Jazda na rezerwie i jej konsekwencje

Jazda na rezerwie i jej konsekwencje

Jazda na rezerwie i jej konsekwencje

Na pewno niejednemu kierowcy zdarzyło się jechać na rezerwie. Głównym zmartwieniem jest wtedy znalezienie stacji benzynowej, na której można byłoby zatankować samochód. Czy to jedyna rzecz, jaka powinna nas niepokoić w takiej sytuacji?

Jeśli dzieje się tak rzadko, to raczej można być spokojnym o stan techniczny silnika. Jeśli jednak „jazda na oparach” i tankowanie małej ilości benzyny to często stosowane praktyki, prędzej czy później będzie trzeba odwiedzić warsztat.

Jazda na rezerwie i jej konsekwencje

Jazda na rezerwie i jej konsekwencje

Zazwyczaj po zapaleniu się kontrolki rezerwy paliwa da się przejechać jeszcze ok. 50 km. Wartość ta oczywiście może być różna, w zależności od samochodu, ale najczęściej oznacza, że w baku zostało ok. 10% paliwa, czyli w większości przypadków 5-8 litrów.

Wówczas na dnie baku osadzają się wszystkie zanieczyszczenia znajdujące się w paliwie. Wszelkie drobinki, które powędrują do pompy paliwowej, mogą ją uszkodzić, ponieważ filtr paliwa znajduje się za pompą. Awarii mogą ulec również wtryskiwacze, które są bardzo wrażliwe, a filtr nie jest w stanie poradzić sobie z całym osadem.

Jeśli nie tankujemy nigdy do pełna, ze znajdującego się w baku powietrza zacznie się w końcu skraplać woda. Może ona doprowadzić do pojawienia się rdzy na ściankach zbiornika oraz rozcieńczenia paliwa. Problem rdzy dotyczy głównie starszych samochodów, w których baki paliwa wykonane są z blachy. Obecnie wiele zbiorników wytwarza się z tworzywa sztucznego. Powstała rdza powędruje na dno baku i w rezultacie podczas „jazdy na oparach” może przedostać się do układu wtryskowego, zatrzeć pompę paliwową lub zapchać filtr.

Jazda na rezerwie i jej konsekwencje

Jazda na rezerwie i jej konsekwencje

Paliwo wymieszane z wodą także może uszkodzić powyższe elementy. Należy bowiem pamiętać, że smarowane są one właśnie paliwem. Rozcieńczona z wodą benzyna może doprowadzić do zatarcia się pompy paliwa. Z kolei mieszanina wody i oleju napędowego może zimą po prostu zamarznąć i uniemożliwić uruchomienie silnika.

Koszty wymiany pompy paliwowej wynoszą od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy złotych w zależności od modelu samochodu. Wymiana wtryskiwaczy jest jeszcze droższa, zwłaszcza w dieslu. Zazwyczaj trzeba liczyć się z kosztami rzędu paru tysięcy złotych.

Jazda na rezerwie i jej konsekwencje

Jazda na rezerwie i jej konsekwencje


Duży błąd popełniają również właściciele samochodów z instalacją LPG. Skoro jeżdżą na gaz, to uważają za zbędne tankowanie do pełna zbiornika benzynowy, jeśli to paliwo służy jedynie do rozruchu silnika. Rozruch ten jednak musi nastąpić, a kiedy pompa paliwa cały czas dostaje zanieczyszczone lub zapowietrzone paliwo z dna baku, w końcu odmówi posłuszeństwa.

Samochód należy więc tankować do pełna. Przecież to bez różnicy, czy wydamy 300 zł na paliwo za jednym razem, czy po 100 zł w trzech turach, tracąc czas i paliwo na dojazd do stacji. Spalania w samochodzie nie zmienimy w ten sposób. Ile litrów paliwa i jak często Wy tankujecie swoje samochody?

280 odpowiedzi na “Jazda na rezerwie i jej konsekwencje”

  1. PP napisał(a):

    Ja zawsze wdmuchuję do baku powietrze, żeby oszukać silnik i zaoszczędzić na paliwie.

  2. PP napisał(a):

    Ja zawsze wdmuchuję do baku powietrze, żeby oszukać silnik i zaoszczędzić na paliwie.

  3. dari1 napisał(a):

    Mój schemat jazdy, to tankowanie do pełna i jazda aż się zaświeci rezerwa. Na rezerwie jadę 20-50km. Pompa jeszcze się nie zatarła.

  4. dari1 napisał(a):

    Mój schemat jazdy, to tankowanie do pełna i jazda aż się zaświeci rezerwa. Na rezerwie jadę 20-50km. Pompa jeszcze się nie zatarła.

  5. Evo napisał(a):

    Jak widzę ze wskazówka paliwa jest na przedostanie kresce jadę tankować już. Mam starszy samochód wiec nie ryzykuje .

  6. Evo napisał(a):

    Jak widzę ze wskazówka paliwa jest na przedostanie kresce jadę tankować już. Mam starszy samochód wiec nie ryzykuje .

  7. Maxim napisał(a):

    Testy w jednym z czasopism motoryzacyjnych pokazały, że producenci wolą trochę postraszyć użytkowników, bo rezerwa często starcza na nawet 100 km dalszej jazdy. Dlatego nie ma co panikować, ale sam tankuję właśnie w momencie zapalenia się kontrolki.

    • Jarosław Wasilewski napisał(a):

      Mam bak na 65 l (wg. instrukcji), ale nigdy nie zatankowałem więcej niż nie całe 56l, pomimo, że tankuję zwykle jak wskazówka leży już na kołku. Czyli przy moim spalaniu, jeśli nawet skończy mi się rezerwa, powinienem przejechać jeszcze min. 70km w mieście.

  8. Maxim napisał(a):

    Testy w jednym z czasopism motoryzacyjnych pokazały, że producenci wolą trochę postraszyć użytkowników, bo rezerwa często starcza na nawet 100 km dalszej jazdy. Dlatego nie ma co panikować, ale sam tankuję właśnie w momencie zapalenia się kontrolki.

    • Jarosław Wasilewski napisał(a):

      Mam bak na 65 l (wg. instrukcji), ale nigdy nie zatankowałem więcej niż nie całe 56l, pomimo, że tankuję zwykle jak wskazówka leży już na kołku. Czyli przy moim spalaniu, jeśli nawet skończy mi się rezerwa, powinienem przejechać jeszcze min. 70km w mieście.

  9. DFGSD napisał(a):

    Samochód należy więc tankować do pełna. Przecież to bez różnicy, czy wydamy 300 zł na paliwo za jednym razem, czy po 100 zł w trzech turach, TAK CWANIAKU JAK SRASZ KASĄ CHYBA ZE MASZ KRAJOWA TO ROBI ROZNICE

  10. Jebloda napisał(a):

    Aby pozbyć się wody w benzynie tzn. wytrącić ją wystarczy wlać denaturat, który także oczyści bak.

  11. Jebloda napisał(a):

    Aby pozbyć się wody w benzynie tzn. wytrącić ją wystarczy wlać denaturat, który także oczyści bak.

  12. Aksamit napisał(a):

    nie zgadzam sie z ostatnim zdaniem o spalaniu. Przeciez auto zatankowane do pełna wiecej waży a waga tez przyczynia sie do wiekszego spalania 🙂

  13. Aksamit napisał(a):

    nie zgadzam sie z ostatnim zdaniem o spalaniu. Przeciez auto zatankowane do pełna wiecej waży a waga tez przyczynia sie do wiekszego spalania 🙂

  14. Sam napisał(a):

    a dlaczego by mial byc syf na dnie baku moze stacje oferuja takie paliwo co?niedlugo pojdo sie walic z tym smierdzacym szajsem

  15. Sam napisał(a):

    a dlaczego by mial byc syf na dnie baku moze stacje oferuja takie paliwo co?niedlugo pojdo sie walic z tym smierdzacym szajsem

  16. Vw napisał(a):

    Golf IV 1.9TDI 90KM – 100km ziną i 120km latem da sie na rezerwie. W baku zostaje jeszcze mniej więcej litr paliwa.

    • Mfsfa napisał(a):

      Alhambra 1.9TDI 115KM. Latem na rezerwie zrobiłem ok 100 czy 110km. Ale to już chyba były ostatki tego co w baku zostało 😉

  17. Vw napisał(a):

    Golf IV 1.9TDI 90KM – 100km ziną i 120km latem da sie na rezerwie. W baku zostaje jeszcze mniej więcej litr paliwa.

    • Mfsfa napisał(a):

      Alhambra 1.9TDI 115KM. Latem na rezerwie zrobiłem ok 100 czy 110km. Ale to już chyba były ostatki tego co w baku zostało 😉

  18. Dramaturg napisał(a):

    Śmieszą mnie dziwaki, które tankują co do grosza za 50 albo za 100 zł a potem i tak płacą kartą. Kogo wy próbujecie oszukać. i tak za tydzień przyjedziecie zatankować za kolejne 100zł. Nie szkoda Wam czasu? Ja wolę raz czy dwa razy w miesiącu zatankować do pełna i nie myśleć o tym co chwile.

    • Kjefuwfhwfo napisał(a):

      A wypłać później 36gr z bankomatu ;] Poza tym mi 100zł wystarcza na 2-3 tygodnie jazdy a czasem i miesiąc. Co nie zmienia faktu, że i tak zwykle mam ponad pół baku bo po prostu dolewam co jakiś czas.

      • Blablablabla napisał(a):

        Wow! To czym Ty jeździsz? Motorynką ? 😀

        • y321 napisał(a):

          wiesz, nie wszyscy do miejskiej jazdy potrzebują kupić jakiegoś gigantycznego, leciwego mercedesa, którym będą wozić powietrze przez 90% czasu. 😉

    • Pq1000 napisał(a):

      ma to sens zbiornik ma pojemnosc 60l wiec wozisz dodatkowo 50 kg bagazu, wiec wiecej spalasz 🙂

  19. Dramaturg napisał(a):

    Śmieszą mnie dziwaki, które tankują co do grosza za 50 albo za 100 zł a potem i tak płacą kartą. Kogo wy próbujecie oszukać. i tak za tydzień przyjedziecie zatankować za kolejne 100zł. Nie szkoda Wam czasu? Ja wolę raz czy dwa razy w miesiącu zatankować do pełna i nie myśleć o tym co chwile.

    • Kjefuwfhwfo napisał(a):

      A wypłać później 36gr z bankomatu ;] Poza tym mi 100zł wystarcza na 2-3 tygodnie jazdy a czasem i miesiąc. Co nie zmienia faktu, że i tak zwykle mam ponad pół baku bo po prostu dolewam co jakiś czas.

      • Blablablabla napisał(a):

        Wow! To czym Ty jeździsz? Motorynką ? 😀

        • y321 napisał(a):

          wiesz, nie wszyscy do miejskiej jazdy potrzebują kupić jakiegoś gigantycznego, leciwego mercedesa, którym będą wozić powietrze przez 90% czasu. 😉

    • Pq1000 napisał(a):

      ma to sens zbiornik ma pojemnosc 60l wiec wozisz dodatkowo 50 kg bagazu, wiec wiecej spalasz 🙂

  20. Cy5jakub napisał(a):

    Przy pełnym baku samochód więcej waży, i gorzej się prowadzi.

  21. Cy5jakub napisał(a):

    Przy pełnym baku samochód więcej waży, i gorzej się prowadzi.

  22. Ksn napisał(a):

    Co za nieuk pisał ten artykuł? Zupełny brak wiedzy. Prawdą jest tylko to że tankowanie małych ilości paliwa zimą(wyłącznie) powoduje powstawanie niewielkiej ilości wody w zbiorniku. Reszta informacji to bzdura. Nie znam dziś samochodu poruszającego się po drogach, który by nie był wyposażony w przedfiltr, przed pompą. Silniki benzynowe wodę spala, stare disle wyplują, a w nowoczesnych woda zostanie zatrzymana przez filtr, a nam zaświeci się najwyżej żółta kontrolka na pulpicie. Bzdura.

    • Bolllo napisał(a):

      Autor artykułu kupił używanego Opla Kadeta albo Forda Sierrę i dzieli się z nami przemyśleniami, które usłyszał od swojego mechanika. Nie wie, że nie dotyczy to nowych samochodów 😉

  23. Ksn napisał(a):

    Co za nieuk pisał ten artykuł? Zupełny brak wiedzy. Prawdą jest tylko to że tankowanie małych ilości paliwa zimą(wyłącznie) powoduje powstawanie niewielkiej ilości wody w zbiorniku. Reszta informacji to bzdura. Nie znam dziś samochodu poruszającego się po drogach, który by nie był wyposażony w przedfiltr, przed pompą. Silniki benzynowe wodę spala, stare disle wyplują, a w nowoczesnych woda zostanie zatrzymana przez filtr, a nam zaświeci się najwyżej żółta kontrolka na pulpicie. Bzdura.

    • Bolllo napisał(a):

      Autor artykułu kupił używanego Opla Kadeta albo Forda Sierrę i dzieli się z nami przemyśleniami, które usłyszał od swojego mechanika. Nie wie, że nie dotyczy to nowych samochodów 😉

  24. MECHANIK napisał(a):

    Nie zgadzam sie jestem od lat mechanikiem,SAMOCHODY STOJA W ZIME BO WODA JEST W CPN a nie paliwo,mialem prawie nowe auto i zawiodlo nie wierzylem a woda zatrzymala paaliwo w filtrze i nie ma zadnego na to auta,lod i koniec. apropo tych pustych bakow to nie jest problem nawet w najgorsze zimy poniewaz i tak paliwo to pare % czysta woda,nie sluchajcie tych bzdetow ze jakichs paproch rozwali caly uklad wtryskowy to przez firmy ktore produkuja czesci np wahacz po 15000km do wymiany razem z olejem oryginal dodam,.TO JEST polska panowie,do pelna tankowac to trzeba krasc,w niemczech 2000euro wynagrodzenie,w polsce tez ale w zlotych,tam paliwo 1.60 euro u nas 5.40zl,a i podzielam Pana DFGS w odpisie do DRAMATURGA takie komentarze zostaw sobie h… je…..

  25. MECHANIK napisał(a):

    Nie zgadzam sie jestem od lat mechanikiem,SAMOCHODY STOJA W ZIME BO WODA JEST W CPN a nie paliwo,mialem prawie nowe auto i zawiodlo nie wierzylem a woda zatrzymala paaliwo w filtrze i nie ma zadnego na to auta,lod i koniec. apropo tych pustych bakow to nie jest problem nawet w najgorsze zimy poniewaz i tak paliwo to pare % czysta woda,nie sluchajcie tych bzdetow ze jakichs paproch rozwali caly uklad wtryskowy to przez firmy ktore produkuja czesci np wahacz po 15000km do wymiany razem z olejem oryginal dodam,.TO JEST polska panowie,do pelna tankowac to trzeba krasc,w niemczech 2000euro wynagrodzenie,w polsce tez ale w zlotych,tam paliwo 1.60 euro u nas 5.40zl,a i podzielam Pana DFGS w odpisie do DRAMATURGA takie komentarze zostaw sobie h… je…..

  26. Diego napisał(a):

    Fiat Marea 1.9 JTD 105 KM – na rezerwie w zależności od trybu jazdy starcza na mniej wiecej 100 km. Często jeżdżę na rezerwie, filtry wymieniane co 15 tyś. bak czyściłem po 150 tyś. osadu była naprawdę niewielka ilość. Tak jak napisał „jebloda” wystarczy denaturat. Do diesla na zimę dobrze jest dolać benzyny w proporcji 1/10. Tankuje tak od lat, i nie miałem nigdy problemu z zapłonem w zimie, ani jakichkolwiek problemów z silnikiem.

  27. Diego napisał(a):

    Fiat Marea 1.9 JTD 105 KM – na rezerwie w zależności od trybu jazdy starcza na mniej wiecej 100 km. Często jeżdżę na rezerwie, filtry wymieniane co 15 tyś. bak czyściłem po 150 tyś. osadu była naprawdę niewielka ilość. Tak jak napisał „jebloda” wystarczy denaturat. Do diesla na zimę dobrze jest dolać benzyny w proporcji 1/10. Tankuje tak od lat, i nie miałem nigdy problemu z zapłonem w zimie, ani jakichkolwiek problemów z silnikiem.

  28. Vankris napisał(a):

    Śmieszy mnie straszenie, że paliwo drożeje. A niech drożeje ja i tak zawsze tankuje za 50 zł

    • cozadebil napisał(a):

      śmieszy mnie twój brak logiki

      • cozamatolpatentowany napisał(a):

        śmieszy mnie twój brak rozpoznawania sarkazmu

        • Blablablabla napisał(a):

          śmieszy mnie to że trzeba tu podać e mail zanim wystawi się komentarz 😀 ACTA zbiera dane 😀

          • Zdzich napisał(a):

            Ten się śmieje kto sie śmieje ostatni. A kto się śmieje ostatni…? Ten komu trzeba tłumaczyć…

      • Hens napisał(a):

        On myśli logicznie i to Ty nie masz dystansu do innych wypowiedzi.
        Ja też tankuję za 50 zł i co ? Zapotrzebowanie ok 6l/100km ropy/miasto
        Ja mam dla swojego toczydełka limit coraz mniejszy, teraz 150km/tydzień.
        Starczy to na dojazdy do marketu po świeże bułki. Takie potrzeby !
        I mi nie opowiadaj o konsekwencjach takiego tankowania, bo to podpucha autora oszołoma, który za jeden taki pismacki wybryk tankuje 70 litrów paliwa. A ile takich wypocin może On stworzyć ? Teraz wiesz skąd biorą sie pensje 10 tyś zł dla nieroba

  29. Vankris napisał(a):

    Śmieszy mnie straszenie, że paliwo drożeje. A niech drożeje ja i tak zawsze tankuje za 50 zł

    • cozadebil napisał(a):

      śmieszy mnie twój brak logiki

      • cozamatolpatentowany napisał(a):

        śmieszy mnie twój brak rozpoznawania sarkazmu

        • Blablablabla napisał(a):

          śmieszy mnie to że trzeba tu podać e mail zanim wystawi się komentarz 😀 ACTA zbiera dane 😀

          • Zdzich napisał(a):

            Ten się śmieje kto sie śmieje ostatni. A kto się śmieje ostatni…? Ten komu trzeba tłumaczyć…

      • Hens napisał(a):

        On myśli logicznie i to Ty nie masz dystansu do innych wypowiedzi.
        Ja też tankuję za 50 zł i co ? Zapotrzebowanie ok 6l/100km ropy/miasto
        Ja mam dla swojego toczydełka limit coraz mniejszy, teraz 150km/tydzień.
        Starczy to na dojazdy do marketu po świeże bułki. Takie potrzeby !
        I mi nie opowiadaj o konsekwencjach takiego tankowania, bo to podpucha autora oszołoma, który za jeden taki pismacki wybryk tankuje 70 litrów paliwa. A ile takich wypocin może On stworzyć ? Teraz wiesz skąd biorą sie pensje 10 tyś zł dla nieroba

  30. skoda na podwojnym gazie ;) napisał(a):

    Gaz tankuje do pelna, wiem ile moge przejechac na butli, wiec zawsze troche przed koncem odwiedzam stacje. Benzyne mam wlana do pelna, dotankowywuje raz w miesiacu do pelna, aby miec kontrole spalania takze benzyny. Czynnosci te wykonuje tylko na „firmowych” stacjach benzynowych ludzac sie, ze mniej chrzcza paliwa od innych 😉

  31. skoda na podwojnym gazie ;) napisał(a):

    Gaz tankuje do pelna, wiem ile moge przejechac na butli, wiec zawsze troche przed koncem odwiedzam stacje. Benzyne mam wlana do pelna, dotankowywuje raz w miesiacu do pelna, aby miec kontrole spalania takze benzyny. Czynnosci te wykonuje tylko na „firmowych” stacjach benzynowych ludzac sie, ze mniej chrzcza paliwa od innych 😉

  32. Abc napisał(a):

    @DFGSD Jak cię nie stać na eksploatację samochodu to go sprzedaj.

  33. Abc napisał(a):

    @DFGSD Jak cię nie stać na eksploatację samochodu to go sprzedaj.

  34. EKKW napisał(a):

    Tankowanie po trochu nie ma sensu szczególnie przy stałych wzrostach cen. Lepiej zatankować 45L za 5,50 niż 15L za 5,50, 15L za 5,55 a potem 15L za 5,57. Zawsze biorę do pełna, chyba że akurat „przyciśnie mnie” przy wyjątkowo drogiej stacji.

  35. EKKW napisał(a):

    Tankowanie po trochu nie ma sensu szczególnie przy stałych wzrostach cen. Lepiej zatankować 45L za 5,50 niż 15L za 5,50, 15L za 5,55 a potem 15L za 5,57. Zawsze biorę do pełna, chyba że akurat „przyciśnie mnie” przy wyjątkowo drogiej stacji.

  36. Sririririr napisał(a):

    Co do wody w paliwie, to ostatnio brałem bańkę 5L do piły z małej stacji w mikro miejscowości – po tygodniu na dnie pojawił się pokaźny „bombel” wody..

  37. Sririririr napisał(a):

    Co do wody w paliwie, to ostatnio brałem bańkę 5L do piły z małej stacji w mikro miejscowości – po tygodniu na dnie pojawił się pokaźny „bombel” wody..

  38. Aaa napisał(a):

    „Przecież to bez różnicy, czy wydamy 300 zł na paliwo za jednym razem, czy po 100 zł w trzech turach, tracąc czas i paliwo na dojazd do stacji. Spalania w samochodzie nie zmienimy w ten sposób.”
    Oczywiście, że zmienimy. Tankując 30l auto dźwiga 30gh więcej. Tankując do pełna np. 70kg. Czyli auto jest cięższe więc spala więcej paliwa alby się przemieszczać.

    • PJX napisał(a):

      30 litrów benzyny to ok. 22kg (jest lżejsza od wody). A dojazd na stację też kosztuje (droga+czas). Miesięcznie spalam ok. 200litrów, także musiałbym tankować praktycznie codziennie po 10l – szkoda mi na to czasu – tak wystarczą raptem cztery tankowania…

  39. Aaa napisał(a):

    „Przecież to bez różnicy, czy wydamy 300 zł na paliwo za jednym razem, czy po 100 zł w trzech turach, tracąc czas i paliwo na dojazd do stacji. Spalania w samochodzie nie zmienimy w ten sposób.”
    Oczywiście, że zmienimy. Tankując 30l auto dźwiga 30gh więcej. Tankując do pełna np. 70kg. Czyli auto jest cięższe więc spala więcej paliwa alby się przemieszczać.

    • PJX napisał(a):

      30 litrów benzyny to ok. 22kg (jest lżejsza od wody). A dojazd na stację też kosztuje (droga+czas). Miesięcznie spalam ok. 200litrów, także musiałbym tankować praktycznie codziennie po 10l – szkoda mi na to czasu – tak wystarczą raptem cztery tankowania…

  40. MECHANIK napisał(a):

    pozdro DFSG,

  41. MECHANIK napisał(a):

    pozdro DFSG,

  42. bobryt napisał(a):

    Paliwo waży. Im więcej paliwa tym auto więcej pali 😉 hehe

    • Xerox1982 napisał(a):

      hmm… auto w ogóle pali więc morze przerzuć się na konia? a nie też źle, trzeba go karmić i poić no i nieczystości po nim sprzątać… więc może soę przesiądź na rower lub narty bo aura ku temu sprzyja a w lato na rolki tam tylko wodę w siebie będziesz tankować 🙂

    • Kriger3 napisał(a):

      kolego czym jezdzisz? czy uzywasz tylko auta na dojechanie do biedronki??
      Proponuje bez obrazy przesiadz sie na komunikacje miejska albo rower bron boze nie rover tylko rower bedziesz mial sprawe z glowy!!!Jak masz auto to niestety trzeba ponieść koszty chyba oczywiste!!! jak kupisz bilet w komunikacji miejskiej nic ciebie nie obchodzi!!!!Wybierz sam ewentualnie żagiel na dachu chyba ze masz cupe w co watpie!!!
      Pozdrawiam!!!

    • Kriger3 napisał(a):

      kolego czym jezdzisz? czy uzywasz tylko auta na dojechanie do biedronki??
      Proponuje bez obrazy przesiadz sie na komunikacje miejska albo rower bron boze nie rover tylko rower bedziesz mial sprawe z glowy!!!Jak masz auto to niestety trzeba ponieść koszty chyba oczywiste!!! jak kupisz bilet w komunikacji miejskiej nic ciebie nie obchodzi!!!!Wybierz sam ewentualnie żagiel na dachu chyba ze masz cupe w co watpie!!!
      Pozdrawiam!!!

  43. bobryt napisał(a):

    Paliwo waży. Im więcej paliwa tym auto więcej pali 😉 hehe

    • Xerox1982 napisał(a):

      hmm… auto w ogóle pali więc morze przerzuć się na konia? a nie też źle, trzeba go karmić i poić no i nieczystości po nim sprzątać… więc może soę przesiądź na rower lub narty bo aura ku temu sprzyja a w lato na rolki tam tylko wodę w siebie będziesz tankować 🙂

    • Kriger3 napisał(a):

      kolego czym jezdzisz? czy uzywasz tylko auta na dojechanie do biedronki??
      Proponuje bez obrazy przesiadz sie na komunikacje miejska albo rower bron boze nie rover tylko rower bedziesz mial sprawe z glowy!!!Jak masz auto to niestety trzeba ponieść koszty chyba oczywiste!!! jak kupisz bilet w komunikacji miejskiej nic ciebie nie obchodzi!!!!Wybierz sam ewentualnie żagiel na dachu chyba ze masz cupe w co watpie!!!
      Pozdrawiam!!!

    • Kriger3 napisał(a):

      kolego czym jezdzisz? czy uzywasz tylko auta na dojechanie do biedronki??
      Proponuje bez obrazy przesiadz sie na komunikacje miejska albo rower bron boze nie rover tylko rower bedziesz mial sprawe z glowy!!!Jak masz auto to niestety trzeba ponieść koszty chyba oczywiste!!! jak kupisz bilet w komunikacji miejskiej nic ciebie nie obchodzi!!!!Wybierz sam ewentualnie żagiel na dachu chyba ze masz cupe w co watpie!!!
      Pozdrawiam!!!

  44. Paweł Tymiński napisał(a):

    Ja mam LPG i tankuje benzynę zawsze do pełna. Wolę wydać raz i mieć spokój, zresztą tankowanie za małe kwoty to takie oszukiwanie samego siebie. Do tego instalacja LPG może zawieść, więc dobrze mieć zapas benzyny.

  45. Paweł Tymiński napisał(a):

    Ja mam LPG i tankuje benzynę zawsze do pełna. Wolę wydać raz i mieć spokój, zresztą tankowanie za małe kwoty to takie oszukiwanie samego siebie. Do tego instalacja LPG może zawieść, więc dobrze mieć zapas benzyny.

  46. Anonymous napisał(a):

    Ja pier..lę. Wpadłem tu przez przypadek i poczytałem komentarze. Teraz cwaniacy zobaczcie całą tę konwersację i przyznajcie „to jest właśnie Polska”. Wasza wiedza nie tylko w tym zakresie ale też fizyki, chemii jest po prostu znikoma a w obronie swych argumentów bylibyście w stanie skoczyć sobie do gardeł. Mało tego. Błagam, zanim zaczniecie pisać w publice odważne rzeczy przez kabel od łącza, weźcie, jeśli łaska, słownik i do niego podobne książki naukowe a następnie popełnijcie ich przeczytanie 😉 Ponadto: sam artykuł dotyczy istotnie względnej kwestii, wobec czego powinien znajdować się w płaszczyźnie „Zdaniem autora…”.

    P.S.
    @DFGSD Niezależnie ile się zarabia, zaufaj, ceny paliw bolą tak czy inaczej. Przynajmniej dopóki nie zarabia się 20k zł miesięcznie. Pozdrowienia.

    • Mp888 napisał(a):

      „Ja pier..lę. Wpadłem tu przez przypadek i TWÓJ komentarz. Teraz cwaniacy zobaczcie całą tę konwersację i przyznajcie „to jest właśnie Polska”.”

      Tak jak mówisz, takie komentarze jak Twój, to jest właśnie Polska, całe szczęście, że się do niej nie przyznajesz i nie robisz wstydu.

      • Anonymous napisał(a):

        To nie ‚trolling’. Przeczytaj ze zrozumieniem zanim znów napiszesz coś w odpowiedzi. Pozdrawiam.

  47. Anonymous napisał(a):

    Ja pier..lę. Wpadłem tu przez przypadek i poczytałem komentarze. Teraz cwaniacy zobaczcie całą tę konwersację i przyznajcie „to jest właśnie Polska”. Wasza wiedza nie tylko w tym zakresie ale też fizyki, chemii jest po prostu znikoma a w obronie swych argumentów bylibyście w stanie skoczyć sobie do gardeł. Mało tego. Błagam, zanim zaczniecie pisać w publice odważne rzeczy przez kabel od łącza, weźcie, jeśli łaska, słownik i do niego podobne książki naukowe a następnie popełnijcie ich przeczytanie 😉 Ponadto: sam artykuł dotyczy istotnie względnej kwestii, wobec czego powinien znajdować się w płaszczyźnie „Zdaniem autora…”.

    P.S.
    @DFGSD Niezależnie ile się zarabia, zaufaj, ceny paliw bolą tak czy inaczej. Przynajmniej dopóki nie zarabia się 20k zł miesięcznie. Pozdrowienia.

    • Mp888 napisał(a):

      „Ja pier..lę. Wpadłem tu przez przypadek i TWÓJ komentarz. Teraz cwaniacy zobaczcie całą tę konwersację i przyznajcie „to jest właśnie Polska”.”

      Tak jak mówisz, takie komentarze jak Twój, to jest właśnie Polska, całe szczęście, że się do niej nie przyznajesz i nie robisz wstydu.

      • Anonymous napisał(a):

        To nie ‚trolling’. Przeczytaj ze zrozumieniem zanim znów napiszesz coś w odpowiedzi. Pozdrawiam.

  48. 123 napisał(a):

    Oczywiście artykuł napisany aby szokować i ogłupiać ludzi jeżeli się odnosisz do starszego typu aut z bakiem wykonanym z blachy to w zdecydowanej większości przypadków jakość paliwa nie robi tak wielkiego znaczenie dla elementów układu paliwowego, kolejna sprawa to tankowanie auta pod korek podczas jazdy na lpg wcale nie jest ekonomiczne ponieważ auto na rozruch potrzebuje bardzo mało paliwa (procent zależy od przebywanych dystansów typowo około 8% trasy typu dom-praca) więc jazda z pełnym bakiem to tylko dodatkowe kilogramy na pokładzie w zupełności wystarczy 1/4-1/2 zbiornika. zanieczyszczenia które rzekomo mają przedostać się przez filtr paliwa to prawdziwa lipa ! (proponuje kupić taki filtr,otworzyć i zrozumieć dlaczego elementy stałe nie mogą się przedostać) jedyny element który morze się uszkodzić to tak jak pisał autor to pompa paliwa która najprawdopodobniej się zatrze podczas braku paliwa w baku ponieważ jest chłodzona przepływem cieczy(chodzi tutaj brak chłodzenia a nie zatarcie przez cząstki stałe). w niektórych autach zdarzają się awarie kontrolki paliwa spowodowane jest to uszkodzeniem czujnika znajdującego się w baku (jest to zwykły warystor). nie chciał bym tutaj obrażać autora artykułu ale podejrzewam że brak mu wykształcenia technicznego.

    • Asdfg napisał(a):

      Nie umniejszając 123, „Warystor” służy do czegoś zupełnie innego.
      „Rezystor” – to zwykle służy do pomiaru poziomu paliwa

  49. 123 napisał(a):

    Oczywiście artykuł napisany aby szokować i ogłupiać ludzi jeżeli się odnosisz do starszego typu aut z bakiem wykonanym z blachy to w zdecydowanej większości przypadków jakość paliwa nie robi tak wielkiego znaczenie dla elementów układu paliwowego, kolejna sprawa to tankowanie auta pod korek podczas jazdy na lpg wcale nie jest ekonomiczne ponieważ auto na rozruch potrzebuje bardzo mało paliwa (procent zależy od przebywanych dystansów typowo około 8% trasy typu dom-praca) więc jazda z pełnym bakiem to tylko dodatkowe kilogramy na pokładzie w zupełności wystarczy 1/4-1/2 zbiornika. zanieczyszczenia które rzekomo mają przedostać się przez filtr paliwa to prawdziwa lipa ! (proponuje kupić taki filtr,otworzyć i zrozumieć dlaczego elementy stałe nie mogą się przedostać) jedyny element który morze się uszkodzić to tak jak pisał autor to pompa paliwa która najprawdopodobniej się zatrze podczas braku paliwa w baku ponieważ jest chłodzona przepływem cieczy(chodzi tutaj brak chłodzenia a nie zatarcie przez cząstki stałe). w niektórych autach zdarzają się awarie kontrolki paliwa spowodowane jest to uszkodzeniem czujnika znajdującego się w baku (jest to zwykły warystor). nie chciał bym tutaj obrażać autora artykułu ale podejrzewam że brak mu wykształcenia technicznego.

    • Asdfg napisał(a):

      Nie umniejszając 123, „Warystor” służy do czegoś zupełnie innego.
      „Rezystor” – to zwykle służy do pomiaru poziomu paliwa

      • Wat napisał(a):

        Raczej potencjometr suwakowy… 🙂

      • Qqqqqqqqqqq napisał(a):

        a przyczłapki do bulbulatorka to czym moge sprawdzić w mojej chulajnodze ?

        • Blapi napisał(a):

          No nie wiem, ale „hulajnogę” w słowniku ortograficznym radzę.

      • 1234 napisał(a):

        ”awaria kontrolki paliwa” , ten wskaźnik -prościej- rezerwa, akurat często zbudowany jest właśnie przy użyciu warystora.

  50. Ppp napisał(a):

    zawsze za 50

  51. Ppp napisał(a):

    zawsze za 50

  52. LEW RYWIN napisał(a):

    czemu nikt nie dopisał, że to artykuł sponsorowany przez koncern paliwowy?!

    • Marung69 napisał(a):

      taaaa. a powiedz mi jak jest różnica w dolewaniu do pustego baku 1/4 objętości a w dolewaniu 1/4 do już posiadanych 3/4 i tak wchodzi tyle samo a i koncerny nie zyskają dużo bo i tak zawsze lejesz 1/4 baku a i syfu z dna nie wciągasz 🙂

      • Biedap napisał(a):

        otóż w podejściu do ilości tankowanego paliwa jest różnica – istotna.
        Jak zatankuję cały zbiornik a kiepsko u mnie z kasą pod koniec miesiąca – to nie starczy mi na żarcie. Różnica 100 złotych w moim przypadku oznacza wegetację. Dojeżdżać do pracy muszę własnym samochodem – bo nie mam innego wyjścia.
        No i co oczywiste kupując pełny zbiornik paliwa przysparzam zysku koncernowi paliwowemu niejako od razu. Tymczasem kupując w skali miesiąca paliwo w 3 turach – w skali miesiąca wychodzi taniej z uwagi na to że koncerny zmieniają sobie cenę paliwa po uważaniu.
        I nie pisz że to wydumana teoria – bo przecież ekonomiści rządowi zachęcajac do inwestowania w emeryturę taki właśnie model kupowania zachwalają jako pozwalający w dłuższej perspektywie uśrednić cenę zakupową :))

        • Lolek napisał(a):

          to zalezy czy cena rynkowa rosnie czy spada.. trzeba popatrzec na linie trendu. Jak rośnie z dnia na dzien to trzeba kupować do pełna, jak spada to po troszeczku… bo na drugi dzien moze byc jeszcze tansza. Odwrotnie jak na giełdzie papierów wartościowych 🙂

        • Elementar napisał(a):

          Przy kilku turach, trzeba kilka razy jednak na tą stacje podjechać a nie zawsze jest po drodze ;]

      • Puih napisał(a):

        Jak jeździsz z pełnym bakiem to samochód jest cięższy o 40 kilogramów w porównaniu do pustego baku, więc silnik więcej spala. 🙂

        • Swaf napisał(a):

          To tankuj po 12 zł. Ciekawe ile benzyny zaoszczędzisz na mniejszym ciężarze, a ile zmarnujesz na dojazdy do stacji.

          • Mnm napisał(a):

            stację mam pod domem, nie wiem jak ty

          • Asdad napisał(a):

            popatrz jak tankuja samochody F1. Co prawdna inne predkosci, wagi samochodow. paliwa itp. ale ogolnie w jakims tam stopniu mozna to porownac.
            Moze przy jednym tankowaniu duzo nie zaoszczedzisz, ale duzo jezdzac , z czasem troche oszczednosci sie uzbiera.

      • Mnm napisał(a):

        taka różnica że 1l = 1kg więc jak zalewasz zawsze do połowy i tankujesz przy rezerwie to auto masz ok. 20kg lżejsze niż jakbyś lał do pełna i przy połowie ponownie… niby niewiele ale zawsze… ja mam wszystkie płyny nie pod korek, a do połowy lub tyle ile wymagane.

        • gummiss napisał(a):

          Ałota prawda, a jak jeszcze przed jazdą się wypróżnimy to będzie nawet 1.5 kg mniej, a wtedy to będzie jazda za darmo…:D Co do artykułu to o zbierającej się wodzie w zbiorniku to prawda(ale wystarczy wlać raz w roku z dwie setki denaturatu na cały zbiornik paliwa i po kłopocie), że zatka filtr w dieslu w zimę też, a reszta to bzdura, jednak osobiście tankuję do pełna bo i tak jeden zbiornik to dla mnie zbyt mało w ciągu miesiąca. Pracowałem na stacji i baaaaardzo mnie denerwowało jak przyjechał gość i lał za 20-30 zł każdego dnia po drodze do pracy, nigdy tego nie rozumiałem….. Osobiście wolę wlać raz, a dobrze niż ciągle jechać na stację i marnować czas w kolejkach…

        • Kac 65 napisał(a):

          1litr=1kg ale dotyczy to czystej wody (destylowanej) w przypadku benzyny 1L=ok. 0,8kg

  53. LEW RYWIN napisał(a):

    czemu nikt nie dopisał, że to artykuł sponsorowany przez koncern paliwowy?!

    • Marung69 napisał(a):

      taaaa. a powiedz mi jak jest różnica w dolewaniu do pustego baku 1/4 objętości a w dolewaniu 1/4 do już posiadanych 3/4 i tak wchodzi tyle samo a i koncerny nie zyskają dużo bo i tak zawsze lejesz 1/4 baku a i syfu z dna nie wciągasz 🙂

      • Biedap napisał(a):

        otóż w podejściu do ilości tankowanego paliwa jest różnica – istotna.
        Jak zatankuję cały zbiornik a kiepsko u mnie z kasą pod koniec miesiąca – to nie starczy mi na żarcie. Różnica 100 złotych w moim przypadku oznacza wegetację. Dojeżdżać do pracy muszę własnym samochodem – bo nie mam innego wyjścia.
        No i co oczywiste kupując pełny zbiornik paliwa przysparzam zysku koncernowi paliwowemu niejako od razu. Tymczasem kupując w skali miesiąca paliwo w 3 turach – w skali miesiąca wychodzi taniej z uwagi na to że koncerny zmieniają sobie cenę paliwa po uważaniu.
        I nie pisz że to wydumana teoria – bo przecież ekonomiści rządowi zachęcajac do inwestowania w emeryturę taki właśnie model kupowania zachwalają jako pozwalający w dłuższej perspektywie uśrednić cenę zakupową :))

        • Lolek napisał(a):

          to zalezy czy cena rynkowa rosnie czy spada.. trzeba popatrzec na linie trendu. Jak rośnie z dnia na dzien to trzeba kupować do pełna, jak spada to po troszeczku… bo na drugi dzien moze byc jeszcze tansza. Odwrotnie jak na giełdzie papierów wartościowych 🙂

        • Elementar napisał(a):

          Przy kilku turach, trzeba kilka razy jednak na tą stacje podjechać a nie zawsze jest po drodze ;]

        • ana napisał(a):

          Ciekawe – skoro jeździsz do pracy autem to i tak spali tyle samo niezależnie czy bedziesz tankował codziennie po 3 litry czy raz na 10 dni 30 litrów (nawet wyjdzie takie drobne tankowanie drozej bo na stacje trzeba zajechać bo na stacji trzeba postać, bo na stacji trzeba kolejny raz odpalić i znowu rozpędzać auto).

      • Puih napisał(a):

        Jak jeździsz z pełnym bakiem to samochód jest cięższy o 40 kilogramów w porównaniu do pustego baku, więc silnik więcej spala. 🙂

        • Swaf napisał(a):

          To tankuj po 12 zł. Ciekawe ile benzyny zaoszczędzisz na mniejszym ciężarze, a ile zmarnujesz na dojazdy do stacji.

          • Mnm napisał(a):

            stację mam pod domem, nie wiem jak ty

          • Asdad napisał(a):

            popatrz jak tankuja samochody F1. Co prawdna inne predkosci, wagi samochodow. paliwa itp. ale ogolnie w jakims tam stopniu mozna to porownac.
            Moze przy jednym tankowaniu duzo nie zaoszczedzisz, ale duzo jezdzac , z czasem troche oszczednosci sie uzbiera.

          • Patryk napisał(a):

            Bolidy F1 tankują odpowiednio odmierzoną ilość paliwa tak aby go nie zabrakło a tym samym było go jak najmniej w celu obniżenia masy pojazdu, lecz nie po to aby taki bolid mniej palił tylko aby był szybszy. Jeśli w takim sporcie setne a nawet tysięczne sekundy mają znaczenie to ma to sens, ale dla ekonomicznej jazdy na codzień nie ma sensu jeździć na oparach – te 40kg więcej nie podniesie spalania w znacznym stopniu. Radzę się raczej pokusić o sprawdzenie ciśnienia w oponach i zapoznanie z terminem ecodriving jeśli już ktoś chce być eko i oszczędzać paliwo 🙂

          • OSkar napisał(a):

            O zdarzało się za tyle przy początku przygody z motoryzacją pierwszy miesiąc od uzyskania prawka.Po prostu w Polonezie[Lpg]kontrolka od paliwa była zjebana i w koncu zabrakło i gazu i benzyny co nie było tak do konca moją winą wlasciwie nieznajomość pewnych zasad gazu za 86 zł a benzyny za 25 bo tylko na rozruch więc po co..W koncu musialem przynieść w butelce by w ogóle wystartować..A co jest pośrednio tematem artykułu,ani nie należy jeżdzic ze zbyt mała ilością paliwa ani nie dopouszczać do unieruchomienia silnika z jego braku bo to jeszcze gorsze[chyba]

      • Mnm napisał(a):

        taka różnica że 1l = 1kg więc jak zalewasz zawsze do połowy i tankujesz przy rezerwie to auto masz ok. 20kg lżejsze niż jakbyś lał do pełna i przy połowie ponownie… niby niewiele ale zawsze… ja mam wszystkie płyny nie pod korek, a do połowy lub tyle ile wymagane.

        • gummiss napisał(a):

          Ałota prawda, a jak jeszcze przed jazdą się wypróżnimy to będzie nawet 1.5 kg mniej, a wtedy to będzie jazda za darmo…:D Co do artykułu to o zbierającej się wodzie w zbiorniku to prawda(ale wystarczy wlać raz w roku z dwie setki denaturatu na cały zbiornik paliwa i po kłopocie), że zatka filtr w dieslu w zimę też, a reszta to bzdura, jednak osobiście tankuję do pełna bo i tak jeden zbiornik to dla mnie zbyt mało w ciągu miesiąca. Pracowałem na stacji i baaaaardzo mnie denerwowało jak przyjechał gość i lał za 20-30 zł każdego dnia po drodze do pracy, nigdy tego nie rozumiałem….. Osobiście wolę wlać raz, a dobrze niż ciągle jechać na stację i marnować czas w kolejkach…

        • Kac 65 napisał(a):

          1litr=1kg ale dotyczy to czystej wody (destylowanej) w przypadku benzyny 1L=ok. 0,8kg

  54. Bas Sic napisał(a):

    mam samochód japoński produkowany na wyspach brytfańskich

    i dojeżdżając do pracy 15 km dziennie zastanawiam się zawsze czy tankować do pełna!

    samochód ma zbiornik paliwa 70 litrów,

    więc jak dojeżdżam na pełnym zbiorniku do pracy to tak jakbym woził dodatkową osobę, więc automatycznie auto pali więcej!

    co o tym myślicie?

    • Swaf napisał(a):

      Da się to policzyć znając masę auta, spalanie i odległość na stację. Zakładając w uproszczeniu, że auto waży 1000kg i ma zbiornik 50l przy jeżdżeniu full->rezerwa spalanie wzrasta o 2,5% (bo średnio 25kg dodatkowo). Teraz wystarczy policzyć o ile więcej spalisz jadąc na stację 25 razy tankować po 2 litry. Dla mojego autka wychodzi, że musiałbym mieć stację w odległości około 250m, żeby opłacało się tankować po 2 litry zamiast raz a dobrze.

      Aczkolwiek podobno autko spala najwięcej benzyny w momencie odpalania, czego tu nie uwzględniłem. Ktoś z panów mechaników tutaj obecnych wie ile?

    • Mnm napisał(a):

      dlatego lej przy rezerwie te 20l i do następnej rezerwy znowu tyle samo, jak auto pali ok. 6-7 l/100km nie ma sensu lać mu więcej chyba, że chcesz jechać w długą trasę i nie chcesz myśleć czy po drodze znajdziesz stacje lub zatrzymywać się dodatkowo, wtedy lejesz pod korek

  55. Bas Sic napisał(a):

    mam samochód japoński produkowany na wyspach brytfańskich

    i dojeżdżając do pracy 15 km dziennie zastanawiam się zawsze czy tankować do pełna!

    samochód ma zbiornik paliwa 70 litrów,

    więc jak dojeżdżam na pełnym zbiorniku do pracy to tak jakbym woził dodatkową osobę, więc automatycznie auto pali więcej!

    co o tym myślicie?

    • Swaf napisał(a):

      Da się to policzyć znając masę auta, spalanie i odległość na stację. Zakładając w uproszczeniu, że auto waży 1000kg i ma zbiornik 50l przy jeżdżeniu full->rezerwa spalanie wzrasta o 2,5% (bo średnio 25kg dodatkowo). Teraz wystarczy policzyć o ile więcej spalisz jadąc na stację 25 razy tankować po 2 litry. Dla mojego autka wychodzi, że musiałbym mieć stację w odległości około 250m, żeby opłacało się tankować po 2 litry zamiast raz a dobrze.

      Aczkolwiek podobno autko spala najwięcej benzyny w momencie odpalania, czego tu nie uwzględniłem. Ktoś z panów mechaników tutaj obecnych wie ile?

    • Mnm napisał(a):

      dlatego lej przy rezerwie te 20l i do następnej rezerwy znowu tyle samo, jak auto pali ok. 6-7 l/100km nie ma sensu lać mu więcej chyba, że chcesz jechać w długą trasę i nie chcesz myśleć czy po drodze znajdziesz stacje lub zatrzymywać się dodatkowo, wtedy lejesz pod korek

  56. Dgaco napisał(a):

    Hahahahahahaha totalna bzdura!
    1.Zanim paliwo dotrze do pompy napotyka co najmniej 3 filtry pomijając ten zaraz za wlewem;
    2. Pompa paliwowa jest dużo bardziej narażona na zanieczyszczenia niż sam silnik zwłaszcza benzynowa;
    3 Pompa zasysa paliwo zawsze z dna baku wiec ilość paliwa nie ma znaczenia;

    Coś wiem na ten temat:) pracuje w TI automotive Pump & Module Systems:)

    • lolson napisał(a):

      W Bielsku pracujesz? W Wapienicy :)? Jeśli tak to jako kto ;)? Też tam kiedyś pracowałem :). Stamtad też wiem, że pompa może na maxa pracowac pare minut na wodzie zanim się zatrze 😉

    • Wp P napisał(a):

      i co, że pracujesz? co za różnica gdzie sprzątasz?

    • Adorb22 napisał(a):

      heh wapienica??? Ti automotive?

  57. Dgaco napisał(a):

    Hahahahahahaha totalna bzdura!
    1.Zanim paliwo dotrze do pompy napotyka co najmniej 3 filtry pomijając ten zaraz za wlewem;
    2. Pompa paliwowa jest dużo bardziej narażona na zanieczyszczenia niż sam silnik zwłaszcza benzynowa;
    3 Pompa zasysa paliwo zawsze z dna baku wiec ilość paliwa nie ma znaczenia;

    Coś wiem na ten temat:) pracuje w TI automotive Pump & Module Systems:)

    • lolson napisał(a):

      W Bielsku pracujesz? W Wapienicy :)? Jeśli tak to jako kto ;)? Też tam kiedyś pracowałem :). Stamtad też wiem, że pompa może na maxa pracowac pare minut na wodzie zanim się zatrze 😉

    • Wp P napisał(a):

      i co, że pracujesz? co za różnica gdzie sprzątasz?

    • Adorb22 napisał(a):

      heh wapienica??? Ti automotive?

    • wojtekgrzybek napisał(a):

      To samo mialem napisac, szybciej zatka filterek ktory jest przy samej pompie i wlasnie PRZED nia a nie za nia niz zajezdzi pompe, szybciej wycieraja sie szczotki w niej z ciaglej pracy niz przez syf w paliwie. Swoja droga dobrze jak jest zanurzona bo sie chlodzi a o tym niewiele ludzi mysli. Swoja droga pomimo jazdy na lpg wole miec miedzy 1/4 a pol baku benzyny 😀

    • Mateusz napisał(a):

      do 1. filtry nie zbierają wszystkiego
      do 2. fakt, ale nie są tak groźne dla samej pompy jak dla silnika
      do 3. część zanieczyszczeń unosi się na powierzchni

  58. Konradlot napisał(a):

    jasne, piszecie, że więcej pali na pełnym zbiorniku. Oczywiście, że tak ale czy jesteście tak oszczędni w jeździe jak wychodzi różnica w tym spalaniu?. Nie sądze. Wystarczy raz sie zagalopujecie i bardziej dynamicznie pognacie z pracy do domu i cała retoryka poszła w pi-du. Ja tankuje do połowy i jeżdże do rezerwy, jak sie zapali to tankuje. Nie lubie jak coś żółtego bądź czerwonego na desce się pali. Po za tym kolega z któregoś posta miał rację. To nie fiat 125p ze stalowym bakiem tylko nowsze auta, które nie mają tej wady. Do tego każda pompa ma co najmniej 1 filtr przed nią. Artykuł dla koneserów klasycznych aut.

  59. Konradlot napisał(a):

    jasne, piszecie, że więcej pali na pełnym zbiorniku. Oczywiście, że tak ale czy jesteście tak oszczędni w jeździe jak wychodzi różnica w tym spalaniu?. Nie sądze. Wystarczy raz sie zagalopujecie i bardziej dynamicznie pognacie z pracy do domu i cała retoryka poszła w pi-du. Ja tankuje do połowy i jeżdże do rezerwy, jak sie zapali to tankuje. Nie lubie jak coś żółtego bądź czerwonego na desce się pali. Po za tym kolega z któregoś posta miał rację. To nie fiat 125p ze stalowym bakiem tylko nowsze auta, które nie mają tej wady. Do tego każda pompa ma co najmniej 1 filtr przed nią. Artykuł dla koneserów klasycznych aut.

  60. Art52 napisał(a):

    niektórzy brednie piszą w komentarzach…

    Po pierwsze zbiornik rdzewieje i to jest FAKT! W większości samochodów starszych z blaszanym zbiornikiem paliwa , jest on zgrzewany z dwóch części mniej więcej w połowie wysokości. Nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć że metal będący w wilgoci rdzewieje, zwłaszcza na tym zgrzewie. Po pewnym czasie na tym zgrzewie robi się dziura i paliwo ucieka… Może nie się nie leje czy cieknie, ale pomału sączy. Mówię to bo zmieniałem już zbiornik w dwóch samochodach z tego powodu. I nie dzieje się tak tylko gdy owa „dziura” zostanie zalana , ale z praw fizyki wynika że przy jeździe paliwo w zbiorniku się przemieszcza. Czyli oszczędzamy tankując za 20 tyle że część paliwa porostu ucieka.

    Po drugie diesel i mróz… tak tylko jestem ciekawy dlaczego przy tych mrozach olej napędowy się w baku „zglucił”, czy jakoś tak… i to w samochodach dwóch znajomych…(stara brava i w miarę nowy modus) nie jestem pewien, ale chyba to nie przypadek…

    • Sawalas napisał(a):

      i zglucił się na mrozie bo nie było pełno w baku tak?
      czyli jakby było pełno to by był idealnie płynny…
      super porada!

    • hilux napisał(a):

      Zgluciło się bo było kijowe paliwo, albo nie zimowe albo zimowe chrzczone. Stacje mają obowiązek sprzedawać wyłącznie „zimowego” diesla od chyba października do marca. Nie wszystkie to robią bo przecież trzeba wysprzedać zapas z lata… Ja się na Shellu tak załatwiłem. Trzeba było dolać przed tankowaniem depresatora. Po zgluceniu się to juz nie pomaga, tylko ogrzanie auta w garażu.

  61. Art52 napisał(a):

    niektórzy brednie piszą w komentarzach…

    Po pierwsze zbiornik rdzewieje i to jest FAKT! W większości samochodów starszych z blaszanym zbiornikiem paliwa , jest on zgrzewany z dwóch części mniej więcej w połowie wysokości. Nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć że metal będący w wilgoci rdzewieje, zwłaszcza na tym zgrzewie. Po pewnym czasie na tym zgrzewie robi się dziura i paliwo ucieka… Może nie się nie leje czy cieknie, ale pomału sączy. Mówię to bo zmieniałem już zbiornik w dwóch samochodach z tego powodu. I nie dzieje się tak tylko gdy owa „dziura” zostanie zalana , ale z praw fizyki wynika że przy jeździe paliwo w zbiorniku się przemieszcza. Czyli oszczędzamy tankując za 20 tyle że część paliwa porostu ucieka.

    Po drugie diesel i mróz… tak tylko jestem ciekawy dlaczego przy tych mrozach olej napędowy się w baku „zglucił”, czy jakoś tak… i to w samochodach dwóch znajomych…(stara brava i w miarę nowy modus) nie jestem pewien, ale chyba to nie przypadek…

    • Sawalas napisał(a):

      i zglucił się na mrozie bo nie było pełno w baku tak?
      czyli jakby było pełno to by był idealnie płynny…
      super porada!

    • hilux napisał(a):

      Zgluciło się bo było kijowe paliwo, albo nie zimowe albo zimowe chrzczone. Stacje mają obowiązek sprzedawać wyłącznie „zimowego” diesla od chyba października do marca. Nie wszystkie to robią bo przecież trzeba wysprzedać zapas z lata… Ja się na Shellu tak załatwiłem. Trzeba było dolać przed tankowaniem depresatora. Po zgluceniu się to juz nie pomaga, tylko ogrzanie auta w garażu.

  62. Elektromotoryczny napisał(a):

    Jeżdżąc na LPG z pełnym bakiem benzyny, obciążamy dodatkowo samochód co za czym idzie, spala on więcej, więc tracimy..

  63. Elektromotoryczny napisał(a):

    Jeżdżąc na LPG z pełnym bakiem benzyny, obciążamy dodatkowo samochód co za czym idzie, spala on więcej, więc tracimy..

  64. Byq71 napisał(a):

    ja mam filtr przed pompa

  65. Byq71 napisał(a):

    ja mam filtr przed pompa

  66. TheMaciej napisał(a):

    Szukam i szukam ale połowy wymienionych tu części znaleźć w moim maluchu nie mogę…

  67. TheMaciej napisał(a):

    Szukam i szukam ale połowy wymienionych tu części znaleźć w moim maluchu nie mogę…

  68. Krzyzanowskifilip napisał(a):

    ja zainwestowałem w żagiel na dachu i jeżdże za darmo

    • Ykmjnthbgv napisał(a):

      też nad tym pracuję, tylko u nas jest małe rondo i zwroty przez rufę jeszcze mi nie wychodzą 🙂

  69. Krzyzanowskifilip napisał(a):

    ja zainwestowałem w żagiel na dachu i jeżdże za darmo

    • Ykmjnthbgv napisał(a):

      też nad tym pracuję, tylko u nas jest małe rondo i zwroty przez rufę jeszcze mi nie wychodzą 🙂

      • Artur napisał(a):

        Jeśli już to zwroty przez SZTAG 😉 nie, nie czepiam się. Pozdrawiam.

  70. Uullaa234 napisał(a):

    auto waży średnio 1500kg jaką różnicę robi 50 kg w tą czy w tamtą nie rozumiem przeciwników tankowania do pełna i ich argumentację o większym spalaniu
    no chyba że brak kasy to i owszem

    • Anonymous napisał(a):

      Skoro różnica ta jest rzekomo diametralna, dlaczego sami wsiadają do samochodu? Zwiększają przecież jego masę o blisko 80kg!!! Co za rozrzutnicy!

      • SapphiroPL napisał(a):

        A nie zauważyłeś że mając komplet miejsc w samochodzie zajęty, ba chociaż dodatkowego pasażera, to auto już inaczej się zachowuje ? Każdy kilogram czuć. U Ciebie widocznie zabrakło jakiegoś „kilogramka” w głowie…

    • majan napisał(a):

      Większość popularnych samochodów waży ok 1000 kg, więc 50 kg paliwa to 5% wagi. Czyli należy włożyć 5% więcej energii by to przewieźć. 5% oszczędności paliwa w moim przypadku to 50 zł miesięcznie mniej.

    • Piotrek Chlewicki napisał(a):

      Niewielką różnicę zrobi ale jej liczenie to głupota…
      Argumentacja jest z rzyci tak prawdę mówiąc bo najwięksi przeciwnicy tankowania do pełna leją do połowy żeby „nie wozić balastu” i pakują do bagażnika wzmacniacze i skrzynie basowe (pewnie w celu poprawy balansu auta), jest też grupa wożąca w bagażniku pełno śmieci i rzeczy zbędnych (chyba, że ktoś potrzebuje w bagażniku oleju, płynu do chłodnic i płynu do spryskiwacza w 5L bańkach) – tego się nie pozbędą ale walczą o każdy kg w zbiorniku…
      Rozumiem gdy ktoś ma LPG i argumentuje w ten sposób tankując do połowy – OK tu i tak nie ma sensu jeździć z naprawdę dodatkowym balastem, ale jechać na oparach benzyny/ON i myśleć czy wystarczy do stacji…
      Oczywiście wszystko w imię oszczędności. To w imię tej zasady proponuję jeszcze rozebranie auta i wyjęcie wygłuszeń – zyskacie lekko licząc z 20Kg (zależnie od klasy auta), dla hardkorowców jest też wybebeszenie komory silnika z plastików.
      Jeśli mam tankować 5x40zł lub od razu za 200zł to wybieram tą drugą opcję – oszczędzę na dojazdach do stacji.

  71. Uullaa234 napisał(a):

    auto waży średnio 1500kg jaką różnicę robi 50 kg w tą czy w tamtą nie rozumiem przeciwników tankowania do pełna i ich argumentację o większym spalaniu
    no chyba że brak kasy to i owszem

    • Anonymous napisał(a):

      Skoro różnica ta jest rzekomo diametralna, dlaczego sami wsiadają do samochodu? Zwiększają przecież jego masę o blisko 80kg!!! Co za rozrzutnicy!

      • SapphiroPL napisał(a):

        A nie zauważyłeś że mając komplet miejsc w samochodzie zajęty, ba chociaż dodatkowego pasażera, to auto już inaczej się zachowuje ? Każdy kilogram czuć. U Ciebie widocznie zabrakło jakiegoś „kilogramka” w głowie…

        • zuza napisał(a):

          haaha rozwalajacy komentarz – jak autko ma 50 koni to zapakowanie 4 dodatkowych chłopa każdy po 80 kilo to nei ma mocy by to auto dało radę na niskich obrotach rwać – trzeba deptać, ale jak auto ma 180 koni to dodatkowe 400 kilogramów nie wymusza deptania w podłogę na każdym, biegu by „rozpedzić” do 60.

        • jeepee napisał(a):

          Ja mam V8 i nie czuje 🙁

    • majan napisał(a):

      Większość popularnych samochodów waży ok 1000 kg, więc 50 kg paliwa to 5% wagi. Czyli należy włożyć 5% więcej energii by to przewieźć. 5% oszczędności paliwa w moim przypadku to 50 zł miesięcznie mniej.

    • Piotrek Chlewicki napisał(a):

      Niewielką różnicę zrobi ale jej liczenie to głupota…
      Argumentacja jest z rzyci tak prawdę mówiąc bo najwięksi przeciwnicy tankowania do pełna leją do połowy żeby „nie wozić balastu” i pakują do bagażnika wzmacniacze i skrzynie basowe (pewnie w celu poprawy balansu auta), jest też grupa wożąca w bagażniku pełno śmieci i rzeczy zbędnych (chyba, że ktoś potrzebuje w bagażniku oleju, płynu do chłodnic i płynu do spryskiwacza w 5L bańkach) – tego się nie pozbędą ale walczą o każdy kg w zbiorniku…
      Rozumiem gdy ktoś ma LPG i argumentuje w ten sposób tankując do połowy – OK tu i tak nie ma sensu jeździć z naprawdę dodatkowym balastem, ale jechać na oparach benzyny/ON i myśleć czy wystarczy do stacji…
      Oczywiście wszystko w imię oszczędności. To w imię tej zasady proponuję jeszcze rozebranie auta i wyjęcie wygłuszeń – zyskacie lekko licząc z 20Kg (zależnie od klasy auta), dla hardkorowców jest też wybebeszenie komory silnika z plastików.
      Jeśli mam tankować 5x40zł lub od razu za 200zł to wybieram tą drugą opcję – oszczędzę na dojazdach do stacji.

    • Windoorclassic napisał(a):

      Tak jest. Do tego im cięższe auto tym większa siła bezwładności.

  72. Freedi napisał(a):

    Ja mam Skodę Favorit z 1990roku. Autko nie ma elektrycznej pompki paliwa :p
    Więc nie ma się co zepsuć . A gdyby nawet fabrycznie nowa kosztuje ok 20zł, a ponad to gdy mi ów benzyny braknie, ręcznie wichajsterkiem pod maska podpompuje i jazda

  73. Freedi napisał(a):

    Ja mam Skodę Favorit z 1990roku. Autko nie ma elektrycznej pompki paliwa :p
    Więc nie ma się co zepsuć . A gdyby nawet fabrycznie nowa kosztuje ok 20zł, a ponad to gdy mi ów benzyny braknie, ręcznie wichajsterkiem pod maska podpompuje i jazda

  74. Kamecki1 napisał(a):

    …o za inteligent pisał artykuł ? czy wożenie np 50 kg paliwa lub innego śmiecia nie wpływa na zwiększone zużycie paliwa ? i to w momencie gdy producenci chwalą się że odciążyli np. autko o jakieś 20-30 kg !!!…kosztem wielu tysięcy eurasów oraz kosztem kosztów użytkownika…który np za lekkie zawieszenie płaci 5 x więcej niż za tradycyjne ?

  75. Kamecki1 napisał(a):

    …o za inteligent pisał artykuł ? czy wożenie np 50 kg paliwa lub innego śmiecia nie wpływa na zwiększone zużycie paliwa ? i to w momencie gdy producenci chwalą się że odciążyli np. autko o jakieś 20-30 kg !!!…kosztem wielu tysięcy eurasów oraz kosztem kosztów użytkownika…który np za lekkie zawieszenie płaci 5 x więcej niż za tradycyjne ?

  76. Anonymous napisał(a):

    Przechwałki producentów to co prawda w większości chwyt marketingowy, jednak nie są bezpodstawne. Zmniejszenie masy własnej wpływa na zwiększenie osiągów równolegle z przenoszeniem masy płynów i kierowcy choć różnicę tę widać jedynie w autach wyczynowych. Auta osobowe są projektowane tak, by spektrum przenoszonych mas było dużo szersze niż aut sportowych. Ponad te stwierdzenia warto jednak posłużyć się jakimiś sensownymi przykładami. Jeżeli auto o niewielkiej masie ma wysokie osiągi, pomimo dużego litrażu można osiągnąć nim bardzo niskie spalanie nawet względem aut osobowych. Ponad 3 litrowe auta sportowe (wiem, przykład dla nas szaraczków nieosiągalny), jak choćby nowy McLaren może zejść bez dogniatania i z pełnym bakiem do ok. 7,5 litra na setkę. Auto typu Dacia Logan w porównaniu powinno więc wypaść dużo lepiej z racji niemalże trzykrotnie niższego litrażu, jednak przemierzając szosę z V = 100km/h gwarantuję, że będzie spalała ok. 1L – 1,5L /100km więcej z racji niższej mocy, momentu i oporów zewnętrznych. Działa to również w drugą stronę. Dodatkowe 100kg w aucie osobowym średniej klasy wygeneruje przyrost spalania w okolicach litra, co po przełożeniu na 1500 km zmusi nas do wydatku rzędu 90zł. Ergo – jeżeli chcemy zaoszczędzić na paliwie i nie schodzić do poziomu rezerwy musimy wybrać między kosmiczną ceną auta, by zrównoważyć to mocą ale jeździć z głową lub stanąć z resztą społeczeństwa pod ścianą i dać sobie mierzyć w tył głowy z pistoletu dystrybutora paliw (z rąk państwa rzecz jasna). Drodzy eksperci, zapewne jesteście też przekonani iż dbanie o auto, dolewanie do baku, konserwacja podzespołów wpłynie na obniżenie kosztów i zmniejszenie częstotliwości pojawiania się usterek, jednak odnieście to do wygenerowanych kosztów chwilowych a wszelkie różnice i tak się zatrą, więc chcecie czy nie, wyjdziecie niestety na tarczy. Przepraszam za formę swojej wypowiedzi, nie chce mi się edytować „artykułu” naprędce. Pozdrawiam serdecznie!

    • Marcin Filipiak napisał(a):

      Trochę nie rozumiem… Moja Dacia pali 4L/100km (1.5 DCI)

      • Leja do pełna zaponad 400zł napisał(a):

        Twoja Dacia pali 4l na 100km??????
        HAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Chyba jak ma wyłączony silnik.
        Mój roboczy samochód to dacia 1.5 DCI.
        I wiem ile ten szajs pali na 100km

        • Marcin Filipiak napisał(a):

          No i ile Ci pali, bo nie powiedziałeś? Jak nie wierzysz, zapraszam na testy.

        • Mnm napisał(a):

          samochód który pali 4l/100km musiałby chyba ważyć 700kg i mieć silnik sdi przy emeryckiej jeździe, nie wierzcie w tą propagandę

        • Xerox1982 napisał(a):

          nie porównuj służbowego auta do prywatnego 😀 służbowe to służbowe pedał w podłogę i rozglądasz się tylko czy „suszarek” nie ma 😀 to proste tutaj firma daje Ci na paliwo więc lejesz na spalanie i łycha do podłogi, zaś jak masz takie samo swoje toczydełko i musisz je żywić ze swojej kieszeni zaczynasz jeździć z głową bez nadmiernego deptania… dlatego najlepszy samochód to samochód firmowy 😀

  77. Anonymous napisał(a):

    Przechwałki producentów to co prawda w większości chwyt marketingowy, jednak nie są bezpodstawne. Zmniejszenie masy własnej wpływa na zwiększenie osiągów równolegle z przenoszeniem masy płynów i kierowcy choć różnicę tę widać jedynie w autach wyczynowych. Auta osobowe są projektowane tak, by spektrum przenoszonych mas było dużo szersze niż aut sportowych. Ponad te stwierdzenia warto jednak posłużyć się jakimiś sensownymi przykładami. Jeżeli auto o niewielkiej masie ma wysokie osiągi, pomimo dużego litrażu można osiągnąć nim bardzo niskie spalanie nawet względem aut osobowych. Ponad 3 litrowe auta sportowe (wiem, przykład dla nas szaraczków nieosiągalny), jak choćby nowy McLaren może zejść bez dogniatania i z pełnym bakiem do ok. 7,5 litra na setkę. Auto typu Dacia Logan w porównaniu powinno więc wypaść dużo lepiej z racji niemalże trzykrotnie niższego litrażu, jednak przemierzając szosę z V = 100km/h gwarantuję, że będzie spalała ok. 1L – 1,5L /100km więcej z racji niższej mocy, momentu i oporów zewnętrznych. Działa to również w drugą stronę. Dodatkowe 100kg w aucie osobowym średniej klasy wygeneruje przyrost spalania w okolicach litra, co po przełożeniu na 1500 km zmusi nas do wydatku rzędu 90zł. Ergo – jeżeli chcemy zaoszczędzić na paliwie i nie schodzić do poziomu rezerwy musimy wybrać między kosmiczną ceną auta, by zrównoważyć to mocą ale jeździć z głową lub stanąć z resztą społeczeństwa pod ścianą i dać sobie mierzyć w tył głowy z pistoletu dystrybutora paliw (z rąk państwa rzecz jasna). Drodzy eksperci, zapewne jesteście też przekonani iż dbanie o auto, dolewanie do baku, konserwacja podzespołów wpłynie na obniżenie kosztów i zmniejszenie częstotliwości pojawiania się usterek, jednak odnieście to do wygenerowanych kosztów chwilowych a wszelkie różnice i tak się zatrą, więc chcecie czy nie, wyjdziecie niestety na tarczy. Przepraszam za formę swojej wypowiedzi, nie chce mi się edytować „artykułu” naprędce. Pozdrawiam serdecznie!

    • Marcin Filipiak napisał(a):

      Trochę nie rozumiem… Moja Dacia pali 4L/100km (1.5 DCI)

      • Leja do pełna zaponad 400zł napisał(a):

        Twoja Dacia pali 4l na 100km??????
        HAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Chyba jak ma wyłączony silnik.
        Mój roboczy samochód to dacia 1.5 DCI.
        I wiem ile ten szajs pali na 100km

        • Marcin Filipiak napisał(a):

          No i ile Ci pali, bo nie powiedziałeś? Jak nie wierzysz, zapraszam na testy.

        • Mnm napisał(a):

          samochód który pali 4l/100km musiałby chyba ważyć 700kg i mieć silnik sdi przy emeryckiej jeździe, nie wierzcie w tą propagandę

        • Xerox1982 napisał(a):

          nie porównuj służbowego auta do prywatnego 😀 służbowe to służbowe pedał w podłogę i rozglądasz się tylko czy „suszarek” nie ma 😀 to proste tutaj firma daje Ci na paliwo więc lejesz na spalanie i łycha do podłogi, zaś jak masz takie samo swoje toczydełko i musisz je żywić ze swojej kieszeni zaczynasz jeździć z głową bez nadmiernego deptania… dlatego najlepszy samochód to samochód firmowy 😀

  78. Gość napisał(a):

    Odnośnie ostatniego akapitu: czy wożenie ze sobą większej ilości paliwa to nie koszty? przecież to waży

    • Kriger3 napisał(a):

      moze i wazy ale pomysl ile wydasz na mechanika???

    • Wyrwigrosz napisał(a):

      Ludzie jak zdrowia pragnę dla siebie i swojego pająka co mi swą wagą obciąża kable elektryczne i kw na rok więcej wychodzi…Zacznijmy od tego jakie czynniki mają wpływ na ilość zjaranej wachy…i idę o zakład w wysokości kapsla od coli, że bzdetne 50 kg…czy 20 kg w kotle mierzonych litrami ma tu najmniejszy wpływ, bowiem i tak te wszystkie super nowoczesne tdi a zarazem przedpotopowe gl eksploatowane są w zwykłym codziennym ruchu…W samym artykule jest ziarenko prawdy, jednak przy obecnej technologii, treść pisma wydaje mi się przerośnięta mocą wprowadzania w panikę..choćby z powodu, że już w latach 90 zaczęto stosować czujniki poziomu paliwa, których głównym zadaniem było unieruchomienie pompy paliwa z powodu zbyt niskiego stanu paliwa…czyli nie popsujesz bo i tak nie działa…Druga sprawa, wszelkie pompy wewnątrz zbiornikowe, mają odpowiednie filtry uniemożliwiające zassanie choćby szpilki nie mówiąc już o płatach rdzy…a do tego jeszcze dochdzą zewnętrzne filtry mające na celu odseparowanie wody itp. syfików…sama struktura filtru zrobi swoje, a to co się dostanie do wtrysku…to już z pewnością takowy wytrzyma bo inaczej wszystkie pojazdy piep….y by się co dwa tankowania…Tyle co do przemyśleń artykułu…teraz o wadze i spalaniu…Największym czynnikiem mającym wpływ na spalanie paliwa jest częsta zmiana prędkości obrotowej silnika…a więc ruszanie ciągłe majstrowanie gazem bo jakiś burak nie wie czy jechać 20 czy też 40 km/h … w takich realiach bzdetne 50 kg nie ma większego wpływu na ilość zjaranej wachy…i tylko ciekawi mnie czy wszyscy argumentatorzy mniejszej ilości paliwa= mniej waży czyli mniej pali, chociaż raz w miesiącu zrobiło kontrolę poprawności działania układu zapłonowego :] Wątpię serdecznie…reszte dopiszcie sobie sami…i czekam na epitety…Żal mi ciebie, g…o wiesz…itp..lubię się pośmiać :]

  79. Gość napisał(a):

    Odnośnie ostatniego akapitu: czy wożenie ze sobą większej ilości paliwa to nie koszty? przecież to waży

    • Kriger3 napisał(a):

      moze i wazy ale pomysl ile wydasz na mechanika???

    • Wyrwigrosz napisał(a):

      Ludzie jak zdrowia pragnę dla siebie i swojego pająka co mi swą wagą obciąża kable elektryczne i kw na rok więcej wychodzi…Zacznijmy od tego jakie czynniki mają wpływ na ilość zjaranej wachy…i idę o zakład w wysokości kapsla od coli, że bzdetne 50 kg…czy 20 kg w kotle mierzonych litrami ma tu najmniejszy wpływ, bowiem i tak te wszystkie super nowoczesne tdi a zarazem przedpotopowe gl eksploatowane są w zwykłym codziennym ruchu…W samym artykule jest ziarenko prawdy, jednak przy obecnej technologii, treść pisma wydaje mi się przerośnięta mocą wprowadzania w panikę..choćby z powodu, że już w latach 90 zaczęto stosować czujniki poziomu paliwa, których głównym zadaniem było unieruchomienie pompy paliwa z powodu zbyt niskiego stanu paliwa…czyli nie popsujesz bo i tak nie działa…Druga sprawa, wszelkie pompy wewnątrz zbiornikowe, mają odpowiednie filtry uniemożliwiające zassanie choćby szpilki nie mówiąc już o płatach rdzy…a do tego jeszcze dochdzą zewnętrzne filtry mające na celu odseparowanie wody itp. syfików…sama struktura filtru zrobi swoje, a to co się dostanie do wtrysku…to już z pewnością takowy wytrzyma bo inaczej wszystkie pojazdy piep….y by się co dwa tankowania…Tyle co do przemyśleń artykułu…teraz o wadze i spalaniu…Największym czynnikiem mającym wpływ na spalanie paliwa jest częsta zmiana prędkości obrotowej silnika…a więc ruszanie ciągłe majstrowanie gazem bo jakiś burak nie wie czy jechać 20 czy też 40 km/h … w takich realiach bzdetne 50 kg nie ma większego wpływu na ilość zjaranej wachy…i tylko ciekawi mnie czy wszyscy argumentatorzy mniejszej ilości paliwa= mniej waży czyli mniej pali, chociaż raz w miesiącu zrobiło kontrolę poprawności działania układu zapłonowego :] Wątpię serdecznie…reszte dopiszcie sobie sami…i czekam na epitety…Żal mi ciebie, g…o wiesz…itp..lubię się pośmiać :]

  80. Nqa napisał(a):

    kto wspomoże naprawe mojej pompy paliwowej?
    około 2000 zł?

  81. Nqa napisał(a):

    kto wspomoże naprawe mojej pompy paliwowej?
    około 2000 zł?

  82. Egonik napisał(a):

    zyje z napiwkow mam zbiornik 70 litrow w moim przypadku tankuje po 100 wie i to wystarcza a ostatnio naprawialem samochod 1.5 roku temu koncowki drazkow przez nasze zasrane dziurawe drogi i nie pieprz bzdur o wodzie i tdl ja dolewam spirytusu bo jest tanszy od denaturatu a efekt ten sam a stacje mam po drodze i tak a do pracy mam 20 km place gotowka a nie zasrana kartą i nie stoje w kolejce nawet do kasy

  83. Egonik napisał(a):

    zyje z napiwkow mam zbiornik 70 litrow w moim przypadku tankuje po 100 wie i to wystarcza a ostatnio naprawialem samochod 1.5 roku temu koncowki drazkow przez nasze zasrane dziurawe drogi i nie pieprz bzdur o wodzie i tdl ja dolewam spirytusu bo jest tanszy od denaturatu a efekt ten sam a stacje mam po drodze i tak a do pracy mam 20 km place gotowka a nie zasrana kartą i nie stoje w kolejce nawet do kasy

  84. uki napisał(a):

    na rezerwie śmigam 160km, wskazówka poniżej czerwonej kreski… Jak mam fundusze, to leję od pustego do pełna, jak nie, to po 50zł. Filtry zmieniam do 10kkm…

    Uwieżcie, że przez 2 miesiące dzień w dzień miałem zapaloną rezerwę. Nic się nie stało.

    Cordoba 1.9 Tdi gt’99

  85. uki napisał(a):

    na rezerwie śmigam 160km, wskazówka poniżej czerwonej kreski… Jak mam fundusze, to leję od pustego do pełna, jak nie, to po 50zł. Filtry zmieniam do 10kkm…

    Uwieżcie, że przez 2 miesiące dzień w dzień miałem zapaloną rezerwę. Nic się nie stało.

    Cordoba 1.9 Tdi gt’99

  86. Assa napisał(a):

    ja leje po 2 litry na dojazd i powrot z pracy codziennie bo mieszkam 100 m od stacji i od 2 lat nic mi sie nie dzieje

  87. Assa napisał(a):

    ja leje po 2 litry na dojazd i powrot z pracy codziennie bo mieszkam 100 m od stacji i od 2 lat nic mi sie nie dzieje

  88. Cdfgdfgh napisał(a):

    Witam, chciał bym Wam polecić pierwszy polski program do ściągania muzyki, gier oraz filmów,Duży wybór!! bez-limitu.rox.pl

  89. MEDIA-TECHNIK napisał(a):

    JA MAM BMW M5 (F10) I TO CO TUTAJ PISZĄ TO NIE JEST CAŁKIEM PRAWDĄ.JEŻLI CHODZI O FILTRY I POMPE TO SIĘ ZGADZAM Z KOLEGĄ Dgaco .ALE NA PSZYKŁAD JEŻDZENIE NA REZERWIE W BMW NIE SŁUŻY PONIEWAŻ MOŻE OD TEGO ELEKTRONIKA ZACZĄĆ WARIOWAĆ I BENDZIEMY ZMUSZENI WJECHAĆ NA SERVIS BO BENDĄ NAM BŁENDY WYSKAKIWAĆ OCZYWIŚCIE MOŻE ALE NIE MUSI .ALE TAK JAK NA PISALI MOGĄ NAM WTRYSKI SIĄŚĆ ,ALE TEŻ GDY BAK BYŁ PRAWIE PUSTY A MY WLEEMY DO PEŁNA ZAPOWIETSZ SIĘ NAM ALE NAPSZYKŁAD W MOJIM SAMA SIĘ ODPOWIETSZ ALE NAPSZYKŁAD W VW PASSACIE ROBI SIĘ TO ZA POMOCĄ KLUCZYKA

    • klc napisał(a):

      Żartujesz sobie czy masz dysleksję?
      Masz szyby do samych progów w swoim BMW, żeby było cały dres widać?

      Chłopie! Oczy bolą od czytania takich „postuf”!

      BTW zapowietrzony bak to żaden problem, pistolet po prostu wcześniej się wyłączy…

    • 1111111111111111 napisał(a):

      GENIALNY TEKST

    • Rgg napisał(a):

      napszykład hehe

  90. MEDIA-TECHNIK napisał(a):

    JA MAM BMW M5 (F10) I TO CO TUTAJ PISZĄ TO NIE JEST CAŁKIEM PRAWDĄ.JEŻLI CHODZI O FILTRY I POMPE TO SIĘ ZGADZAM Z KOLEGĄ Dgaco .ALE NA PSZYKŁAD JEŻDZENIE NA REZERWIE W BMW NIE SŁUŻY PONIEWAŻ MOŻE OD TEGO ELEKTRONIKA ZACZĄĆ WARIOWAĆ I BENDZIEMY ZMUSZENI WJECHAĆ NA SERVIS BO BENDĄ NAM BŁENDY WYSKAKIWAĆ OCZYWIŚCIE MOŻE ALE NIE MUSI .ALE TAK JAK NA PISALI MOGĄ NAM WTRYSKI SIĄŚĆ ,ALE TEŻ GDY BAK BYŁ PRAWIE PUSTY A MY WLEEMY DO PEŁNA ZAPOWIETSZ SIĘ NAM ALE NAPSZYKŁAD W MOJIM SAMA SIĘ ODPOWIETSZ ALE NAPSZYKŁAD W VW PASSACIE ROBI SIĘ TO ZA POMOCĄ KLUCZYKA

    • klc napisał(a):

      Żartujesz sobie czy masz dysleksję?
      Masz szyby do samych progów w swoim BMW, żeby było cały dres widać?

      Chłopie! Oczy bolą od czytania takich „postuf”!

      BTW zapowietrzony bak to żaden problem, pistolet po prostu wcześniej się wyłączy…

    • 1111111111111111 napisał(a):

      GENIALNY TEKST

    • Rgg napisał(a):

      napszykład hehe

  91. MEDIA-TECHNIK napisał(a):

    A JEŻELI CHODZI O RÓZNICE CZY ZATANKUJEMY 24 CZY CAŁY TO JEŻELI TANKUJEMY NA JEDNEJ STACJI TO JESZCZE WPOŻĄDKU ALE JAK NA RÓŻNYCH TO PALIWO SIĘ MIESZA A TO TEŻ NIE DOBRZE.SAM MAM BMW M5(F10) I ODCZUWAM RÓŻNICE PALIW W JEZDZIE I 2 ŻECZĄ JEST ŻE W SAMOCHODACH TEJ KLASY NIEDOLEWA SIĘ ŻADNYCH ULEPSZACZY .A PO DRÓGIE JEŻELI KTOŚ KUPUJE SAMOCHUD I TEN SAMOCHUD STOJI BO KOGOŚ NIE STAĆ NA ZATANKOWANIE.

  92. MEDIA-TECHNIK napisał(a):

    A JEŻELI CHODZI O RÓZNICE CZY ZATANKUJEMY 24 CZY CAŁY TO JEŻELI TANKUJEMY NA JEDNEJ STACJI TO JESZCZE WPOŻĄDKU ALE JAK NA RÓŻNYCH TO PALIWO SIĘ MIESZA A TO TEŻ NIE DOBRZE.SAM MAM BMW M5(F10) I ODCZUWAM RÓŻNICE PALIW W JEZDZIE I 2 ŻECZĄ JEST ŻE W SAMOCHODACH TEJ KLASY NIEDOLEWA SIĘ ŻADNYCH ULEPSZACZY .A PO DRÓGIE JEŻELI KTOŚ KUPUJE SAMOCHUD I TEN SAMOCHUD STOJI BO KOGOŚ NIE STAĆ NA ZATANKOWANIE.

  93. Vin napisał(a):

    „Samochód należy więc tankować do pełna. Przecież to bez różnicy, czy wydamy 300 zł na paliwo za jednym razem, czy po 100 zł w trzech turach, tracąc czas i paliwo na dojazd do stacji.” Bzdura .. waga paliwa za 300 zł jest 3 razy większa niż za 100 zł . Co za tym idzie spalanie jest wieksze .

  94. Vin napisał(a):

    „Samochód należy więc tankować do pełna. Przecież to bez różnicy, czy wydamy 300 zł na paliwo za jednym razem, czy po 100 zł w trzech turach, tracąc czas i paliwo na dojazd do stacji.” Bzdura .. waga paliwa za 300 zł jest 3 razy większa niż za 100 zł . Co za tym idzie spalanie jest wieksze .

  95. michal napisał(a):

    tak ale jak masz duzo wody i zamarznie przy malej ilosci paliwa to wtedy se mozesz po masce go pogłaskac

  96. michal napisał(a):

    tak ale jak masz duzo wody i zamarznie przy malej ilosci paliwa to wtedy se mozesz po masce go pogłaskac

  97. Zygmunt napisał(a):

    hmm
    stalowy zbiornik paliwa? rozumiem że piszący artykuł miał na myśli fiata 125p lub poloneza teraz mamy rok 2012 kolega redaktorek zatrzymał się w czasie? czy coś? halo!!! jest tam ktoś? halo!!!

  98. Zygmunt napisał(a):

    hmm
    stalowy zbiornik paliwa? rozumiem że piszący artykuł miał na myśli fiata 125p lub poloneza teraz mamy rok 2012 kolega redaktorek zatrzymał się w czasie? czy coś? halo!!! jest tam ktoś? halo!!!

  99. dragonfly napisał(a):

    Takich bzdur to nie czytałem od momentu pojawienia się raportu Maciarewicza…

  100. dragonfly napisał(a):

    Takich bzdur to nie czytałem od momentu pojawienia się raportu Maciarewicza…

    • dawid napisał(a):

      witam wszystkich. mam taki problem zwaizany z moim starszym autem(vw polo 1992r. 1.0 benzyna). Zastaniawiam sie, bo od kilku dni mam problem z jazda, a mianowicie z tym, ze moj samochod w czasie jazdy szarpie. nie wiem wlasnie czy moze byc to pompa paliwowa czy tez zamala ilosc benzyny??( zawsze mam minimum ok. 10 l bez rezerwy,ktora u mnie wynosi 5l.) z gory dzieki za porady.

  101. Lulek napisał(a):

    Prosty test.
    1.Mam nowy samochód z zbiornikiem wykonanym z PCV tankuje tylko za 50zł i jeżdżę do końca, w takim razie żaden syf nie zbierze mi się na dnie, bo albo osadzi się na filtrze, albo po prostu zostanie spalony w układzie zapłonowym.

    2. Mam nowy samochód i zawsze tankuje do pełna, a syf przez pięć lat zbiera mi się na dnie zbiornika, no i pech nagle muszę dojechać 50 km na rezerwie i co teraz? W takim pięcioletnim zbiorniku pewnie sporo tego syfu. Filtr nie przepuści, pompa się zatrze.
    Wniosek!!!
    Tankować jak najmniej, aby syf był na bieżąco wypalany i pamiętajmy o wymianie filtrów, po to ostały zamontowane.

  102. Lulek napisał(a):

    Prosty test.
    1.Mam nowy samochód z zbiornikiem wykonanym z PCV tankuje tylko za 50zł i jeżdżę do końca, w takim razie żaden syf nie zbierze mi się na dnie, bo albo osadzi się na filtrze, albo po prostu zostanie spalony w układzie zapłonowym.

    2. Mam nowy samochód i zawsze tankuje do pełna, a syf przez pięć lat zbiera mi się na dnie zbiornika, no i pech nagle muszę dojechać 50 km na rezerwie i co teraz? W takim pięcioletnim zbiorniku pewnie sporo tego syfu. Filtr nie przepuści, pompa się zatrze.
    Wniosek!!!
    Tankować jak najmniej, aby syf był na bieżąco wypalany i pamiętajmy o wymianie filtrów, po to ostały zamontowane.

  103. Kinay napisał(a):

    A co powiecie jak ktoś ma mokry dpf lub fap

  104. Kinay napisał(a):

    A co powiecie jak ktoś ma mokry dpf lub fap

  105. Andrzej. napisał(a):

    Jeżeli samochód jest już wiekowy to na pewno nazbierało się różnych zanieczyszczeń na dnie zbiornika. Problem polega na tym ,że gdy w zbiorniku jest bardzo niski poziom paliwa to ruchy pojazdu powodują ,że osad z dna bardzo łatwo jest podnoszony przez ruchy tych resztek paliwa z uwagi na małą wysokość słupa cieczy. To tak jak by porównać sztorm na morzu na głębokości 3 metrów od lustra wody i 50 metrów. Na 50 metrach będzie zupełny spokój,a na głębokości 3 metrów ruchy wody wyrywają z dna kamienie . Można przeprowadzić proste doświadczenie używając szklanego słoja. ale to dla przedszkolaków… Andrzej.K

    • Andrzej K napisał(a):

      Końcówka z sitkiem filtrującym znajduje się w stałej odległości od dna zbiornika. Rozwiązaniem układu zasysającego paliwo może być układ giętki, ale takiego w samochodach chyba się nie stosuje.

  106. Andrzej. napisał(a):

    Jeżeli samochód jest już wiekowy to na pewno nazbierało się różnych zanieczyszczeń na dnie zbiornika. Problem polega na tym ,że gdy w zbiorniku jest bardzo niski poziom paliwa to ruchy pojazdu powodują ,że osad z dna bardzo łatwo jest podnoszony przez ruchy tych resztek paliwa z uwagi na małą wysokość słupa cieczy. To tak jak by porównać sztorm na morzu na głębokości 3 metrów od lustra wody i 50 metrów. Na 50 metrach będzie zupełny spokój,a na głębokości 3 metrów ruchy wody wyrywają z dna kamienie . Można przeprowadzić proste doświadczenie używając szklanego słoja. ale to dla przedszkolaków… Andrzej.K

    • Andrzej K napisał(a):

      Końcówka z sitkiem filtrującym znajduje się w stałej odległości od dna zbiornika. Rozwiązaniem układu zasysającego paliwo może być układ giętki, ale takiego w samochodach chyba się nie stosuje.

  107. ZnawcaTematu napisał(a):

    CO ZA KRETYN PISAL TEN ARTYKUL!! WODA NIE ROZPUSZCZA SIE W BENIE TY IDIOTO!!!

  108. ZnawcaTematu napisał(a):

    CO ZA KRETYN PISAL TEN ARTYKUL!! WODA NIE ROZPUSZCZA SIE W BENIE TY IDIOTO!!!

  109. Mnm napisał(a):

    Ja na baku (55l) robię ok. 900km trasy, w mieście szczególnie przy tych ostatnich mrozach ok. 400km. W trybie mieszanym przy dodatnich temperaturach ok. 600km. Silnik 1.9TDI 170KM, auto ok. 1400kg, opony 215/45/17. Zawsze leję do połowy baku i tankuję 20l przy rezerwie która wynosi u mnie 7l.

  110. Mnm napisał(a):

    Ja na baku (55l) robię ok. 900km trasy, w mieście szczególnie przy tych ostatnich mrozach ok. 400km. W trybie mieszanym przy dodatnich temperaturach ok. 600km. Silnik 1.9TDI 170KM, auto ok. 1400kg, opony 215/45/17. Zawsze leję do połowy baku i tankuję 20l przy rezerwie która wynosi u mnie 7l.

  111. Rochuk napisał(a):

    tez od razu pomyslalem mimo ze nie znam sie na autach ze logiczne ze jesli masz zatankowane 60L benzyny to ona tez swoje wazy.. i jak spalanie nie jest wieksze? jest napewno. Jak kolega wspomnial paliwo i tak jest tankowane z dla zbiornika a silnik i wtryski itd, we wszystkich nowoczesnych autach pelni caly zestaw filtrow i rozne czujniki i mierniki podpiete do ukladow elektronicznych auta. Tak wiec artykul faktycznie dla sprytnych bo glupi uwierzy w to co pisza, pozdrawiam. Roche

  112. Rochuk napisał(a):

    tez od razu pomyslalem mimo ze nie znam sie na autach ze logiczne ze jesli masz zatankowane 60L benzyny to ona tez swoje wazy.. i jak spalanie nie jest wieksze? jest napewno. Jak kolega wspomnial paliwo i tak jest tankowane z dla zbiornika a silnik i wtryski itd, we wszystkich nowoczesnych autach pelni caly zestaw filtrow i rozne czujniki i mierniki podpiete do ukladow elektronicznych auta. Tak wiec artykul faktycznie dla sprytnych bo glupi uwierzy w to co pisza, pozdrawiam. Roche

  113. Adam napisał(a):

    Ja tam zawsze tankuje równo… za 50 zł.

  114. Adam napisał(a):

    Ja tam zawsze tankuje równo… za 50 zł.

  115. Anonymous napisał(a):

    Błagam, przestańcie pisać o zwiększonym spalaniu spowodowanym przewożeniem danej masy paliwa. Zastosujcie jakiś rewers lub po prostu skończcie. Wyobraźcie sobie, że spalanie nominalne w aucie pojawia się gdy bak jest pełen a każdy spalony litr ZMNIEJSZA jego masę. Ponadto, jeżeli macie samochody to różnica wydatków w wysokości 10,00 zł w miesiącu nie zatrważa.

  116. Anonymous napisał(a):

    Błagam, przestańcie pisać o zwiększonym spalaniu spowodowanym przewożeniem danej masy paliwa. Zastosujcie jakiś rewers lub po prostu skończcie. Wyobraźcie sobie, że spalanie nominalne w aucie pojawia się gdy bak jest pełen a każdy spalony litr ZMNIEJSZA jego masę. Ponadto, jeżeli macie samochody to różnica wydatków w wysokości 10,00 zł w miesiącu nie zatrważa.

  117. Alut71 napisał(a):

    Ja tankuje swojego priusa zawsze do pełna i raz w tygodniu.

  118. Alut71 napisał(a):

    Ja tankuje swojego priusa zawsze do pełna i raz w tygodniu.

  119. bobik napisał(a):

    Dodam do tej polemiki jeszcze jedno. Ważę 128 kg – trzeba się odchudzić o 48 i mogę lać do pełna. Zona waży 58 kg będzie musiała zejść do 46 kg.
    Dzieci 20 i 15kg – przygłodzę trochę i już pól litra na setkę zaoszczędzone :} .
    Wyjmę gaśnicę i koło zapasowe, klucz mi do kół też jest zbędny przecież papierek z asistance wożę, do tego radio na bruk wywalę i wewnętrzne lusterko uwalę.
    Myślę co jeszcze można by wyrzucić, żeby rekordu spalania się doczekać.
    Zapomniałem przecież dywaniki gumowe i pokrowce futrzane to pewnie z 3 kg zaoszczędzone. Ubierać będę się tylko w dresy i klapki z basenu. Żona wyłącznie bikini – oczywiście bez zbędnych kolczyków. po roku mordęgi będę mógł powiedzieć – ale ze mnie ….. ( każdy może sobie coś wstawić..)

    • Kriger3 napisał(a):

      masz racje najlepiej wywalic wszystkie fotele cala tapicerke i jazda napewno spali mniej!!!
      Ludzie ktorzy pisza ze jak zatankuje do pelna to wiecej spali powinni sie przesiasc na rowery a i tak lepiej łańcuch wymontowac bo duzo wazy moze niech kupia taczke i zona pcha!!!

  120. bobik napisał(a):

    Dodam do tej polemiki jeszcze jedno. Ważę 128 kg – trzeba się odchudzić o 48 i mogę lać do pełna. Zona waży 58 kg będzie musiała zejść do 46 kg.
    Dzieci 20 i 15kg – przygłodzę trochę i już pól litra na setkę zaoszczędzone :} .
    Wyjmę gaśnicę i koło zapasowe, klucz mi do kół też jest zbędny przecież papierek z asistance wożę, do tego radio na bruk wywalę i wewnętrzne lusterko uwalę.
    Myślę co jeszcze można by wyrzucić, żeby rekordu spalania się doczekać.
    Zapomniałem przecież dywaniki gumowe i pokrowce futrzane to pewnie z 3 kg zaoszczędzone. Ubierać będę się tylko w dresy i klapki z basenu. Żona wyłącznie bikini – oczywiście bez zbędnych kolczyków. po roku mordęgi będę mógł powiedzieć – ale ze mnie ….. ( każdy może sobie coś wstawić..)

    • Kriger3 napisał(a):

      masz racje najlepiej wywalic wszystkie fotele cala tapicerke i jazda napewno spali mniej!!!
      Ludzie ktorzy pisza ze jak zatankuje do pelna to wiecej spali powinni sie przesiasc na rowery a i tak lepiej łańcuch wymontowac bo duzo wazy moze niech kupia taczke i zona pcha!!!

  121. Buczer2 napisał(a):

    Tez w sumie przez przypadek tutaj wszedlem, poczytalem wasze komentarze i stwierdzilem, ze napisze cos od siebie. Takie pytanie, ile tego paliwa zaoszczedzicie jezdzac z pustym bakiem ? Nawet jak ktos duzo jezdzi to nie sadze zeby to byly az takie wielkie sumy zeby sobie dupe zawracac i codziennie jezdzic tankowac samochod albo w gorszym wypadku wypatrywac stacji na rezerwie i modlic sie zeby dojechal. Ja zawsze tankuje do pelna i nie mam zadnych zmartwien, byc moze zaosczedzil bym te 2-3 litry na miecha, no rozumiem jak ktos nie ma od razu tyle siana zeby wywalic od razu na caly bak, ale to cale gadanie o tej oszczednosci to tylko glupie gadanie. Nic nie zmieni faktu, ze samochod na powietrze albo wode niestety nie jezdzi. Zawsze tez istnieje rozwiazanie w postaci komunikacji miejskiej ;D

    Pozdro z UK

  122. Buczer2 napisał(a):

    Tez w sumie przez przypadek tutaj wszedlem, poczytalem wasze komentarze i stwierdzilem, ze napisze cos od siebie. Takie pytanie, ile tego paliwa zaoszczedzicie jezdzac z pustym bakiem ? Nawet jak ktos duzo jezdzi to nie sadze zeby to byly az takie wielkie sumy zeby sobie dupe zawracac i codziennie jezdzic tankowac samochod albo w gorszym wypadku wypatrywac stacji na rezerwie i modlic sie zeby dojechal. Ja zawsze tankuje do pelna i nie mam zadnych zmartwien, byc moze zaosczedzil bym te 2-3 litry na miecha, no rozumiem jak ktos nie ma od razu tyle siana zeby wywalic od razu na caly bak, ale to cale gadanie o tej oszczednosci to tylko glupie gadanie. Nic nie zmieni faktu, ze samochod na powietrze albo wode niestety nie jezdzi. Zawsze tez istnieje rozwiazanie w postaci komunikacji miejskiej ;D

    Pozdro z UK

  123. waldi napisał(a):

    bzdura?
    coraz więcej samochodów benzynowych nie posiada filtra paliwa – fiat, chevrolet USA itp. jedyny filtr jaki mają to w baku siatkowy do wyłapania cząstek stałych – czyszczenie dosyć kłopotliwe ale dla większości tu piszących to pewnie żaden problem.
    A co do wody i instalacji LPG – zasada działania jest prosta po przełączeniu na gaz pompa pracuje wtryskiwacze nie czyli paliwo krąży po samochodzie rozprowadzając wodę z paliwem po całym układzie paliwowym
    konstruktorzy nie robili instalacji paliwowej z myślą że będzie tam woda więc nie jest ona odporna na korozję w wtryskiwacze są wykonane z wysoko gatunkowych stopów więc świetnie rdzewieją
    co do samochodów zasilanych olejem napędowym – owszem filtr wyłapie wodę i zasygnalizuje kontrolką – nie wszystkie auta, ale z tego co mi wiadomo olej jest lżejszy od wody smok pompy paliwa na samym dnie zbiornika więc kilka dni jazdy na rezerwie przy ujemnych temperaturach może spowodować zapchanie się tego smoka – jest tam również filtr siatkowy – kryształkami lodu a wtedy trzeba auto do ciepłego miejsca żeby odtajało no ale może na tym to polega że są emocje
    a co do ciężaru pełnego zbiornika paliwa – to po co instalowałeś LPG przecież waży dużo więcej niż paliwo
    i jeszcze jedno – uszkadza się potencjometr od czujnika poziomu paliwa ponieważ pracuje cały czas w jednym zakresie i się wyciera

  124. waldi napisał(a):

    bzdura?
    coraz więcej samochodów benzynowych nie posiada filtra paliwa – fiat, chevrolet USA itp. jedyny filtr jaki mają to w baku siatkowy do wyłapania cząstek stałych – czyszczenie dosyć kłopotliwe ale dla większości tu piszących to pewnie żaden problem.
    A co do wody i instalacji LPG – zasada działania jest prosta po przełączeniu na gaz pompa pracuje wtryskiwacze nie czyli paliwo krąży po samochodzie rozprowadzając wodę z paliwem po całym układzie paliwowym
    konstruktorzy nie robili instalacji paliwowej z myślą że będzie tam woda więc nie jest ona odporna na korozję w wtryskiwacze są wykonane z wysoko gatunkowych stopów więc świetnie rdzewieją
    co do samochodów zasilanych olejem napędowym – owszem filtr wyłapie wodę i zasygnalizuje kontrolką – nie wszystkie auta, ale z tego co mi wiadomo olej jest lżejszy od wody smok pompy paliwa na samym dnie zbiornika więc kilka dni jazdy na rezerwie przy ujemnych temperaturach może spowodować zapchanie się tego smoka – jest tam również filtr siatkowy – kryształkami lodu a wtedy trzeba auto do ciepłego miejsca żeby odtajało no ale może na tym to polega że są emocje
    a co do ciężaru pełnego zbiornika paliwa – to po co instalowałeś LPG przecież waży dużo więcej niż paliwo
    i jeszcze jedno – uszkadza się potencjometr od czujnika poziomu paliwa ponieważ pracuje cały czas w jednym zakresie i się wyciera

  125. Aa napisał(a):

    Ale smieszne z was wszystkich stadko glabow i baranow haha wszyscy na tym forum mozecie lizac… Ale du…p….e koniowi hehe dzikusy

  126. Aa napisał(a):

    Ale smieszne z was wszystkich stadko glabow i baranow haha wszyscy na tym forum mozecie lizac… Ale du…p….e koniowi hehe dzikusy

  127. kamilo napisał(a):

    Dgaco dobrze gada ;p

  128. kamilo napisał(a):

    Dgaco dobrze gada ;p

  129. A Monito napisał(a):

    gdzie jest dwóch polaków tam są 3 zdania nie popieram tankowania po kropelce ale sam tankuję za 20 zyla to tyle co kiedyś do „Komarka” no cóż takie życie i mam w tyle co mówią panowie technicy może nauczę tego bolida na wodę jeździć a z innej beczki… widzieliście pojazdy na holzgaz? tanio choć nie powiem trochę tej instalacji jest ale prawie za free paliwo

  130. A Monito napisał(a):

    gdzie jest dwóch polaków tam są 3 zdania nie popieram tankowania po kropelce ale sam tankuję za 20 zyla to tyle co kiedyś do „Komarka” no cóż takie życie i mam w tyle co mówią panowie technicy może nauczę tego bolida na wodę jeździć a z innej beczki… widzieliście pojazdy na holzgaz? tanio choć nie powiem trochę tej instalacji jest ale prawie za free paliwo

  131. Bartek Maćkowski napisał(a):

    a czy sama pompka paliwowa nie jest wyposażona w filtr? W civicu 5 generacji jak rozbierałem bak to na pompie paliwowej (w wersjach wtryskowych była w baku, w gaźnikowych w komorze silnika) był jakby worek-sitko. i na nim sporo „syfu” się osadziło. W komorze też jest conajmniej 1 filtr.

    Też mi się wydaje, że jakiś pseudo mechanik pisał ten artykuł.

  132. Bartek Maćkowski napisał(a):

    a czy sama pompka paliwowa nie jest wyposażona w filtr? W civicu 5 generacji jak rozbierałem bak to na pompie paliwowej (w wersjach wtryskowych była w baku, w gaźnikowych w komorze silnika) był jakby worek-sitko. i na nim sporo „syfu” się osadziło. W komorze też jest conajmniej 1 filtr.

    Też mi się wydaje, że jakiś pseudo mechanik pisał ten artykuł.

  133. Sadownik1981 napisał(a):

    PYTANIE BYŁO ILE I JAK CZĘSTO, A WSZYSCY PISZĄ CO CHCĄ!!!
    Ja tankuje zawsze do pełna diesla i benzyniaka, diesla dwa razy w tygodniu a benzyniaka dwa razy na miesiąc.I szczerze mówiąc z pompami nie miałem żadnego problemu nawet dawniej w starszych autach.
    Jak nie jestem pewny co do paliwa i czuje że dziwnie chodzi to daje 1L MIXOLU na 0,5 zbiornika i wszystko wraca do normy.
    Pozdrawiam Marcin.

  134. Sadownik1981 napisał(a):

    PYTANIE BYŁO ILE I JAK CZĘSTO, A WSZYSCY PISZĄ CO CHCĄ!!!
    Ja tankuje zawsze do pełna diesla i benzyniaka, diesla dwa razy w tygodniu a benzyniaka dwa razy na miesiąc.I szczerze mówiąc z pompami nie miałem żadnego problemu nawet dawniej w starszych autach.
    Jak nie jestem pewny co do paliwa i czuje że dziwnie chodzi to daje 1L MIXOLU na 0,5 zbiornika i wszystko wraca do normy.
    Pozdrawiam Marcin.

  135. Mqy1 napisał(a):

    Tak sobie czytam i myślę że wypowiada się tutaj kupa laików. Oczywiście należy tankować do pełna, i prawdą jest że zanieczyszczenia źle wpływają na układ paliwowy już niejednokrotnie za to zapłaciłem i wierzcie że mocno boli bardziej niż tankowanie do pełna.

  136. Mqy1 napisał(a):

    Tak sobie czytam i myślę że wypowiada się tutaj kupa laików. Oczywiście należy tankować do pełna, i prawdą jest że zanieczyszczenia źle wpływają na układ paliwowy już niejednokrotnie za to zapłaciłem i wierzcie że mocno boli bardziej niż tankowanie do pełna.

  137. dawid napisał(a):

    witam wszystkich. mam taki problem zwaizany z moim starszym autem(vw polo 1992r. 1.0 benzyna). Zastaniawiam sie, bo od kilku dni mam problem z jazda, a mianowicie z tym, ze moj samochod w czasie jazdy szarpie. nie wiem wlasnie czy moze byc to pompa paliwowa czy tez zamala ilosc benzyny??( zawsze mam minimum ok. 10 l bez rezerwy,ktora u mnie wynosi 5l.) z gory dzieki za porady.

  138. Andrzej540i napisał(a):

    Raz w miesiącu dolewam do pełna. Około 16 – 18 litrów benzyny. Gazu nie mam…

  139. Gosc napisał(a):

    jak sie duzo ma to sie duzo zuzywa i jezdzi, z pustym bakiem i swiadomoscia koniecznosci tankowania ogranicza sie podroze do absolutnego minimum, takie jest moje uzasadnienie jazdy ponizej polowy zbiornika

  140. Janka napisał(a):

    Szczególnie niebezpieczne jest to w dieslach (wtryskiwacze)… Kurde, a diesle się przerabia na lpg??? może jeszcze o czymś nie wiem:)))))))))))))))))))

Tagi: filtr paliwa, jazda na oparach, jazda na rezerwie, Paliwo, podzespoły silnika, pusty bak, rdza w baku, rezerwa paliwa, smarowanie paliwem, suchy bak, tankowanie samochodu, zatarta pompa paliwa, zatarte wtryskiwacze