Czy filmy z rejestratorów można publikować w Internecie?

Wideorejestraotor | fot. Mariusz Zmysłowski

Wideorejestraotor | fot. Mariusz Zmysłowski

Wideorejestratory są bardzo popularne wśród kierowców. Nagrania zdobyte za ich pośrednictwem mogą pomóc w wyjaśnieniu niejasnych sytuacji drogowych w razie kolizji lub wypadku. Wiele osób stosuje je jednak w innym celu – niechlubne zachowania innych uczestników ruchu drogowego publikuje w Internecie. Czy jest to dopuszczalne przez polskie prawo?

Na wstępie należy wyjaśnić, że w Polsce nagrywanie wideorejestratorem z pokładu swojego samochodu jest dozwolone. Nie ma żadnego przepisu, który zakazywałby dokonywać rejestracji naszego otoczenia, tak długo, jak prowadzimy taką wideorejestrację na własny, prywatny użytek. Nie ma przy tym znaczenia, czy uchwycimy wizerunek osób postronnych. Jeśli nie opublikujemy go za pośrednictwem żadnego medium, nie łamiemy przepisów.

Kiedy film trafia do internetu, sytuacja się zmienia. Dokonujemy wtedy upublicznienia danych, które pozwalają na identyfikację osoby. Co ciekawe, nie wystarczy zamazanie twarzy kierowcy i tablic rejestracyjnych jego samochodu. Do identyfikacji wystarczy nawet sam model i kolor pojazdu, w połączeniu z okolicą, w której się on pojawił. Dla znajomych czy rodziny do rozpoznania auta wystarczy np. charakterystyczna naklejka czy felgi, lakier i zlokalizowanie nagrania w okolicy zamieszkania czy pracy danego człowieka. Zatem publikując film, umożliwiamy zidentyfikowanie osób na nim widocznych, nawet po zakryciu rejestracji i ich twarzy.

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, nie mamy prawa udostępniać filmów z wideorejestratorów w internecie. Aby tego dokonać, musielibyśmy mieć zgodę na takie działanie, wydane przez wszystkich uczestników nagrania. Kiedy publikujemy złe zachowanie na jezdni innego kierowcy, pieszego czy rowerzysty, naturalnie takiego pozwolenia nie mamy.

W konsekwencji osoby, których wizerunek w pewien sposób udostępniliśmy na nagraniu, mogą skierować sprawę do sądu. Co ciekawe, następstwa mogą mieć też inny efekt. Na podstawie nagrania opublikowanego w internecie, funkcjonariusze policji mogą ukarać osobę, która na filmie łamie przepisy. Może się zdarzyć, że stosowna komórka, która zajmuje się właśnie poszukiwaniem tego typu nagrań, sama znajdzie nasz film. Materiał filmowy można też samemu zgłosić na policję.

Przeczytaj nasze testy wideorejestratorów:

Transcend Drivepro 220

Transcend Drivepro 100

Tagi: nagrywanie, prawo, Przepisy, wideorejestrator