Ta sytuacja spotkała Cię nie raz. Przypadkowo pozostawione światła, niska temperatura, słaba moc – to wszystko wpływa na trudności z uruchomieniem samochodu, jakie stawia los akurat przed dojazdem na ważne spotkanie. Bardzo przydatna umiejętność to sprawne podłączenie klem do akumulatora. Dzięki temu poradzisz sobie w ekstremalnych warunkach. Jak podłączyć kable rozruchowe? Przeczytaj artykuł!

Zwróć na to uwagę, kupując kable rozruchowe

Jeśli jeszcze nie wyposażyłeś samochodu w kable do akumulatora, zrób to. To niewielki wydatek (średnio 200 zł), a możesz pomóc nie tylko sobie, ale również innej osobie, która może potrzebować takiej pomocy.


Zniżka -15%

Oblicz składkę ubezpieczenia OC


W czasie jesienno-zimowym najprostsze kable są nawet sprzedawane w marketach. To przede wszystkim tanie produkty, co czasami okazuje się wystarczającym argumentem kupna. Nierzadko zdarzają się perełki dobrej jakości i solidnego wykonania, jednak zalecana jest wizyta w sklepie motoryzacyjnym. Sprzedawca sprawnie pomoże dopasować model akumulatora i kable rozruchowe. Jaki przekrój takiego kabla jest Ci potrzebny? Oczywiście jak najgrubszy.

Im grubszy miedziany przewód, tym będzie przewodził wyższe napięcie. Minimalizujesz w ten sposób kolejne problemy wynikające z niemożności odpalenia silnika ze względu na zbyt niskie natężenie przesyłanego prądu lub przegrzewanie się sprzętu. Grubsze kable rozruchowe nadadzą się lepiej do samochodów z silnikiem diesla.

Przewody rozruchowe do diesla, jak zostało wspomniane, powinny być jak najgrubsze (min. 25 mm). Natomiast jeśli chodzi o długość, wystarczy standardowe 2,5 do 3 m.

Zaraz po obwodzie kabli, sprawdź ich parametry. Jeżeli na co dzień jeździsz samochodem osobowym, optymalne przewodzenie prądu mieści się między 400 A – 600 A. pamiętaj, że sprzęt dla ciężarówek będzie nieco się różnił od tego przeznaczonego dla mniejszych aut.

Kupując przewody do akumulatora, skieruj uwagę na rdzeń umiejscowiony przy szczypcach. Czasami producenci kabli sztucznie je pogrubiają tańszymi materiałami (a więc w tym przypadku gumą). Nam chodzi o odpowiednią grubość miedzianego drutu, którą sprawdzisz właśnie w miejscu mocowania szczypiec. Istotne w sprawdzeniu mocy kabli są zatem trzy czynniki: grubość, maksymalne natężenie oraz kontrola jakości.

Na koniec przeprowadź test tzw. krokodylków, czyli szczypiec. Najlepiej jeżeli zaciskają się mocno i są przyczepne.

Co jeszcze będzie warte uwagi? Ostatnim czynnikiem wpływającym na Twój wybór może być pudełko i jego funkcjonalność. Czy odpowiednio chroni kable? Jest w formie klasycznej walizki czy etui? Wybór należy do Ciebie.

Podłączanie kabli rozruchowych – o czym pamiętać?

Przede wszystkim, pojazd z silnikiem diesla musi potrzebuje samochodu, który również ma taką jednostkę. Dzieje się tak dlatego, że silniki benzynowe nie potrzebują dużo prądu do odpalenia. Z tego względu mogą nie produkować go dostatecznie dużo dla mocniejszego silnika. Najlepiej jeśli różnica mocy akumulatorów będzie jak najmniejsza, ponieważ sytuacja może się odwrócić i w następnej kolejności to dotychczasowy „dawca” będzie szukał pomocy.

Co ważniejsze, w obu pojazdach wszelkie inne urządzenia zużywające prąd mają być wyłączone. Zatem radio, ogrzewanie, światła, silnik „dawcy” prądu – wyłączamy. Samochody nie mogą też się dotykać karoserią.

Jeżeli masz problem ze znalezieniem pojazdu, który użyczył Ci swojego akumulatora, zawsze możesz zadzwonić po straż miejską. Oprócz kabli mogą posiadać tzw. booster, który jest niezależnym dostarczycielem energii rozruchowej. Booster to w uproszczeniu bateria litowo-polimerowa.

Innym pomysłem jest zamówienie taksówki. Tutaj jednak pojawia się mały problem, ponieważ nie wszyscy kierowcy będą chcieli zaryzykować rozładowanie swojego akumulatora. Innym problemem jest to, że nie wszystkie auta są wyposażone w kable rozruchowe.

Kolory kabli plus minus – jak je rozpoznać?

Kupując kable, otrzymasz w zestawie kabel czarny oraz czerwony. Czerwony kabel ma znaczek “+”, natomiast czarny odpowiednio “-”. Uwaga! Kolejność przyczepiania kabli do akumulatorów ma duże znaczenie. Najpierw jednak dokładnie oczyść klemy, do których przytwierdzisz kable, ponieważ brud nie przewodzi prądu i zdecydowanie utrudni rozruch silnika.

Instrukcja jak podłączyć kable do akumulatora:

– czerwony kabel z “+” przypnij do akumulatora w działającym samochodzie,

– czerwony kabel z “+” przypnij do akumulatora w niesprawnym samochodzie,

– czarny kabel z “-” przypnij do akumulatora w działającym samochodzie,

– czarny kabel z “-” podłącz do jakiegokolwiek metalowego elementu karoserii samochodu.

Jak wiesz, metal przewodzi prąd, w przeciwieństwie do plastiku, dlatego ważne jest, żeby podłączyć się pod detal z materiału, który jest przewodnikiem.

Po podłączeniu kabli następuje drugi etap – rozpoczyna się ładowanie akumulatora kablami. Uruchom silnik w działającym samochodzie i odczekaj chwilę, aż prąd nieco podładuje wyczerpany akumulator. Ta sama zasada obowiązuje przy rozładowanych bateriach telefonów – komórka nie włączy się, jeśli nie pozyska przynajmniej 1% energii. Analogiczna sytuacja jest w przypadku akumulatora z tym niebezpieczeństwem, że zbyt szybkie postępowanie może doprowadzić do rozładowania sprawnego samochodu.

Po uruchomieniu samochodu dającego energię, powoli zwiększaj obroty. Idealnie będzie, jeśli będzie to do 2000 obrotów na minutę. Jeśli pułap zostanie osiągnięty, możesz spróbować odpalić niesprawny pojazd. Po całej procedurze, odłącz kable według instrukcji – od końca. Uważaj na samym początku, przy odłączaniu kabla od metalowego elementu karoserii – w tym momencie mogą pojawić się iskry. Bardzo ważne jest także omijanie czerwonym kablem (konkretnie – zaciskiem) karoserii samochodu.

Co zrobić, kiedy odpalenie samochodu z kabli nie wyszło?

Po pierwszej nieudanej próbie, można jeszcze minimalnie zwiększyć obroty silnika i przez około 120 sek. ponownie podładować wyczerpany akumulator. Niestety jeżeli i po tym zabiegu auto nie zacznie pracować, kolejne próby również mogą okazać się nieudane.

Tutaj przyczyn można upatrywać się w kilku innych miejscach. Mogą to być problemy z pracą układu wtryskowego – wtedy należy sprawę pozostawić mechanikowi. Często w przypadku, coraz rzadszych, minusowych temperatur paliwo zamarza. Dzieje się tak zwłaszcza w silnikach diesla. Jeśli w zbiorniku pozostanie zawiesina (parafina) wytrącona z oleju napędowego, z pewnością zapcha przewody paliwowe, a w poważniejszych przypadkach także filtr paliwa. Tutaj możesz liczyć jedynie na ogrzanie samochodu i odczekanie aż parafina powróci do stanu ciekłego. W przypadku niezauważenia tego problemu, doprowadzisz do zniszczenia pompy paliwa.

W takiej sytuacji bez wyjścia, skorzystaj z ubezpieczenia. To niezawodny sposób na otrzymanie natychmiastowej pomocy, nawet jeśli Twój samochód odmówił posłuszeństwa za miastem. Dokładny zakres ubezpieczenia assistance znajdziesz w na stronie internetowej towarzystwa ubezpieczeniowego. Zazwyczaj polisa dzieli się na dwa (lub trzy) warianty (zwykle midi oraz prestiż), ale już w pierwszym z nich, który jest równocześnie najtańszy, otrzymasz wsparcie np. przy holowaniu pojazdu.