Komentarze wyłączone

Hiszpania – mistrzostwa Europy 2012

Pomnik Teatro Romano w Méridzie

Hiszpanię chętnie odwiedzamy jako turyści. I choć odległość od naszych granic sprawia, że raczej latamy tam samolotem, niż jeździmy autem, to warto przyjrzeć się motoryzacyjnym aspektom tego urokliwego kraju. Także dlatego, że w Hiszpanii są jedne z najniższych cen wypożyczenia samochodu w Europie.

Zacznijmy od aspektów praktycznych. Turyści podróżujący samochodem narzekają przede wszystkim na brak miejsc do parkowania. Uważajmy zwłaszcza na tzw. zona azul, gdzie można zostawić auto na maksymalnie półtorej godziny. Po przekroczeniu tego czasu samochód zostanie odholowany. Co ciekawe, w Hiszpanii obowiązuje niepisana zasada, że parkując wzdłuż krawężnika, należy zostawić samochód na luzie, by w razie czego dało się go „przeparkować”. Obdarte zderzaki to w Hiszpanii norma.

Żarówki, lusterka i okulary

Niezbędne elementy wyposażenia samochodu to trójkąt ostrzegawczy, komplet żarówek zapasowych wraz z narzędziami do ich wymiany, dwa lusterka wsteczne gwarantujące widoczność na min. 50 metrów. Trzeba mieć również koło zapasowe, apteczkę, gaśnicę i… zabezpieczenie antywłamaniowe. Warto zainwestować też w kamizelkę odblaskową, ale w razie kontroli pamiętajmy o konwencji wiedeńskiej! Ponieważ w Hiszpanii samochód często wypożyczamy, warto sprawdzić, czy jest on właśnie tak wyposażony. W takim przypadku nie działa bowiem konwencja wiedeńska. Istotna informacja dla osób, które do prowadzenia samochodu używają okularów: bezwzględnie trzeba mieć ich zapasową parę.

W ciągu ostatnich lat wypożyczalnie samochodów znacząco obniżyły ceny. Nadal jednak na rynku hiszpańskim działa kilka firm, których usługi są drogie. Warto więc przestudiować cennik i przede wszystkim umowę najmu samochodu. Wszystkie wypożyczalnie powinny je udostępniać również w języku angielskim. Nie podpisujmy umów, których treści nie rozumiemy.

Hiszpański radiowóz

Kierowcy chwalą sobie hiszpańskie drogi. Na autostradach obowiązują opłaty, które pobierane są na bramkach. Samochody osobowe i motocykle mogą jechać z maksymalną prędkością 120 km/h po autostradach, samochody z przyczepą campingową i obciążeniem do 750 kg muszą się ograniczyć do 80 km/h, a samochody z przyczepami powyżej 750 kg mogą się rozpędzić do maksymalnie 70 km/h. W terenie zabudowanym obowiązują ogólne przepisy podobne do naszych, tyle że bardzo często przed wjazdem do jakiejś miejscowości stoją znaki określające obowiązujące prędkości na całym jej terenie.

W Hiszpanii dozwolona ilość alkoholu we krwi wynosi 0,05%. De facto to niecała lampka wina. Za przekroczenie tej normy dostaniemy mandat w wysokości co najmniej 500 euro. Najprawdopodobniej także na 3 miesiące zostanie nam odebrane prawo jazdy. Hiszpanie nie przywiązują aż takiej wagi do przekraczania prędkości, rzadko na ich drogach spotkamy patrole z „suszarką”. Jeśli jednak przekroczenie jest znaczne, nie ma co liczyć na taryfę ulgową. Wtedy możemy spodziewać się naprawdę słonego mandatu. Jeśli mandat dostanie obcokrajowiec, to musi jak najszybciej opłacić go na miejscu.

Motoryzacja kocha futbol

Wśród uczestników Euro 2012 również Hiszpanie, obrońcy tytułu mistrzowskiego, w gronie sponsorów głównych mają koncern motoryzacyjny. Nie jest to jednak flagowy iberyjski Seat (notabene sponsor główny klubowej Ligi Europejskiej), ale Chevrolet, który niedawno zastąpił japońską Toyotę. Chevrolet będzie obecny na Euro jedynie symbolicznie, dowożąc na mecze gości zaproszonych przez hiszpańską federację.

Stadion Camp Nou

Także Audi wybrało sobie jako cel ligę hiszpańską. I to w najlepszym wydaniu. Koncern z Ingolstadt jest jednym ze sponsorów głównych FC Barcelony. Nie tak dawno Audi przekazywało nowe samochody gwiazdom „Barcy”. Wśród nowych czterech kółek hiszpańskiej drużyny znalazły się w większości modele Q7. Takie auto wybrali m.in. Leo Messi, Alexis Sánchez i Andrés Iniesta. Na najszybsze auta zdecydowali się kapitan Carles Puyol i Sergio Busquets. Obaj zasiadają za kierownicą Audi RS5 4.2 FSI o mocy 450 koni. Jeden z najciekawszych samochodów ma Dani Alves – Q7, ale w wersji z gigantycznym 6-litrowym silnikiem Diesla V12 TDI o mocy 500 koni i 1000 Nm momentu obrotowego.

Co ciekawe, Audi wspiera też największego rywala Barcelony – Real Madryt. Niedawno marka przekazało mu 24 auta podczas uroczystości w centrum Carlosa Saintza w Madrycie. Większość piłkarzy, w tym kapitan, bramkarz Iker Casillas, wybrała SUV-a Q7 – takich aut jeździ w drużynie aż 11. Wszystkie wyposażone są w mocny (237 KM) i oszczędny silnik Diesla 3.0 TDI. Każde auto warte jest ok. 67 tys. euro. We flocie „Królewskich” znalazło się też pięć sportowych limuzyn A7, jeden crossover Q5 i Q3.

Więcej niż sport

Piłka nożna to w Hiszpanii sprawa polityczna. Znaczenie mają dążenia separatystyczne Kraju Basków czy niepodległościowe Katalonii. Mocno ze swoim regionem czują się związani także Andaluzyjczycy. Za czasów hiszpańskiej wojny domowej sławetny generał Franco stadion Barcelony kazał zburzyć, prezesa klubu rozstrzelał, a piłkarzom zakazał mówić po katalońsku, katalońskość potwierdzać, przejawiać i krzewić. Gdy w Pucharze Hiszpanii Barcelona wygrywała z ukochanym Realem generała 1:0 do przerwy, w szatni Barcelony pojawili się uzbrojeni żołnierze i nakreślili taktykę na drugą połowę. Skończyło się na porażce 1:11.

W 1925 r., jeszcze w okresie dyktatury Primo de Rivery, jeden z jego generałów zamknął stadion Barcelony (wtedy jeszcze Les Corts) i zawiesił działalność klubu na sześć miesięcy za to, że podczas międzypaństwowego meczu Katalończycy wygwizdują hymn hiszpański. Prezes i założyciel FC Barcelony Hans Gamper musi uciekać z Hiszpanii. Jedenaście lat później, gdy w Hiszpanii wybucha wojna domowa, inny prezes FC Barcelona Josep Sunyol, kataloński polityk i przemysłowiec, został schwytany i rozstrzelany przez faszystów generała Franco. W czasie walk w stolicy Katalonii żołnierze Franco zbombardowali jeden z budynków klubowych Barcy. Franco zmienił herb i flagę Barcelony oraz zabronił wnoszenia na stadion flagi katalońskiej. Wtedy powstało powiedzenie, że Barcelona to coś więcej niż klub.

Hiszpania Seatem stoi

Hiszpańska motoryzacja kojarzy się tak naprawdę z jedną marką – Seatem. Seat niedawno skończył 62 lata. Dokładnie 9 maja 1950 roku powstało przedsiębiorstwo Sociedad Espanola de Automóviles de Turismo, S.A. W roku 1953 rusza pierwsza fabryka Seata w dzielnicy Barcelony Zona Franca. 13 listopada z taśmy produkcyjnej zjeżdża pierwsze auto – model 1400.  W 1964 roku Seat otworzył swoje przedstawicielstwo w Madrycie. Złośliwi mówią, że był to gest w stronę władzy i samego Franco. Do biur w stolicy w późniejszym czasie przeniosła się właściwie cała administracja firmy. Rok później nastąpił pierwszy eksport Seata. Symboliczna liczba modeli 1400 i 600 samolotem udała się do Kolumbii.

Seat Ibiza Cupra

Dzień, który zmienił historię Seata, to 30 września 1982 roku. Wówczas to Seat i Volkswagen podpisują umowę o współpracy przemysłowej i handlowej. Resztę historii już znamy.

Jak myślisz, jak dalej poradzą sobie Hiszpanie w półfinale z Portugalią na trwających mistrzostwach Europy? Zapraszamy do udziału w naszym konkursie na Facebooku.

Wytypuj wyniki meczów i wygraj jedną ze 130 nagród ufundowanych przez AXA DIRECT:


Konkurs tylko dla fanów SmartDriver.pl na Facebooku!

Tagi: 2012, co warto wiedzieć, Euro 2012, hiszpania, hiszpania-portugalia, informacje, mecz, mistrzostwa, Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, piłka nożna, podróż, poradnik, półfinał, przewodnik turystyczny, UEFA Euro 2012