O tym, że poziom bezpieczeństwa w samochodach przez ostatnie 60 lat znacznie się poprawił, chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Zamiast zanudzać Was przydługimi artykułami o jego ewolucji, postanowiliśmy pokazać to za pomocą najbardziej obrazowej formy – materiałów wideo.

Na pierwszy ogień materiał z testów zderzeniowych przeprowadzonych przez koncern GM w 1968 roku. Dzisiaj praktycznie każde nowe auto ma w standardzie kilka poduszek powietrznych, określone strefy zgniotu czy trzypunktowe pasy bezpieczeństwa. Jednak w tamtych czasach wyglądało to trochę inaczej, a każdy wypadek stwarzał realne zagrożenie dla życia kierowcy i pasażerów.

Teraz czas na konfrontację przeszłości z teraźniejszością. Poniżej znajdziecie crash test Chevroleta Bel Air z 1959 roku w starciu z Chevroletem Malibu z 2009 roku. Materiał doskonale obrazuje ewolucję poziomu bezpieczeństwa w samochodach osobowych. Można dostrzec, jak karoseria Chevroleta Bel Air składa się niczym harmonijka, a wnętrze deformuje, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla kierującego. Według ekspertów kierowca pojazdu z 1959 roku zginąłby na miejscu, a Chevroleta Malibu – wyszedłby z wypadku jedynie z urazem kolana.

Wdzięczność należy się inżynierom, którzy przez te wszystkie lata pracowali nad usprawnieniami konstrukcji samochodów i mechanizmami poprawiającymi bezpieczeństwo podróżujących. Dzięki nim dziś możemy czuć się znacznie pewniej w samochodzie.

Jak myślicie: w jakim kierunku rozwinie się bezpieczeństwo w samochodach w przyszłości? Czy uda się całkowicie wyeliminować wypadki śmiertelne?