Jak zabezpieczyć karoserię przed uszkodzeniami

Jest wiele preparatów, które pomagają zabezpieczyć karoserię. Producenci niektórych z nich zarzekają się, że po nałożeniu na nadwozie mogę one efektywnie chronić auto nawet przez kilka lat. Innym rozwiązaniem jest pokrycie pojazdu folią.

Żeby lakier samochodu długo zachował świeżość, powinno się go odpowiednio zabezpieczyć. Pozwoli to nie tylko na utrzymanie dobrego wyglądu karoserii. Zwiększa to także odporność na zabrudzenia czy korozję.

Najprostszym sposobem jest zastosowanie wosku. Jeśli korzystamy z myjni bezdotykowej, możemy nim samodzielnie pokryć auto za pomocą pistoletu ciśnieniowego. Efektywniejszym i trwalszym rozwiązaniem, choć zabierającym więcej czasu, jest własnoręczne nakładanie preparatu.

Na rynku są dostępne środki w spreju lub rozpuszczane w wodzie. Korzysta się z nich łatwo i szybko. Trzeba jednak pamiętać, że zapewniają dość krótkotrwałą ochronę i nie oczyszczają lakieru dogłębnie.

Dużego nakładu pracy wymagają środki woskujące aplikowane ręcznie. Do tej metody potrzebne będą ściereczki, najlepiej z mikrofibry. Jedną z nich nakłada się wosk, a drugą poleruje karoserię. Można też użyć gąbki, ale specjalnie do tego przeznaczonej, a nie kuchennej.

Zanim przystąpimy do nakładania wosku, warto zastosować na lakierze inne środki. Tak zwany cleaner, występujący często pod postacią mleczka, umożliwia oczyszczenie nadwozia np. z resztek pasty polerskiej. Cleanery różnią się od siebie poziomem ścierania. Mogą ułatwiać wiązanie się wosku z lakierem.

Politura, czyli tzw. glaze, to kolejny produkt, który można nakładać pod wosk. Jego zadaniem jest ukrywanie drobnych uszkodzeń, nadawanie głębi koloru lakierowi.

Same woski dzielą się na kilka rodzajów.  Syntetyczny, zwany sealantem, zawiera polimery. Jego trwałość może sięgać nawet 6 miesięcy. Ma on właściwości hydrofobowe i zabezpiecza np. przed promieniowaniem UV, kwaśnym deszczem czy bardzo szkodliwymi ptasimi odchodami.

Wosk naturalny, podobnie jak syntetyczny, ułatwia spływanie z nadwozia wody i zanieczyszczeń, ale jest mniej trwały (wytrzymałość od 4 do 8-9 tygodni). Sprawia on, że kolor lakieru wygląda na głębszy, powierzchnia sprawia wrażenie mokrej. Oba rodzaje wosków można nakładać warstwowo, jednak pomiędzy kolejnymi sesjami warto odczekać dobę.

Na rynku dostępne są także preparaty łączące w sobie cechy cleanera i wosku, a także woski naturalne hybrydowe, zawierające domieszkę polimerów.

Bez względu na wybrany specyfik należy go nakładać w miejscu, w którym na samochód nie świeci słońce. Trzeba też pamiętać, żeby nie woskować ręcznie auta, gdy jest rozgrzane. Ceny wosków są bardzo różne. Najprostsze, np. rozpylane z butelki, kosztują ok. 20 zł. Woski zawierające carnaubę (wosk roślinny pozyskiwany z liści kopernicji) i polimery to wydatek ok. 200 zł, chociaż za niektóre trzeba zapłacić nawet 600 zł.

Samochód można też powierzyć specjalistom, którzy wypolerują lakier polerką obrotową. Z tego urządzenia lepiej nie korzystać samemu, jeśli nie ma się wprawy, ponieważ podczas polerowania można uszkodzić lakier.

Profesjonalne firmy zajmujące się detalingiem oferują kompleksowe usługi czyszczenia i zabezpieczania nadwozia nowoczesnymi środkami. Powłoki ceramiczne zwiększają twardość lakieru. Dzieje się tak za sprawą nanocząsteczek, które po nałożeniu i zastygnięciu substancji zamieniają się w ciało stałe. Zmniejsza się w ten sposób ryzyko uszkodzenia karoserii, przynajmniej jeśli chodzi o małe rysy. Powłoki kwarcowe nakłada się na nowe samochody lub na dobrze przygotowane pod względem lakierniczym auta używane. Niestety, koszt takiej operacji może sięgnąć ponad 700 zł.

Podobnie kształtują się ceny profesjonalnego nakładania nanopowłok ceramicznych.  Wykazują one znaczną odporność na środki chemiczne. Nie oznacza to jednak, że samochód będzie trudniej umyć. Wręcz przeciwnie. Brud słabo wiąże się z powłoką, łatwo jest się go pozbyć. Gruba warstwa (ok. 3,5 mikrometra) chroni w pewnym stopniu lakier przed zarysowaniami. Producenci zapewniają, że ceramiczne powłoki mogą wytrzymać nawet 5 lat.

Najbardziej kosztowną metodą ochrony lakieru jest pokrycie go folią ochronną. Cena zależy od wielkości samochodu, ale wynosi zazwyczaj od 2000 do 4000 zł. Folia może mieć grubość nawet 200 mikrometrów, chociaż w przypadku aut, które nie jeżdżą w terenie, wystarczy 100-150 mikrometrów.

Folia chroni lakier przed otarciami, kamieniami wyrzucanymi spod kół czy matowieniem. Auto można pokryć nie tylko przezroczystą powłoką, ale także kolorową, co może zupełnie odmienić jego wygląd.

11 odpowiedzi na “Jak zabezpieczyć karoserię przed uszkodzeniami”

  1. jarek napisał(a):

    Są i woski po parę tysięcy złotych nie tylko 600…

  2. MSTdzw napisał(a):

    O auto trzeba dbać, ale niema się co spuszczać. Zawsze przed sezonem nakładam grubą warstwę wosku i trzyma przez sezon. Potem ewentualnie myjka na złotówki :P. Z resztą, przed samym woskowaniem ręcznym również wstępnie myjka ciśnieniowa co by se ułatwić 😉

    • Miyagi napisał(a):

      grubą warstwę – od razu widać, że mamy do czynienia z doświadczeniem w temacie ;>

      • Paweł napisał(a):

        Moje auto nie jest garażowane, więc tym bardziej staram się zadbać o nie. Niestety miejsce w którym parkuję lubią odwiedzać ptaszyska i wiatr niesie sporo zanieczyszczeń. Po dokładnym myciu korzystam zazwyczaj z wosków rozcieńczanych wodą, co daje bardzo skuteczny efekt na jakiś czas. Raz na dwa miesiące nakładam wosk stały w kolorze lakieru i zabezpieczam plastiki. Na koniec dodam,że Bardzo dobrze spisuje się leciutki, nylonowy pokrowiec, który chroni przed kurzem,ptasimi odchodami a także przed agresywnym słońcem. Muszę powiedzieć,że dzięki temu 5-cio letnie autko wygląda świeżutko:)

        • miodo napisał(a):

          Jak ktoś pisze autko to od razu ma minusa… i pewnie lać i jeździć 😉

        • limciu napisał(a):

          He, he, he. To chore. Nie lepiej ten czas poświęcić dziewczynie albo chociaż kolegom ?

  3. Bodzio napisał(a):

    Autor zapomniał o najlepszej poradzie: Nie jeździć! Auto parkujemy w garażu i zamykamy na kłódkę. Przy odpowiedniej jakości/wilgotności/temperaturze powietrza, może tak stać latami i karoseria będzie jak nowa:)

    • MSTdzw napisał(a):

      No dokładnie, nałożyć, wypucować i nie ruszać do końca świata.
      Za 50 lat mamy klasyka z 30 tysiami na liczniku 😉

  4. Bawarian napisał(a):

    Ja mam powłokę ceramiczną i jestem zadowolony. Nie jest to tak, że moje auto jest odporne na kamienie itp. ale przynajmniej auto się tak nie brudzi i można je spłukać samą wodą i wygląda jak po wyjeździe z dobrej myjni ręcznej. Poza tym mam auto pochodzenia japońskiego, gdzie lakier rysuje się od patrzenia a dzięki zabezpieczeniu ceramiczną powłoką jest we tym temacie o wiele lepiej – auto tak się nie rysuje podczas np. docierania samochodu. Koszt w artykule jest przekłamany – zabezpieczenia ceramiczne dla średniego auta zaczynają się od 1000 zł i to wersją słabszą ceramiki. Ja robiłem usługę w Poznaniu w firmie która jest na terenie salonu Fiat na Górczynie. Zapłaciłem więcej niż 1000 zł… ale mam najlepszą powłokę 9H – i dodatkowo dostałem gwarancję na tę powłokę. Zastanawiam się jednak nad zastosowaniem folii ochronnej w najbardziej porysowane miejsca ( belka bagażnika, zderzak przedni ).

  5. Paweł Szyszko napisał(a):

    macie jakieś artykuły o tym jaką powłokę ceramiczną wybrać? ważna decyzja, każdy mechanik gada co innego. poważnie rozważam to: http://k2.com.pl/powloka-ceramiczna
    ktoś zna i poleca?

  6. Chester napisał(a):

    ciekawa propozycją jest porządnie wykonana powłoka http://k2.com.pl/powloka-ceramiczna koszt nie niski ale trwałe

Tagi: cleaner, detaling, folia, karoseria, nadwozie, nanopowłoki, oklejanie folią, sealant, wosk, Woskowanie, zabezpieczenie karoserii, zabezpieczenie nadwozia