Jak zaoszczędzić paliwo?

Tankowanie, stacja benzynowa, paliwo

fot. Mariusz Zmysłowski | Autokult.pl

Ceny paliw nie są już tak wysokie jak kilkanaście miesięcy temu, ale paliwo wciąż nie jest tanie. Cenny nośnik energii trzeba umieć oszczędzać, w przeciwnym razie nawet teoretycznie ekologiczne auto będzie w stanie zrujnować nasz budżet domowy. Jak więc skutecznie zredukować spalanie w samochodzie?

Najlepiej zacząć od dobrego przygotowania auta do drogi. Najłatwiej jest rozpocząć od zredukowania masy pojazdu. Bez względu na to, czy wybieramy się w długą trasę czy chcemy lepiej przygotować auto do codziennych dojazdów do pracy, zmniejszenie masy zawsze jest skuteczne. Jak to zrobić? Najpierw przejrzyjmy wnętrze – czy wszystko, co ze sobą wozimy, faktycznie jest nam potrzebne? Jeśli odpowiedź na to pytanie w przypadku którejkolwiek rzeczy brzmi „nie”, należy ją usunąć z auta.

Największe oszczędności poczynimy jednak dopiero w bagażniku. Gromadzimy tam baniaki z płynami eksploatacyjnymi do samochodu, wozimy ze sobą komplety narzędzi i mnóstwo rzeczy, których po prostu nie chciało nam się wyjąć. W ten sposób przez całe lato potrafimy jeździć np. z grillem czy workiem brykietu. Każdy zbędny kilogram to minimalnie większe zużycie paliwa. Korzyści nie zauważymy po pierwszych 100 km, ale po kilku miesiącach jazdy oszczędność może stać się bardziej widoczna.

Kolejnym sposobem na zredukowanie spalania jeszcze przed ruszeniem w drogę jest zastosowanie opon o niższym współczynniku oporów toczenia. Ekologiczne ogumienie pozwala zmniejszyć zużycie paliwa nawet o kilka procent. Dokładne wyniki dla poszczególnych modeli można znaleźć na stronach internetowych producentów. Od pewnego czasu klasę oszczędności można odczytać również z etykiety na oponie.

Zakup odpowiedniego ogumienia to nie koniec. Warto też pamiętać, by zawsze w oponach było prawidłowe ciśnienie. Każde auto ma na odpowiedniej tabliczce podane zalecane wartości tego parametru w zależności od tego, jak jest ono obciążone. Ich umiejscowienie powinno być wskazane w instrukcji obsługi samochodu.

Jeśli nie macie własnej sprężarki z manometrem, można wybrać się na stację benzynową, gdzie za darmo będziecie mogli dokonać pomiaru i uzupełnić ewentualne braki lub pozbyć się nadwyżek. Stan ciśnienia w ogumieniu należy oczywiście kontrolować regularnie dla własnego bezpieczeństwa, ale szczególnymi momentami, w których bezwzględnie należy zmienić napompowanie opon, to skrajne zmiany obciążenia samochodu. Jeśli na co dzień jeździcie w pojedynkę i do tego macie przystosowane ogumienie, a wybieracie się w podróż w pełni zapakowanym samochodem, należy zwiększyć ciśnienie w zależności od zaleceń producenta samochodu.

Na tym nie koniec przygotowań. Z auta warto pozbyć się zbędnych elementów powodujących zwiększenie oporów aerodynamicznych. Zatem jeżeli bagażnik dachowy nie jest już potrzebny, lepiej go zdjąć. Wyraźną różnicę w zużyciu paliwa poczujemy dopiero wtedy, gdy częściej zaczniemy przekraczać prędkości w okolicach 80-90 km/h. Właśnie wtedy większego znaczenia nabierają opory aerodynamiczne. Wtedy też warto zamknąć szyby, czyniąc tym samym nadwozie bardziej opływowym.

Ostatnim sposobem na oszczędności, z którego trzeba skorzystać jeszcze przed ruszeniem w drogę, jest odpowiednie planowanie trasy. Jakie kryteria należy obrać? Najważniejszy jest taki wybór trasy, który zagwarantuje niekoniecznie najmniejszą odległość, ale najlepszą płynność jazdy. Jeżeli musimy przedostać się z jednego końca miasta na drugi, zazwyczaj korzystniej jest pojechać obwodnicą niż przez centrum, nawet jeśli oznacza to nadłożenie kilku kilometrów. Samochód zużyje mniej paliwa, a niewykluczone, że również czasowo taki wariant okaże się korzystniejszy niż przejazd trasą krótszą, ale naszpikowaną sygnalizacjami świetlnymi.

tankowanie, stacja benzynowa, stacja paliw

fot. Mariusz Zmysłowski | Autokult.pl

A skoro już mówimy o płynności jazdy, to trzeba zaznaczyć, że jest to jeden z najistotniejszych czynników wpływających na zużycie paliwa. Nieustanne przyspieszanie i hamowanie to doskonały przepis na to, by zwiększyć spalanie. Dlatego idealnie byłoby rozpędzić auto do ustalonej prędkości i utrzymywać ją aż do momentu dotarcia do celu. To niestety utopia. Sytuacja na drodze zmienia się i wymusza na nas hamowanie i przyspieszanie.

By utrzymać wysoki poziom płynności jazdy, należy nauczyć się przewidywać sytuacje na drodze. Bez względu na to, czy jest to zmieniające się w oddali światło czy auto wyjeżdżające na nasz pas ruchu, zawsze warto zwracać uwagę na takie zdarzenia wcześniej. Dzięki temu będziemy mogli zacząć zmniejszać prędkość wcześniej, ale o mniejszą wartość, niż gdybyśmy z dużą szybkością dojechali do przeszkody i zostali zmuszeni niemal do zatrzymania się.

Jak w takim razie zwalniać? Szkoły są dwie. Jedna mówi, by stosować wybieg z wciśniętym pedałem sprzęgła. Druga szkoła zaleca hamowanie silnikiem. Rację ma każda po trochu. Rodzaj zastosowanej techniki powinien być uzależniony od sytuacji na drodze. Wybieg z rozsprzęglonym układem napędowym pozwala dojechać dalej, ponieważ prędkość spada powoli. Tę technikę można więc zastosować, kiedy wiemy, że będziemy musieli się zatrzymać, ale od miejsca, w którym staniemy, dzieli nas bardzo duża odległość.

Hamowanie silnikiem z kolei pozwala na stosunkowo sprawne zmniejszanie prędkości. Warto dodać, że w nowszych samochodach zużycie paliwa przy zastosowaniu tej techniki wynosi zero. Wynika to z faktu, że to koła napędzają silnik, który swoimi oporami ruchu spowalnia auto.

Warto więc stosować połączenie tych dwóch metod, zawsze pamiętając o tym, by mieć włączony któryś bieg, nawet jeśli rozsprzęglamy napęd. W niebezpiecznej sytuacji pozwoli to bardzo szybko wrócić do przyspieszania.

Na koniec najważniejsza kwestia ekonomicznej jazdy: bezpieczeństwo. Bez względu na to, jak bardzo zależy Wam na tym, by oszczędzać paliwo, zawsze na pierwszym miejscu stawiajcie zdrowie swoje i bliskich. Zarówno przy pozbywaniu się zbędnych przedmiotów z auta, jak i dokładaniu wszelkich starań, by jazda była płynna, należy bezwzględnie w pierwszej kolejności dbać o bezpieczeństwo, a dopiero później o zmniejszenie spalania.

13 odpowiedzi na “Jak zaoszczędzić paliwo?”

  1. PeKaEs napisał(a):

    Z mojego doświadczenia to najwięcej benzyny wypala się w ramach myślenia, że jak już jade to jeszcze gdzieś podjadę, albo zobaczę czy coś jest otwarte czy gdzieś jest miejsce. Samochodu nie można używać jako instrument do pielęgnowania lenistwa.

  2. cygan napisał(a):

    A czy to prawda, że te wysokooktanowe mieszanki starczają na dłużej?

    • michal_andy napisał(a):

      Nie. Były testy w „Motorze”. Silnik najlepiej pracuje na takim paliwie, do jakiego go zaprojektowano. (jeśli 95, to 95)

      • piecyk napisał(a):

        ALE- jeżeli masz na prawdę dobre paliwo (za zachodzie poza 95 i 98 można też kupić 100kilka) można rzadziej redukować przy wyprzedzaniu i ogólnie trzymać się wyższych biegów. Jeżeli się to umiejętnie wykorzysta to rzeczywiście można spalić mniej paliwa.
        Osobiście tego nigdy nie odczułem (może dla tego, że mam diesla) bo zawsze jak wleję to i tak jadę po swojemu.

  3. abr napisał(a):

    „Hamowanie silnikiem z kolei pozwala na stosunkowo sprawne zmniejszanie prędkości. Warto dodać, że w nowszych samochodach zużycie paliwa przy zastosowaniu tej techniki wynosi zero. Wynika to z faktu, że to koła napędzają silnik, który swoimi oporami ruchu spowalnia auto.”
    W nowszych samochodach, czyli tych z komputerem pokładowym, pokazywane jest spalanie tymczasowe. W przypadku takiego hamowania jak najbardziej komputer wskazuje 0,0 l/100km.
    Tylko że silnik cały czas chodzi, więc paliwo tak czy inaczej jest spalane w silniku. Więc spalanie nie wynosi zero.
    Jeśli nie mam racji to proszę mnie sprostować i dokładnie wyjaśnić dlaczego 😉

    • arni_t napisał(a):

      Bo „Wynika to z faktu, że to koła napędzają silnik, który swoimi oporami ruchu spowalnia auto.”

      A wtryskiwacze są zamknięte do jakiejś prędkości obrotowej (ok 1200 RPM) i auto nie spala nic. Na sprzęgle lub poniżej tej prędkości silnik pracuje na biegu jałowym i pobiera tą swoją dawkę paliwa.

      • abr napisał(a):

        Czyli jednak to prawda. Słyszałem różne głosy na ten temat, stąd wątpliwości. Dzięki 😉

  4. piecyk napisał(a):

    Dobrze jest też dbać o układ paliwowy. Po kupieniu samochodu miałem spalanie 13/100 ( były też inne objawy wskazujące, że coś nie tak z wtryskami) a po zastosowaniu dodatku czyszczącego do paliwa (20zł) spalanie spadło do 9/100. Wiec miałem prawie 150% normy, a jakby oddać wtryski do porządnego czyszczenia to pewnie jeszcze bym zszedł ze spalania, ale to już są koszty dość duże

  5. dorik napisał(a):

    jak? chyba teraz zostaje tylko kupienie auta hybrydowego. ogladalam ostattnio yaris hybrydowa i rozwazam kupno. nie ma juz innego sposobu na zaoszczedzenie na paliwie..

  6. Justyna napisał(a):

    A co sądzicie o oszczędzaniu dzięki korzystaniu z carpoolingu? Np wozić ludzi albo paczki i żeby się paliwo zwracało? Sama korzystam z blablacar i jadezabiorę i całkiem fajnie się sprawdza taka opcja.

  7. antoni napisał(a):

    Na stronie internetowej sklepu http://www.dulian-sklep.pl/swiatla-led-do-jazdy-dziennej wyczytałem że używanie ledowych świateł drl oszczędzi trochę paliwa. Jakbyście się odnieśli do tego? Ktoś to sprawdził? Czy jak żarówki ledowe pobierają tylko 10W a światła mijania dziesięć razy więcej to ma to przełożenie na zmniejszone spalanie ?

  8. anetulka napisał(a):

    Najlepiej chyba jest zainwestować w lokalizatory gps z sondą paliwa. Z tego co wiem bardzo dobrej jakości urządzenia tego typu produkuje firma monitoring-gps.net Ich lokalizatory tworzą najlepsi polscy inżynierzy – cały czas starają się je ulepszać. Czy ktoś z was korzysta z takiego rozwiązania?

  9. Wojtek napisał(a):

    Jakiś czas temu na swoim blogu (www.stabilizacja-finansowa.blogspot.com) poruszałem właśnie temat oszczędzania na paliwie. W związku z tym ma na świeżo w głowie kilka myśli o które chciałbym wzbogacić powyższy artykuł:

    1)Sprawdź czy tankujesz dobry rodzaj paliwa-Pierwszą, zasadniczą kwestią (niestety często pomijaną przez kierowców) jest odpowiedni dobór paliwa. Nic nam nie da wlanie do baku benzyny 98-oktanowej, jeśli nasz silnik dostosowany jest do jazdy na 95-tce. I choć tylko około 5 % aut jeżdżących po drogach ma silniki skonstruowane tak, aby optymalnie spalane było w nich droższe paliwo klasy Premium np.: Verva lub V-power Nitro, to tymczasem aż 20% sprzedawanego na stacjach paliwa to paliwo droższe o większej ilości oktanów.

    2)Niepotrzebne opory aerodynamiczne-Bagażnik dachowy, lub uchwyt na rowery- to wszystko ma wpływ na zwiększenie oporu powietrza pędzącego samochodu, a to z kolei przekłada się na zwiększone zużycie paliwa. We współczesnych samochodach o bardzo zaawansowanej aerodynamice zamontowany na dachu bagażnik może zwiększyć spalanie nawet do 20%.

    3)Ekonomiczna prędkość- prędkość przy której silniki samochodów osobowych zużywają najmniej paliwa oscyluje wokół 90 km/h. Jeśli zatem bardziej niż na czasie zależy nam na bezpieczeństwie i ekonomii- spuśćmy nieco nogę z gazu. Jazda na autostradzie z prędkością 120 km/h zamiast 130 km/h to dla przeciętnego auta oszczędność około 1 litra na 100 km, co po przejechaniu np.: trasy z Warszawy do Szczecina daje ponad 20 zł oszczędności, za które możemy sobie pozwolić na pysznego hot-doga i kawkę dla siebie i pasażera 🙂

Tagi: Benzyna, ecodriving, ekojazda, hamowanie, hamowanie silnikiem, LPG, międzygaz, Olej napędowy, Oszczędzanie paliwa, Paliwo, redukowanie