Bezpieczeństwo w autobusie i tramwaju [wywiad]

Wyjście z poznańskiego tramwaju (fot. Tomasz Czarnecki)

Z Bartoszem Trzebiatowskim, rzecznikiem prasowym Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu rozmawia Tomasz Czarnecki.

Tomasz Czarnecki: Można powiedzieć, że w tramwaju, autobusie jest jakieś najbezpieczniejsze miejsce, tak jak w samochodzie środek tylnej kanapy?

Bartosz Trzebiatowski: – Korzystanie z usług organizowanej przez nas komunikacji publicznej jest bezpieczne, pod warunkiem przestrzegania Regulaminu Przewozów i stosowania zasad zdrowego rozsądku. Jedne z najważniejszych zaleceń dla pasażerów na miejscach stojących dotyczy trzymania się uchwytów i poręczy do tego przeznaczonych. Nigdy nie wiadomo, kiedy może nastąpić nagłe hamowanie, bo to niezależne od prowadzącego pojazd. Stojąc „bez trzymanki” bardzo łatwo o utratę równowagi i upadek, mający nieraz poważne konsekwencje dla zdrowia.

Rodzice z dziećmi a bezpieczeństwo

W autobusach i tramwajach łatwo zauważyć oznaczone miejsca dla rodziców z wózkami dziecięcymi. Czy są jakieś wytyczne, by przejazd z małym pasażerem był bezpieczny?

– Określa je wspomniany Regulamin Przewozów. Pasażer ma obowiązek ulokować wózek dziecięcy w taki sposób, by nie stwarzać niebezpieczeństwa dla przewożonego w nim dziecka i innych pasażerów. Wózek koniecznie trzeba unieruchomić, ustawić równolegle i tyłem do kierunku jazdy. To o tyle ważne, że każdy pasażer jest zobowiązany prawidłowo ustawić, zabezpieczyć i nadzorować w czasie przejazdu przewożone przez siebie rzeczy i ponosi odpowiedzialność za szkody powstałe na skutek ich transportu. Rodzic zajmujący miejsce wyznaczone dla osoby na wózku inwalidzkim musi je opuścić w razie pojawienia się niepełnosprawnego i zająć inną bezpieczną lokalizację.

Pasażer z dzieckiem może domagać się ustąpienia miejsca, jeśli zajmuje je osoba podróżująca bez małego podopiecznego? A niepełnosprawny?

– W przypadku specjalnie wyznaczonych w pojazdach miejsc dla wózków czy rowerów, najbardziej uprzywilejowane są osoby z niepełnosprawnościami poruszające się na wózkach inwalidzkich, potem rodzice z wózkiem dziecięcym, następnie rowerzysta z jednośladem. Natomiast pasażer zajmujący miejsce siedzące przeznaczone dla kobiet ciężarnych, osób z dzieckiem na ręku, starszych i niepełnosprawnych, zobowiązany jest do jego zwolnienia w razie zgłoszenia chęci zajęcia tego miejsca przez osoby, dla których zostało ono dedykowane.

Rower w autobusie

To prawda, że by przewieźć rower trzeba go zapiąć w specjalne pasy? A co jeśli autobusem chce jechać trzy, czteroosobowa rodzina cyklistów?

– Przewóz rowerów jest możliwy tylko w pojazdach ze specjalnym piktogramem umieszczonym przy drzwiach wejściowych, w miejscu oznakowanym i wyposażonym w zabezpieczenie do przewozu jednośladu. Pasażer ma obowiązek go zabezpieczyć. Warto podkreślić, że przewożenie rowerów traktujemy raczej jako sytuację wyjątkową, bo przecież cyklista nie po to bierze ze sobą rower, żeby go wozić innym środkiem transportu. Są jednak sytuacje nagłego załamania pogody, czy usterki nie pozwalającej na dalszą jazdę i dlatego istnieje możliwość przewozu jednośladu. W przypadku czteroosobowej rodziny raczej trudno sobie wyobrazić przewożenie wszystkich rowerów jednocześnie, ponieważ pojazdy transportu publicznego nie mają tylu miejsc przystosowanych do bezpiecznego przewozu tego rodzaju środków lokomocji.

Kiedy kierowca ma prawo odmówić zabrania do pojazdu roweru? Albo kiedy można przewozić rowery, bo może tak powinienem zadać pytanie…

Bartosz Trzebiatowski (fot. ZTM)

– Jeżeli prowadzący autobus lub tramwaj, uzna, że osoba przewożąca rower stwarza lub może stwarzać zagrożenie bezpieczeństwa, ma prawo do tego nie dopuścić lub doprowadzić do usunięcia cyklisty z pojazdu. Kierowca, motorniczy jest „kapitanem na pokładzie”, biorącym odpowiedzialność za bezpieczeństwo pasażerów i podejmującym decyzje, które je zapewnią.

Zasady podróżowania

Miejsce stojące jest zawsze mniej bezpieczne niż siedzące?

– Miejsce siedzące jest na pewno wygodniejsze. Przy stosowaniu się do zasad dotyczących miejsc stojących, obie formy przejazdu są bezpieczne.

Czytając państwa ulotki dotyczące bezpiecznej jazdy i podróżując miejską komunikacją z jednej strony mam wrażenie, że to wszystko banały, z drugiej – ludzie ich często po prostu nie stosują.

– No to mimo wszystko przypomnijmy kilka zasad. Jak już wspomniałem, należy zawsze trzymać się poręczy lub uchwytu, bo nagłe hamowanie może skutkować upadkiem lub uderzeniem skutkującym poważnym urazem. Obowiązuje zasada by najpierw wysiadać, potem wsiadać. I tu mała uwaga dla osób narzekających na niepunktualność autobusów i tramwajów: sprawna wymiana pasażerska wpływa na dojeżdżanie na czas przez pojazdy komunikacji zbiorowej. Nie należy stać przy drzwiach blokując przejście – inni przecież też chcą pojechać lub wysiąść, dlatego sugeruję podróżowanie „we wnętrzu” pojazdu. O ustępowaniu miejsc już rozmawialiśmy. Zdecydowanie zły pomysł stanowi jedzenie i picie, które może poplamić ubranie, niekoniecznie swoje. A wówczas mamy nie tylko scysję, ale i problem. Miejsce plecaka, torebki, psa, nie jest na siedzeniu. I jeszcze jedno, co ma związek z ostatnimi zamachami terrorystycznymi. W przypadku podejrzenia, że pozostawiony w pojeździe przedmiot może stanowić potencjalne zagrożenie, nie należy go dotykać, tylko niezwłocznie poinformować prowadzącego pojazd o takim fakcie .

Na zakończenie pytanie trochę z innej tematyki. Sądzi pan, że parkingi Park&Ride sprawią, że kierowcy aut przesiądą się do środków miejskiej komunikacji?

– Jestem przekonany, że parkingi Park&Ride są jednym z wielu elementów infrastruktury transportowej wpływającym na zachęcanie zmotoryzowanych do zmian przyzwyczajeń i bardziej ekologicznego życia związanego z korzystaniem z transportu publicznego. Do takich elementów należą także: pewna i sprawna komunikacja publiczna, atrakcyjna cenowo taryfa biletowa, czystość i bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji zbiorowej, łatwość kupna biletu – czyli rozbudowana sieć dystrybucji biletów itp.

Tagi: Bartosz Trzebiatowski, bezpieczeństwo w autobusie, komunikacja miejska, mama, niepełnosprawny, poznań, przewóz rowerów, przewóz rowerów w autobusie, rower, rzecznik ZTM, Tomasz Czarnecki, transport miejski, transport publiczny, wózek w autobusie, wywiad, ZTM