Awaria na drodze – jak się zachować?

fot. www.driversedguru.comKażdy, kto choć raz doświadczył niespodziewanej awarii samochodu daleko od domu, wie jak bardzo stresująca i kosztowna może okazać się taka przygoda. Przyczynę awarii zwykle trudno zdiagnozować, a ściągnięcie lokalnej pomocy drogowej zajmuje całe wieki. Na dodatek możemy trafić na nieuczciwego laweciarza, który korzystając z naszej bezsilności zaoferuje pomoc po niezbyt konkurencyjnych cenach…. W dzisiejszym artykule wskażemy kilka zasad postępowania w sytuacjach wystąpienia awarii auta oraz sposób na to, by uchronić się od jej przykrych skutków.

Bez względu na przyczynę awarii przede wszystkim pamiętaj, aby zadbać o szczególną ostrożność, dzięki której nie narazisz na niebezpieczeństwo siebie, ani innych uczestników ruchu drogowego. Jeżeli jest to w danej chwili możliwe, zawsze staraj się zatrzymać pojazd jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, a najlepiej na poboczu, parkingu, stacji paliw czy pasie zieleni.

W każdym przypadku postój pojazdu na drodze powinieneś sygnalizować poprzez włączenie świateł awaryjnych. Ponadto za samochodem należy ustawić trójkąt ostrzegawczy:

  • na autostradzie trójkąt ostrzegawczy umieszczamy w odległości 100 metrów od pojazdu;
  • w terenie niezabudowanym trójkąt ostrzegawczy umieszczamy w odległości 30-50 metrów od pojazdu;
  • w terenie zabudowanym trójkąt ostrzegawczy umieszczamy za pojazdem lub na nim na wysokości nie większej niż 1 metr.

fot. tispol.org

Jedną z częstych, losowych sytuacji na drodze jest przebicie opony. Czysty pech, którego trudno się spodziewać. Teoretycznie jeżeli mamy koło zapasowe, wymiana nie powinna nam zająć dłużej niż 15-20 minut.

Niestety w praktyce wygląda to nieco gorzej – jeśli na dworze leje deszcz, pada śnieg lub dmie mocny wiatr, samodzielna wymiana opony może zamienić się w prawdziwą udrękę. Na dodatek coraz częściej zamiast koła zapasowego w samochodzie wozimy zestawy naprawcze, które w przypadku większych uszkodzeń opony okazują się bezużyteczne. W takiej sytuacji jesteśmy zmuszeni oczekiwać na pomoc innej osoby lub po prostu skorzystać z usług pomocy drogowej.

Oczywiście poza przebiciem opony zdarzają się znacznie poważniejsze problemy, których efektem jest unieruchomienie pojazdu – na skutek awarii, wypadku, braku paliwa, czy nawet nagłego zachorowania kierowcy w trakcie podróży.

fot. conrad.pl

Każdorazowe  skorzystanie z usług pomocy drogowej bywa bardzo kosztowne lub w danej chwili po prostu niemożliwe. Holowanie samochodu na odcinku zaledwie kilku kilometrów może nas kosztować nawet 500 zł!

Dlatego wszystkim kierowcom polecamy wykupienie ubezpieczenia assistance, które zagwarantuje ochronę w przypadku nieoczekiwanych problemów z autem – kosztuje już od kilkudziesięciu złotych rocznie, a w razie awarii, czy kolizji zapewni nam szybką i kompleksową pomoc, oszczędzając jednocześnie stresu i nieprzewidzianych wydatków.

Do typowych usług assistance zaliczamy holowanie pojazdu, naprawę na miejscu zdarzenia, samochód zastępczy, dowóz benzyny, czy pomoc w razie zatankowania niewłaściwego paliwa. Jednym słowem ubezpieczenie assistance zapewnia nam pakiet usług, które niskim kosztem minimalizują przykre skutki usterek, czy awarii naszych pojazdów. Pamiętaj, że korzystając z usług assistance nie poniesiesz żadnych dodatkowych kosztów oraz nie stracisz zniżki za bezszkodowy przebieg ubezpieczenia OC lub AC!

Ubezpieczając swój pojazd w AXA DIRECT, możesz rozszerzyć standardowy zakres ubezpieczenia o dowolnie wybrany pakiet ubezpieczenia Assistance – dostosowując jego zakres do swoich potrzeb i możliwości. Warto zaznaczyć, że z usług pomocy assistance możesz korzystać nie tylko na terenie kraju ale również Europy. Szczegółowy zakres pakietów ubezpieczenia assistance w AXA DIRECT znajdziesz na stronie http://www.axadirect.pl/ubezpieczenie-samochodu/assistance.html .

Niespodziewane awarie na drodze mogą zdarzyć się każdemu. Jeśli jednak jesteśmy na nie odpowiednio przygotowani, znacznie ograniczymy wiążące się z tym koszty i stres. Zadbaj więc o własne bezpieczeństwo i wygodę, by nie zostać zaskoczonym w jak najmniej spodziewanym momencie.

Czy spotkała Cię kiedyś usterka unieruchamiająca samochód? Jak sobie z nią poradziłeś?

14 odpowiedzi na “Awaria na drodze – jak się zachować?”

  1. GixMix napisał(a):

    Mi zdarzyło się utknąć z zestawem naprawczym, który nie miał szans naprawić rozerwanej z boku opony (był „firmowo” na wyposażeniu, zamiast koła zapasowego). Po tej przygodzie zaopatrzyłem się w „pełnowymiarowe” koło zapasowe i każdemu polecam to samo!

  2. GixMix napisał(a):

    Mi zdarzyło się utknąć z zestawem naprawczym, który nie miał szans naprawić rozerwanej z boku opony (był „firmowo” na wyposażeniu, zamiast koła zapasowego). Po tej przygodzie zaopatrzyłem się w „pełnowymiarowe” koło zapasowe i każdemu polecam to samo!

  3. Anonim napisał(a):

    Miałem podobną sytuacje co GixMix…Jadąc na autostradzie 180 wystrzeliła mi przednia lewa opona ale na szczęście nic się nie stało (QUATTRO-do końca życia obiecałem sobie jeździć z tym napędem) Wiec zawsze dobrze jest mieć sprawdzone koło zapasowe.
    Pozdrawiam

  4. Ojek_87 napisał(a):

    Miałem podobną sytuacje co GixMix…Jadąc na autostradzie 180 wystrzeliła mi przednia lewa opona ale na szczęście nic się nie stało (QUATTRO-do końca życia obiecałem sobie jeździć z tym napędem) Wiec zawsze dobrze jest mieć sprawdzone koło zapasowe.
    Pozdrawiam

    • Aaa napisał(a):

      A co ma wspólnego napęd z pęknięciem opony?

      • Ojek_87 napisał(a):

        Pomyśl gdybyś miał tylko przód napęd i by Ci opona wystrzeliła przy takiej prędkości co bys się stało? (moi znajomym mieli taka sytuacje przy 160kmh i koziołkowali 4razy) Natomiast przy Quattro tył tak samo napędza i samochod jest przy tym t stabilniejszy ( ja w swoim przypadku poczułem tylko drgania na kierownicy i zjechałem na pobocze)

  5. Miczu88 napisał(a):

    Ja mialem przygode na granicy francusko niemieckiej! W samochodzie wysiadło sprzegło. Francuska pomoc drogowa przyjechala juz po 20 minutach od zatrzymania się na poboczu autostrady. Za moment przyjechal gosciu, który sciagnął nas laweta. cala sytuacja rozpoczeła sie po godzinie 6 rano. Dzwonilismy do polski z ubezpieczenia, które mialem nam zagwarantować pomoc, lecz mielismy szczescie i pomoc drogowa jechała akurat do warsztatu i wzieła nas lawete. Po przyjechaniu do ich warsztatu (RENAULT), i ciagłym dzwonieniu do polskiego ubezpieczyciela (PTU) zeby skontaktowali się z firma, która nas sciągła i pokryli koszty. Wszystko wygladało tak, ze za pół godziny wszystko zalatwią. Cały ten incydent trwał do godziny 10 rano i dalej nikt sie z nimi nie skontaktował i musielismy sami zaplacic jak na polskie warunki astronomiczną kwotę 255 €, za holowanie jakies 3 km. W dodatku w tym warsztacie odmówili nam naprawy, bo powiedzieli, ze autami tej marki się nie zajmują i dowidzenia. Pochodziłem po tej miejscinie po warsztatach, to mowili, ze zrobia, ale dopiero w pon. bo juz teraz nie maja czasu (był to piątek). W takim razie gosciu który nas odholował, powiedział, ze zawiezie nas do ASO i wtedy zobaczymy co zrobic. W dodatku na rachunku z holowania nie wpisał własciciela pojazdu, tylko „Staroste Limanowskiego”, ( skorygowali nam po naprawie samochodu), a rachunek byl potrzebny, zeby ubezpieczyciel pokrył nam koszty holowania (co nastapiło dopiero w Polsce…). W ASO koleś powiedział astronomiczna cene 800 EURO za naprawę sprzęgła ( jakas 1/3 wartosci auta…) w tym, ze oni już dawali swoje sprzegło nówke. W polsce mozna to bylo naprawic za około 700/800 zł a nie 4 razy tyle! W Aso tym liczyli sobie 80 Euro za godzine pracy, a samochód naprawiali we 2, co z przerwa godzinna na sieste trwało u nich jakies 2.5 godziny. Dobrze, ze mialem na koncie odłozoną kasę bo takto pewnie auto trzeba byloby zostawić i wracac autobusem do PL. Za naprawę ubezpieczyciel już nam nie oddał. Zycie.

    Natomiast druga przygode mialem na słowacji, jak jechalem z 3 znajomymi do Austrii. Pekla nam tylna opona przy 130 km/h w centrum slowacji na jakims zadupiu. Ustawilismy trójkąt ostrzegawczy, podnieslismy auto i wzielismy sie do odkrecania uszkodzonego koła. Udalo się odkręcic 3 śruby z tym, ze 4 byla tak zapieczona, ze przy probie odkrecania klucz się ulamal. W dole wiaduktu widac bylo jakies domy. Polecialem tam z jednym kolegą do slowaków, którzy okazali sie mili i pozyczyli nam klucz do kół. Jak sie później okazało, nie pasował do rozmiaru śruby. Był po prostu za duży i się obracał. Na pomoc słowacką nie mielismy nawet co dzwonic, bo mieslimy 100 zł przy sobie. Odnieslismy klucz, po czym zaczelismy zatrzymywac samochody na autostradzie. Zatrzymalismy jakichs słowaków, którzy jechali nowym Peugeot’em. Pozyczyli nam klucz, który niestety ukrecil się przy tej próbie. Od zatrzymania minelo juz prawie 3 godziny. Zatrzymalismy jakiegos slowaka w vectrze, który mial porzadny klucz. Udalo się nam z wielkim trudem i pomocą dwóch stóp odkręcić tę śrubę.

  6. Małostkowy napisał(a):

    Całe szczęście na razie tylko akumulator mi padł, bo czekałem na brata w zimę przy wyłączonym silniku i radio sobie grało tylko. Trzeba było tylko popchnąć i ruszyliśmy.
    Po tamtym przypadku mam wykupione assistance i w wersji rozszerzonej, więc na chwilę obecną się nie martwię o to.

  7. Jaonna napisał(a):

    Na awarie osobiście polecam Starter24 – uratowali mnie na samym środku autostrady. nawet nie musieli mnie holować – po prostu naprawili samochód.

  8. Karol Kwiatkowski napisał(a):

    Ja też polece serwisy mobilne, zwłaszcza jak jeździmy dużymi wozami 🙂 U nas w firmie mamy dogadane naprawy za granica z hussar-pomoc.com i jest z tym dużo mniej zachodu. Zwłaszcza jak jest lipna pogoda, roaming kosztuje miliard i mamy szukać czegoś innego

  9. ancik napisał(a):

    mnie przekonała oferta Gwarancji Get Help http://gethelp.pl/. Mają nawet specjalną aplikację na telefon z geolokacją, nie trzeba wiedzieć gdzie się jest- sami cię namierza. Pracownicy Get Help dojada na miejsce, masz naprawy na miejscu w ramach gwarancji ale jak wymaga i holowanie do serwisu i naprawy. Warto moim zdaniem skorzystać

Tagi: AC, assistance, awria, droga, Holowanie, laweta, OC, pęknięcie opony, trójkąt ostrzegawczy, ubezpieczenie, usterka, zmiana koła