Kupno klasyka i problemy z tym związane – czy warto?
Kupno klasyka i problemy z tym związane – czy warto?
2013-10-07 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/kupno-klasyka-i-problemy-z-tym-zwiazane-czy-warto?categoryName=rozrywka
Zespół AXA
852 284

7 październik 2013

Kupno klasyka i problemy z tym związane – czy warto?

Brak ocen
0/5 (0 głosów)

Fot. Jaguar

Jeszcze dekadę temu nikt nie chciał jeździć klasykami z PRL-u, niewielu kierowców decydowało się też na zabytkowe auta z zachodniej Europy. Polaków po prostu nie było stać na utrzymywanie dwóch samochodów. Obecnie coraz częściej na ulicach naszych miast można spotkać ciekawe auta sprzed lat.

Nie wszyscy jednak są przekonani do inwestycji w taki egzemplarz. Czy rzeczywiście jest się czego bać? Wszystko zależy od tego, jaki model sobie upatrzyliście. Samochody polskiej produkcji są bardzo proste w naprawie, a części do nich kosztują grosze. Jeśli chcecie kupić taki okaz i nie zrujnować przy tym rodzinnego budżetu, to najlepiej będzie wybrać sztukę w średnim staniem i odrestaurować ją na własną rękę. Jeśli większość napraw zlecicie specjaliście, musicie liczyć się ze znacznie wyższymi kosztami. Ci, którym marzą się auta zachodnie, zwłaszcza brytyjskie, muszą się przygotować na znacznie większe wydatki.

http://youtu.be/GtEHgOi-txk

Największym problemem jest wybór właściwego egzemplarza. Na początku pojawia się dylemat: kupić auto droższe i odrestaurowane czy tańsze, wymagające wkładu pracy. Zwykle lepiej wychodzi się na zakupie samochodu już odświeżonego. To, że pojazd wygląda niemal idealnie z zewnątrz, nie oznacza jeszcze, że karoseria i podwozie przed lakierowaniem zostały odpowiednio zabezpieczone przed korozją. Trzeba więc wziąć ze sobą na oględziny dobrego blacharza albo wybrać egzemplarz niemalowany i polakierować we własnym zakresie.

Rdza to największy wróg klasyków. Lepiej już kupić auto niesprawne technicznie, ale we wzorowym stanie blacharskim. Tutaj pojawia się kolejny problem: macie bazę, ale musicie wymienić jeszcze silnik lub skrzynię, a koszty rosną. Kiedy już uda się Wam zdobyć wymarzonego young- lub oldtimera, koniecznie musicie wstawić go do garażu. Takie auto nie może stać na dworze, szczególnie zimą, kiedy blachy są narażone na działanie wilgoci oraz soli.

http://youtu.be/tk5c2iw7PNI

Kolejny kłopot to eksploatacja takiego auta w zimie. Oczywiście jeśli odpowiednio zabezpieczycie je przed rdzą, to możecie nim jeździć w mrozy. Pytanie tylko, czy warto. Przecież nie po to poświęcacie mu czas w garażu i wydajecie pieniądze na renowację, żeby po kilku zimach karoseria rozsypała się w drobny mak. Trzeba się też przygotować na problemy z porannym rozruchem. Jeśli macie zamiar użytkować klasyka na co dzień, to musicie liczyć się z tym, że w końcu nadejdzie dzień strajku i auto nie odpali.

W takich przypadkach lepiej mieć drugie, nowsze w zapasie. Klasykiem lepiej jeździć sporadycznie i w celach rekreacyjnych. Nikt przecież nie chce nie dotrzeć na ważne spotkanie z powodu zepsutej pompy paliwa, uszkodzonego rozrusznika czy innej niespodziewanej awarii, która unieruchomi auto. Te zdarzają się również w nowszych konstrukcjach i choć często są dużo poważniejsze, to pojawiają się znacznie rzadziej.

Kolejną ważną kwestią jest poziom bezpieczeństwa. Oczywiście zdaniem wielu kierowców starsze samochody o dużych gabarytach są znacznie bezpieczniejsze niż nowsze małe auta. Ten mit został już dawno obalony między innymi przez ekipę brytyjskiego programu motoryzacyjnego Fifth Gear, która zderzyła ze sobą Renault Modus i Volvo 940. Faktem jest jednak, że to nowsze konstrukcje lepiej chronią pasażerów.

Zderzenie Syreny, Warszawy czy nawet Dużego Fiata z nowoczesnym autem, nawet przy niewielkiej prędkości, najprawdopodobniej okaże się tragiczne dla pasażerów tych zabytkowych konstrukcji. Brak elektronicznych systemów w czasie jazdy z jednej strony da wiele radości z jazdy, a z drugiej może być przekleństwem dla niedoświadczonego kierowcy. Problem dotyczy głównie klasycznych aut sportowych z dużym dostatkiem mocy i napędem na tylną oś. Jazda takim autem, zwłaszcza w czasie deszczu, to wyzwanie.

Co sądzicie o zakupie zabytkowego auta? To dobry pomysł na lokatę kapitału czy nietrafiona inwestycja wiążąca się z niekończącymi się wydatkami?