Czyśćmy reflektory samochodowe!

Reflektory samochodowe

fot. Jeremy Jenum

Zima to szczególnie trudny okres dla kierowców. Pogoda wymusza na nich zwiększenie ostrożności, a także dostosowanie prędkości i stylu prowadzenia do warunków panujących na drodze. Jezdnie są mokre, zalega na nich błoto, przez co samochód brudzi się znacznie szybciej. Dlatego w tym okresie powinniśmy szczególnie dbać o jego czystość.

Według badań AAA Foundation for Traffic Safety warstwa brudu lub błota na reflektorach może ograniczyć oświetlenie drogi nocą nawet o 90%. Z innych statystyk wynika, że 9 na 10 samochodów porusza się po drogach z zabrudzonymi, niesprawnymi lub zniszczonymi światłami przednimi. O ich czystość powinniśmy oczywiście dbać nie tylko w okresie zimowym, ale przez cały rok. Sprawność oraz wydajność świateł to kwestia bezpieczeństwa.

Reflektory samochodowe

fot. Fredhatt

Zabrudzone światła znacznie ograniczają widoczność. To z kolei przekłada się na opóźnienie reakcji kierowcy, który zbliżające się zagrożenie dostrzega nieco później. Bardzo ważna jest również odpowiednia widoczność samochodu. Gdy wyjeżdża się w nocy z zakrętu, długi snop światła już odpowiednio wcześniej sygnalizuje kierowcom z przeciwka o nadjeżdżającym pojeździe. To właśnie gorsza widoczność jest częstą przyczyną zderzeń czołowych. Brud na kloszu reflektora załamuje światło i może to spowodować nadmierne oślepianie pozostałych kierowców.

Na mokrej, obłoconej drodze reflektory brudzą się bardzo szybko. Wystarczy właściwie przejechać kilkadziesiąt kilometrów, aby skuteczność świateł spadła o kilkanaście procent, a nawet więcej – w zależności od warunków na drodze. Przednią szybę można łatwo wyczyścić dzięki sprawnym wycieraczkom i spryskiwaczom, a żeby zrobić to samo z reflektorami, trzeba się najczęściej zatrzymać. Obecnie tylko samochody wyposażone w światła ksenonowe muszą mieć spryskiwacze. W wielu innych autach to wciąż rzadko spotykany dodatek.

Spryskiwacze w Skodzie Octavia

fot. Skoda

W dzień trudno zauważyć jakąkolwiek różnicę w działaniu świateł bez wysiadania z samochodu. W nocy z kolei może się wydawać, że światła świecą tak jak zwykle, co jest kwestią przyzwyczajenia. Wystarczy jednak czasem spojrzeć tylko na przednią szybę i miejsca, gdzie nie sięgają wycieraczki. Widząc stan zabrudzenia na tych obszarach, możemy spodziewać się jeszcze więcej brudu na reflektorach, które znajdują się niżej na przodzie samochodu.

Warto pamiętać, że klosze reflektorów mocno się nagrzewają. Powoduje to przyleganie do powierzchni wszelkich nieczystości, na przykład piasku. Nie powinno się więc czyścić świateł na sucho, ponieważ można je porysować. Zwłaszcza w obecnych samochodach klosze lamp wykonywane są z miękkich tworzyw sztucznych, a nie ze szkła. Należy przynajmniej opłukać je obficie wodą lub użyć odpowiedniego płynu, który nie będzie żrący i nie uszkodzi powierzchni reflektorów. Po paru minutach wystarczy przetrzeć je miękką szmatką lub papierowym ręcznikiem. W razie porysowania kloszów możemy poszukać firm zajmujących się ich regeneracją. Profesjonaliści doprowadzą je do odpowiedniego stanu nawet po znacznym zmatowieniu.

Regeneracja reflektorów

Kierowcy często lekceważą widoczność swojego pojazdu z tyłu, a przecież tylne światła brudzą się jeszcze szybciej niż przednie i dlatego nie można o nich zapominać.

Czystość samochodu jest istotna zarówno dla naszego bezpieczeństwa, jak i innych użytkowników dróg. Za prowadzenie pojazdu źle oznaczonego lub wyposażonego w elementy niespełniające właściwie swojego zadania, np. zabrudzone światła, kodeks drogowy przewiduje mandat w wysokości 200 zł. Przy okazji czyszczenia reflektorów warto także przetrzeć tablice rejestracyjne, ponieważ za ich nieczytelność również możemy zostać ukarani.

Jak często myjecie swoje samochody? Czy dbacie o czystość świateł?

16 odpowiedzi na “Czyśćmy reflektory samochodowe!”

  1. Piotrab92 napisał(a):

    myślałem że jakiś konkretny manual jak wyczyścić reflektory.. a tu gadanie o dpie maryny.

  2. Piotrab92 napisał(a):

    myślałem że jakiś konkretny manual jak wyczyścić reflektory.. a tu gadanie o dpie maryny.

  3. Seasd napisał(a):

    Główną przyczyną niesprawności świateł, a więc wypalonych odbłyśników, spalonych żarówek jest idiotyczny przepis jazdy na światłach w dzień. Reflektor samochodowy nie jest przystosowany do świecenie w temperaturze np 30 stopni i odbłyśnik, szczególnie w soczewce zużywa się w zastraszającym tempie.

    • markam napisał(a):

      spotkałem się kiedyś z teorią spiskową, że po to wprowadzono obowiązek jazdy na światłach w dzień, żeby samochód więcej paliwa spalił. To równa się większemu zyskowi państwa. Bo ogólnie to statystyki pokazują że liczba wypadków wcale się nie zmniejszyła bo wprowadzeniu obowiązku jazdy na światłach w dzień.
      Kolejna teoria spiskowa mówi o tym, że dlatego mamy ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym 50km/h bo w większości samochodów nie wiadomo jaki bieg wrzucić – 3 czy 4. W związku z tym większość kierowców lawiruje między tymi biegami w zależności np. od wzniesienia i przez to samochód więcej pali.
      Teorie spiskowe teoriami, każdy wierzy w to co chce.

      • waldek napisał(a):

        Kiedyś byłem wielkim zwolennikiem jazdy na światłach, dopóki ktoś na forum wysłał poważny link mówiący o tym. Teraz jestem na nie. Mieszkam w UK od roku, tu nie trzeba jeździć na światłach, i w ogóle mi to nie przeszkadza.
        Argument który mnie przekonał to fakt, że ludzkie oko podąża za źródłami światła, co powoduje chwilowy brak skupienia. Coś w tym jest jest. Było jeszcze parę arg. związanych z motocyklami itd.
        Z 50 się akurat zgodzę – jest o wiele bezpieczniej. Te 10 dodatkowych km/h robi różnicę – wejdzie ci pieszy albo wyjedzie rowerzysta i nie mają szans, nawet jak będziesz mistrzem kierownicy.

        • trzyk napisał(a):

          > Te 10 dodatkowych km/h robi różnicę
          To czemu nie zmniejszyć do 40km/h, skoro robi różnicę? A potem do 30?

  4. Seasd napisał(a):

    Główną przyczyną niesprawności świateł, a więc wypalonych odbłyśników, spalonych żarówek jest idiotyczny przepis jazdy na światłach w dzień. Reflektor samochodowy nie jest przystosowany do świecenie w temperaturze np 30 stopni i odbłyśnik, szczególnie w soczewce zużywa się w zastraszającym tempie.

    • markam napisał(a):

      spotkałem się kiedyś z teorią spiskową, że po to wprowadzono obowiązek jazdy na światłach w dzień, żeby samochód więcej paliwa spalił. To równa się większemu zyskowi państwa. Bo ogólnie to statystyki pokazują że liczba wypadków wcale się nie zmniejszyła bo wprowadzeniu obowiązku jazdy na światłach w dzień.
      Kolejna teoria spiskowa mówi o tym, że dlatego mamy ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym 50km/h bo w większości samochodów nie wiadomo jaki bieg wrzucić – 3 czy 4. W związku z tym większość kierowców lawiruje między tymi biegami w zależności np. od wzniesienia i przez to samochód więcej pali.
      Teorie spiskowe teoriami, każdy wierzy w to co chce.

      • waldek napisał(a):

        Kiedyś byłem wielkim zwolennikiem jazdy na światłach, dopóki ktoś na forum wysłał poważny link mówiący o tym. Teraz jestem na nie. Mieszkam w UK od roku, tu nie trzeba jeździć na światłach, i w ogóle mi to nie przeszkadza.
        Argument który mnie przekonał to fakt, że ludzkie oko podąża za źródłami światła, co powoduje chwilowy brak skupienia. Coś w tym jest jest. Było jeszcze parę arg. związanych z motocyklami itd.
        Z 50 się akurat zgodzę – jest o wiele bezpieczniej. Te 10 dodatkowych km/h robi różnicę – wejdzie ci pieszy albo wyjedzie rowerzysta i nie mają szans, nawet jak będziesz mistrzem kierownicy.

        • trzyk napisał(a):

          > Te 10 dodatkowych km/h robi różnicę
          To czemu nie zmniejszyć do 40km/h, skoro robi różnicę? A potem do 30?

  5. michal_andy napisał(a):

    Koszt polerowania reflektorów poliwęglanowych w specjalistycznym warsztacie to około 40- 80 zł od sztuki. Warto, reflektor lepiej wygląda i lepiej świeci. Dodatkowo zabezpieczany jest preparatem przeciwko promieniowaniu UV.

  6. michal_andy napisał(a):

    Koszt polerowania reflektorów poliwęglanowych w specjalistycznym warsztacie to około 40- 80 zł od sztuki. Warto, reflektor lepiej wygląda i lepiej świeci. Dodatkowo zabezpieczany jest preparatem przeciwko promieniowaniu UV.

  7. Przem! napisał(a):

    Swiatłą przód tył oraz szyby to u mnie priorytet zawsze idelanie czyste! musowo
    regularne czyszczenie tylko!

  8. Przem! napisał(a):

    Swiatłą przód tył oraz szyby to u mnie priorytet zawsze idelanie czyste! musowo
    regularne czyszczenie tylko!

  9. Anonim napisał(a):

    Dla mnie to nic specjalnego. Ja zawsze, gdy jestem na stacji benzynowej, umyję szybę z przodu oraz z tyłu + światła, przednie i tyle. W sumie jesteśmy 7 minut do tyłu, ale widoczność 100 razy lepsza.

  10. Anonim napisał(a):

    Dla mnie to nic specjalnego. Ja zawsze, gdy jestem na stacji benzynowej, umyję szybę z przodu oraz z tyłu + światła, przednie i tyle. W sumie jesteśmy 7 minut do tyłu, ale widoczność 100 razy lepsza.

Tagi: brudne światła, czyszczenie na sucho, czyszczenie świateł, kodeks drogowy, reflektorów, reflektory samochodowe, spryskiwaczezki, światła samochodowe, wycieraczki, zabłocone