Czy starsi kierowcy są niebezpieczni?

Starszy kierowcaEuropejskie społeczeństwa, w tym polskie, coraz bardziej się starzeją. Na drogach przybywa kierowców w podeszłym wieku. Czy mogą oni stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu?

Specjaliści z Instytutu Transportu Drogowego opracowali listę problemów, które mogą być przyczyną wypadków z udziałem starszych kierowców. Wśród nich jest m.in. słabsza podzielność uwagi, która sprawia, że takie osoby w sposób niewystarczający mogą reagować na ruch uliczny, szczególnie w sytuacjach złożonych. Mogą np. niewłaściwie oceniać, kto w danej chwili ma pierwszeństwo przejazdu.

Starsi kierowcy szybciej popadają w znużenie i mają tendencję do mimowolnego przyśpieszania podczas jazdy. Instytut zwraca też uwagę na takie zagadnienia, jak kłopoty z oceną odległości, zawężające się z wiekiem pole widzenia, problemy z koordynacją i gorszy czas reakcji.

Kierowcy często narzekają, że współuczestnicy ruchu w podeszłym wieku jeżdżą nieprzewidywalnie, bez zwracania uwagi na otoczenie. Jednym słowem – niebezpiecznie. Nie znajduje to jednak odzwierciedlenia w statystykach.

Według danych statystycznych policji kierowcy w wieku powyżej 60 lat spowodowali w 2012 r. 3524 wypadki. W przypadku pozostałych grup wiekowych wyglądało to następująco:

•    18-24 lata – 6526 wypadków,
•    25-39 lat – 10 192 wypadki,
•    40-59 lat – 7572 wypadki.

Osoby po 60. roku życia nie tylko powodują najmniej wypadków pod względem liczbowym, ale także procentowym. Wynika to m.in. z tego, że jeżdżą wolniej i raczej w dzień niż w nocy. Częściej korzystają z dobrze znanych im dróg.

Rzadziej też siadają za kierownicę po spożyciu alkoholu w porównaniu z innymi grupami wiekowymi. W ubiegłym roku nietrzeźwi kierujący po sześćdziesiątce doprowadzili do 5,8% spośród wszystkich wypadków, których przyczyną był alkohol. Osoby w wieku od 18 do 24 lat do 26%, a te w wieku od 25 do 39 lat do 41%.

Zgodnie z ustawą z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, która weszła w życie w tym roku, prawo jazdy będzie się wymieniać co 15 lat. Nie oznacza to jednak, że trzeba będzie obowiązkowo stawiać się na badania lekarskie kolejny raz. Jeśli ktoś przed laty dostał uprawnienia na czas nieokreślony, a nie ograniczony np. z powodu wady wzroku, to dalej będzie je miał (nie dotyczy to oczywiście kierowców zawodowych, którzy muszą systematycznie przechodzić badania). Wymianie podlegać będzie sam dokument.

Oznacza to tyle, że starsi kierowcy wciąż nie będą kontrolowani pod względem zdrowotnym, jeśli w chwili zdobywania uprawnień byli sprawni. Uprawnienia sędziwemu kierującemu można odebrać po skomplikowanej procedurze, w której komendant policji składa wniosek do starosty o skierowanie danej osoby na badanie lekarskie. Jeśli ich nie przejdzie, nie będzie miała prawa wsiadać za kierownicę.

W innych krajach wygląda to różnie. W USA posiadacze prawa jazdy, którzy ukończyli 65 lub 70 lat (w zależności od stanu), są kontrolowani co 2-3 lata. Sprawdza się też ich stan zdrowia, wiedzę teoretyczną, a czasami nakazuje jazdę z egzaminatorem. Nie wszystkim seniorom w pogarszającym się stanie zabiera się prawo jazdy. Niektórym narzuca się ograniczenia, np. mogą jeździć tylko w dzień.

W Hiszpanii kierowcy po przekroczeniu granicy 45 lat muszą przejść badania słuchu i wzroku. Z czasem tego typu badania stają się częstsze.

Nie stosuje się zasady obligatoryjnego odbierania uprawnień w pewnym wieku. Byłoby to niesprawiedliwe, ponieważ każda osoba starzeje się inaczej. Dlaczego na przykład zabraniać jeżdżenia sir Stirlingowi Mossowi, byłemu wicemistrzowi Formuły 1, który w wieku 84 lat wciąż okazyjnie się ściga i jest w dobrej formie?

Niektóre kraje zamiast badań lekarskich uruchomiły specjalne programy dla seniorów. W Holandii i Niemczech prowadzi się kilkuetapowe warsztaty, uzupełnia ich wiedzę o przepisach, uświadamia ograniczenia związane z wiekiem.
Także w Polsce ruszają tego typu działania. Coraz częściej można spotkać się ze szkoleniami opartymi na pakiecie edukacyjnym „Kierowca 50+”, który został opracowany w Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego.

Młodsi kierowcy powinni pamiętać, że też się kiedyś zestarzeją. Jeśli irytuje nas zachowanie seniora na drodze, wykażmy się cierpliwością i wyrozumiałością.

20 odpowiedzi na “Czy starsi kierowcy są niebezpieczni?”

  1. Autoparto.pl napisał(a):

    Szkolenia teoretyczne to jedno, warto skupić się na badaniach i praktyce 🙂

  2. bengal napisał(a):

    Niestety żyjemy w kraju, gdzie zarówno dziennikarze jak i policja mają problem z elementarną statystyką i logiką. Może to i nic złego, biorąc pod uwagę, że i jedni i drudzy to w większości „humaniści”, ale miejcie się na baczności kiedy zaczynają wyciągać wnioski ze swoich „statystyk”. Drogi autorze – proszę wyjaśnić co to jest „wzgląd procentowy” oraz czy ma Pan dane podające stosunek liczby KIEROWCÓW w danym wieku i ich średniego ROCZNEGO PRZEBIEGU do liczby wypadków (podpowiem: policja nie ma takich danych). Od lat żyjemy w komedii, gdzie policja porównuje liczbę wypadków do liczby osób w danej kategorii (wiek, płeć) w POPULACJI. A to, że starszych osób za kółkiem jest jak na lekarstwo i jeżdżą rocznie śmieszne przebiegi przekracza niestety ich zdolności kognitywne. To samo przy „statystykach” wypadkowości mężczyzn i kobiet.
    Czy matematyka jest już z powrotem obowiązkowa na maturze? Bo jak nie, to strach się bać jakie „statystyki” będziemy mieli za kilka lat.

    • anonim napisał(a):

      No widzę że nie tylko ja tutaj myślę i widzę te bzdety na temat statystyki. Tak samo większość dziennikarzy ma duży problem między procentami a punktami procentowymi a to robi przecież wielką różnicę. Przykład: ostatnio czytałem: 2 miechy temu budowa była zaawansowana w 20% na dzień dzisiejszy postęp prac zwiększył się o 20% tak więc zaawansowanie prac wynosi 40%. hahahahahah

    • Misiakowaty napisał(a):

      Ale tak wszystkie statystyki się wylicza w tym kraju, procent bezrobocia tez się wylicza od ogólnej liczby mieszkańców a w tym są przecież osoby stare, chore i dzieci którzy to nie mogą z różnych względów pracować. Ale uważam, że raczej nie jest to podyktowane brakiem podstawowej wiedzy matematycznej (choć jej brak jest akurat niezaprzeczalny) to przyczyną raczej jest tu sam wygląd owych statystyk, bo przecież lepiej obywatelom powiedzieć że pracy nie ma 20% społeczeństwa, niż że na 100 osób chcących! pracować zatrudnienie znajdzie tylko 40 osób. I tak jest ze wszystkim flagowym przykładem będzie tutaj ilość przestępstw gdzie gdy już skończyły się możliwości kiedy można pokombinować ze „statystyką” to prokuratura i policja naciska na zmianę kwoty od której zaczyna się przestępstwo czyli z 250zł obowiązujących od 98 roku do 1000zł, projekt na szczęście poległ w jakiejś podkomisji ale gdyby tak się stało to przeszło 150tys. spraw rocznie z przestępstwa stało by się wykroczeniem i wtedy widzieli byśmy „statystyczny” wielki sukces policji i prokuratury bo z dnia na dzień przestępczość w kraju by spadłą o kilka %.

    • Michał napisał(a):

      Sam właśnie chciałem zwrócić na to uwagę. Nic dodać, nic ująć.

      • Karel napisał(a):

        biorąc pod uwagę te statystyki stwierdzam:
        Najlepszymi kierowcami są dzieci w wieku 0-5 lat bo wypadki przez nie spowodowane są liczbowo jak i procentowo równe zeru.

    • Fresherty napisał(a):

      Problemem nie jest niedouczenie dziennikarzy czy policjantów, a chęć manipulowania statystykami. Gdybyśmy dokładniej przyjrzeli się statystykom wyszłoby na to, że najczęściej sprawcami wypadków są młodzi mężczyźni, pochodzący ze wsi, jadący pod wpływem alkoholu cudzym samochodem. Tyle, że dlaczego wtedy podwyższyć im stawki ubezpieczeniowe wg. wieku? Może lepiej podbić im ubezpieczenie bo mieszkają na wsi?

      Tak samo różnica kobieta/mężczyzna. Co z tego, że faktycznie powodują najmniej wypadków, skoro poza terenem zabudowanym, na dłuższych trasach, jeżdżą głównie mężczyźni?

      Osoby starsze to już w ogóle ciekawy temat. 40 lat temu prawo jazdy nie robił każdy, jak dzisiaj, a relatywnie mały procent społeczeństwa. Na dodatek zdecydowanie przewagę w tych statystykach mieli mężczyźni, którzy z kolei statystycznie żyją krócej (a im wcześniejsze statystyki widzimy, tym krótsza średnia życia). Jeśli nawet taki mężczyzna dożył wieku, w którym może wliczać się do grupy 60+ , musi mieć samochód. Jeśli już go ma, najczęściej robi może 1000 km rocznie. I jeśli weźmiemy to wszystko pod uwagę liczba wypadków przez nich powodowanych jest zastraszająco duża…

  3. Damian Kursa napisał(a):

    Owszem młoda krew szaleje, i człowiek lubi trochę przycisnąć, pod warunkiem że są do tego warunki. A taki dziad nie dość że nie umie najczęściej używać kierunków bo i poco? To jeszcze overspeed poza zabudowanym 70km/h*.. jak spokojnie by można było 90km/h(zgodnie z przepisami). *No chyba że to któryś prezesików w Skodzie Superbie czy bmw x6, a to już wtedy są ponad prawem i przyjętymi zasadami.

    • big ben napisał(a):

      prezesi są starszymi facetami, którzy kochają życie i nie ryzykują na drodze. tzw. „Młoda Krew” i jej szaleństwa można wyjaśnić naukowo i na tej podstawie dostosować przepisy.

      U mężczyzn płat czołowy ( odpowiedzialny m.in. za ocene ryzyka) rozwija się do 25-go roku życia…

      • Damian Kursa napisał(a):

        Nie leżałeś w rowie. Fakt u nas nie ma pobocza, ale to tym bardziej trzeba uważać na pieszych. Człowiek spokojnie wraca wieczorem w kamizelce do domu, a tu Superb z Rafinerii Trzebinia nie zważając na ciebie dogina dużo więcej jak te 70km/h co wolno legalnie jechać, Jedyna droga ratunku rów… Debil jeden „stary piedzioch” i tyle. Ja wole auto przyhamować i zachować bezpieczną odległość, ale cóż przecież prawko mam od 2lat ;]

  4. POparzony napisał(a):

    TAK. W Warszawie emerytowany wojskowy rozjechał na pasach moją sąsiadkę też emerytkę. Pomyliły mu się pedały hamulca z gazem. ( A może dostał nieoczekiwanego orgazmu po wiagrze?)

    • MST napisał(a):

      Na tych filmikach z USA co chyba na Puls puszczają, dość często pokazuję filmy z marketów lub stacji benzynowych gdzie dziadek pomylił gaz z hamulcem i wjechał do środka ;P

      No ale oni tam mają mocne silniki i zwykle automaty.

  5. maranelo napisał(a):

    Nigdy nie słyszałem o młodym kierowcy który wjechał pod prąd na autostradzie. Za to osobom starszym się to zdarzało, powodując wiele zniszczeń i ofiar.

  6. Marucins napisał(a):

    Debile są niebezpieczni i nie ma to znaczenia ile taki osobnik ma lat!

  7. TWhuj napisał(a):

    Ludzie po 60-tce nie powodują wypadków tak często jak inni ponieważ siedzą w domu przed telewizorem. Nie stać ich na auta i paliwo. Ot, własnie dlatego. Te statystyki są nic nie warte.

  8. Kwadrans napisał(a):

    Statystycznie, to ja i wszyscy komentujący tu faceci mamy po jednym jądrze, a i to po nie całym.

  9. Pomorzanin napisał(a):

    Szkoda, że autor nie wziął pod uwagę liczby kierowców w danej grupie wiekowej.

  10. Yankee napisał(a):

    W USA nawet stulatek za kółkiem nie wzbudza sensacji.

  11. Symforyn napisał(a):

    Myślę, że to niezła argumentacja za tym, aby ZAWODOWI kierowcy mogli przechodzić na emeryturę w wieku 55 lat 😀

Tagi: badania lekarskie kierowców, bezpieczeństwo, kierowcy, kierowcy w podeszłym wieku, Przepisy, przepisy drogowe w innych krajach, starsi kierowcy