Indukcyjne ładowanie w Volvo

Volvo

Szwedzka marka znana jest z innowacyjności w dziedzinie bezpieczeństwa oraz pojazdów hybrydowych. Tym razem Volvo ponownie zabłysnęło na polu gniazdkowozów.

Nie tak dawno temu Volvo wyszło z propozycją umieszczania baterii w elementach nadwozia, dzięki czemu można poprawić zarówno zasięg auta, jak i rozłożenie jego masy. Teraz Volvo znowu zaskakuje w dziedzinie samochodów elektrycznych, proponując innowacyjny sposób ich ładowania.

Volvo

Projekt wspierany przez rząd belgijskiej Flandrii zakłada pełne ładowanie Volvo C30 z napędem elektrycznym w ciągu 2,5 godz. Co więcej, szwedzcy inżynierowie wpadli na pomysł, jak tego dokonać bez użycia gniazdka oraz kabli! Wykorzystywany jest do tego indukcyjny system ładowania. W praktyce sprowadza się to do zaparkowania samochodu w odpowiednim miejscu i rozpoczęcia ładowania. Nie musimy się obawiać tego, że podczas naszej nieobecności ktoś „życzliwy” odłączy nasz samochód od gniazdka.

Podoba Wam się pomysł Volvo?

Jedna odpowiedź do “Indukcyjne ładowanie w Volvo”

  1. jkl napisał(a):

    a gdyby tak dalo sie wykorzystac trakcje trolejbusowe/tramwajowe… to baterii mozna by wozic np 2 razy mniej ii zaloze sie ze zaraz by sie znalazly pieniazki na rozbudowe sieci…

Tagi: baterie w nadwoziu, gniazdkowóz, indukcyjne ładowanie, samochód elektryczny, Volvo, ładowanie samochodu