Grecja – mistrzostwa Europy 2012

Grecja będzie pierwszym rywalem Polski podczas tegorocznych mistrzostw Europy w piłce nożnej. Kraj ten jest również częstym celem wakacyjnych wyjazdów. To dobry moment, żeby przyjrzeć się bliżej greckiej motoryzacji, przepisom i drogowym zwyczajom.

Grecja należy do Unii Europejskiej, w związku z tym honoruje polisy ubezpieczenia OC wykupione w Polsce.  Pomimo to, jadąc do Grecji musimy zaopatrzyć się w Zieloną Kartę, ponieważ jest wymagana do poruszania się po Macedonii , przez którą wiedzie najkrótsza trasa z Polski na południowy kraniec Półwyspu Bałkańskiego.

W Grecji obowiązują następujące ograniczenia prędkości: 50 km/h na obszarze zabudowanym, 90 km/h poza nim i 130 km/h na autostradach. W odróżnieniu od Polski nie ma nakazu jazdy na światłach przez całą dobę. Przepisy obligują kierowców do włączenia ich w nocy, zaś w dzień tylko w przypadku trudnych warunków atmosferycznych.
Obowiązkowe wyposażenie pojazdu obejmuje trójkąt ostrzegawczy, gaśnicę, apteczkę pierwszej pomocy i pasy z przodu. Minimalna głębokość bieżnika to 1,6 mm. W Grecji nie ma nakazu jazdy na oponach M+S w trakcie zimy.

Coraz lepsze drogi

Grecka sieć dróg liczy w sumie 117 000 km, z czego 2000 km to autostrady, a ok. 40 000 km trasy krajowe. Autostrady są podzielone na płatne odcinki. Średnio za kilkadziesiąt kilometrów trzeba zapłacić 3 euro. Najdroższy jest przejazd tzw. Autostradą Morza Egejskiego. Trasa o długości prawie 500 km z Salonik do Aten pochłonie prawie 30 euro.
O ile przemieszczanie się po kraju nie nastręcza trudności, o tyle jazda po zatłoczonych miastach już tak, zwłaszcza dwóch największych – Atenach (4,5 mln mieszkańców) i Salonikach (ponad 1 mln). W centrum stolicy funkcjonuje przepis pozwalający w danym dniu przemieszczać się tylko autom z rejestracją parzystą bądź nieparzystą. Obowiązuje on od poniedziałku do czwartku, od godz. 7 do 20, oraz w piątki, między godz. 7 a 15. Tego prawa muszą też przestrzegać turyści przebywający w Grecji powyżej 40 dni. Godzina parkowania w Atenach kosztuje średnio 60 centów.

Państwo leżące nad Morzem Śródziemnym może pochwalić się dwoma naprawdę imponującymi projektami drogowymi. Pierwszym jest autostrada Egnatia Odos. Trasa o długości 670 km, wiodąca starożytnym rzymskim traktem z portu w miejscowości Igoumenitsa do przejścia granicznego z Turcją w Kipoi, jest częścią europejskiego szlaku E90. Największe przedsięwzięcie inżynieryjne w historii współczesnej Grecji pochłonęło 6,8 miliarda euro, z czego lwią część wydano na 76 tuneli o łącznej długości 99 km oraz 1650 mostów i wiaduktów.

Drugim projektem godnym podziwu jest najdłuższy wieloprzęsłowy wantowy most świata Rio-Antirio, który łączy kontynentalną Grecję z Peloponezem. Przeprawa o długości 2883 m nosi imię Charilaosa Trikupisa, siedmiokrotnego premiera w latach 1875-1895, który był pomysłodawcą inwestycji. Most oddano do użytku w 2004 roku. Przejazd Rio-Antirio autem osobowym w jedną stronę kosztuje 12,90 euro.

Surowa policja

Jak przystało na kraj śródziemnomorski, gdzie standardowo do obiadu pije się lampkę wina, w Grecji maksymalny dopuszczalny poziom stężenia alkoholu we krwi jest wyższy niż u nas i wynosi 0,5 promila.

Wszyscy pasażerowie pojazdu muszą mieć zapięte pasy bezpieczeństwa. Dzieci do lat trzech trzeba przewozić w foteliku lub na podwyższeniu. Starsza latorośl, której wzrost nie przekracza 1,5 m, może podróżować tylko na tylnej kanapie. W Grecji nie wolno rozmawiać podczas jazdy przez telefon komórkowy bez użycia zestawu głośnomówiącego.

Przepisów warto przestrzegać, ponieważ mandaty są bardzo wysokie, a grecka policja stosuje metody, które dodatkowo utrudniają życie niefrasobliwym kierowcom. Przykładowo, gdy nieprawidłowo zaparkujemy samochód, funkcjonariusze mają prawo nie tylko ukarać nas finansowo, ale również zdemontować tablice rejestracyjne. Można je odzyskać na najbliższym komisariacie, po pokazaniu dowodu opłaty mandatu, którego wartość będzie wynosiła od 40 do 80 euro. Jeśli policja zabierze tablice tuż przed weekendem, to właściciel dostanie je z powrotem najszybciej w poniedziałek, ponieważ w sobotę i niedzielę oddziały poczty oraz banki są zamknięte na cztery spusty.

Za zignorowanie znaku stop albo czerwonego światła grozi kara w wysokości aż 700 euro oraz zatrzymanie prawa jazdy na 60 dni. Tyle samo zapłacimy za przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h, z tym że w takiej sytuacji możemy stracić dokument nawet na pół roku. Brak zapiętych pasów może kosztować 350 euro, a rozmowa przez komórkę – 100 euro.

Policjanci organizują blokady drogowe, podczas których sprawdzają trzeźwość kierujących. Za stężenie od 0,5 do 0,8 promila grozi mandat w wysokości ok. 80 euro. Wraz z zawartością alkoholu we krwi rosną oczywiście kary. Jeśli stężenie przekroczy 1,1 promila, kierowca może trafić na dwa miesiące do aresztu. Za to i inne poważne wykroczenia grozi konfiskata pojazdu.
Drogowe igrzyska

Greccy kierowcy zachowują się często zupełnie inaczej niż reprezentacja. Piłkarze kadry pod wodzą Fernando Santosa grają twardo w obronie i są zdyscyplinowani. Taki styl pozwolił im sięgnąć po tytuł mistrzów Europy w 2004 roku. Na greckich drogach panuje za to wolnoamerykanka. Strony internetowe wypożyczalni samochodów oraz blogi obcokrajowców, którzy zwiedzali Helladę, są pełne poradników o wiele mówiących nazwach, np. „Jak nie dać się zabić, jeżdżąc autem po Grecji”.
Kraj mitów i legend jest realnie niebezpieczny. Co roku na drogach ginie tam ok. 1500 osób. Patrząc na stosunek liczby ofiar do liczby mieszkańców (11 mln), Grecja plasuje się w niechlubnej czołówce UE, obok Polski, Litwy, Rumunii i Bułgarii.

Lokalni kierowcy mają tendencję do znacznego przekraczania prędkości, ignorowania sygnalizacji czy linii namalowanych na drodze. Używanie kierunkowskazów nie jest zbyt popularne. Trzeba również uważać na skuterzystów i motocyklistów, którzy traktują auta jak słupki slalomowe. Po wyjściu z auta należy pamiętać, że Grecja to kraj samochodów, a nie pieszych. Przez pojazdy zaparkowane na chodnikach nieraz możemy być zmuszeni iść drogą. Kierowcy nie zawsze zatrzymują się przed pasami, nawet gdy piesi mają zielone światło.

Jeżdżąc po Grecji, trzeba pamiętać o jednej, żelaznej zasadzie: gdy inny kierowca mruga światłami, nie znaczy to, że chce nas wpuścić, np. z drogi podporządkowanej. To my mamy mu ustąpić! Błysk świateł ma też ostrzegać o zamiarze wyprzedzania (zastępuje kierunkowskaz).

Issigonis i spółka

Grecki przemysł motoryzacyjny praktycznie nie istnieje. Jedynym liczącym się producentem jest ELBA, państwowo-prywatna firma produkująca autobusy oraz pojazdy militarne na zagranicznych licencjach, w tym HMMWV, wojskową odmianę Hummera. Kilkanaście firm upadło w latach 80. XX w. po wprowadzeniu podatków mających zastopować gwałtowny przyrost liczby aut (większość samochodów kupowali Ateńczycy, a stolica nie była w stanie przyjąć więcej pojazdów).

Grecy mogą się za to pochwalić projektantami samochodów. Najsłynniejszym był sir Alexander Issigonis, twórca klasycznego Mini. Z współczesnych stylistów warto wymienić Antonisa Volanisa, który narysował m.in. pierwsze Renault Espace, Andreasa Zapatinasa (Alfa Romeo 147, Fiat Barchetta), Sotirisa Kovosa (Toyota Yaris I) i Vicky Vlachaki (współczesny Opel GT).

Jak myślisz, jak poradzą sobie Grecy na trwających mistrzostwach Europy? Zapraszamy do udziału w naszym konkursie na Facebooku: Wytypuj wyniki meczów i wygraj jedną ze 130 nagród ufundowanych przez AXA DIRECT!


Konkurs tylko dla fanów SmartDriver.pl na Facebooku!

6 odpowiedzi na “Grecja – mistrzostwa Europy 2012”

  1. Kiri napisał(a):

    no i Grecja się popisała, druga połowa dramat…

  2. Kiri napisał(a):

    no i Grecja się popisała, druga połowa dramat…

  3. SZLAG! napisał(a):

    szlag by ich trafił, razem z ich przemysłem motoryzacyjnym.

  4. SZLAG! napisał(a):

    szlag by ich trafił, razem z ich przemysłem motoryzacyjnym.

  5. Maximus napisał(a):

    Grecja to może być fajna turystycznie, u nas mogę im co najwyżej życzyć teraz 3 miejsca w grupie 🙂

  6. Maximus napisał(a):

    Grecja to może być fajna turystycznie, u nas mogę im co najwyżej życzyć teraz 3 miejsca w grupie 🙂

Tagi: co warto wiedzieć o grecji, Euro 2012, Grecja, grecy, informacje o grecji, mecz, Mistrzostwa Europy 2012, Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, polska-grecja, prawo w grecji