Drogowe manewry, czyli kilka słów o wyprzedzaniu i omijaniu

fot. Mariusz Zmysłowski

fot. Mariusz Zmysłowski | Autokult.pl

Na polskich drogach jest tłoczno i o tym nie trzeba nikogo przekonywać. Niestety, co za tym idzie – jest też niebezpiecznie. Często za bardzo wierzymy w rozsądek innych kierowców i nie zdajemy sobie sprawy z tego, że niebezpieczeństwo może pojawić się na drodze w najbardziej sielski dzień, w zupełnie nieoczekiwanym momencie. Jak zachowywać się przy wyprzedzaniu i omijaniu?

Najpierw zdefiniujmy, czym właściwie są te manewry. Zgodnie z Ustawą z dnia 20 czerwca 1997 Prawo o ruchu drogowym Dz. I, Art. 2 pkt 28 wyprzedzanie jest to przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku. Zgodnie z punktem 27 tego samego artykułu omijanie jest to przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody.

Codziennie za kierownicami samochodów wykonujemy tych manewrów dziesiątki, czasem setki. Wyprzedzamy i omijamy auta i inne przeszkody w ruchu miejskim oraz poza nim, często nie zwracając uwagi na zagrożenia, jakie mogą one stanowić.

Najpierw zajmijmy się wyprzedzaniem. Manewr ten jest mniej niebezpieczny niż omijanie, ponieważ różnice prędkości między obiektami są mniejsze. Dlatego łatwiej kontrolować sytuację. Mimo to często popełniamy szereg błędów, które nawet jeśli do tej pory nie przysporzyły nam kłopotów, w końcu mogą nas zgubić.

Jak w każdej innej sytuacji na drodze przy wyprzedzaniu należy zachować cierpliwość. Grzechem wielu kierowców jest wynikające z frustracji wyprzedzenie na ślepo. Mamy dosyć tego, że pojazd przed nami jedzie znacznie wolniej, niż chcielibyśmy podróżować. Jedziemy za nim już dziesiąty kilometr, a wciąż nie ma jak go wyprzedzić. W końcu w przypływie złości zabieramy się do wyprzedzania przed górką, na zakręcie, skrzyżowaniu czy po prostu na podwójnej ciągłej linii. Być może dzisiaj ci się udało, ale co będzie następnym razem? Ile jeszcze razy los pozwoli ci się wykpić z niebezpieczeństwa? Należy pamiętać, że 3 minuty, które zyskamy na tym manewrze, mogą nie być warte zdrowia, które my i inni uczestnicy ruchu możemy stracić w spowodowanym przez nas wypadku.

fot. Mariusz Zmysłowski | Autokult.pl

fot. Mariusz Zmysłowski | Autokult.pl

Kolejny problem to zbyt duże skupienie na tym, co przed nami. Oczywiście, należy bacznie śledzić wydarzenia przed samochodem, by mieć pewność, że manewr wyprzedzania będzie całkowicie bezpieczny. Nie wolno jednak lekceważyć tego, co może dziać się za nami. Znacznie szybszy samochód potrafi pojawić się w mgnieniu oka, dlatego zawsze trzeba się upewnić, czy ktoś nie zaczął tego manewru przed nami. Dla bezpieczeństwa warto zerknąć w lusterko lewe i centralne w momencie podjęcia decyzji o wyprzedzaniu oraz już po wrzuceniu kierunkowskazu.

Kiedy włączymy kierunkowskaz i upewnimy się, że droga dla nas jest wolna, wciąż należy pamiętać o innych uczestnikach ruchu, a przede wszystkim o samym wyprzedzanym. Manewr nie powinien być gwałtowny, ale należy wykonać go dynamicznie. Należy więc spokojnie wysunąć się na lewy pas tak, by kierowca przed nami miał szansę odczytać nasze zamiary, po czym zdecydowanie wyprzedzić pojazd. Wcześniej warto zredukować bieg i jeżeli nie dysponujemy bardzo dużą mocą, nabrać nieco większej prędkości jeszcze na prawym pasie.

Sam moment wyprzedzania potrafi przynieść liczne niespodzianki. Kierowca wyprzedzanego pojazdu może odruchowo próbować ominąć dziurę w drodze lub wyprzedzić rowerzystę, którego my nie widzieliśmy. Dlatego powinniśmy zachować tak dużą odległość, jak tylko to możliwe, nie zjeżdżając jednocześnie zanadto do lewej strony.

Jeśli to my jesteśmy wyprzedzani, należy pamiętać o podstawowych zasadach kulturalnej jazdy na drodze. Nie wolno nam wtedy przyspieszać, ponieważ tym samym utrudniamy manewr drugiemu kierowcy. Jeśli sytuacja na drodze na to pozwala, warto zjechać bliżej prawej strony naszego pasa ruchu. Tym samym zostawimy wyprzedzającemu więcej miejsca na wykonanie manewru. Możemy to zrobić jeszcze przed wyprzedzeniem, dzięki czemu osoba, która jedzie za nami i przygotowuje się do wyprzedzania, będzie miała lepszy wgląd w sytuację przed sobą.

fot. Mariusz Zmysłowski | Autokult.pl

fot. Mariusz Zmysłowski | Autokult.pl

Dobrym zwyczajem jest podziękowanie światłami awaryjnymi lub podniesioną ręką kierowcy, który ułatwił nam manewr. Nie jest to oczywiście obowiązek, ale buduje kulturę na drodze. Nawiązanie kontaktu i okazanie wdzięczności sprawia, że kolejnym razem kierowca znowu chętnie pomoże komuś innemu, bo wie, że może liczyć na miły gest w odpowiedzi na swoje zachowanie.

Omijanie samochodów oraz innych przeszkód jest manewrem bardziej niebezpiecznym, ponieważ różnica prędkości może sięgać nawet 90 km/h, jeśli rzecz dzieje się poza terenem zabudowanym. Bez względu na okoliczności, czy jesteśmy w mieście, czy poza nim, zawsze warto zwolnić. Dzięki temu sytuacja nie będzie aż tak dynamiczna. Mniejsza prędkość daje nam więcej czasu na przyglądanie się otoczeniu i w razie nagłego zdarzenia powoduje skrócenie drogi hamowania.

Szczególne niebezpieczne jest omijanie dużych obiektów, takich jak autokary i ciężarówki, ponieważ nie widzimy, co dzieje się przed nimi. Być może zaraz zza takiego dużego pojazdu wyjdzie jego kierowca albo przez drogę postanowi przebiec pieszy. Dlatego należy zachować szczególną ostrożność podczas omijania tego typu przeszkód.

Bezwzględnie należy się zatrzymać, jeśli zbliżamy się do przejścia dla pieszych, przed którym już stoi auto. W takim wypadku nie wolno nam go ominąć, ponieważ prawdopodobnie przepuszcza on przechodniów na pasach. Konsekwencje niezatrzymania się w takiej sytuacji mogą być przerażające. Dlatego zawsze lepiej zachować ostrożność i dojechać do celu 10 sekund później, niż ryzykować potrącenie pieszego.

fot. Marcin Łobodziński | Autokult.pl

fot. Marcin Łobodziński | Autokult.pl

Niestety, winę w wypadkach, do których doszło przy omijaniu, często ponoszą też sami omijani. Nieopatrzne otwarcie drzwi, nagłe wtargnięcie na jezdnię lub zostawienie auta w niedozwolonym miejscu, w którym ograniczamy widoczność pieszym i innym kierowcom, mogą prowadzić do sytuacji, w których nie pozostawia się innym nawet sekundy na reakcję.

Dlatego pamiętajcie: zarówno przy wyprzedzaniu, jak i omijaniu, bez względu na to, którą jesteście stroną w tym manewrze, zawsze należy brać pod uwagę wszelkie scenariusze. Zachowanie szczególnej ostrożności jest tu obowiązkiem.

6 odpowiedzi na “Drogowe manewry, czyli kilka słów o wyprzedzaniu i omijaniu”

  1. bassdren napisał(a):

    Praktyczna porada z innej perspektywy. Oczekując na wyprzedzenie np. ciężarówki przez samochód przed nami nie najeżdżajmy mu na tyłek, nie oślepiajmy światłami, nie jedźmy pół metra za nim, jakbyśmy go pchali do przodu. To, zwłaszcza u mniej doświadczonych kierowców, rodzi stres i może prowadzić do podjęcia pochopnej decyzji.

    • BRK napisał(a):

      To co opisałeś to przejaw totalnej głupoty wielu kierowców. Zostawienie odstępu ma też praktyczne plusy przed wyprzedzeniem: mamy lepszy widok do przodu i lepiej zauważymy dogodny moment do wyprzedzenia. I mamy dobrą odległość by nabrać większej prędkości przed samym wyprzedzeniem dojeżdżając do wyprzedzanego. Siedzenie na zderzaku może co najwyżej wywołać presje na aucie przed nami. Ale to nie jest zdrowe zachowanie.

  2. bassdren napisał(a):

    Kierowcy TIRów często sugerują kierunkowskazem dobry moment do wyprzedzenia. To dość doświadczeni kierowcy, więc raczej warto skorzystać jeśli mamy poczucie, że mają rację. Oznacza to też że mają świadomość tego, że będziemy wyprzedzać i nie będą wykonywać gwałtownych manewrów niespodziewanie.

    • Majkl napisał(a):

      Z drugiej strony nie wiesz czy on nie jest pijany, śpiący, więc zawsze lepiej nie robić niczego wyłącznie na podstawie migacza nieznajomego przed Tobą.

  3. k1 napisał(a):

    prawda jest taka, że na drogach jednojezdniowych, gdy jest duży ruch to w ogóle sięnie powinno wyprzedzać, bo to bez sensu. Wyprzedza się po jednym pojeździe, a po godzinie jazdy okazuje się, że takie auto wyprzedziło 5-6 pojazdów, stwarzając przy tym zagrożenie

    • truten23 napisał(a):

      Bardziej zastanawiająca jest sytuacja, gdzie auto wyprzedza „na pałę” samochody na trasie. A po dojechaniu do miasta okazuje się że dojeżdżasz takiego na pierwszych światłach…

Tagi: bezpieczeństwo, manewry, omijanie, poradnik, Prędkość, Przepisy, wyprzedzanie, zasady