Benzyna E10 – czym jest i dlaczego kosztuje więcej

Benzyna E10

fot. Bayanova Svetlana-Shutterstock.com; Carolineee1991, cc

Paliwo E10 jest już dostępne także na polskich stacjach benzynowych. Czym różni się ono od E5 i dlaczego kierowcy nie powinni być zadowoleni z jego wprowadzenia?

E10 to benzyna z 10-procentową domieszką bioetanolu, czyli spirytusu wyprodukowanego z surowców roślinnych. Analogicznie oferowana jeszcze benzyna E5 ma nie większy niż 5-procentowy dodatek biokomponentu (alkoholu etylowego). W maju ubiegłego roku zakończono w Polsce dotowanie (obniżki akcyzy) biokomponentów dodawanych do paliw. Wciąż jednak obowiązuje Narodowy Cel Wskaźnikowy, które nakazuje producentom paliw dodawanie określonej części biokomponentów – średnio 6,65% w tym roku.

Między innymi dlatego ceny tych paliw wzrastają – biopaliwa są droższe w produkcji od paliw ropopochodnych. Prawo wymaga, aby do końca 2013 roku było w sprzedaży paliwo E5, które traktowane jest przez obecne silniki benzynowe jak czysty produkt powstały w procesie rafinacji ropy naftowej. Prawo europejskie dopuszcza już jednak sprzedaż paliwa E10, co zgadza się także z założeniami NCW.

Biopaliwo Super E10

źródło: AFP interia.pl

Jaki jest więc problem z paliwem E10? Przede wszystkim jest ono droższe w produkcji od paliwa E5. Biorąc pod uwagę fakt, że zakończono już dotowanie biokomponentów, cena E10 będzie tylko wzrastać. Do 2014 roku E10 na pewno nie wyprze E5, ale kiedy upłynie czas obowiązkowej sprzedaży tego paliwa, producenci zaczną je zastępować droższym. I tu pojawia się kolejny kłopot dla kierowców – będą płacić więcej za paliwo w rzeczywistości gorsze.

Zawartość alkoholu w paliwie E10 jest maksymalną dawką, jaką mogą zaakceptować obecne silniki benzynowe bez znacznych modyfikacji. Jednostki wyprodukowane po 2000 roku są przygotowane na tego typu paliwa i mogą się samoczynnie do nich adaptować. Nie zmienia to jednak faktu, że E10 generuje ok. 4% mniej energii z jednostki objętości. To z kolei przekłada się na wzrost spalania, co doświadczalnie sprawdziła redakcja niemieckiego czasopisma „Auto Bild”. W testowym Volkswagenie Golfie w zależności od warunków jazdy zużycie paliwa wzrosło od 3 do 5%. Przy teoretycznym przebiegu 20 tys. km na rok wydatki na paliwo wzrosłyby o ok. 700 zł.

Ford Galaxy FlexiFuel

źródło: automobilesreview.com

Jeszcze bardziej zmartwieni będą właściciele starszych samochodów, w których pracują silniki zasilane gaźnikami lub układami mechanicznego wtrysku. Może także dojść do uszkodzenia motorów z bezpośrednim wtryskiem paliwa pierwszej generacji. Na usterki narażone są m.in. układy Bosch K-Jetronic. Wrażliwe na zanieczyszczenia i korozję rozdzielacze paliwa są właściwie nienaprawialne, ponieważ trudno zdobyć do nich części zamienne, trzeba je najczęściej wymienić na nowe.

Ekologiczne paliwo E10 nie przyjęło się w Niemczech, pomimo że jest tańsze od standardowej benzyny PB95. Kierowcy nie chcą ryzykować uszkodzenia swoich silników, a stacje benzynowe niechętnie promują ten produkt. W Polsce biopaliwa również nie są tak popularne jak np. we Francji czy USA, gdzie kierowcy wlewają do swoich baków nawet E15.
W czerwcu ubiegłego roku Ford Polska przyznał, że od momentu wprowadzenia modeli z silnikami FlexiFuel sprzedał zaledwie 150 ich egzemplarzy. Z kolei obrońcy środowiska, mimo że dzięki biopaliwom emisja szkodliwych związków jest niższa, obawiają się ich negatywnego wpływu na uprawy żywności, degradację lasów i innych obszarów chronionych.

Jaki jest więc sens produkcji, sprzedaży oraz przede wszystkim używania biopaliw, skoro tak naprawdę jedyną stroną, która tego chce, jest rząd? Co sądzicie o stosowaniu biopaliw?

Które auta mogą jeździć na E10

źródło: auto-swiat.pl


16 odpowiedzi na “Benzyna E10 – czym jest i dlaczego kosztuje więcej”

  1. Ropniak88 napisał(a):

    Sensu moim zdaniem nie ma żadnego. Cały ten eko syf służy tylko wyciąganiu pieniędzy przez państwo od obywateli. Niedługo będziemy płacić podatek od naturalnego zanieczyszczania atmosfery bo żyjemy.

  2. Ropniak88 napisał(a):

    Sensu moim zdaniem nie ma żadnego. Cały ten eko syf służy tylko wyciąganiu pieniędzy przez państwo od obywateli. Niedługo będziemy płacić podatek od naturalnego zanieczyszczania atmosfery bo żyjemy.

  3. Szymon Kowalski napisał(a):

    Znowu chcą wyciągać od nas kasę, nic więcej…

  4. Szymon Kowalski napisał(a):

    Znowu chcą wyciągać od nas kasę, nic więcej…

  5. krzicho napisał(a):

    Bo to politycy i urzędasy decydują. Nie żaden wolny rynek, czy znawcy, tylko ludzie, którym się nieźle płaci za to, żeby koncerny zarabiały jeszcze więcej. Prawie cała ekologia w wydaniu europejskim się na tym opiera. Na szczęście tendencje na świecie się zmieniają i kraje w obliczu kryzysu przyjrzały się swoim wydatkom. Nas natomiast jeszcze stać na wyrzucanie pieniędzy.

    • Kpus napisał(a):

      Dokładnie tutaj nie chodzi o żadną ekologię, tylko o wyciąganie kasy pod pretekstem ochrony środowiska. EKO BREDNIA.

  6. krzicho napisał(a):

    Bo to politycy i urzędasy decydują. Nie żaden wolny rynek, czy znawcy, tylko ludzie, którym się nieźle płaci za to, żeby koncerny zarabiały jeszcze więcej. Prawie cała ekologia w wydaniu europejskim się na tym opiera. Na szczęście tendencje na świecie się zmieniają i kraje w obliczu kryzysu przyjrzały się swoim wydatkom. Nas natomiast jeszcze stać na wyrzucanie pieniędzy.

    • Kpus napisał(a):

      Dokładnie tutaj nie chodzi o żadną ekologię, tylko o wyciąganie kasy pod pretekstem ochrony środowiska. EKO BREDNIA.

  7. Waldi996 napisał(a):

    już pod koniec lat 30tych Niemcy na które założone było paliwowe embargo produkowali syntetyczne paliwa z CO2 u H2. Później zniesiono zakaz i paliwo ropopochodne znów trafiło do niemiec i przestano produkować to syntetyczne ze względu na cenę.
    Górną granicą opłacalności jest ok. 110 dolarów za baryłkę. i pytanie ? Dlaczego nie można produkować paliwa z CO2. Byłoby tańsze, wykorzystalibyśmy CO2 (ekolodzy by się poszczali ze szczęścia). Technologia jest. Już była 70 lat temu !!!!!

    • Previanin napisał(a):

      Jakoś nie mogę uwierzyć w to, że wyprodukowanie paliwa z CO2 nie powoduje emisji CO2 🙂 Oto dlaczego.

    • Paweł Rokita napisał(a):

      Wydaje mi się kolego, że nie masz racji. Całkiem niedawno to polscy naukowcy opracowali i OPATENTOWALI technologie wytwarzania paliw ciekłych z CO2 – również amerykanie pracowali nad tą technologią. Skoro Polscy naukowcy mają zatwierdzenie pracy pod względem technicznym i doświadczalnym oraz numer nadanego patentu niemożliwym jest aby ktoś opatentował to wcześniej.

  8. Waldi996 napisał(a):

    już pod koniec lat 30tych Niemcy na które założone było paliwowe embargo produkowali syntetyczne paliwa z CO2 u H2. Później zniesiono zakaz i paliwo ropopochodne znów trafiło do niemiec i przestano produkować to syntetyczne ze względu na cenę.
    Górną granicą opłacalności jest ok. 110 dolarów za baryłkę. i pytanie ? Dlaczego nie można produkować paliwa z CO2. Byłoby tańsze, wykorzystalibyśmy CO2 (ekolodzy by się poszczali ze szczęścia). Technologia jest. Już była 70 lat temu !!!!!

    • Previanin napisał(a):

      Jakoś nie mogę uwierzyć w to, że wyprodukowanie paliwa z CO2 nie powoduje emisji CO2 🙂 Oto dlaczego.

    • Paweł Rokita napisał(a):

      Wydaje mi się kolego, że nie masz racji. Całkiem niedawno to polscy naukowcy opracowali i OPATENTOWALI technologie wytwarzania paliw ciekłych z CO2 – również amerykanie pracowali nad tą technologią. Skoro Polscy naukowcy mają zatwierdzenie pracy pod względem technicznym i doświadczalnym oraz numer nadanego patentu niemożliwym jest aby ktoś opatentował to wcześniej.

  9. Co za Gość napisał(a):

    Mam nadzieje, ze standardowe paliwo zostanie nadal w produkcji, bo moje nastoletnie auta tego nie zniosa… :/

  10. Co za Gość napisał(a):

    Mam nadzieje, ze standardowe paliwo zostanie nadal w produkcji, bo moje nastoletnie auta tego nie zniosa… :/

Tagi: benzyna e10, bioetanol, biopaliwa, e5, flexi fuel, narodowy cel wskaźnikowy, Paliwo, zawartość alkoholu w paliwie, zużycie paliwa