Bezpieczeństwo ruchu drogowego w szkole jest traktowane marginalnie… [wywiad]
Bezpieczeństwo ruchu drogowego w szkole jest traktowane marginalnie… [wywiad]
2017-08-29 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/bezpieczenstwo-ruchu-drogowego-w-szkole-jest-traktowane-marginalnie-wywiad?categoryName=bezpieczenstwo
Zespół AXA
852 284

29 sierpień 2017

Bezpieczeństwo ruchu drogowego w szkole jest traktowane marginalnie… [wywiad]

Brak ocen
0/5 (0 głosów)

Ogólnopolskie Turnieje Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego cieszą się coraz większym powodzeniem (fot. Automobilklub Wielkopolski)

Z Robertem Werle, przewodniczącym Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Polskiego Związku Motorowego, rozmawia Tomasz Czarnecki.

Tomasz Czarnecki: Jak pan ogólnie ocenia poziom wiedzy o bezpieczeństwie drogowym dzieci i młodzieży?

Robert Werle: – W naszym kraju poruszający się rowerem w wieku 10-18 lat musi posiadać kartę rowerową, którą wydają dyrektorzy szkół. Niestety nadal w wielu szkołach nie jest prowadzona edukacja w tym zakresie. Osobnym zagadnieniem są osoby pełnoletnie. One nie muszą mieć żadnego przeszkolenia a niejednokrotnie nie znają podstawowych przepisów.

Poruszył pan ciekawą kwestię – edukacja w szkołach…

– Edukacja dzieci powinna być prowadzona już od przedszkola. Ważna rola w tym zakresie spoczywa na rodzicach, którzy jadąc samochodem lub idąc na spacer powinni uczyć dzieci i propagować od najmłodszych lat bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Kolejnym etapem jest szkoła, jednak należy stwierdzić, że w niektórych placówkach brakuje „pasjonatów” a zajęcia prowadzone są niejednokrotnie przez nauczyciela nieposiadającego prawa jazdy.

Jazda rowerem po chodniku

Osobiście mam taką zabawę z moją córką, że po drodze samochodem poznajemy znaki drogowe. Jak jeszcze rodzice mogą edukować dzieci w sprawie bezpieczeństwa drogowego?

– Wszelkie formy edukacji są celowe. Wychowuje nie tylko szkoła i np. ”nudne lekcje” a inne formy, najlepiej zabawa. To zależy od rodzica, jego podejścia do „życia”, stosownej wiedzy i umiejętności. Nie jest to zadanie łatwe, gdyż dziecko chętniej przyjmie uwagi choćby od nauczyciela niż mamy/taty. Zastosowanej przyjaznej metody nagradzania za odpowiednie przyswojenie wiedzy, nabycie umiejętności, np. pochwała, drobny upominek czy zaproszenie na przysłowiowe lody będą zapewne dobrze odebrane przez dzieci.

Coraz częściej widzę rodziców jeżdżących z dziećmi na rowerze. Co można im poradzić, by te podróże były bezpieczne? Tu wrzucę kamyk do ogródka, moim zdaniem chodnik, mimo obecności pieszych, bywa znacznie bezpieczniejszy niż niejedna droga rowerowa…

– Przypomnijmy sobie zatem stosowne zasady obowiązujące w tym zakresie. Przepisy w niektórych sytuacjach pozwalają na jazdę po chodniku, na przykład towarzysząc dziecku mającemu poniżej 10 lat. Jazda chodnikiem może być bezpieczniejsza i przyjemniejsza. Zawsze jednak pamiętajmy o wszystkich użytkownikach, zresztą nie zawsze to dobre rozwiązanie. Bywa, że dziecko jedzie przodem, a dorosły nie ma czasu na zareagowanie. Każda sytuacja jest indywidualna i nasze zachowanie musi być do niej dostosowane. Pamiętajmy – na chodniku pieszy ma zawsze pierwszeństwo. Niezależnie od tego, zadbajmy, aby rower wyposażony był zgodnie z przepisami, a kierujący poruszali się w kamizelce i kasku ochronnym.

Rober Werle (fot. archiwum prywatne)

Reforma oświaty coś zmieni?

Rodzice powinni dawać przykład. Niejednokrotnie jednak widziałem kierowców z dziećmi na pokładzie auta wyzywających innych uczestników ruchu, znacznie przekraczających dozwoloną prędkość, niemocujących podopiecznych w foteliku, rozmawiających przez telefon…

– Tu nie mam dobrych informacji. Dzieci niestety są dobrymi obserwatorami i dorośli powinni dawać dobry przykład a niejednokrotnie o tym zapominają. Niektórzy z nich wymagają tzw. wtórnej edukacji. Zmieniają się przepisy, zwiększa natężenie ruchu, więc przez całe życie musimy podnosić swoje umiejętności, pogłębiać wiedzę, jeździć bezpiecznie.

Proszę coś więcej powiedzieć o Ogólnopolskim Turnieju Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

– Idea edukacji na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego od samego początku była istotnym elementem kształtowania młodego człowieka. Zwiększa bowiem świadomość zagrożeń w ruchu drogowym i podnosi umiejętności niezbędne w codziennym funkcjonowaniu. Tysiące dzieci i młodzieży, którzy na przestrzeni ostatnich czterech dekad uczestniczyli w organizowanych przez Polski Związek Motorowy „Turniejach Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego” to nie tylko najlepsi młodzi specjaliści od wspomnianych zagadnień. Wygrali coś więcej – bezpieczeństwo, a więc życie. Jak wspomniałem turnieje przeprowadzamy nieprzerwanie od czterdziestu lat, przy współpracy policji, Krajowej Rady BRD, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Edukacji Narodowej, władz samorządowych oraz Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Stanowią bardzo ważne przedsięwzięcia w dziedzinie profilaktyczno-edukacyjnej. Propagują zasady bezpieczeństwa i przepisy wśród dzieci i młodzieży. Zasadność przeprowadzania kolejnych edycji potwierdza stale rosnąca liczba uczestników. Co więcej, spotkania przebiegają we wspaniałej atmosferze szlachetnej rywalizacji, umożliwiają uczniom wymianę doświadczeń oraz budują nowe relacje, przyjaźnie, są miejscem wspólnej zabawy.

Możemy być zadowoleni z wyników?

– Turnieje są elementem wspomagania edukacji w zakresie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Dzięki nim uczestnicy poszerzają wiedzę, podnoszę swoje umiejętności. Według moich wieloletnich obserwacji, z roku na rok poziom wiedzy jest większy. Osobiście żałuję, że zagadnienia bezpieczeństwa w ruchu drogowym w programie nauczania traktowane są marginalnie. Oby w ramach przeprowadzanej reformy oświaty omawiane zagadnienia znalazły się w programie nauczania.