Ceny paliw nie przekroczą 6 zł za litr [wywiad]

Polski rynek jest tani nie tylko z perspektywy dużych i zamożnych państw, ale też naszych sąsiadów o portfelach podobnych do naszych – mówi dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol.pl.

Jak ceny paliw w Polsce kształtują się na tle reszty Europy? Czy są kraje, w których tankowanie wiąże się z wyraźnie niższymi lub wyższymi kosztami?

W Unii Europejskiej Polska jest jednym z krajów o najtańszych paliwach. Jeśli chodzi o benzynę, cena jest u nas najniższa. W następnej w tabeli Rumunii cena jest o 3 gr na litrze wyższa. W przypadku oleju napędowego również lokujemy się wśród najtańszych, ale zdarza się, że wyprzedzają nas m.in. Luksemburg, Litwa czy Łotwa. Widać więc, że powszechne przeświadczenie, że „u nas jest drogo” nie ma zupełnie oparcia w faktach. Polski rynek jest tani nie tylko z perspektywy dużych i zamożnych państw, ale też naszych sąsiadów o portfelach podobnych do naszych.

Co się składa na ceny detaliczne paliw w Polsce?

Składniki ceny detalicznej są dość liczne, ale każdy z nich dość łatwo nazwać i oszacować. Poza stanowiącym około połowy wartości kosztem paliwa w rafinerii mamy do czynienia z komponentami podatkowymi: akcyzą, czyli ok. 29 proc. ceny litra benzyny, oraz opłatą paliwową, której udział w cenie Pb95 lokuje się na poziomie 2 proc. Do tego dochodzi podatek VAT, około 18 proc. ceny, a także marża stacji szacowana na 2-3 proc.

Na czym polega prognozowanie cen paliw?

W przypadku cen hurtowych, które stanowią wyznacznik dla handlu w naszym kraju, trzeba przewidzieć, jak czynniki międzynarodowe, zarówno gospodarcze, jak i polityczne, wpłyną w krótkotrwałej perspektywie na ceny ropy. Na tej podstawie kształtują się ceny paliw gotowych w rodzimych rafineriach. W dalszym etapie mamy do czynienia z analizą tego, jak kształtują się marże na rynku detalicznym i jak ceny z poziomu hurtowego odbiją się na rynku detalicznym. Zakres elementów, które wchodzą w tego typu badanie, jest ogromnie szeroki, ale i ogromnie ciekawy.

Jaki wpływ na ceny mają kursy walut i sytuacja polityczna świecie?

Oba te czynniki trzeba określić jako wysoce znaczące. Wystarczy odwołać się do konfliktu w Libii, który miał miejsce w 2012 roku. Spowodował on podbicie cen paliw w Polsce do poziomu niebezpiecznie bliskiego 6 zł/l. Pozornie rynki te nie mają ze sobą nic wspólnego, ale jak wiemy, w warunkach globalizacji i międzynarodowych powiązań handlowych nie ma nieistotnych wydarzeń dla kształtowania cen surowca tak szczególnego, jak ropa naftowa i jej pochodne.

Zarówno kursy walut, wynikające przecież z zawirowań makroekonomicznych, jak i wydarzenia natury politycznej wpływają na ceny paliw w Polsce. Konflikty czy zagrożenia stabilności wydobycia i tranzytu ropy szybko przekładają się na koszt baryłki w formie tzw. premii ryzyka (podbicie ceny wynikające z obaw o dostępność surowca). Taka zmiana może w krótkim czasie zrewolucjonizować także poziom cen na naszych stacjach.

Czy grozi nam w tym roku znaczne zbliżenie się do granicy 6 zł za litr benzyny i oleju napędowego?

Nie. Rok 2014 będzie okresem miłym dla kierowców, podobnie zresztą jak miniony rok 2013. Myślę, że średnie ogólnopolskie zbliżą się do przedziału 5,4-5,5 zł/l dla obydwu paliw podstawowych, a o pułapie bliskim 6 zł raczej możemy zapomnieć. Perspektywy zmian makroekonomicznych na świecie powinny raczej wskazywać na kierunek spadkowy cen surowca na świecie, a zatem taki wzrost cen paliw, który spowodowałby 6-złotową cenę litra benzyny, jest raczej nieprawdopodobny.

Koncerny paliwowe przekształcają swoje stacje w małe centra gastronomiczno-usługowe. Czy jest to ich sposób na spadek popytu na paliwa?

Niewątpliwie. Zjawisko rozszerzania oferty na produkty spoza tradycyjnego asortymentu stacji następuje i będzie trwać. Trzeba przypomnieć o danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego odnośnie do konsumpcji paliw, która w ubiegłym roku nie zachwycała.

Stąd poszukiwanie dodatkowych możliwości zarobku. Wydaje się, że sprawdza się ona dość dobrze. Biorąc pod uwagę skalę działań w tym zakresie u większości koncernów paliwowych obecnych na polskim rynku i informacje, jakie posiadamy, różnorodność takiej oferty może rosnąć i stanowić niezbędne uzupełnienie w zakresie możliwości zarobkowania na stacji.

Czy możemy się spodziewać, że w najbliższych miesiącach przybędzie stacji bezobsługowych?

Nie jestem przekonany, że ten kierunek rozwoju dla polskiego rynku będzie znaczący. W 2013 roku wycofał się z polskiego rynku jeden ze znaczących operatorów tego sektora. Wydaje się, że w dobie wzrastającego znaczenia pozapaliwowego asortymentu dla tankujących nie nastąpi gwałtowny wzrost liczby stacji bezobsługowych. Polacy przywiązani są do tradycyjnych form obsługi i te formy wyglądają wciąż perspektywicznie dla naszego rynku.

Jedna odpowiedź do “Ceny paliw nie przekroczą 6 zł za litr [wywiad]”

  1. iParts opinie napisał(a):

    Nie pozostaje napisać czegoś innego jak: trzymamy za słowo 😉

Tagi: analityk rynku paliw, Benzyna, Ceny paliw, e-petrol.pl, Olej napędowy, paliwa, Rynek paliw