Komentarze wyłączone

Faceci kochają samochody nie mniej niż gadżety – najlepsze linki z Facebooka

Gadżety są spokrewnione z samochodami od czasu, kiedy z manufaktury w 1899 r. wyjechał Panhard – pierwszy samochód z kołem kierownicy. Producenci rozpoczęli wyścig innowacji, ale to właściciele aut mieli zawsze najbardziej szalone pomysły na doposażenie swoich maszyn.

Aston Martin DB5 – ikona gadżeciarzy

Każdy ma swój ulubiony pojazd Bonda. Moim jest Aston Martin DB5. Nie wiem już, czy zauroczył mnie wygląd piątki, czy może arsenał gadżetów, który James miał na wyciągnięcie ręki. Niewiele brakowało, aby agent Jej Królewskiej Mości podróżował Jaguarem, a nie Astonem. Dlaczego do tego nie doszło? Zobaczcie film, który znaleźliśmy w Sieci.

Tryb niewidzialności

W filmie „Jutro nie umiera nigdy” Bond mógł ukryć swoje auto przed wzrokiem wrogów, używając aktywnego maskowania, czyli po prostu sprawiał, że Aston stawał się niewidzialny. Niezły gadżet – wydawałoby się – zupełnie nierealny. Tymczasem w garażu wystarczająco bogatego kolekcjonera może się znaleźć prawdziwie przezroczyste auto. Pontiac Ghost Car został przygotowany na nowojorską wystawę w 1939 r. i zachwyca swoim pleksiglasowym nadwoziem. Przekonajcie się sami, czy jest niewidoczny.

Rozmiar nie ma znaczenia?

Właściciele Mini mogą być narażeni na złośliwe uwagi dotyczące rozmiaru ich aut. Pewien kierowca postanowił raz na zawsze uciąć wszelkie docinki i zamontował we wnętrzu tego samochodu odrzutowy silnik przeszczepiony z helikoptera. Pojazd zyskał kilkaset nowych koni i supergadżeciarską dźwignię gazu. Nie wiadomo tylko, czy właściciel słyszy w nim cokolwiek innego poza złowrogim świstem. Zobaczcie.

Jeśli jesteście spragnieni większej porcji samochodowych gadżetów, dajcie nam znać w komentarzach pod wpisem lub na naszej Tablicy.

Tagi: Aston Martin DB5, Mini Morris, Pontiac Ghost Car