Amortyzatory, które ładują akumulator?

Brzmi dość dziwnie, ale to fakt. Niemiecka firma Audi przygotowała rozwiązanie, które ma odzyskiwać energię podczas jazdy po nierównych drogach.

Dziś każda cząstka energii wydaje się być na wagę złota. Systemy jej odzyskiwania działają wtedy, gdy tylko kierowca zdejmie nogę z gazu, a jeszcze wydajniej podczas hamowania. Ruch nadwozia to energia kinetyczna i wartą ją wykorzystać do ładowania akumulatora. Dlaczego więc korzystać wyłącznie z ruchu poziomego, skoro pionowy także produkuje energię?

Do takiego wniosku doszli inżynierowie z Ingolstadt. Zaproponowali rewolucyjne rozwiązanie nazwane roboczo eROT. Jest to pojazd, w którym tradycyjne tłumiki drgań zastąpiono amortyzatorami elektromechanicznymi, będącymi w pewnym sensie rodzajem prądnicy. Obecnie amortyzatory zamieniają energię kinetyczną, którą mają za zadanie tłumić, w niepotrzebne nikomu ciepło oddawane do atmosfery. Nowy system Audi, każdy ruch pionowy nadwozia czy koła zamieni w energię elektryczną, wysyłaną do 48-woltowej instalacji.

Wydajność systemu rekuperacji w testach prowadzonych na niemieckich drogach oceniono na średnio od 100 do 150 W. W Polsce można liczyć na nieco więcej, w Europie wschodniej jeszcze więcej, a w zasadzie im gorsza nawierzchnia tym lepiej. Rozpiętość faktyczna jak pokazały testy jest większa: od 3 W na autostradzie z nowym asfaltem do 613 W na trzeciorzędnej, wyboistej drodze. Przekłada się to średnio na oszczędność do 3g CO2 na kilometr.

Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest możliwość łatwiejszego dostosowania charakterystyki pracy amortyzatora niż ma to miejsce obecnie. System elektromechaniczny oddzielnie traktuje charakterystykę ściskania i odbicia, niemal jak w konstrukcjach wyczynowych. Tym samym, samochód może być miękko zestrojony i jednocześnie nie będzie przechylał się na zakrętach. Pogodzenie takich sprzeczności było do tej pory bardzo trudne technicznie i kosztowne.

Warto zwrócić uwagę na ilustrację pokazującą nowe amortyzatory umieszczone poziomo. Przypominają w sensie geometrycznym konstrukcję z drążkami skrętnymi. Mają tę zaletę nad amortyzatorami umieszczonymi w pionie lub pod kątem, że zajmują mniej przestrzeni i tym samym dają konstruktorom kabiny większe pole do popisu.

Czy rozwiązanie to zostanie wprowadzone do produkcji seryjnej? Audi nie wyklucza takiej możliwości, ale wcześniej musi zostać wprowadzona instalacja 48V. To ona jest kluczowa dla urządzeń elektrycznych pozwalających zwiększyć wydajność samochodu. Już teraz firma w modelu S Q7 zastosowała elektryczną sprężarkę doładowującą, która jest zasilana z małej sieci 48V specjalnie przygotowanej dla tego urządzenia. Gdy takie napięcie stanie się standardem dla całego samochodu, czeka nas wielka rewolucja w motoryzacji.

Tagi: amortyzatory elektromechaniczne, amortyzatory ładujące akumulator, Audi, zawieszenie odzyskujące energię