Bezzałogowe samochody – pieśń przyszłości czy bliska rzeczywistość?

 

Samochody przyszłości

Samochody przyszłości

W większości filmów science fiction pojazdy, jakimi poruszają się ludzie, w niczym nie przypominają współczesnych samochodów. Co prawda na latające auta i powietrzne korki zapewne przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, ale czy pojazdy bezzałogowe, które same zawiozą nas pod wskazany adres, to rzeczywiście odległa przyszłość?

Wyobraźcie sobie taką sytuację: po ciężkim dniu w pracy wsiadacie do samochodu, wciskacie ”memory five”, po czym wypowiadacie w kierunku deski rozdzielczej magiczne słowa: ”Siara, i wszystko jasne”. Relaksujecie się, siedząc na miękkim fotelu, a auto bezpiecznie wiezie Was do domu. Być może ten tekst brzmi jak kawałek taniej fantastyki, ale dla specjalistów z General Motors wizja takiego świata wcale nie jest znacząco odległa.

Jak zapowiedział podczas Światowego Kongresu Inteligentnych Systemów Transportowych w Orlando wiceprezydent GM ds. badań i rozwoju samochodów, Alan Taub, najpóźniej do 2020 roku amerykański koncern zamierza wyprodukować auto, które będzie się poruszało bez udziału kierowcy.

W jaki sposób taki bezzałogowy pojazd ma sprawnie jeździć po ulicach? Wbrew pozorom nie zapewni tego jakaś tajna magia, ale odpowiednio wykorzystane, znane i dostępne już technologie w postaci systemów GPS, kamer, radarów, czujników parkowania czy asystenta pasa ruchu. Według Tauba taki nieco futurystyczny pojazd będzie mógł udzielać wskazówek kierowcy lub samodzielnie przemieszczać się po żądanych trasach.

Oprócz oczywistych korzyści w postaci komfortu i braku potrzeby skupienia się na drodze wprowadzenie samochodów bezzałogowych ma znacznie zmniejszyć liczbę wypadków i kolizji drogowych. Jak będzie w rzeczywistości? Według specjalistów z General Motors przekonamy się o tym już za kilka lat. Mnie nurtuje tylko jedno pytanie: czy podróż bezzałogowym autem nie stanie się codzienną, pozbawioną emocji czynnością, która zupełnie odbierze kierowcom frajdę z prowadzenia „zwykłego”, sportowego samochodu?

18 odpowiedzi na “Bezzałogowe samochody – pieśń przyszłości czy bliska rzeczywistość?”

  1. Marcin Filipiak napisał(a):

    To te pojazdy mają być w końcu bezzałogowe, czy z ludźmi na pokładzie? Chyba chodziło o to, że będą bez kierowcy.

    • kubuś napisał(a):

      bezzałogowe będą dla terrorystów
      załadują dynamit ,wprowadzą żądany adres ambasady usa i gotowe

  2. Marcin Filipiak napisał(a):

    To te pojazdy mają być w końcu bezzałogowe, czy z ludźmi na pokładzie? Chyba chodziło o to, że będą bez kierowcy.

    • kubuś napisał(a):

      bezzałogowe będą dla terrorystów
      załadują dynamit ,wprowadzą żądany adres ambasady usa i gotowe

  3. Miko235 napisał(a):

    Epic Fail bezzalogowe to po co komu samochod w ktorym sie nie jezdzi?
    Frajdy z jazdy nie odbierze bo jak ktos bedzie chcial to sam bedzie kierowal, ale pomyslcie teraz nawet kierowca na imprezie bedzie mogl brac w niej czynny udzial a nie siedziec i smucic 🙂 nawala sie wszyscy autko zawiezie pod dom he ;>
    PS. przepraszam za brak polskich znakow, to nie moja wina nie bd sie tlumaczyl 🙂

  4. Miko235 napisał(a):

    Epic Fail bezzalogowe to po co komu samochod w ktorym sie nie jezdzi?
    Frajdy z jazdy nie odbierze bo jak ktos bedzie chcial to sam bedzie kierowal, ale pomyslcie teraz nawet kierowca na imprezie bedzie mogl brac w niej czynny udzial a nie siedziec i smucic 🙂 nawala sie wszyscy autko zawiezie pod dom he ;>
    PS. przepraszam za brak polskich znakow, to nie moja wina nie bd sie tlumaczyl 🙂

  5. Ekhm napisał(a):

    One chyba będą po to żeby dowieść na miejsce kogoś zmęczonego/pijanego/osobe nie potrafiącą prowadzić z przyczyn naturalnych (kobiete)… A jakby ktos chcial moglby sie przejechac.. Mi taka koncepcja odpowiada 🙂

  6. Ekhm napisał(a):

    One chyba będą po to żeby dowieść na miejsce kogoś zmęczonego/pijanego/osobe nie potrafiącą prowadzić z przyczyn naturalnych (kobiete)… A jakby ktos chcial moglby sie przejechac.. Mi taka koncepcja odpowiada 🙂

  7. danonek napisał(a):

    tak, zanim beda te auta w sprzedazy to bedzie rok 2200 ;]
    taka juz jest rzeczywistosc;p Tylko nasze dzieci moga dorzyc tej chwili ;d

  8. danonek napisał(a):

    tak, zanim beda te auta w sprzedazy to bedzie rok 2200 ;]
    taka juz jest rzeczywistosc;p Tylko nasze dzieci moga dorzyc tej chwili ;d

  9. Krzysztof Irc napisał(a):

    Zgłosi się do Was RIAA nasłana przez Machulskiego za wykorzystanie fragmentu utworu chronionego prawem autorskim.

  10. Krzysztof Irc napisał(a):

    Zgłosi się do Was RIAA nasłana przez Machulskiego za wykorzystanie fragmentu utworu chronionego prawem autorskim.

Tagi: Alan Taub, futurystyczne auta, General Motoes, gm, latające samochody, motoryzacja przyszłości, plany GM, samochody przyszłości