Benzyna E10 – czym jest i dlaczego kosztuje więcej
Benzyna E10 – czym jest i dlaczego kosztuje więcej
2012-04-14 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/benzyna-e10-czym-jest-i-dlaczego-kosztuje-wiecej?categoryName=aktualnosci
Zespół AXA
852 284

14 kwiecień 2012

Benzyna E10 – czym jest i dlaczego kosztuje więcej

Brak ocen
0/5 (0 głosów)

fot. Bayanova Svetlana-Shutterstock.com; Carolineee1991, cc

Paliwo E10 jest już dostępne także na polskich stacjach benzynowych. Czym różni się ono od E5 i dlaczego kierowcy nie powinni być zadowoleni z jego wprowadzenia?

E10 to benzyna z 10-procentową domieszką bioetanolu, czyli spirytusu wyprodukowanego z surowców roślinnych. Analogicznie oferowana jeszcze benzyna E5 ma nie większy niż 5-procentowy dodatek biokomponentu (alkoholu etylowego). W maju ubiegłego roku zakończono w Polsce dotowanie (obniżki akcyzy) biokomponentów dodawanych do paliw. Wciąż jednak obowiązuje Narodowy Cel Wskaźnikowy, które nakazuje producentom paliw dodawanie określonej części biokomponentów – średnio 6,65% w tym roku.

Między innymi dlatego ceny tych paliw wzrastają – biopaliwa są droższe w produkcji od paliw ropopochodnych. Prawo wymaga, aby do końca 2013 roku było w sprzedaży paliwo E5, które traktowane jest przez obecne silniki benzynowe jak czysty produkt powstały w procesie rafinacji ropy naftowej. Prawo europejskie dopuszcza już jednak sprzedaż paliwa E10, co zgadza się także z założeniami NCW.

źródło: AFP interia.pl

Jaki jest więc problem z paliwem E10? Przede wszystkim jest ono droższe w produkcji od paliwa E5. Biorąc pod uwagę fakt, że zakończono już dotowanie biokomponentów, cena E10 będzie tylko wzrastać. Do 2014 roku E10 na pewno nie wyprze E5, ale kiedy upłynie czas obowiązkowej sprzedaży tego paliwa, producenci zaczną je zastępować droższym. I tu pojawia się kolejny kłopot dla kierowców – będą płacić więcej za paliwo w rzeczywistości gorsze.

Zawartość alkoholu w paliwie E10 jest maksymalną dawką, jaką mogą zaakceptować obecne silniki benzynowe bez znacznych modyfikacji. Jednostki wyprodukowane po 2000 roku są przygotowane na tego typu paliwa i mogą się samoczynnie do nich adaptować. Nie zmienia to jednak faktu, że E10 generuje ok. 4% mniej energii z jednostki objętości. To z kolei przekłada się na wzrost spalania, co doświadczalnie sprawdziła redakcja niemieckiego czasopisma „Auto Bild”. W testowym Volkswagenie Golfie w zależności od warunków jazdy zużycie paliwa wzrosło od 3 do 5%. Przy teoretycznym przebiegu 20 tys. km na rok wydatki na paliwo wzrosłyby o ok. 700 zł.

źródło: automobilesreview.com

Jeszcze bardziej zmartwieni będą właściciele starszych samochodów, w których pracują silniki zasilane gaźnikami lub układami mechanicznego wtrysku. Może także dojść do uszkodzenia motorów z bezpośrednim wtryskiem paliwa pierwszej generacji. Na usterki narażone są m.in. układy Bosch K-Jetronic. Wrażliwe na zanieczyszczenia i korozję rozdzielacze paliwa są właściwie nienaprawialne, ponieważ trudno zdobyć do nich części zamienne, trzeba je najczęściej wymienić na nowe.

Ekologiczne paliwo E10 nie przyjęło się w Niemczech, pomimo że jest tańsze od standardowej benzyny PB95. Kierowcy nie chcą ryzykować uszkodzenia swoich silników, a stacje benzynowe niechętnie promują ten produkt. W Polsce biopaliwa również nie są tak popularne jak np. we Francji czy USA, gdzie kierowcy wlewają do swoich baków nawet E15.
W czerwcu ubiegłego roku Ford Polska przyznał, że od momentu wprowadzenia modeli z silnikami FlexiFuel sprzedał zaledwie 150 ich egzemplarzy. Z kolei obrońcy środowiska, mimo że dzięki biopaliwom emisja szkodliwych związków jest niższa, obawiają się ich negatywnego wpływu na uprawy żywności, degradację lasów i innych obszarów chronionych.

Jaki jest więc sens produkcji, sprzedaży oraz przede wszystkim używania biopaliw, skoro tak naprawdę jedyną stroną, która tego chce, jest rząd? Co sądzicie o stosowaniu biopaliw?

źródło: auto-swiat.pl