Komentarze wyłączone

Jak prawidłowo zapinać dziecko w foteliku?

fot. Marcin Łobodziński

Gdyby wymienić jedną, podstawową zasadę dotyczącą zapinania dziecka w foteliku samochodowym, to można by ją ująć jednym słowem: ciasno. Dla wielu rodziców może to być szokujące, ale prawda jest taka, że tylko ciasno zapięte dziecko jest bezpieczne.

Niedawno pisaliśmy o prawidłowym zapinaniu fotelika do przewozu dzieci w samochodzie. Dziś zajmiemy się podstawowymi zasadami dotyczącymi zapinania dziecka w foteliku. Mają one niebagatelne znaczenie dla bezpieczeństwa, ponieważ nieprawidłowo zapięte dziecko może nawet wypaść z fotelika podczas mocnego uderzenia lub dachowania.

Zanim jednak zajmiemy się samym zapinaniem, kilka słów o przygotowaniu dziecka do podróży. To, że trzeba przed wyjazdem zmienić pieluchę i najlepiej malucha nakarmić, wie każdy rodzic. A pamiętacie zasady zapinania pasów bezpieczeństwa u dorosłych? Jedna z nich brzmi: jak najmniej ubrań na ciele. Pasy bezpieczeństwa nie do końca spełniają swoją funkcję, gdy pasażer ma na sobie grubą kurtkę lub kożuch. To samo dotyczy dzieci. Jeśli jest zimno, to proponujemy najpierw przygotować auto: rozgrzać je, a dopiero potem zapiąć dziecko, zamiast wkładać na nie wiele warstw ubrań. Najlepiej, gdyby dziecko miało na sobie maksymalnie dwie warstwy. Jeśli jest chłodno, zamiast koszulki, bluzy i kurtki proponujemy koszulkę i polar. To i tak już dość grube ubranie. W zasadzie niedopuszczalne jest wożenie dziecka w grubym, zimowym kombinezonie, jak na zdjęciu poniżej. Nie da się odpowiednio naciągnąć pasów bezpieczeństwa dziecka i nie będzie ono właściwie przytrzymywane w nosidełku.

 

Zdecydowanie za grube ubranie do jazdy samochodem (fot. Marcin Łobodziński)

Dobrze, już wiadomo, że dziecko w foteliku, podobnie jak osoba dorosła, nie powinno mieć na sobie grubych ubrań. Kolejna kwestia to dopasowanie fotelika do dziecka, a można to osiągnąć przez podłożenie odpowiednich gąbek (wyłącznie w komplecie z fotelikiem) w nosidełkach. Gdy dziecko nieco podrośnie, gąbki się usuwa. Z kolei w większych fotelikach są różne możliwości regulacji zagłówka, jego wysokości lub kąta ustawienia, by główka znajdowała się w wygodnej pozycji. W przeciwieństwie do pasów samochodowych pasy fotelików bardzo często są wyposażone w miękkie nakładki poprawiające komfort podróżowania i można je stosować. Ponadto w wielu modelach fotelików również pasy mają możliwość regulacji wysokości. Tu trzeba zwrócić uwagę na takie ustawienie, by pasy nie miały luzu ponad obojczykiem malucha, ale też nie mogą być poniżej obojczyka i ściągać dziecka w dół.

Jeśli dziecko bez trudu włoży rękę pod pas, to znaczy, że jest za luźny (fot. Marcin Łobodziński)

Podczas wkładania dziecka do fotelika czy nosidełka trzeba pamiętać, by siedziało ono tak, aby ciało maksymalnie przylegało do powierzchni fotelika. Po zapięciu pasów, ale przed ich naciągnięciem koniecznie trzeba sprawdzić, czy dziecko siedzi równo. Można w tym czasie ułożyć jego ubranie. Na koniec naciągamy pasy. Teoretycznie wiele fotelików ma taką konstrukcję klamry pasów, która wskazuje prawidłowe ich naciągnięcie, ale praktyka pokazuje, że w zasadzie nie da się naciągnąć pasów tak mocno, by dziecko odczuwało dyskomfort lub nadmierny ucisk. Oczywiście pod warunkiem, że sama jazda samochodem nie jest dla dziecka dyskomfortem. Warto naciągnąć pasy nieco bardziej, niż wskazują różne systemy. Zalecamy takie naciągnięcie pasa, by między ciało dziecka a pas można było swobodnie wcisnąć palce dłoni, ale nie całą dłoń. Trzeba przy tym mieć świadomość, że jeśli dziecko ma na sobie grube ubranie, nie jest możliwe właściwie naciągnięcie pasów. Łatwo też przekonać się podczas jazdy, czy pasy są odpowiednio naciągnięte. Jeśli dziecko swobodnie i bez trudu włoży swoją dłoń między pas a ciało, to albo trzeba naciągnąć pasy, albo ubranie jest za grube.

fot. Marcin Łobodziński

Zapinanie dziecka w foteliku trzeciej grupy jest już zupełnie inne i dużo prostsze, ponieważ używamy pasa samochodowego. Ważne jest jednak prowadzenie pasa. Po przełożeniu go w odpowiednich miejscach konstrukcyjnych fotelika trzeba zwrócić uwagę na to, czy pas nie znajduje się za wysoko. Jeśli tak, to oznacza, że jeszcze za wcześnie na taki fotelik. Jednak wielu rodziców stosuje „sprytny” manewr poprawiający komfort dziecka: przekłada pas ramieniowy pod pachą malucha. To najgorsze, co można zrobić. Życzymy, by żaden z rodziców nie musiał się o tym przekonać podczas wypadku.

Tagi: bezpieczne przewożenie dzieci, foteliki, jak zapiąć dziecko w foteliku, prawidłowe zapinanie dziecka w foteliku, przewożenie dziecka samochodem, samochód i dziecko