Co regularnie sprawdzać w aucie poza poziomem oleju i ciśnieniem w oponach

EksploatacjaKierowcy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że co jakiś czas trzeba w samochodzie kontrolować poziom oleju silnikowego oraz ciśnienie w oponach. Nie są to jednak jedyne czynności, które należy wykonywać regularnie.

Niski poziom oleju może prowadzić do szybszego zużycia silnika, a nawet jego zatarcia. Z kolei konsekwencją nieprawidłowego ciśnienia w oponach jest ich ścieranie. Wpływa to także na zużycie paliwa czy drogę hamowania.

Nie tylko regularna kontrola oleju i opon może przyczynić się do utrzymania samochodu w należytym stanie, pozwalającym jeździć bezpiecznie. Podstawą są też światła. Zwłaszcza przed wyruszeniem w trasę powinniśmy sprawdzić, czy działają kierunkowskazy, sygnały stop, światła mijania i drogowe.

Zanim wystartujemy, zerknijmy też na ustawienie lusterek, zwłaszcza gdy dużo jeździmy po mieście. Niejednokrotnie może się bowiem zdarzyć, że ktoś zahaczy o nie na np. parkingu pod supermarketem.

Zerkajmy też do zbiornika z płynem do spryskiwaczy. Jest to szczególnie istotne jesienią i zimą, gdy o zabrudzenie szyb łatwiej niż latem.

Przejdźmy do rzeczy, które mają ważny wpływ na mechanikę i bezpieczeństwo. Płyn hamulcowy jest odpowiedzialny za przenoszenie siły hamowania z pedału na klocki. Z czasem pochłania on wodę, przez co spada jego temperatura wrzenia i skuteczność. Należy go wymieniać zgodnie z zaleceniami producenta, zazwyczaj co dwa lata lub 40 000-50 000 km. Trzeba przy tym pamiętać, żeby do układu wlewać płyn tego samego typu co dotychczas.

Co kilka tygodni powinno się też zaglądać do zbiorniczka z olejem wspomagania kierownicy. Zazwyczaj wymienia się go raz na kilka lat, ale powinno się kontrolować, czy nie jest go zbyt mało. Jego ilość powinna się utrzymywać w przedziale pomiędzy stanem minimalnym a maksymalnym. Płyn powinien być klarowny, barwy czerwonej, żółtej lub zielonej. Tak samo jak w przypadku innych specyfików dolewać można tylko oleju o takich samych właściwościach jak dotychczasowy.

Co miesiąc, a w przypadku starszych aut nawet częściej, należy kontrolować poziom płynu chłodniczego w zbiorniku wyrównawczym. Z czasem część odparowuje, ale jeśli ubywa go zbyt szybko, może to oznaczać, że układ jest nieszczelny. Płyn chroni silnik zarówno przed przegrzewaniem, jak i zamarzaniem. Jego temperatura zamarzania powinna oscylować w okolicy minus 35 stopni Celsjusza, a wrzenia zazwyczaj w przedziale 110-130 stopni Celsjusza.

Czy tak jest w przypadku naszego samochodu, można się przekonać, korzystając z testera, który kosztuje ok. 20 zł. Ewentualnych ubytków nie należy uzupełniać samą wodą destylowaną. Lepiej użyć do tego nowego płynu o takich samych parametrach bądź koncentratu. Idealnie jest po prostu wymieniać regularnie płyn chłodniczy. Większość zachowuje swoje parametry przez okres od roku do 3 lat.

Jakie czynności wykonujecie regularnie przy swoim samochodzie? Pamiętacie o kontroli wszystkich płynów?

Jedna odpowiedź do “Co regularnie sprawdzać w aucie poza poziomem oleju i ciśnieniem w oponach”

  1. Mateusz napisał(a):

    Warto też co jakiś czas sprawdzać czystość szyb od środka. Mało osób to robi, a są one często brudne, a przez kurz szyby mogą parować od środka.

Tagi: ciśnienie w oponach, oświetlenie pojazdu, poziom oleju, Płyn chłodniczy, płyn do spryskiwaczy, płyn hamulcowy, światła, wspomaganie kierownicy, zarówki