Czym różni się jazda latem i zimą?
Czym różni się jazda latem i zimą?
2011-10-31 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/czym-rozni-sie-jazda-latem-i-zima?categoryName=bezpieczenstwo
Zespół AXA
852 284

31 październik 2011

Czym różni się jazda latem i zimą?

Brak ocen
0/5 (0 głosów)

Kurs na prawo jazdy przygotowuje przede wszystkim do zdania egzaminu. Oczywiście aby go zaliczyć, trzeba umieć jeździć samochodem, choć moim zdaniem większość kursantów potrafi co najwyżej poruszać się nim i go obsłużyć. Ani na kursie, ani na egzaminie nie wspomina się nawet o różnicach w prowadzeniu auta w lecie i zimie, nie mówiąc już o takich pojęciach, jak podsterowność czy nadsterowność.

Nie twierdzę, że po zdaniu egzaminu każdy kierowca powinien umieć płynnie jeździć poślizgami od zakrętu do zakrętu, a w sytuacjach awaryjnych wspomagać zwyczajowe hamowanie redukcją przełożeń w skrzyni biegów. Pewna wiedza z zakresu prowadzenia samochodu jest moim zdaniem jednak niezbędna – zwiększa bezpieczeństwo na drogach, nawet jeśli ktoś nie miał wcześniej okazji sprawdzić jej w praktyce. Wystarczy, że wyruszymy na ulice odpowiednio przygotowanym samochodem.

Przez większość roku w Polsce jeździmy po nawierzchniach suchych, asfaltowych. Jeśli nie przekraczamy znacznie dozwolonych prędkości, samochód raczej nie powinien nas niczym zaskoczyć. Latem istotne jest przede wszystkim odpowiednie przygotowanie auta, a technika wyniesiona z kursu na prawo jazdy powinna być co najmniej poprawna. O ile oczywiście będziemy ją stosować.

Gdy panują wysokie temperatury, największym wrogiem kierowcy jest upał. Obniża on koncentrację i może źle wpływać na zdrowie. Jeśli mamy na to czas, przewietrzmy wnętrze samochodu przed zajęciem pozycji za kierownicą. Włączmy klimatyzację i nie szarżujmy już od pierwszych metrów.

Do jazdy latem nie powinno się używać opon zimowych! Są one wykonane z bardziej miękkiej mieszanki niż opony letnie, przez co podczas wysokich temperatur szybciej się zużywają. Wysoki bieżnik służy do wrzynania się w śnieg, ale na powierzchni asfaltowej kontakt opony z nawierzchnią nie jest już tak stabilny. Można łatwo wpaść w poślizg lub przebić oponę. Droga hamowania może się wydłużyć nawet o 16 metrów (wg danych ADAC). Latem używajmy więc opon przeznaczonych do jazdy o tej porze roku.

Zimą prowadzenie samochodu różni się z oczywistych względów. Przyczepność na śniegu czy lodzie jest znacznie gorsza, więc charakter prowadzenia auta trzeba dostosować do tych warunków. Pierwszą, oczywistą sprawą jest zmiana opon na zimowe. Nawet najlepsze opony letnie nie będą spełniać swojego zadania w ujemnych temperaturach. Kolejny punkt w przygotowaniu samochodu na zimę stanowi sprawdzenie hamulców, a przede wszystkim tego, czy rozkład sił hamowania na wszystkich kołach jest prawidłowy. Niewielkie różnice pomiędzy lewym i prawym kołem mogą doprowadzić do tego, że podczas hamowania na śniegu/lodzie pojazd zacznie stawać bokiem.

Parkując samochód w zimie, starajmy się robić to przodem do kierunku jazdy, aby mieć jak najmniejsze problemy podczas wyjazdu. Wycieraczki powinno się odchylić, aby nie przymarzały do szyby, a co za tym idzie – nie niszczyły się. Nie należy na noc zaciągać hamulca ręcznego, ponieważ klocki mogą przymarznąć do tarcz, w wyniku czego pojawią się problemy z ruszeniem. Jeżeli już zdarzy nam się taka sytuacja, przejedźmy powoli krótki dystans na zaciągniętym ręcznym, aby klocki się rozgrzały. Wtedy hamulec powinien puścić.

Zimą należy ruszać bardzo spokojnie. Trzeba starać się uniknąć buksowania kół, ponieważ ślizgając się w miejscu, ubijają one śnieg i zamieniają go w lód. Powinno się ruszać na tzw. półsprzęgle, czyli ze wciśniętym do połowy pedałem sprzęgła. Dodajemy gazu i jeśli samochód już ruszy z miejsca, możemy powoli zwiększać obroty silnika. Pamiętajmy, że podczas ruszania z zaspy, gdy koła są zakopane, zawsze powinniśmy ustawić je do jazdy na wprost. Jeśli pojawiają się problemy, możemy spróbować rozbujać auto, ruszając z miejsca, do czasu aż koła zaczną buksować. Następnie wciskamy sprzęgło, aby samochód cofnął się parę centymetrów w zagłębienie, i ponownie podjeżdżamy kawałek, do momentu buksowania kół. Jeśli nie uda nam się wyjechać z zaspy po kilku takich manewrach, zapewne nie obejdzie się bez użycia łopaty lub pomocy przechodniów.

Większość samochodów poruszających się po drogach jest już wyposażona w układ ABS, dzięki któremu podczas hamowania na śniegu i zablokowania kół nie tracimy kontroli nad pojazdem. Jeśli auto nie ma ABS, musimy hamować pulsacyjnie, czyli przez szybkie wciskanie i puszczanie hamulca. Gdy koła są zablokowane, nie panujemy nad autem. Podczas gdy zwalniamy pedał hamulca, koła mogą ponownie się obracać, a my odzyskujemy na moment kontrolę nad pojazdem. Na identycznej zasadzie działa system ABS, tyle że to komputer puszcza hamulce za kierowcę. Pamiętajmy również, aby zawsze trzymać kierownicę skierowaną w stronę, w którą chcemy jechać!

Poślizgi w zimie zdarzają się często, nawet mimo ostrożnej jazdy. Podczas pokonywania zakrętu samochód może zacząć być podsterowny lub nadsterowny. Pierwsza sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy przednie koła wpadają w poślizg, a auto – pomimo skręconych kół – nie jedzie w wyznaczonym przez kierowcę kierunku. Samochód kieruje się na zewnątrz zakrętu. W takim przypadku nie należy pogłębiać skrętu, ponieważ przednie koła odzyskają najszybciej przyczepność wtedy, gdy są skierowane w kierunku, w którym rzeczywiście jedziemy, a nie w którym chcielibyśmy jechać.

Nie należy gwałtownie wciskać hamulca, ponieważ to jedynie pogłębi podsterowność. Trzeba postarać się wyczuć moment skrętu kierownicą, w którym przednie koła złapią przyczepność, i na jej granicy próbować pokonać zakręt. Ostatecznym ratunkiem jest zaciągnięcie hamulca ręcznego, co spowoduje zarzucenie tyłu i skierowanie samochodu do kierunku, w którym chcemy się poruszać. Wymaga to jednak dużego wyczucia auta i niemałych umiejętności, więc jeśli ktoś nie ćwiczył wcześniej takiego manewru, to nie zalecam wykonywać go na drodze publicznej.

Nadsterowność to taka sytuacja, kiedy tylne koła samochodu wpadają w poślizg i ucieka tył. Przednie mają więcej przyczepności i w takim poślizgu należy zawsze założyć kontrę, czyli skręcić koła w kierunku, w którym ucieka tył. Jeśli auto ma napęd na przednie koła, bardzo łatwo wyjść z takiego poślizgu, dodając gazu. O ile silnik jest wkręcony na przynajmniej średnie obroty (w zakresie, w którym dysponuje wystarczającym momentem obrotowym, aby przednie koła zabuksowały), to samochód powinno wyprostować. Pamiętajmy jednak, że auto zostanie wyprostowane do kierunku, w którym się porusza! Po wyjściu z poślizgu w taki sposób trzeba skorygować tor ruchu.Poślizgi wynikają zazwyczaj ze zbyt dużej prędkości lub dynamicznych manewrów.

Zimą należy więc unikać gwałtownych skrętów kierownicą i starać się prowadzić samochód jak najbardziej płynnie. Wszystkie manewry starajmy się zaplanować wcześniej. Nie hamujmy nigdy w ostatniej chwili, zwalniajmy daleko przed skrzyżowaniem. W zakręty również wchodźmy wolno i rozpoczynajmy przyspieszanie dopiero za nim. Nie da się przewidzieć wszystkich zdarzeń na drodze, a co za tym idzie – nie ma gotowych recept, jak się zachować.

Zachęcam do dzielenia się spostrzeżeniami na temat prowadzenia samochodu. Być może komuś z Was przytrafiła się warta opisania sytuacja na drodze – jak sobie z nią poradziliście?