Jedziemy na olimpiadę w Londynie!

XXX Letnie Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie zbliżają się wielkimi krokami. Jeśli planujesz wybrać się samochodem do Wielkiej Brytanii aby kibicować polskim sportowcom,  przeczytaj nasze porady jak przygotować się do takiego wyjazdu!

Oczywiście podstawą jest odpowiednie przygotowanie samochodu pod względem technicznym. Odległość z Warszawy do Londynu wynosi około 1700 km – przed taką podróżą zdecydowanie rekomendujemy wykonanie przeglądu pojazdu.
fot. www.man-and-a-van.co.uk/Przed wyjazdem do Anglii trzeba poznać kilka podstawowych obowiązujących tam przepisów drogowych:

  • obowiązuje ruch lewostronny;
  • na nieoznakowanych skrzyżowaniach NIE WYSTĘPUJE zasada pierwszeństwa przejazdu;
  • wyprzedzanie odbywa się po prawej stronie pojazdu wyprzedzanego;
  • ronda objeżdża się zgodnie z ruchem wskazówek zegara; wjeżdżając na rondo należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony;
  • zabronione jest używanie klaksonu na terenie zabudowanym w godzinach od 23.30 do 7.00;
  • maksymalne dopuszczalne stężenie alkoholu wynosi 80 mg alkoholu na 100 ml krwi (0,8 promila).

W terenie zabudowanym prędkość ograniczona jest do 30 mph (48 km/h), na drodze jednojezdniowej poza terenem zabudowanym pojedziemy już 60 mph (96 km/h). Na dwujezdniowej autostradzie można się rozpędzić do 70 mph (112 km/h).

Pamiętajmy, że aby dostać się na Wyspy, pokonać musimy Kanał LaManche. Na drugi brzeg dostaniemy się promem bądź Eurotunelem (ceny przejazdu zaczynają się od 30 Euro – szczegóły taryfy znajdziesz tutaj).

Niewątpliwymi zaletami podróży własnym samochodem są elastyczność oraz możliwość zabrania (prawie) nieograniczonej ilości bagaży. Niemniej każda daleka podróż wiąże się z długimi godzinami spędzonymi „za kółkiem”, a przez to również ryzykiem wypadku czy awarii.

Właśnie dlatego przed wyjazdem warto pomyśleć również o dodatkowym ubezpieczeniu samochodu. Oczywiście w Anglii obowiązuje ubezpieczenie OC wykupione w naszym kraju (nie ma potrzeby wyrabiania Zielonej Karty), jednak chroni ono jedynie przed odpowiedzialnością za szkody jakie wyrządzimy osobom trzecim.

Jeśli chcemy zapewnić sobie również ochronę przed kradzieżą samochodu czy choćby aktami wandalizmu (do których niestety często dochodzi przy okazji imprez masowych), konieczne jest wykupienie ubezpieczenia AC obowiązującego na terenie całej Europy.  Ruch lewostronny wymaga przyzwyczajenia fot. drivingsports.comMimo dokładnego sprawdzenia samochodu przed podróżą, na miejscu może dojść do usterki lub stłuczki unieruchamiającej pojazd. W takich sytuacjach warto mieć ubezpieczenie Assistance na Europę. Klienci AXA DIRECT ubezpieczenie Assistance lub rozszerzenie jego zakresu na zagranicę wykupić mogą w dowolnym momencie. O szczegółach przeczytasz pod tym adresem (kliknij).

A czy Ty masz już doświadczenia w podróżowaniu samochodem po Wielkiej Brytanii? Jak odnalazłeś się w ruchu lewostronnym?

4 odpowiedzi na “Jedziemy na olimpiadę w Londynie!”

  1. Gość napisał(a):

    Nie ma zasady pierwszeństwa przejazdu na równorzędnych skrzyżowaniach?!?!?! Jak oni się jeszcze wszyscy nie pozabijali?

  2. Gość napisał(a):

    Nie ma zasady pierwszeństwa przejazdu na równorzędnych skrzyżowaniach?!?!?! Jak oni się jeszcze wszyscy nie pozabijali?

  3. Stfun84 napisał(a):

    W Anglii nie ma praktycznie skrzyżowań, są same ronda a jak już są skrzyżowania to Anglicy nie szczędzą sobie na oznakowaniu więc wszystko jest jasne i klarowne. Tylko w Polsce zamiast upraszczać to się komplikuje (oczywiście uogólniam). Oczywiście że ronda mogą być drażniące, ale wole ronda non stop od bezustannych kontroli radarowych i mandatów na każdym kroku. I jeszcze jedno co mi się bardzo spodobało w Anglii znaki typu np. Colchester – najstarsze miasto w Anglii albo „No excuse for poor driving”. Super pomysł.

  4. Stfun84 napisał(a):

    W Anglii nie ma praktycznie skrzyżowań, są same ronda a jak już są skrzyżowania to Anglicy nie szczędzą sobie na oznakowaniu więc wszystko jest jasne i klarowne. Tylko w Polsce zamiast upraszczać to się komplikuje (oczywiście uogólniam). Oczywiście że ronda mogą być drażniące, ale wole ronda non stop od bezustannych kontroli radarowych i mandatów na każdym kroku. I jeszcze jedno co mi się bardzo spodobało w Anglii znaki typu np. Colchester – najstarsze miasto w Anglii albo „No excuse for poor driving”. Super pomysł.

Tagi: assistance, autocasco, AXA, AXA Direct, jazda samochodem, kodeks drogowy Anglia, OC, olimpiada, olimpiada w londynie, Przepisy, ruch lewostronny, wyjazd, zasady ruchu w Anglii, zielona karta