Kilka kroków do zabezpieczenia auta przed zimą

fot artykul.com.plZima to trudny okres dla samochodów. Zalegający na ulicach piach, sól i inne zanieczyszczenia niekorzystnie wpływają na stan pojazdu. Przeczytajcie kilka naszych rad, jak przygotować auto na te warunki.

Zabezpieczenie nadwozia

Najlepszym zabezpieczeniem karoserii jest ochrona mechaniczna, czyli montaż specjalnej folii (bezbarwnej lub o wybranym kolorze). Jednak na takie rozwiązanie decydują się nieliczni. Skupimy się zatem na ochronie powłoki lakierniczej za pomocą środków chemicznych.

Aby zabezpieczyć lakier przed zimą, potrzebna jest jego kompleksowa pielęgnacja. Prace zaczynamy od dokładnego umycia auta szamponem bądź myjką ciśnieniową. Taki zabieg pozwoli na ujawnienie niedoskonałości lakieru, takich jak odpryski czy głębokie rysy. W przypadku ich stwierdzenia należy zrobić poprawki lakiernicze. Po kontakcie z solą i błotem niezabezpieczony metal szybko skoroduje.
fot. e38e39.plRównież już skorodowane powierzchnie należy zabezpieczyć, w przeciwnym razie po zimie zardzewiałe elementy będą w jeszcze gorszym stanie. Drobne ubytki lakieru można z powodzeniem uzupełnić samodzielnie za pomocą zestawu do zaprawek lakierniczych. Naprawę poważniejszych ubytków lepiej zlecić profesjonalnemu lakiernikowi.

Następną czynnością jest usunięcie zabrudzeń z karoserii, czyli glinkowanie. Polega ono na dogłębnym oczyszczaniu karoserii za pomocą specjalnej glinki. Po tym zabiegu karoseria jest gotowa na następny krok, czyli polerowanie.

Polerowanie powłoki lakierniczej przywraca jej blask i poprawia jej kondycję. Operację tę można przeprowadzić na dwa sposoby: ręcznie lub maszynowo. Polerka maszynowa oczywiście daje dużo lepsze efekty, jednak do prawidłowego spolerowania lakieru nie wystarczy dobry sprzęt, niezbędne są również odpowiednie umiejętności i doświadczenie.
fot. favore.plPo polerowaniu należy zabezpieczyć odświeżoną warstwę lakieru przed niszczącym działaniem niskich temperatur, szkodliwych czynników chemicznych i uszkodzeniami mechanicznymi. Bardzo ważnym zabiegiem zabezpieczającym powłokę lakierniczą jest woskowanie, po którym kolor nabiera głębi i połysku.
Naniesiona warstwa wosku sprawia, że do powierzchni lakieru nie przylegają zanieczyszczenia, tworzy on swego rodzaju barierę ochronną. Dzięki temu auto pozostaje dłużej czyste, a jego mycie jest dużo łatwiejsze i szybsze, co ma duże znaczenie zwłaszcza w zimie.

Czyszczenie wnętrza

Wilgoć wnosimy do wnętrza na obuwiu i ubraniu. W okresie zimowym nie da się jej całkowicie wyeliminować, ale można ją skutecznie zmniejszyć. Zacznijmy od umycia szyb. Zabrudzona szyba powoduje, że na jej powierzchni osadza się wilgoć. Poza dokładnym umyciem można zastosować dodatkowo specjalny środek chemiczny zapobiegający parowaniu szyb. Oprócz tego, że czyści on szybę, to jeszcze zostawia na jej powierzchni specjalną powłokę ochronną.
Druga grupa środków służy do zabezpieczenia tapicerki samochodu przed gromadzeniem się w niej wilgoci. Ważne jest jednak nie tylko zapobieganie dostawaniu się wilgoci, ale też pozbycie się już obecnej. Dobrze rozpocząć od przewietrzenia pojazdu. Jeżeli stoi on w garażu, warto zostawić niedomknięte szyby, aby zapewnić przepływ świeżego powietrza. Następnie trzeba bardzo dokładnie odkurzyć i wyprać wnętrze.

Dostępne są też pochłaniacze wilgoci. Zawierają one higroskopijne kryształy soli, które absorbują nadmiar wilgoci w pomieszczeniu i zmieniają ją w płynny roztwór soli. Aby woda z butów nie wsiąkała w welurowe dywaniki, na zimę zamieńmy je na gumowe, z których łatwo usuniemy wodę.

Parowanie szyb bardzo często związane jest też z filtrem kabinowym. Może to świadczyć o jego zużyciu lub po prostu braku – często z oszczędności jest on po prostu usuwany. Oczywiście to błąd, który powoduje, że zanieczyszczeniu i zawilgoceniu ulega cały układ wentylacji. Dlatego należy pamiętać o jego okresowej wymianie.

Konserwacja podwozia

Przed okresem zimowym należy bliżej przyjrzeć się podwoziu. Często nie jest ono wystarczająco zabezpieczone. Już po paru latach eksploatacji warstwa ochronna może się zniszczyć, przez co podwozie zaczyna korodować.

Konserwację podwozia możemy z powodzeniem wykonać samodzielnie. Malowanie najłatwiej przeprowadzić na podnośniku kolumnowym, kanale lub na najeździe. Podwozie trzeba najpierw umyć, aby usunąć nieczystości i ocenić stan powłoki ochronnej. Ważne jest, aby wykryć wszystkie ubytki i ogniska korozji. Zazwyczaj wystarczy dokładne oczyszczenie szczotką drucianą lub mechanicznie wiertarką wyposażoną w szczotkę.
fot. autoaldi.pl Przed malowaniem osłaniamy elementy układu hamulcowego, części zawieszenia, układu kierowniczego i wydechowego, po czym przystępujemy do naniesienia warstwy ochronnej. Grubość powłoki środka ochrony antykorozyjnej wynosi od 0,5 do 2,0 mm.

Stosuje się różne środki produkowane na bazie wosków lub bitumów, które kupuje się jako gotowy wyrób. Do amatorskich zastosowań przeznaczone są środki do nanoszenia pędzlem, w sprayu lub w puszkach, ale z dołączonym pistoletem do malowania. Współcześnie używane środki nie tylko zapewniają ochronę antykorozyjną podwozia, ale mają także działanie wygłuszające, podwyższające komfort jazdy.

W przypadku braku możliwości wykonania takiej usługi samodzielnie można skorzystać z usługi warsztatu lakierniczego, gdzie konserwacja podwozia kosztuje w granicach 300-500 zł.

Jak Wy zabezpieczacie swoje auto przed zimą?

16 odpowiedzi na “Kilka kroków do zabezpieczenia auta przed zimą”

  1. Maciek napisał(a):

    Ja na razie kupiłem niedrogi preparat (15zł) z gąbeczką do natarcia uszczelek w drzwiach, aby się nie „przyklejały” na mrozie.
    Jedna uwaga: uszczelki okazują się bardzo brudne (w sumie zapomina się o nich przy sprzątaniu czy myciu samochodu), a na mrozie już nie umyjemy ich „na mokro”. Pozostaje więc możliwie dokładne wytarcie uszczelek na sucho, a następnie nałożenie kupionego środka gąbeczką.

    • konica napisał(a):

      Jeszcze lepsza i skuteczna jest po prostu wazelina kosmetyczna, która kosztuje kilka złotych/tubka 🙂
      Ja akurat zawsze pamiętam o myciu uszczelek w aucie, a przed sezonem zimowym o ich natłuszczeniu, o zabezpieczeniu zamków, umyciu podwozia (koniecznie także wiosną po zimie) i nawoskowaniu lakieru 😀
      Znowu wychodzi na to, że to nie kwestia płci, ale… charakteru ;P Jestem bardzo pedantyczna i o samochód dbam tak samo, albo i lepiej niż o inne rzeczy. Auto musi być czyste, sprawne i chodzić jak w zegarku! 🙂

  2. Sweaterrr napisał(a):

    Potwierdzam słowa przedmówcy. To bardzo niszczy uszczelki i straty ciepła i benzyny za tym idące są znaczne. Warto zainwestować czas i pieniądz.

  3. Henryk napisał(a):

    Współczesne samochody są bardzo dobrze zabezpieczone przed korozją. Miałem Renault Megane przez 12 lat i korozji nie było. Wtym czasie żadnych konserwacji nadwozia nie robiłem w związku z czym zaoszczędziłem dużo pieniędzy.

    • Edi800 napisał(a):

      Współczesne samochody mają tandetną blachę bitą u chińczyka, malowaną na sztukę, co by czas leasingu czy też gwarancji orzetrwałą a potem… witamy w kapitalizmie 🙂

  4. Władek napisał(a):

    Artykuł oceniam na ***. Na ogół do 10 lat dziury w podłodze nie wystąpią. Jeżeli chcesz jaździć autem dłużej, daj je do specjalistycznego warsztatu. Samemu zabezpieczenia spodu dobrze nie zrobisz – potrzebne mycie pod ciśnieniem, piaskowanie i natrysk preparatem pod ciśnieniem, także do profili zamkniętych.

    • Bvc222 napisał(a):

      Władek ma rację. Samemu zabezpieczenia spodu dobrze nie zrobisz. Mycie pod ciśnieniem, piaskowanie i natrysk preparatem pod ciśnieniem, także do profili zamkniętych to skomplikowane. Coś takiego robią w serwisach, ale cena około tysiaka. Popatrz tu: http://sztukawyciszania.pl/antykorozja

  5. Welski napisał(a):

    Jeszcze należy pamiętać o zamkach.Pozdrawiam Welski

  6. Bumba1 napisał(a):

    Wszystko co tu napisano to oczywiscie BRZMI CUDOWNIE I PIEKNIE ale tak na dobra sprawe to do takich zabiegow jak tu napisano to trzeba miec domek jednorodzinny z jakims garazem, kanal lub najazd itp. i…. duzo wolnego czasu aby sie tym zajac i zrobic to dokladnie i sumiennie tak jak dla siebie oczywiscie. Te zaprawki… to malowanie podwozia… to czyszczenie wnetrza z pozbyciem sie wilgoci… to trzeba wziac tydzien urlopu i non stop siedziec w SWOIM garazu… A wersja zeby to zlecic profesjonalnemu zakladowi to malowanie zaprawek lub podwozia to SMIECHU WARTE bo nie znam takiego ktory zrobi to sumiennie i dokladnie jak DLA SIEBIE, tylko zamaluje na brudne podwozie a zaprawke pomaluje bez odrdzewiania, bo tak pracuja nasi „blacharze” i…. wezmie 500 do 1000 zl za taka usluge (z malowanie podwozia) wiec ta SUPER porada to psu na bude bo trzeba miec kupe kasy zeby juz za to zaplacic albo brac urlop zeby sobie to samemu zrobic… itd. wiec kolko sie zamyka i tak naprawde ludzie klada na to l…ske i malo kto robi takie cyrki z samochodem 🙂 choc nie ukrywam ze chetnie bym to wszystko zrobil ze swoim autem, tylko pytanie: KIEDY? lub ZA JAKA KASE? Bo kto mi to zrobi tak dokladnie jak ja sobie sam… NIK 🙂 a ja nie mam juz do tego zdrowia… :):)
    pozdrawiam wszystkich samochodziarzy 🙂

  7. Bumba1 napisał(a):

    … tak na marginesie, to ktora KOBIETA zawraca sobie tym głowe bo raczej nie znam takiej. One traktuja auto jak kredke do oczu – a kobiet jezdzi coraz wiecej…..

    • konica napisał(a):

      Tu się absolutnie nie zgodzę, od kilkunastu lat „siedzę” w branży motoryzacyjnej, bardzo dobrze znam się na autach, także od strony mechanicznej i już nie raz zagięłam szanownych panów ;P
      Poza tym nie robiłabym tu różnic płciowych, bo to zależy od indywidualnych predyspozycji człowieka i nie będę komentowała umiejętności prowadzenia auta co po niektórych panów, jak i czystości i porządku wewnątrz auta, gdzie i kobieta potrafi zaskoczyć, choć fakt, że zarówno pozytywnie, jak i negatywnie… 😉

  8. Indest napisał(a):

    he he teoria na wiek nie ma rady wszystko rdzewieje nawęd czołgi najlepsza rada to znaleźć palanta a takich nie brakuje na drogach który zrobi dzwona i po sprawie jego oc i masz wszystko zrobione

  9. Krejzistah napisał(a):

    Akumulator! Podstawa, naładować albo nawet jak ktoś ma stary to kupić nowy, choćby jakiegoś tańszego jenoxa (całkiem wytrzymałe swoją drogą), bo przy obecnych temperaturach to kłopoty nietrudno.

  10. Milka napisał(a):

    Zapomnieliście o szybach… Drobne zarysowania, mróz i szlag może szkło trafić. Dlatego warto podbić, np. do AgaPolu, żeby zobaczyli, czy wszystko jest oki, przed nadchodzącym zimnem 😉 Lepiej wydać kilka złociszy niż kilkadziesiąt.

  11. Adam napisał(a):

    Ja zainwestowałem w dobry lakier (raptor u pol), jak na razie to jest dobrze 🙂

  12. Klara P. napisał(a):

    Ja przed zimą zabezpieczam i odświeżam kolor płynną folią natryskową full dip,
    jest idealna na wilgoć, uderzenia kamieni, rysy i zadrapania, ścieranie i promieniowanie UV. Łatwo się aplikuje i nie trzeba posiadać umiejętności jak w przypadku folii tradycyjnej.

Tagi: Czyszczenie, konserwacja, malowanie, mycie, parowanie, podwozie, pranie, śnieg, sól, Woskowanie, zaprawki lakiernicze, zima