Co zrobić, gdy zatankujemy złe paliwo

Tankowanie

fot. sxc.hu

Brak uwagi podczas tankowania paliwa może nas dużo kosztować.

Na stacjach benzynowych mamy do wyboru coraz więcej rodzajów paliw, które w dodatku często noszą nazwy specyficzne dla danego koncernu naftowego. Kierowcom zdarzają się pomyłki podczas tankowania, wynikające np. z roztargnienia. Uważać trzeba też podczas korzystania z cudzych aut, służbowych czy wypożyczonych.

Jeśli do samochodu z silnikiem benzynowym wlejemy olej napędowy lub do diesla benzynę, trzeba pamiętać o kilku prostych zasadach, które uchronią przed uszkodzeniem jednostki napędowej.

Nalanie do baku benzyny bezołowiowej, jeśli mamy auto z silnikiem Diesla starszego typu, nie będzie takim problemem jak w przypadku samochodu z motorem z pompowtryskiwaczami czy common rail. Dawniej nawet polecało się, aby do pojazdu z jednostką wysokoprężną wlewać nieco benzyny, żeby ułatwić rozruch zimą.

Starsze „ropniaki” są w stanie przyjąć domieszkę niewłaściwego paliwa nawet w ilości kilkunastu procent. Sytuację można uratować, zalewając bak do pełna olejem napędowym. Silnik powinien „przepalić” bezołowiówkę.
Gorzej jest ze wspomnianymi nowoczesnymi silnikami. W ich przypadku olej napędowy smaruje układ wtryskowy, więc błąd przy tankowaniu może skutkować jego poważną awarią.

Gdy zorientujemy się, że doszło do pomyłki, w żadnym wypadku nie wolno uruchamiać jednostki. Dzięki temu benzyna nie zostanie zassana do układu paliwowego, a nam pozostanie wypompowanie całego paliwa ze zbiornika. Pomóc w tym mogą pracownicy stacji, którzy często mają odpowiedni sprzęt do przeprowadzania takich operacji.

Jeśli uruchomimy silnik, nawet na krótko, trzeba udać się do warsztatu na holu lub lawecie. W serwisie trzeba osuszyć bak, przeczyścić przewody i wtryskiwacze, wymienić filtr paliwa, a także liczyć na to, że nie trzeba będzie wymieniać wtrysku czy pompy paliwa.

Podobnie sytuacja wygląda z silnikami benzynowymi. Starsze, gaźnikowe motory powinny poradzić sobie z niewielką domieszką oleju napędowego. W jednostkach z wtryskiem może dojść np. do awarii katalizatora, ale ogólnie ryzyko uszkodzenia podzespołów jest mniejsze.

Niemniej jednak jednostki nie powinno się uruchamiać. Należy wypompować złe paliwo i wymienić filtr. Inna sprawa, że ON trudno nalać do pojazdu z silnikiem benzynowym, ponieważ końcówka pistoletu dystrybutora oleju napędowego jest dużo szersza niż w przypadku Pb 95 czy Pb 98.

Dodatkowo coraz więcej producentów wprowadza w swoich samochodach systemy, które uniemożliwiają zatankowanie niewłaściwego paliwa. Wlewy w autach marek BMW, Ford czy Peugeot są tak skonstruowane, że nie można do nich włożyć nieprawidłowego pistoletu.

Może się też zdarzyć tak, że wlejemy do baku benzynę o zbyt niskiej liczbie oktanowej. Uważać powinni zwłaszcza właściciele mocniejszych wozów, których wytwórcy zalecają stosowanie paliwa Pb 98 (np. Subaru). Konsekwencje nie powinny być straszne, silnik będzie po prostu słabszy i będzie więcej spalał. Obecnie jednostki mają montowane czujniki spalania stukowego, dzięki którym elektronika dostosowuje pracę motoru do wykrytego typu paliwa.

Jacek Rink, starszy specjalista ds. ubezpieczeń AXA DIRECT

W przypadku zatankowania niewłaściwego paliwa z pomocą może przyjść ubezpieczenie Assistance, które w zależności od wybranego wariantu, gwarantuje nam pomoc w takich sytuacjach. Wówczas możemy liczyć na to, że nasz samochód zostanie bezpłatnie przewieziony do właściwego warsztatu, gdzie będziemy mogli dokonać naprawy lub czyszczenia silnika.

13 odpowiedzi na “Co zrobić, gdy zatankujemy złe paliwo”

  1. MotoCentrum napisał(a):

    Zlać i zatankować dobre paliwo ^^

  2. szewczenko napisał(a):

    ropę można wlać do benzyniaka? końcówka dystrybutora, znaczy pistoletu się zmieści?

    • Gość napisał(a):

      Nie zmieści się, ale jak ktoś mocno chce, to wszystko da się zrobić.

  3. sdfsdfsdf napisał(a):

    Tylko, że zazwyczaj jako ktoś się pomyli, to o pomyłce dowiaduje się po odpaleniu silnika. Zakładając, że wciśnie końcówkę dystrybutora…

  4. Łukasz napisał(a):

    Panie redaktorze, Pb 95 jest bardziej kaloryczne od Pb 98, jakże może być więc słabszy silnik na 95? Nie może. 98 za to ma mniejszą podatność na spalanie stukowe, o które łatwo w przypadku wysilonych silników.

    • Piotrason napisał(a):

      kolego 95 ma wieksza podatnosc na spalanie w silnikach dla 98 dla tego ze jest wieksze sprezanie a paliwo mniej wydajne przez co silnik jest słabszy

  5. Tomasz. napisał(a):

    Panie redaktorze i wszyscy szpece od silników. Zanim coś napiszecie upewnijcie się czy wiecie co piszecie. Nie powielajcie błędów i nie piszcie głupot typu osuszanie zbiornika, czyszczenie wtryskiwaczy, wymiana filtra paliwa itp.Zalane złe paliwo czyli benzyna zamiast oleju. Silnik stop, spuścić paliwo zalać nowe odpalić i jechać. Nie dać się naciągać na dodatkowe koszty. A oto mój przypadek z nowoczesnym silnikiem 2.0 dci który już opisywałem na innych forach więc wkleję go tu ponownie aby dodać otuchy tym który zdarzy się taki błąd. Pomyliłeś się ? Przeczytaj i głowa do góry.

    „Takie pomyłki się zdarzają , ale jak czytam o 
    konieczności wymiany filtra , płukaniu zbiorników itd to śmiech mnie
    czysty ogarnia. Osobiście zalałem benzynę do nowoczesnego disla w 
    proporcjo 55 benzyna i 45 olej napędowy. Samochód przejechał ponad 340
    km i nic się nie działo. Wierzcie mi ,że dosłownie nic.Problem się
    zaczął gdy zgasiłem silnik i chciałem go uruchomić. Nie było takiej
    możliwośći. Po czasie wyszło , ze została zatankowana benzyna. Co było
    robić. Wąż, spuszczenie paliwa i zatankowanie nowego.Ręczna pompka i 
    rozruch .Po trzecim zakręceniu silnik zaskoczył bez problemu. Pochodził
    troszkę i w drogę. Dzisiaj mam przejechane ok 3000 km od pomyłki i 
    wszystko jest OK. Narazie nic się nie dzieje.Dlatego jak czytam
    opowieści z mchu i paproci to troszkę mnie to śmieszy a w szczególności o
    wymianie filtra paliwa . A niby co mu się miało stać ??? Rozpuścił się ?
    Ta odrobina paliwa po świeżym zatankowaniu to igło w stogu siana ,
    kropla w morzu.Nie dajcie się naciągać cwaniakom i bajkopisarzom . Wąż ,
    świeże paliwo i śmiało w drogę. „

    • robin napisał(a):

      witam
      mi zdarzyło się wlać benzyny 20 litrów do 45 litrów oleju napędowego do silnika z systemem common rail w peugeot i przejechałem 320 kilometrów bez problemu ,ale jeszcze muszę wrócić do domu ponieważ jestem za granicą dzięki twojej informacji będę spokojniejszy że dojadę

  6. robin napisał(a):

    witam
    przejechałem już na złym paliwie- pisałem o tym wcześniej-1000 kilometrów dolewając ON 20 litrów bez wymiany paliwa auto jedzie i zapala bez problemu oby to się nie zmieniło.

  7. robin napisał(a):

    witam ponownie

    jak już pisałem jestem jednym i zapewne nie ostatnim który się pomylił przy tankowaniu paliwa wlałem dokładnie 17 litrów benzyny do baku przez nieuwagę dolałem po korek oleju napędowego czyli około 50 litrów w nowoczesnym silniku z systemem common rail auto ma 4 lata przejechałem na tej mieszance 300 km bez żadnego problemu dolałem ON do pełna i w drogę przejechałem około 1000 km paliwo się skończyło i znowu po korek ale już ON VERVA i przejechałem 3000 km bez wymiany i płukania czegokolwiek jak każą wszyscy mądrzy szpece od silników auto jeździ i pali bez problemu

  8. piotr.perkowski5@gmail.com napisał(a):

    Dziś zdarzyło mi sie zalać 98 do motoru benzynowego 1.3 i po krótkiej chwili jazdy motor zaczął się dziwnie zachowywać tj. drgać i przyduszać i spaliny zaczęły śmierdzieć podobnie do jaj. Autko to ford ka 1.3 na łańcuchu.

  9. Jan napisał(a):

    Ja do Pandy 1,3 Multijet Diesel przez nieuwagę wlałem 1,8 litr benzyny verwa zamiast ON verwa później dolałem do pełna ON (zbiornik 35L) i jeżdżę ale zastanawiam się czy nie uszkodze pompy lub wtryskiwaczy? Silnik turbo diesel 16V.
    Czy ktoś miał taki przypadek?

  10. turboplazmotron napisał(a):

    Witam wszystkich. Chcę również pocieszyć nieszczęśników, którzy nalali Pb do diesla. Nie przebiję Kolegi, który zalał 55/45 ale dorzucę się do przypadku.
    Dwa dni temu w Skodzie Fabii 1.6 TDI z 2013 na pompowtryskiwaczach, majac w zbiorniku rezerwę,czyli ze 3 l, zalałem 10.5 l Pb. Gdy się zorientowałem przy płaceniu, dolałem jeszcze (wciskajac odpowietrzenie w baku by więcej weszło) jeszcze 45l ON, czyli na maxa, aż zobaczyłem paliwo we wlewie. Na następnej stacji kupiłem jeszcze bańkę (1l) Platinium Moto 2T (olej do dwutaktów) i wlałem prawie całą butelkę, może przesadziłem ale cały czas byłem w ogromyn strachu. Olej ten jednak skutecznie powinien nasmarować cały układ wtryskowy, chroniąc przed zużyciem. Obecnie, średnio co 100 km dolewam na stacji (z odpowietrzeniem – na maxa) po parę litrów ON by jak najbardziej rozcieńczyć benzynę. Dolałem jeszcze na wszelki wypadek preparatu czyszczącego wtryskiwacze STP do dizli. Pomyślałem bowiem, że gdyby pojawiły się jakieś mikroopiłki z ewentualnie przyspieszonego zużycia pompy czy innych elementow, to przynajmniej dodatkowo wtryski ochronię.
    Tak jeżdzę od 2 dni i przyznam, że:
    –nie odczułem żadnego spadku mocy
    –nie słyszę, by silnik pracował głośniej czy nierówno
    –nie ma żadnych wibracji czy szarpania silnika
    –nie wyświetlają się żadne błędy

    Tak jeżdżąc w strachu mam nadzieję, że z tankowania na tankowanie już będzie tylko lepiej. Modlę się jednak, by nie objawiły się jakieś uszkodzenia układu w czasie późniejszym.
    Końcowo oceniam, że bezpośrednio po niefartownym zalaniu benzyny było w baku ok 18%. Obecnie jest jakieś 13% czyli ok 8 l.

Tagi: common rail, niewłaściwe paliwo, pompowtryskiwacze, zatankowanie niewłaściwego paliwa, złe paliwo