiad?categoryName=bezpieczenstwo
Zespół AXA
852 284

4 czerwiec 2017

Nagrywanie kamerą samochodową jest dowodem w sądzie [wywiad]

Brak ocen
0/5 (0 głosów)

Zwykły smartfon, telefon, może wystarczyć do ukarania winnego wykroczenia drogowego. Fot. S.J. Renault.

Z Mariuszem Hendzlem, ekspertem kancelarii transportowej ITD-PIP rozmawia Tomasz Czarnecki.

Tomasz Czarnecki. Na ulicach mamy często do czynienia z wykroczeniami drogowymi, a policji brak. Zdaniem rzecznika policji, zrobienie zdjęcia lub nakręcenie filmu może stanowić podstawę do ukarania winowajcy mandatem.

Mariusz Hendzel: Tak. Udokumentowanie zdarzenia, sytuacji, wykroczenia może być dowodem w sprawie i przekazanie takiego materiału policji ułatwi dalsze postępowanie w kierunku ukarania winnego. Wyraźne nagranie, zarejestrowany wizerunek kierowcy, numer rejestracyjny pojazdu i okoliczności zdarzenia (przyczyny) na pewno pozwolą obiektywnie ocenić policji lub sądowi zakres winy uczestników kolizji czy też wypadku.

Wystarczy do tego zwykły smartfon, telefon komórkowy?

– Oczywiście. Współczesne telefony posiadają wbudowane kamery o dobrej rozdzielczości. Warto jednak zaznaczyć, że nie chodzi o nagrywanie skutków kolizji. Chodzi bardziej o zapis kilkunastu, kilkudziesięciu sekund poprzedzających samo zdarzenie, a raczej telefonów nie używamy jako kamery w sposób ciągły w samochodzie. W praktyce rozmawiamy bardziej o przygotowanych do takiej ciągłej pracy rejestratorach trasy.

Rejestrator wideo bez legalizacji

Jakie inne czynności trzeba wykonać, by zdjęcie/film były uznanym dowodem w sprawie?

– Nagranie nie może być w żaden sposób modyfikowane, zmontowane. Najlepiej, jeśli zostanie dostarczone do policji na oryginalnym nośniku (karcie SD), na którym zostało pierwotnie zarejestrowane. Wartość dowodowa takiego materiału zależy od jego wiarygodności, zatem im mniej ingerencji w nośnik, tym lepiej. Sytuację zarejestrowaną w materiale filmowym należy potwierdzić własnym zeznaniem jako naocznego świadka.

Które przewinienia drogowe można w ten sposób udowodnić?

Wszystkie, które da się udowodnić obrazem i/lub dźwiękiem, np. nieprawidłowe manewry na drodze, niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej, kolizje, szkody parkingowe jak również uszkodzenia szyby czołowej przez materiał spadający z pojazdu przewożącego niezabezpieczony materiał, np. żwir, gruz.

Zalicza się do tego także przekraczanie prędkości?

– Prywatny rejestrator wideo nie jest urządzeniem legalizowanym i nie posiada homologacji do rejestrowania szybkości. Poglądowe informacje na podstawie sygnału GPS są obarczone sporym błędem pomiaru i mogą służyć tylko jako informacja dodatkowa. W sytuacji poważnych zdarzeń drogowych oczywiście odpowiedni biegli na podstawie analizy drogi, czasu, elementów widocznych na nagraniu, są w stanie ocenić przybliżoną prędkość. Jednak takie operację mają miejsce dopiero na sali sądowej i to sąd oceni czy i w jakim zakresie uznać kierowcę za winnego w danej sytuacji.

Świadek w sądzie

Z jakimi ewentualnymi niedogodnościami musi się liczyć osoba zgłaszająca przewinienie?

– Składając swoje zawiadomienie i przedkładając materiał nagrany swoim rejestratorem musimy liczyć się z potrzebą złożenia zeznań do protokołu, który potem będzie dowodem w postępowaniu. To zabezpieczenie przed nieprawdziwymi oskarżeniami anonimowych „stróżów zasad i obowiązującego prawa”. Przesłuchanie w charakterze świadka nie zawsze jest związane z podróżą do sądu na drugi koniec kraju. Potrzebę przesłuchania funkcjonariusze przekazują do komisariatu odpowiedniego dla miejsca zamieszania świadka – zostaje on wezwany do najbliższej jednostki policji tam składając swoje wyjaśnienia. W większości przypadków to wystarczy. Oczywiście w przypadku rozprawy sądowej, świadkowie mogą być wzywani na dodatkowe przesłuchania lub w celu konfrontacji opinii z innymi dowodami. Nie można zatem wykluczyć potrzeby stawienia się w sądzie bez względu na odległość do pokonania. Co ważne – koszty dojazdu świadka do sądu są refundowane po złożeniu odpowiedniego wniosku.

Zakładamy, że sytuacja ma miejsce na skrzyżowaniu. Kierowca wysiada z auta i robi zdjęcie/kręci film drugiemu kierowcy, który blokuje przejazd. Czy autorowi zdjęcia też grozi w tej sytuacji mandat?

– „Operator kamery” nie jest zwolniony z przestrzegania przepisów ruchu drogowego i chęć nagrania materiału video nie może zagrażać bezpieczeństwu innych uczestników ruchu lub blokować drogi. Jeśli jesteśmy uczestnikami wypadku drogowego, a pojazdy mają zostać na miejscu do czasu przyjazdu policji, po zadbaniu o bezpieczeństwo biorących udział w zdarzeniu oraz oznakowaniu miejsca, ma prawo nagrać film. Warto jednak zaznaczyć, że ważniejsze od tego jest pomoc poszkodowanym i wezwanie odpowiednich służb. Jeśli nasze działania, np. nagrywanie filmu lub robienie zdjęć jednocześnie narusza przepisy i zagraża innym, trzeba mieć świadomość konsekwencji.

Mariusz Hendzel, ekspert kancelarii transportowej ITD-PIP. Fot. Archiwum kancelarii ITD-PIP.

Obrona oskarżonego

Spójrzmy teraz na całą sytuację z drugiej strony. Kierowca dostał informację od policji, że posiada ona film/zdjęcia, dokumentujące przewinienie drogowe. Jakie prawa i obowiązki ma oskarżony?

– Kierowca zostanie wezwany do złożenia wyjaśnień lub jako właściciel pojazdu do wskazania kierującego, który na podstawie zeznań świadka i nagrania wideo jest podejrzany o popełnienie wykroczenia drogowego. Mamy tutaj procedurę podobną do postępowania w przypadku zdjęcia z fotoradaru. Użytkownik auta jako podejrzany o popełnienie wykroczenia może odmówić zeznań i nie przyjąć nakładanego mandatu, wtedy sprawa trafia do sądu i tam broni się, składając odpowiednie wyjaśnienia i przedstawiając dowody na niewinność. I jeszcze jedno. Materiał foto/wideo nie jest uwiarygodniony legalizacjami i homologacjami jak fotoradar czy wideorejestrator w radiowozie policji i sprawa może od razu trafić do sądu. Również czas jaki minie od zarejestrowania zdarzenia do wszczęcia postępowania przez policję może mieć wpływ na fakt, że sprawa trafi od razu na drogę sądową.

Co jeszcze można zrobić, by uniknąć kary?

– Przede wszystkim należy stosować się do przepisów, być uprzejmym na drodze, a jeśli popełnimy jakiś błąd – warto przeprosić innych uczestników ruchu. Natomiast, gdy już dojdzie do zdarzenia, pamiętajmy, że sprawę można zakończyć podpisując stosowne oświadczenie, co pozwoli często uniknąć wzywania służb oraz szukania winnego na drodze sądowej. Osobiście liczę, że wykorzystywanie takich nagrań będzie sporadyczne, np. przy niejednoznacznej sytuacji związanej z interpretacją przez obie strony przyczyn zdarzenia drogowego. Wtedy materiał wideo pozwoli obiektywnie wskazać winnego.

Pomagajmy policji

Podsumowując, nasuwa się pytanie ogólne i zapewne subiektywne w odpowiedzi. Warto zachęcać obywateli do wyręczania policji i dokumentowania przestępstw drogowych?

– Policja nie może być wszędzie i monitorować nieprawidłowości w działaniach kierowców. Nie chodzi oczywiście o zatrzymywanie i samodzielne wymierzanie kary piratom drogowym. Jednak jeśli ogólne poczucie, że inni uczestnicy dróg mogą zachowanie kierowcy udokumentować powstrzyma głupie zachowania – to tak, jestem jak najbardziej za nagrywaniem i przekazywaniem nagrań policji. Takiego zachowania nie nazwałbym „wyręczaniem policji” tylko współdziałaniem ze służbami, które przecież dbają o nasze bezpieczeństwo. Zgłoszenie złego zachowania to nie „donosicielstwo”. Przejazd na czerwonym świetle czy też wyprzedzanie na przejściu dla pieszych to zachowania nieodpowiedzialne i zagrażające innym uczestnikom ruchu – zarówno kierującym jak i pieszym. Takie zachowania należy odpowiednio karać, a tych, którzy się ich dopuszczają, przywoływać do porządku.