Źle ustawione światła nie tylko negatywnie wpływają na widoczność, ale także oślepiają innych uczestników ruchu drogowego. Ustawienie świateł jest sprawdzane podczas badania technicznego. Błędy w tym zakresie nie spowodują, że badanie nie zostanie zaliczone, ale kierowca będzie musiał odpowiednio ustawić światła, żeby przeprowadzający badanie postawił w dowodzie rejestracyjnym pieczątkę potwierdzającą, że auto jest dopuszczone do ruchu.

Ustawienie świateł w samochodzie

Chyba wszyscy kierowcy doświadczyli kiedyś sytuacji, kiedy jadący z naprzeciwka pojazd miał światła świecące zbyt wysoko. Wygląda to tak, jakby kierujący zapomniał wyłączyć długie światła. Irytuje też, gdy samochód z nieprawidłowo ustawionymi światłami jedzie za nami. Wprawdzie możemy przełączyć lusterko wewnętrzne na tryb nocny, ale nie każde auto jest wyposażone w ściemniające się lusterka zewnętrzne. Wiązki świateł odbijają się od nich bardzo mocno, a nam pozostaje przyjmować dziwne pozycje w fotelu, aby uniknąć oślepienia.

W połowie listopada 2013 r. Instytut Transportu Samochodowego przeprowadził na warszawskich ulicach badania, których wyniki mogą niepokoić. Tylko 1% sprawdzanych pojazdów miało oba światła dokładnie spełniające wymogi określone w przepisach. Ok. 40% mieściło się w zakresie pomiarowym przyrządu służącego do testów, zaś 10% samochodów uzyskało wyniki całkowicie poza zakresem lub miało światła niedające się ustawić.

Prawidłowe działanie reflektorów powinno być sprawdzane podczas obowiązkowego badania technicznego. Osoby odpowiedzialne za kontrolę nieraz na miejscu poprawiają ustawienia świateł. O taki zabieg powinniśmy też prosić mechaników przy badaniach okresowych. Zazwyczaj koszt takiej usługi to 5-15 zł. W wielu punktach czynność ta jest wykonywana za darmo.

Lampy powinniśmy sprawdzać częściej niż raz, dwa razy do roku. Snop światła może zostać „wytrącony z równowagi” np. przez jazdę po nierównej nawierzchni, zwłaszcza zimą, kiedy na drogach powstaje więcej dziur, a wiele z nich jest przykrytych śniegiem. Na ustawienie świateł wpływa też wymiana żarówek, a także naprawy auta po stłuczce.

W coraz większej liczbie samochodów montowany jest korektor, który pozwala obniżyć snop światła. Powinniśmy go przestawić z pozycji „0” na wartość „1” lub wyższą, na przykład gdy mamy pełny bagażnik. Tył wtedy się obniża, podnosi się za to przód i w efekcie reflektory świecą wyżej.

Prawidłowe ustawienie świateł

Ustawienie świateł możemy bardzo łatwo sprawdzić nawet podczas codziennej jazdy. Wystarczy przyjrzeć się, czy nasze światła odbijają się w lusterkach poprzedzającego pojazdu. Snop bardzo dobrze będzie widać też na tyle autobusu lub pojazdu dostawczego. Światła z obu reflektorów powinny tworzyć dwa trójkąty znajdujące się na tej samej wysokości. Gdy jedna strona świeci zbyt wysoko lub krzywo, oznacza to konieczność korekty.

Oczywiście najprecyzyjniej światła ustawi diagnosta korzystający ze specjalistycznego urządzenia. Tymczasowe poprawki możemy wprowadzić sami. Światła reguluje się za pomocą śrub znajdujących się na obudowie reflektora.

Do tego celu będziemy potrzebowali całkowicie płaskiej nawierzchni i znajdującej się przed samochodem ściany. Auto powinno mieć prawidłowe ciśnienie w oponach, pusty bagażnik i korektor lamp ustawiony na pozycję wyjściową, czyli „0”. Najprostsza metoda wygląda następująco: włączamy światła, podjeżdżamy możliwie blisko do ściany i na niej (np. przy użyciu taśmy klejącej) zaznaczamy środek każdego reflektora. Następnie 5 cm poniżej obu punktów, posiłkując się poziomicą, rysujemy lub wyklejamy poziomą linię.

Następnie cofamy samochód o 5 m. Linia cienia świateł powinna pokrywać się z linią widoczną na ścianie.

Na koniec przestrzegamy przed montażem lamp pseudoksenonowych. Do prawidłowego działania światła ksenonowe wymagają systemu, który je automatycznie poziomuje, a także spryskiwaczy reflektorów. Światła udające ksenonowe często nie mają homologacji. To prawda, że mogą świecić intensywniej na bliższą odległość, ale dają przez to złudne wrażenie poprawy widoczności. Ponadto bardzo oślepiają innych użytkowników. Regulacja raczej nic nie pomoże.

Pamiętajmy też o dbaniu o czystość kloszy. Zimą uważajmy, aby podczas usuwania lodu ich nie porysować. Zamiast skrobaczki lepiej jest używać odmrażacza.

Ręczna regulacja świateł

Na stacjach kontroli pojazdów przeprowadzający badanie techniczne ma wszystkie niezbędne akcesoria do tego, by sprawdzić ustawienie świateł. Stojąc przed dużym lustrem, można gołym okiem zauważyć, że oświetlenie trzeba wyregulować. Niestety, ale czasami ta część badania jest pomijana. Istnieje jednak również możliwość manualnej regulacji świateł. Do tego celu służy pokrętło, które najczęściej znajduje się po lewej stronie deski rozdzielczej. Regulacja jest kilkustopniowa, a korzystanie z niej jest bardzo ważne. Ustawienie świateł uzależnione jest od tego, z jakim obciążeniem jeździsz. Przyjmij następujące zasady:

  • Pozycja zero – jedziesz sam lub z pasażerem, który siedzi na przednim siedzeniu.
  • Pozycja pierwsza – z auta korzysta do 4–5 osób, a bagażnik nie jest obciążony.
  • Pozycja druga – w aucie znajduje się komplet pasażerów i bagaże.
  • Pozycja trzecia – nie wieziesz pasażerów, ale masz załadowany bagażnik.

Dwa największe problemy związane z nieprawidłowo ustawionymi światłami to z jednej strony oślepianie kierowcy jadącego z naprzeciwka, a z drugiej brak dostatecznej widoczności dla prowadzącego pojazd. Jeśli zauważysz, że np. snop światła nie oświetla jednej części drogi albo jest za krótki, to oznacza, że oświetlenie wymaga regulacji. Jeśli nie wiesz, jak ustawić światła w samochodzie bez pomocy fachowców, udaj się do specjalistycznego zakładu zajmującego się ich regulacją. Jeśli problem nie wynika z usterki, to światła zostaną odpowiednio ustawione przez fachowca, co wiązać się będzie z kosztem kilkudziesięciu złotych.

Częstą przyczyną nieodpowiedniego działania świateł jest nieprawidłowe umieszczenie żarówki. W wielu pojazdach wymiana żarówki jest utrudniona ze względu na niewielką ilość miejsca i duże ryzyko popełnienia błędu. Kierowcy zirytowani tym, że nie potrafią jej prawidłowo zainstalować, pozostawiają ją nieodpowiednio zamocowaną, czego efektem jest źle padające światło. Uszkodzone reflektory również mogą sprawić, że światło będzie niewłaściwe.

Pamiętaj o ustawieniu świateł

Wielu kierowców zapomina o tym, jak duże znaczenie ma odpowiednie oświetlenie, szczególnie nocą. Jeśli wybierasz się na wycieczkę i zamierzasz jechać po zmroku, to uprzednio koniecznie skontroluj oświetlenie. Nocą jego stan ma jeszcze większe znaczenie, gdyż wpływa na to, jak jesteś widoczny dla innych kierowców i jak sam widzisz drogę. Nieprawidłowo ustawione światła mogą być przyczyną wypadku. Jeśli nie chcesz, żeby takie problemy pojawiały się w twoim przypadku, to:

  • Używaj sprawdzonych żarówek – nie stawiaj na najtańsze rozwiązania.
  • Wybieraj solidne reflektory z homologacją.
  • Korzystaj z usług stacji kontroli pojazdów i specjalistów, którzy kompleksowo podchodzą do sprawdzenia auta. Nie omijają weryfikacji świateł.
  • Regularnie kontroluj, czy światło działa jak należy. Sprawdzaj również, czy na pewno działają żarówki.

Regulacja świateł jest konieczna przede wszystkim ze względu na twoje bezpieczeństwo. Jeśli będziesz niewidoczny na drodze albo będziesz razić światłami innych kierowców, to możesz doprowadzić do wypadku lub kolizji. Bardzo ważne jest, żebyś posiadał ubezpieczenie OC, które zresztą jest obowiązkowe. Dzięki temu, jeśli spowodujesz szkodę, to towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci odszkodowanie poszkodowanym. Pytanie jednak, czy jeśli prowadziłeś pojazd bez włączonych świateł i zostałeś poszkodowany, to zakład ubezpieczeń wypłaci odszkodowanie? Możliwe, że w takim przypadku ubezpieczyciel oceni, że przyczyniłeś się do zdarzenia i obniży należne świadczenie, biorąc pod uwagę to, w jakim procencie, według oceny ubezpieczyciela, jesteś odpowiedzialny za szkodę. Dlatego kontroluj stan oświetlenia i w razie problemów lub usterek, jak najszybciej reaguj. 

 

Czy często sprawdzacie ustawienia świateł w swoim samochodzie? Czy uważacie, że auta ze źle wyregulowanymi światłami to duży problem na naszych drogach?