Common rail vs pompowtryskiwacze
Common rail vs pompowtryskiwacze
2011-09-03 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/common-rail-vs-pompowtryskiwacze?categoryName=twoj-samochod
Zespół AXA
852 284

3 wrzesień 2011

Common rail vs pompowtryskiwacze

Brak ocen
0/5 (0 głosów)

Układy bezpośredniego wtrysku paliwa w silnikach wysokoprężnych na dobre już zadomowiły się pod maskami diesli. Na rynku królują dwie technologie realizujące to zadanie – pompowtryskiwacze oraz common rail. Która z nich jest lepsza? To pytanie powraca za każdym razem, kiedy dyskutuje się o tych dwóch rozwiązaniach.

Pominę budowę oraz zasadę działania pompowtryskiwaczy i common rail, ponieważ można bez problemu znaleźć w Internecie mnóstwo artykułów na ten temat. Skupię się natomiast na wadach i zaletach obu technologii. Na wstępie wyjaśnię jednak przynajmniej cel stosowania bezpośredniego wtrysku paliwa.

Osiągnięcie jak największego ciśnienia wtrysku paliwa sprzyja lepszemu spalaniu paliwa w cylindrze. Idealne rozpylenie mieszanki w komorze spalania wpływa na cały proces. Dokładne wymieszanie z powietrzem i osiągnięcie jak najbardziej jednolitej w swojej objętości mieszanki paliwowo-powietrznej poprawia parametry spalania. To oczywiście wpływa na moc silnika, zużycie paliwa czy emisję szkodliwych substancji w spalinach.

Fiat (common rail) i Volkswagen (pompowtryskiwacze) wprowadzili swoje technologie niemal jednocześnie – odpowiednio w 1997 i 1998 roku. Wielu użytkowników diesli uważa, że niemiecki koncern popełnił błąd, inwestując w pompowtryskiwacze, które – ich zdaniem – niedługo umrą śmiercią naturalną. Potwierdzeniem takiej opinii było zastosowanie przez koncern VAG technologii common rail w produkowanych samochodach. Czy faktycznie pompowtryskiwacze okazały się technologicznym niewypałem?

Nie do końca. Pompowtryskiwacze w swoim czasie były jak najbardziej trafionym pomysłem. Cały czas przecież chodziło i chodzi o to, aby uzyskać jak najwyższe ciśnienie wtrysku. Pierwsze pompowtryskiwacze osiągały ciśnienie rzędu 2000 barów, podczas gdy w common rail pierwszej generacji wartość ta wynosiła 1300 barów. Przez lata ciśnienie oczywiście wzrosło i aktualnie oscyluje również w okolicach 2000 barów. Volkswagen wprowadził więc common rail do swoich silników wtedy, kiedy technologia ta osiągnęła dojrzałość.

Największa wada pompowtryskiwaczy wynika niestety z ich budowy. Ze względu na specyficzny układ sterowania nie są w stanie realizować tylu faz wtrysku co common rail. Dla kierowcy odczuwalna będzie gorsza kultura pracy silnika. Będzie on głośniejszy, a tzw. „klekot” wyraźnie słyszalny. Pompowtryskiwacze II generacji są już pod tym względem jednak znacznie lepsze.

Ze względu na swoją budowę pompowtryskiwacze są także trudniejsze do adaptacji w silniku. W pierwszych latach produkcji sporym problemem były pękające wałki rozrządu, na których musiano umieścić dodatkowe krzywki sterujące pracą pompowtryskiwaczy. Wzmocniona musi być również głowica, która ma bardziej skomplikowany kształt. Kupując więc samochód z takim silnikiem zwróćmy uwagę na stan tych dwóch elementów. Jeśli głowica jest uszkodzona, nie powinno obrabiać się jej mechanicznie, a wymienić na nowo co oczywiście wiąże się z dużymi kosztami. Nieco tańsze będą wałki rozrządu, ale także i tutaj zachowajmy ostrożność, ponieważ awarie na tym polu mogą pociągnąć za sobą szereg innych defektów w silniku.

Budowa common rail jest bardzo kompaktowa. Mniejsza liczba elementów mechanicznych przekłada się na niższą masę silnika oraz jego wymiary – przede wszystkim wysokość. Zaoszczędzone centymetry pod maską można przeznaczyć na jej odpowiednie ukształtowanie, tak aby zapewnić jak najwyższe bezpieczeństwo pieszych w przypadku potrącenia.

Producenci zaczęli rezygnować z pompowtryskiwaczy, ponieważ trudno im było za ich pomocą spełnić rygorystyczną normę czystości spalin EURO 5. Za kilka lat wejdzie jednak kolejna norma EURO 6, która będzie wymagała zupełnie innego podejścia do problemu czystości spalin. Ze względów technicznych, może się okazać, że pompowtryskiwacze przeżyją drugą młodość. Co więcej, rozruch silnika nawet w niskiej temperaturze jest w przypadku pompowtryskiwaczy łatwiejszy. Zużycie paliwa jest także ograniczone dzięki nie występowaniu zjawiska podciekania wtryskiwaczy.

Należy mieć na uwadze, że common rail jest bardzo zaawansowany technologicznie. Wtryskiwacze wykonywane są z dokładnością nawet do 1 mikrometra, co oczywiście przekłada się na większą wrażliwość w stosunku do stosowanego paliwa. Powinno tankować się głównie na sprawdzonych stacjach benzynowych. Nawet niewielkie zanieczyszczenia potrafią sprawić kłopoty w układzie zasilania paliwem. Gorszej jakości olej napędowy pompowtryskiwacze znoszą za to znacznie lepiej. W przypadku common rail zużycie paliwa jest nieco wyższe ze względu na realizowanie wielu faz wtrysku. Poza tym, wysoce zaawansowane technologicznie wtryski zasobnikowe potrafią przysporzyć problemów przy naprawie niejednemu mechanikowi, a to wiąże się oczywiście z drogimi naprawami.

Pompowtryskiwacze czy common rail? W nowych samochodach montuje się common rail, więc nabywca takiego pojazdu nie ma możliwości wyboru. Co innego w przypadku zakupu samochodu używanego. Można zdecydować się na pompowtryskiwacze gwarantujące bardzo dobre parametry silnika i bezawaryjność. Jeśli już coś się z nimi stanie, naprawa będzie mimo wszystko tańsza niż w przypadku common rail. Jeśli nie przeszkadza nam klekot dochodzący spod maski i nie jesteśmy członkami Greenpeace’u zalecałbym wybór właśnie tego rozwiązania.

W przypadku gdy komuś zależy na wyższej kulturze pracy i niższym hałasie, warto, by postawił na common rail, który jednak spali odrobinę więcej oleju napędowego. Silniki z tą technologią bez problemu jednak spełniają normę czystości spalin Euro 5, co w przyszłości może okazać się niezbędne do poruszania się na niektórych drogach Europy. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety, a wybór zależy tak naprawdę od kierowcy. Jakie są Wasze preferencje: wolicie pompowtryskiwacze czy common rail?